Ewangelia Marka 8

Ewangelia Marka, rozdział 8 — pełny tekst w przekładzie Biblii Gdańskiej (38 wersetów). W czytniku obok niego stoją pozostałe przekłady (Nowa Biblia Gdańska, Przekład literacki, Uwspółcześniona Biblia Gdańska i Przekład dosłowny), a pod każdym wersetem rozbiór na wyrazy hebrajskie i greckie oraz komentarz.

Ewangelia Marka 8 — Biblia Gdańska

1 A w oneż dni, gdy nader wielki lud był, a nie mieli, co by jedli, zwoławszy Jezus uczniów swoich, rzekł im:

2 Żal mi tego ludu; bo już trzy dni trwają przy mnie, a nie mają, co by jedli;

3 A jeźli je rozpuszczę głodne do domów ich, pomdleją na drodze; albowiem niektórzy z nich z daleka przyszli.

4 Tedy mu odpowiedzieli uczniowie jego: Skądże te kto będzie mógł nasycić chlebem tu na puszczy?

5 I spytał ich: Wieleż macie chlebów? A oni rzekli: Siedm.

6 I rozkazał ludowi, żeby usiadł na ziemi; a wziąwszy one siedm chlebów, podziękowawszy łamał, i dawał uczniom swoim, aby przed lud kładli; i kładli przed lud.

7 Mieli też trochę rybek, które pobłogosławiwszy, kazał i one przed lud kłaść.

8 Jedli tedy i nasyceni są, i zebrali, co zbyło ułomków, siedm koszów.

9 A było tych, co jedli, około czterech tysięcy; i rozpuścił je.

10 A wnet wstąpiwszy w łódź z uczniami swoimi, przyszedł w strony Dalmanutskie.

11 I wyszli Faryzeuszowie, a poczęli z nim spór wieść, szukając od niego znamienia z nieba, a kusząc go.

12 Tedy westchnąwszy serdecznie w duchu swym, rzekł: Przeczże ten rodzaj znamienia szuka? Zaprawdę powiadam wam, że nie będzie dane znamię temu rodzajowi.

13 I opuściwszy ich, wstąpił zasię w łódź, i przeprawił się na drugą stronę.

14 A zapomnieli byli uczniowie wziąć z sobą chleba, i nie mieli z sobą nic więcej, tylko jeden chleb w łodzi.

15 Tedy im przykazał, mówiąc: Baczcież, a strzeżcie się kwasu Faryzeuszów i kwasu Herodowego.

16 I rozmawiali między sobą i rzekli: O tem snać mówi, że nie mamy chleba.

17 Co poznawszy Jezus, rzekł im: O czemże rozmawiacie, iż nie macie chleba? Jeszczeż nie baczycie i nie zrozumiewacie? Jeszczeż macie serce swoje zdrętwiałe?

18 Oczy mając nie widzicie, i uszy mając nie słyszycie, i nie pamiętacie?

19 Gdym onych pięć chlebów łamał między pięć tysięcy ludzi, wiele żeście pełnych koszów ułomków zebrali? Rzekli mu: Dwanaście;

20 A gdym onych siedm chlebów łamał między cztery tysiące ludzi, wieleście koszów pełnych ułomków zebrali? A oni rzekli: Siedm.

21 A on im rzekł: Jakoż tedy nie rozumiecie?

22 Potem przyszedł do Betsaidy; i przywiedli do niego ślepego, prosząc go, aby się go dotknął.

23 A ująwszy onego ślepego za rękę, wywiódł go precz za miasteczko, i plunąwszy na oczy jego, włożył na niego ręce, i pytał go, jeźliby co widział.

24 A on spojrzawszy w górę, rzekł: Widzę ludzi; bo widzę, że chodzą jako drzewa.

25 Potem zasię włożył ręce na oczy jego, i rozkazał mu w górę spojrzeć; i uzdrowiony jest na wzroku, tak że i z daleka wszystkich jasno widział.

26 I odesłał go do domu jego, mówiąc: I do tego miasteczka nie wchodź, i nikomu z miasteczka nie powiadaj.

27 Tedy wyszedł Jezus i uczniowie jego do miasteczek należących do Cezaryi Filipowej, a w drodze pytał uczniów swoich, mówiąc im: Kimże mię powiadają być ludzie?

28 A oni mu odpowiedzieli: Jedni Janem Chrzcicielem, a drudzy Elijaszem, a drudzy jednym z proroków.

29 Ale on im rzekł: A wy kim mię być powiadacie? A odpowiadając Piotr, rzekł mu: Tyś jest on Chrystus.

30 I przygroził im, aby o nim nikomu nie powiadali.

31 I począł je nauczać, że Syn człowieczy musi wiele ucierpieć, i odrzuconym być od starszych ludu, i od przedniejszych kapłanów i nauczonych w Piśmie, i być zabity, a po trzech dniach zmartwychwstać.

32 A to mówił jawnie. Tedy go Piotr wziąwszy na stronę, począł go strofować.

33 Ale on obróciwszy się, a wejrzawszy na ucznie swoje, zgromił Piotra, mówiąc: Idź ode mnie, szatanie; albowiem nie pojmujesz tego, co jest Bożego, ale co jest ludzkiego.

34 A zwoławszy ludu z uczniami swoimi, rzekł im: Ktokolwiek chce za mną iść, niech samego siebie zaprze, a weźmie krzyż swój, i naśladuje mię.

35 Albowiem kto by chciał zachować duszę swą, straci ją; a kto by stracił duszę swą dla mnie i dla Ewangielii, ten ją zachowa.

36 Bo cóż pomoże człowiekowi, choćby wszystek świat pozyskał, a szkodowałby na duszy swojej?

37 Albo co za zamianę da człowiek za duszę swoję?

38 Albowiem kto by się wstydził za mię i za słowa moje między tym rodzajem cudzołożnym i grzesznym, i Syn człowieczy wstydzić się za niego będzie, gdy przyjdzie w chwale Ojca swego z Anioły świętymi.

Komentarz do rozdziału: Ewangelia Marka 8

Komentarz Paruzyjno-Epifaniczno-Bazylejski w dwóch warstwach. Paruzja — Komentarz Berejski C.T. Russella. Epifania i Bazylea — wypisy z „Teraźniejszej Prawdy” i Epifanicznych Wykładów Pisma Świętego (P.S.L. Johnson, R.G. Jolly); przy każdym wypisie stoi rocznik i strona, a autorstwo ustalone po roczniku jest przybliżeniem.

Ewangelia Marka 8:9

Paruzja (C.T. Russell):

„Około 4 tysięcy” — Gdy sam był kuszony, nie chciał w cudowny sposób zaspokoić swojego głodu.

Ewangelia Marka 8:15

Paruzja (C.T. Russell):

„Kwasu” — Zepsucie, grzech, błąd.

„Faryzeuszów” — Wyobrażają różnych dygnitarzy kościelnych, rady, synody nominalnego kościoła.

„Herodowego” — Wyobraża ziemskich królów.

Epifania i Bazylea:

„Kwasu” — Kwas jest wynikiem fermentacji, czyli zepsucia z powodu zawartych w nim składników psujących i jest figurą na umysłowe, moralne i religijne zepsucie -- grzech, błąd samolubstwo i światowość. (TP 1946, s. 59) Kwaszony chleb przedstawiałby zatem stan zepsucia przez grzech, błąd, samolubstwo i światowość, i wolność od Prawdy, sprawiedliwości, miłości i niebiańskich myśli. (TP 1946, s. 59) Kwasu światowości. (TP 1962, s. 29)

Ewangelia Marka 8:29

Paruzja (C.T. Russell):

„Piotr” — Prawdopodobnie był między apostołami najstarszy wiekiem, a zarazem mówcą.

Ewangelia Marka 8:30

Paruzja (C.T. Russell):

„Nikomu nie powiadali” — Ponieważ ta wiadomość mogłaby przeszkodzić daniu Okupu, lub sprowadzić śmierć przed czasem.

Ewangelia Marka 8:31

Paruzja (C.T. Russell):

„I począł je nauczać” — Gdy Jezus przez trzy lata głosił o błogosławieństwach Królestwa, natenczas zaczął mówić o cierpieniach, zostawiając przykład z siebie, że wpierw słuchaczy powinno się przygotować i nauczyć o Restytucji, zanim zacznie się im przedstawiać trudności i cierpienia wąskiej drogi.

„A po trzech dniach” — Wyobrażają piąty, szósty i część siódmego tysiącletniego dnia (licząc od stworzenia Adama, a od narodzenia Jezusa 1, 2 i 3-ci dzień tysiącletni).

Ewangelia Marka 8:32

Paruzja (C.T. Russell):

„Tedy Piotr” — Możliwe, iż on wbił się w pychę z powodu słów uznania, jakie Pan Jezus przed chwilą o nim wypowiedział.

„Wziąwszy Go” — Na stronę (by inni nie słyszeli co miał Panu powiedzieć).

„Począł strofować” — Przedstawiać Jezusowi swój plan nawrócenia świata przez ich głoszenie słowa Prawdy.

Ewangelia Marka 8:33

Paruzja (C.T. Russell):

„Zgromił Piotra” — Pan Jezus nie czekał, aż on dokończy swoje wywody. "Niech was niewielu będzie nauczycielami bracia moi wiedząc, że cięższy sąd odniesiemy", Jakub 3:1.

„Idź ode mnie szatanie” — Przeciwnik Boży i tych, co zostają w harmonii z Bogiem, który stara się przeszkodzić pracy. "Komu stawiacie się za sługi ... tegoście sługami", Rzym. 6:15.

„Co jest Bożego” — Mądrość pochodzi z góry.

„Ale co jest ludzkiego” — Mądrość świata. Doświadczenie to przyszło około Wielkanocy. Jest to czas, w którym lud Boży znajduje się w największym niebezpieczeństwie potknięcia się.

Epifania i Bazylea:

„Idź ode mnie szatanie” — przeciwniku. (TP 1967, s. 46,47) Jezus nie miał na myśli, że Piotr był opętany przez diabła. Raczej słowo szatan w oryginale znaczy „przeciwnik” i było ono właściwie używane w odniesieniu do jakiejkolwiek osoby zajmującej przeciwne stanowisko lub sprzeciwiającej się drugim. Wielki przeciwnik nazwany jest Szatanem i słowo to użyte w odniesieniu do niego jest imieniem własnym. (TP 1967, s. 46,47)

„jesteś mi zgorszeniem” — kamieniem obrażenia. (TP 1967, s. 46,47)

Ewangelia Marka 8:34

Paruzja (C.T. Russell):

„Ktokolwiek” — Już jest uczniem.

„Chce za mną iść” — Być naśladowcą moim.

„Niech siebie zaprze” — Niech ofiaruje siebie i swoje osobiste dążenia i ambicje. Umartwić swoją wolę zupełnie, pozbyć się jej, a nie tylko jakby ją nadwyrężyć. To nie liczy się i nie może uchodzić za krzyż. Pozbycie się woli własnej, a przyjęcie woli Bożej powinno być uczynione z radością, inaczej służba przymuszona nie może być przyjemną Bogu. "Pragnę czynić wolę Twoją o Boże", Psalm 40:9. "Jeśliśmy z Nim umarli, z Nim żyć będziemy", 2 Tym. 2:11.

„Weźmie” — Stanowcze przedsięwzięcie.

„Krzyż swój” — Cierpienia z powodu doświadczeń w niepowodzeniu, trudnościach wynikających z umartwiania swej woli, a czynienia woli Bożej w niekorzystnych warunkach.

„Naśladuje mnie” — "Nie według ciała chodzimy, ale według ducha", Rzym. 8:4.

Ewangelia Marka 8:35

Paruzja (C.T. Russell):

„Zachować duszę swą” — "Psychę" - duszę, życie, istotę.

„Straci ją” — Dla Chrystusa przez ofiarowanie siebie i ziemskich korzyści.

Epifania i Bazylea:

„Albowiem ktoby chciał zachować duszę swą” — swoje obecne ziemskie życie. (TP 1982, s. 4)

„a ktoby stracił duszę swą” — swoje obecne ziemskie życie, przez życie w samozaparciu dla sprawy Chrystusa. (TP 1982, s. 4)

„ten ją zachowa” — zyskując życie wieczne w Królestwie. (TP 1982, s. 4)

Ewangelia Marka 8:36

Paruzja (C.T. Russell):

„Szkodowałby na duszy” — "Psyche" - istota.

Epifania i Bazylea:

„choćby wszystek świat pozyskał, a szkodowałby na duszy swojej” — na życiu swoim — przyszłym życiu w Królestwie. (TP 1982, s. 4)

Literatura o rozdziale Ewangelia Marka 8

Pozycje biblioteki, które przywołują wersety tego rozdziału — po kilka z każdego zbioru. Pełną listę dla pojedynczego wersetu pokazuje czytnik po kliknięciu w werset.

Wszystkie rozdziały: Ewangelia Marka

Biblia Gdańska (1632) — Tekst w domenie publicznej.