Przypowieści Salomona 27

Przypowieści Salomona, rozdział 27 — pełny tekst w przekładzie Biblii Gdańskiej (27 wersetów). W czytniku obok niego stoją pozostałe przekłady (Nowa Biblia Gdańska, Przekład literacki, Uwspółcześniona Biblia Gdańska i Przekład dosłowny), a pod każdym wersetem rozbiór na wyrazy hebrajskie i greckie oraz komentarz.

Przypowieści Salomona 27 — Biblia Gdańska

1 Nie chlub się ze dnia jutrzejszego; bo nie wiesz, coć przyniesie dzień dzisiejszy.

2 Niechaj cię kto inny chwali, a nie usta twoje; obcy, a nie wargi twoje.

3 Ciężkić jest kamień, i piasek ważny; ale gniew głupiego cięższy, niż to oboje.

4 Okrutnyć jest gniew, i nagła popędliwość; ale przed zazdrością któż się ostoi?

5 Lepsza jest przymówka jawna, niżeli miłość skryta.

6 Lepsze są rany od przyjaciela, niż łagodne całowanie człowieka nienawidzącego.

7 Dusza nasycona i plastr miodu podepcze; ale głodnej duszy i gorzkość wszelaka słodka.

8 Jako ptak odlatuje od gniazda swojego: tak człowiek odchodzi od miejsca swego.

9 Jako maść i kadzenie uwesela serce: tak słodkość przyjaciela uwesela więcej, niż własna rada.

10 Przyjaciela twego, i przyjaciela ojca twego nie opuszczaj, a do domu brata twego nie wchodź w dzień utrapienia twego; bo lepszy sąsiad bliski, niż brat daleki.

11 Bądź mądrym, synu mój! a uweselaj serce moje, abym miał co odpowiedzieć temu, któryby mi urągał.

12 Ostrożny, upatrując złe, ukrywa się; ale prostak wprost idąc, w szkodę popada.

13 Weźmij szatę tego, któryć ręczył za obcego; a od tego, który ręczył za cudzoziemkę, weźmij zastaw jego.

14 Temu, który przyjacielowi swemu wielkim głosem rano wstawając błogosławi, poczytane to będzie za przeklęstwo.

15 Kapanie ustawiczne w dzień gwałtownego deszczu, i żona swarliwa są sobie podobni;

16 Kto ją kryje, kryje wiatr, a wonią wyda; jako olejek wonny w prawej ręce jego.

17 Żelazo żelazem bywa naostrzone; tak mąż zaostrza oblicze przyjaciela swego.

18 Kto strzeże drzewa figowego, pożywa owocu jego; także kto strzeże pana swego, uczczony będzie.

19 Jako się w wodzie twarz przeciwko twarzy ukazuje: tak serce człowiecze przeciw człowiekowi.

20 Piekło i zatracenie nie mogą być nasycone; także i oczy ludzkie nasycić się nie mogą.

21 Tygiel srebra a piec złota doświadcza, a człowieka wieść sławy jego.

22 Choćbyś głupiego i w stępie między krupami stąporem stłukł, nie odejdzie od niego głupstwo jego.

23 Doglądaj pilnie dobytku twego, a miej pieczę o trzodach twoich.

24 Boć nie na wieki trwa bogactwo, ani korona od narodu do narodu.

25 Gdy wzrasta trawa, a ukazują się zioła, tedy z gór siano zbierają.

26 Owce będą na szaty twoje, a nagrodą polną kozły.

27 Nadto dostatek mleka koziego na pokarm twój, na pokarm domu twego, i na pożywienie dziewek twoich.

Komentarz do rozdziału: Przypowieści Salomona 27

Komentarz Paruzyjno-Epifaniczno-Bazylejski w dwóch warstwach. Paruzja — Komentarz Berejski C.T. Russella. Epifania i Bazylea — wypisy z „Teraźniejszej Prawdy” i Epifanicznych Wykładów Pisma Świętego (P.S.L. Johnson, R.G. Jolly); przy każdym wypisie stoi rocznik i strona, a autorstwo ustalone po roczniku jest przybliżeniem.

Przypowieści Salomona 27:1

Epifania i Bazylea:

„Nie chlub się z dnia jutrzejszego; bo nie wiesz, coć przyniesie dzień dzisiejszy” — niech nikt nie chwali się tym co zamierza uczynić; ponieważ nie wie co przyszłość przyniesie. (TP 1946, s. 74)

Przypowieści Salomona 27:2

Epifania i Bazylea:

„Niechaj cię kto inny chwali, a nie usta twoje; obcy a nie wargi twoje” — kto się chwali ten się gani, przeto niech cię inni chwalą, a nie chwal się sam. (TP 1946, s. 74)

Przypowieści Salomona 27:3

Epifania i Bazylea:

„Ciężkić jest kamień i piasek ważny, ale gniew głupiego cięższy niż to oboje” — złość błądziciela przeważa ciężki kamień i kupę piasku. (TP 1946, s. 74)

Przypowieści Salomona 27:4

Epifania i Bazylea:

„Okrutnyć jest gniew i nagła popędliwość; ale przed zazdrością któż się ostoi” — gniew sprowadza okrucieństwa, a popędliwość wylewy; lecz te są łatwiejsze do znoszenia niż zazdrość. (TP 1946, s. 74)

Przypowieści Salomona 27:5

Epifania i Bazylea:

„Lepsza jest przymówka jawna niżeli miłość skryta” — publiczne napominanie za dokonane zło jest lepsze niż ukryta miłość, wstrzymująca się od potrzebnego napomnienia. (TP 1946, s. 74)

Przypowieści Salomona 27:6

Epifania i Bazylea:

„Lepsze są rany od przyjaciela niż łagodne całowanie człowieka nienawidzącego” — jeżeli przyjaciel napominając nas dla naszego dobra zrani nasze uczucia, on jest wierny naszym interesom; natomiast wyrazy miłości od nieprzyjaciela są obłudne. (TP 1946, s. 74)

Przypowieści Salomona 27:7

Paruzja (C.T. Russell):

„Dusza nasycona” — osoba, człowiek.

„głodnej duszy” — istota, osoba.

Epifania i Bazylea:

„Dusza nasycona i plastr miodu podepcze; ale głodnej duszy i gorzkość wszelaka słodka” — najwyborniejsze przysmaki prawdy są wstrętne osobie przesyconej; ale temu, co odczuwa głód prawdy, sprawiedliwości i świętobliwości, najmniej apetyczne jej części są zadowalające. (TP 1946, s. 74)

Przypowieści Salomona 27:8

Epifania i Bazylea:

„Jako ptak odlatuje od gniazda swojego; tak człowiek odchodzi od miejsca swego” — mąż, który zgubi drogę do domu swego jest jak zgubiony ptak. (TP 1946, s. 74)

Przypowieści Salomona 27:9

Epifania i Bazylea:

„Jako maść i kadzenie uwesela serce: tak słodkość przyjaciela uwesela więcej niż własna rada” — serdeczne dorady od prawdziwego brata są słodko wonnymi zapachami. (TP 1946, s. 74)

Przypowieści Salomona 27:10

Epifania i Bazylea:

„Przyjaciela twego i przyjaciela ojca twego nie opuszczaj, a do domu brata twego nie wchodź w dzień utrapienia twego; bo lepszy sąsiad bliski niż brat daleki” — brat epifaniczny nie powinien porzucać swego przyjaciela, ani epifanicznego posłańca; ale w dzień, gdy bywa karany dla Prawdy, niechaj nie szuka pociechy od cielesnych braci: bo jest lepiej mieć brata w Prawdzie niż brata cielesnego. (TP 1946, s. 74)

Przypowieści Salomona 27:11

Epifania i Bazylea:

„Bądź mądrym synu mój! A uweselaj serce moje, abym miał co odpowiedzieć temu, któryby mi urągał” — posłaniec epifaniczny napomina swoich symbolicznych synów, aby mieli znajomość Prawdy, a przez to by mógł odpowiedzieć tym, którzy mu zarzucają, iż jest powodem przekleństwa tym, którym służy. (TP 1946, s. 74)

Przypowieści Salomona 27:12

Epifania i Bazylea:

„Ostrożny upatrując złe ukrywa się; ale prostak wprost idąc w szkodę popada” — roztropny przewiduje nadchodzącą klęskę i czyni zapobiegawcze kroki; ale niedojrzali z braku przezorności wpadają w nią. (TP 1946, s. 74)

Przypowieści Salomona 27:13

Epifania i Bazylea:

„Weźmij szatę tego, któryć ręczył za obcego; a od tego który ręczył za cudzoziemkę weźmij zastaw jego” — władze człowiekowi są odjęte, gdy staje się stronnikiem obcych wodzów, i władze są mu odjęte gdy staje się zwolennikiem wszetecznej sekty. (TP 1946, s. 74)

Przypowieści Salomona 27:14

Epifania i Bazylea:

„Temu, który przyjacielowi swemu wielkim głosem rano wstając błogosławi, poczytane to będzie za przekleństwo” — jeżeli ktoś bardzo okazale i pracowicie ogłasza swego przyjaciela, to takie ogłaszanie obróci się w naganę temu ostatniemu w swoim czasie. (TP 1946, s. 74)

Przypowieści Salomona 27:15

Epifania i Bazylea:

„Kapanie ustawiczne w dzień gwałtownego deszczu, i żona swarliwa są sobie podobni” — ciągłe kapanie na kogoś deszczu i słowa kłótliwej żony sprawiają jednakową nieprzyjemność. (TP 1946, s. 74)

Przypowieści Salomona 27:16

Epifania i Bazylea:

„Kto ją kryje kryje wiatr, a wonią wyda; jako olejek wonny w prawej ręce jego” — ukrywanie jej postępowania jest jako ukrywanie wiatru i wonności w prawej ręce. (TP 1946, s. 74)

Przypowieści Salomona 27:17

Epifania i Bazylea:

„Żelaza żelazem bywa naostrzone; tak mąż zaostrza oblicze przyjaciela swego” — jako żelazo ostrzy żelazo przez tarcie jednym o drugie, tak powinien człowiek przyjaźnie usposobić swego przyjaciela. (TP 1946, s. 74)

Przypowieści Salomona 27:18

Epifania i Bazylea:

„Kto strzeże drzewa figowego pożywa owoców jego; także kto strzeże pana swego uczczony będzie” — temu kto dba o swój interes, będzie miał zysk z niego; a ten kto jest wierny interesom swego mistrza będzie przez niego uczczony. (TP 1946, s. 74)

Przypowieści Salomona 27:19

Epifania i Bazylea:

„Jako się w wodzie twarz przeciwko twarzy ukazuje; tak serce człowiecze przeciw człowiekowi” — jak woda odzwierciedla twarz tego, kto w nią spogląda; tak serce przyjaciela odzwierciedla serce drugiego. (TP 1946, s. 74)

Przypowieści Salomona 27:20

Paruzja (C.T. Russell):

„Piekło” — szeol, grób.

„nie są nasycone” — nie można dostatecznie zapełnić.

Epifania i Bazylea:

„Piekło i zatracenie nie mogą być nasycone; także i oczy ludzkie nasycić się nie mogą” — jak Hades i Gehenna nigdy nie są nasycone, tak pożądliwe serce człowieka nigdy nie nasyca się tym, co już zyskało. (TP 1946, s. 74) (zatracenie - zniszczenie). (TP 1984, s. 55)

Przypowieści Salomona 27:21

Epifania i Bazylea:

„Tygiel srebra, a piec złota doświadcza a człowiecza wieść sławy jego” — jak tygiel przygotowany jest do srebra, a piec do złota dla przedstawienia ich prawdziwego charakteru, tak jest to, co ktoś ocenia, objawem jego charakteru. (TP 1946, s. 74)

Przypowieści Salomona 27:22

Epifania i Bazylea:

„Choćbyś głupiego i wstępie między krupami stąporem stłukł, nie odejdzie od niego głupstwo jego” — chociaż boleśnie karany bywa obłudnik z zacnymi, to jednak błędu stale się trzyma. (TP 1946, s. 74)

Przypowieści Salomona 27:23

Epifania i Bazylea:

„Doglądaj pilnie dobytku twego, a miej pieczę o trzodach twoich” — niech posłaniec epifaniczny będzie pilny odnośnie swych duchowych obowiązków i interesu. (TP 1946, s. 74)

Przypowieści Salomona 27:24

Epifania i Bazylea:

„Boć nie na wieki trwa bogactwo, ani korona od narodu do narodu” — ponieważ nie doglądane duchowe posiadłości nie będą długotrwałymi; ani jego duchowe przywileje nie utrzymają się automatycznie na wieki. (TP 1946, s. 74)

Przypowieści Salomona 27:25

Epifania i Bazylea:

„Gdy wzrasta trawa ukazują się zioła, tedy z gór siano zbierają” — przy takiej pilności usprawiedliwieni z wiary w trzech grupach lewickich W.Ew. zakwitną. (TP 1946, s. 74)

Przypowieści Salomona 27:26

Epifania i Bazylea:

„Owce będą na szaty twoje, a nagrodą polną kozły” — członkowie M.St. będą jego protekcją; a członkowie W.G. stanowić będą Obóz epifaniczny. (TP 1946, s. 74)

Przypowieści Salomona 27:27

Epifania i Bazylea:

„Nadto dostatek mleka koziego, na pokarm twój, na pokarm domu twego, i na pożywienie dziewek twoich” — oni wytworzą dostatek dla utracjuszy koron przychodzących do Prawdy i dla obozujących w Epifanii i na poparcie dla usługujących M.G. (TP 1946, s. 74)

Literatura o rozdziale Przypowieści Salomona 27

Pozycje biblioteki, które przywołują wersety tego rozdziału — po kilka z każdego zbioru. Pełną listę dla pojedynczego wersetu pokazuje czytnik po kliknięciu w werset.

Wszystkie rozdziały: Przypowieści Salomona

Biblia Gdańska (1632) — Tekst w domenie publicznej.