Księga Sędziów 8

Księga Sędziów, rozdział 8 — pełny tekst w przekładzie Biblii Gdańskiej (35 wersetów). W czytniku obok niego stoją pozostałe przekłady (Nowa Biblia Gdańska, Przekład literacki, Uwspółcześniona Biblia Gdańska i Przekład dosłowny), a pod każdym wersetem rozbiór na wyrazy hebrajskie i greckie oraz komentarz.

Księga Sędziów 8 — Biblia Gdańska

1 I rzekli do niego mężowie z Efraim: Przeczżeś to nam uczynił, iżeś nas nie wezwał, gdyś szedł walczyć przeciwko Madyjanitom? i swarzyli się z nim srodze.

2 A on rzekł: Cóżem ja takiego uczynił, jako wy? izali nie lepsze jest poślednie zbieranie wina Efraimowe, niż pierwsze zbieranie Abieserowe?

3 W rękę waszą podał Bóg książęta Madyjańskie, Oreba i Zeba; i cóżem mógł takiego uczynić, jako wy? Tedy się uśmierzył duch ich przeciw niemu, gdy mówił te słowa.

4 A gdy przyszedł Giedeon do Jordanu, przeprawił się przezeń sam, i trzy sta mężów, którzy z nim byli spracowani w pogoni.

5 I rzekł do mieszczan w Sokot: Dajcie proszę po bochenku chleba ludowi, który idzie za mną, bo są spracowani, a ja będę gonił Zebeę i Salmana, króle Madyjańskie.

6 Ale mu rzekli przedniejsi z Sokot: Izali już moc Zeby i Salmana jest w rękach twoich, żebyśmy dać mieli wojsku twemu chleba?

7 Którym rzekł Giedeon: Więc kiedy poda Pan Zebeę i Salmana w rękę moję, tedy będę młócił ciała wasze cierniem z tej puszczy i ostem.

8 Szedł zasię stamtąd do Fanuel, i mówił także do nich; ale mu odpowiedzieli mężowie z Fanuel, jako odpowiedzieli mężowie w Sokot.

9 Tedy też powiedział mężom z Fanuel, mówiąc: Gdy się wrócę w pokoju, rozwalę tę wieżę.

10 Ale Zebee i Salmana byli w Karkor, i wojska ich z nimi około piętnastu tysięcy, wszyscy, którzy byli pozostali ze wszystkiego wojska z ludzi od wschodu słońca; a pobitych było sto i dwadzieścia tysięcy mężów walecznych.

11 Tedy ciągnął Giedeon drogą tych, co mieszkali w namiociech, od wschodu słońca Nobe i Jegbaa, i uderzył na obóz, (a obóz się był ubezpieczył,)

12 A uciekli Zebee i Salmana, i gonił je, i pojmał onych dwóch królów Madyjańskich, Zebeę i Salmana, i wszystko wojsko ich strwożył.

13 Potem się wrócił Giedeon, syn Joasów, z bitwy, niż weszło słońce;

14 A pojmawszy młodzieńca z mężów Sokot, wypytał go, który spisał mu przedniejszych w Sokot i starszych jego, siedemdziesiąt i siedem mężów.

15 A przyszedłszy do mężów Sokot, rzekł: Otóż Zebeę i Salmana, którymiście mi urągali, mówiąc: Izali moc Zeby i Salmana jest w rękach twoich, abyśmy mieli dać mężom twoim spracowanym chleba?

16 Przetoż wziąwszy starsze miasta onego, i ciernia z onej pustyni i ostu, dał na nich przykład innym mężom Sokot.

17 Wieżę też Fanuel rozwalił, i pobił męże miasta.

18 Rzekł potem do Zeby i do Salmana: Co zacz byli mężowie oni, któreście pobili w Tabor? A oni odpowiedzieli: Takowi byli jakoś ty; każdy z nich na wejrzeniu był, jako syn królewski.

19 I rzekł: Braciać to moi, synowie matki mojej byli; żywie Pan, byście je byli żywo zachowali, nie pobiłbym was.

20 I rzekł do Jetra, pierworodnego swego: Wstań, a pobij je. Ale nie dobył młodzieńczyk miecza swego, przeto iż się bał; bo jeszcze był pacholęciem.

21 Tedy rzekli Zebee i Salmana: Wstań ty, a rzuć się na nas; bo jaki mąż, taka siła jego. A tak wstawszy Giedeon, zabił Zebeę i Salmana, i pobrał klejnoty, które były na szyjach wielbłądów ich.

22 I rzekli Izraelczycy do Giedeona: Panuj nad nami, i ty, i syn twój, i syn syna twego; boś nas wybawił z ręki Madyjańczyków.

23 Na to odpowiedział im Giedeon: Nie będę ja panował nad wami, ani będzie panował syn mój nad wami; Pan panować będzie nad wami.

24 Nadto rzekł do nich Giedeon: Będę was prosił o jednę rzecz, aby mi każdy z was dał nausznicę z łupu swego; (bo nausznice złote mieli, będąc Ismaelczykami.)

25 I rzekli: Radzić damy; i rozpostarłszy szatę rzucali na nię każdy nausznicę z łupów swoich.

26 I była waga nausznic onych złotych, które sobie uprosił, tysiąc i siedemset syklów złota, oprócz klejnotów i zawieszenia i szat szarłatowych, które były na królach Madyjańskich, i oprócz łańcuchów, które były na szyjach wielbłądów ich.

27 I sprawił z tego Giedeon Efod, a położył go w mieście swem w Efra; i scudzołożył się tam wszystek Izrael, chodząc za nim, a było to Giedeonowi i domowi jego sidłem.

28 A tak byli poniżeni Madyjańczycy przed synami Izraelskimi, i nie podnieśli więcej głowy swojej; i była w pokoju ziemia przez czterdzieści lat za dni Giedeona.

29 Wrócił się tedy Jerobaal, syn Joasów, i mieszkał w domu swoim.

30 A miał Giedeon siedmdziesiąt synów, którzy poszli z biódr jego; albowiem miał wiele żon.

31 Miał też założnicę, która była z Sychem, a ta mu urodziła syna, i dała mu imię Abimelech.

32 Umarł potem Giedeon, syn Joasów, w starości dobrej, a pogrzebion jest w grobie Joasa, ojca swego w Efra, które jest ojca Esrowego.

33 A gdy umarł Giedeon, odwrócili się synowie Izraelscy, i scudzołożyli się, idąc za Baalem, i postawili sobie Baalberyt za boga.

34 I nie pamiętali synowie Izraelscy na Pana, Boga swego, który je wyrwał z rąk wszystkich nieprzyjaciół ich okolicznych;

35 I nie uczynili miłosierdzia z domem Jerobaala Giedeona według wszystkich dobrodziejstw, które on był uczynił Izraelowi.

Komentarz do rozdziału: Księga Sędziów 8

Komentarz Paruzyjno-Epifaniczno-Bazylejski w dwóch warstwach. Paruzja — Komentarz Berejski C.T. Russella. Epifania i Bazylea — wypisy z „Teraźniejszej Prawdy” i Epifanicznych Wykładów Pisma Świętego (P.S.L. Johnson, R.G. Jolly); przy każdym wypisie stoi rocznik i strona, a autorstwo ustalone po roczniku jest przybliżeniem.

Księga Sędziów 8:1

Epifania i Bazylea:

„mężowie z Efraim” — M.G. (TP 1926, s. 37)

„Przeczżeś to nam uczynił, iżeś nas nie wezwał” — pokazuje, jak M.G. jako klasa mieli obrażać się i szemrać. Oni doznali zawodu w różnych formach, z powodu że przyszli za późno do wysokiego powołania. (TP 1947, s. 52)

„I swarzyli się z nim srodze” — Ponieważ ich zawód był bardzo wielki, powodujący niezadowolenie, był więc powodem dla nich jako klasy do silnego sprzeczania się z Panem, że nie byli powołani w czasie aby mieć ten sam przywilej co mieli Wybrani, tj ażeby w zupełności i we właściwym duchu mieć udział w pierwszej walce pozaiguralnego Gedeona, w pierwszym uderzeniu Jordanu, w wyznawaniu grzechów nad Kozłem Azazela, i w wykonywaniu zapisanego sądu. ( zarzucali br. J. że on jest powodem tego, że się za późno poświęcili) (TP 1947, s. 52)

Księga Sędziów 8:2

Epifania i Bazylea:

„A on rzekł” — nasz Pan. (TP 1947, s. 53)

„Izali nie lepsze jest poślednie zbieranie wina Efraimowe, niż pierwsze zbieranie Abieserowe?” — Praca, w której ogromna liczba M.G. brała udział z Lewitami, odbywała się na większą skalę, aniżeli praca naszego Pana i Jego pozafiguralnych trzystu. (TP 1947, s. 53)

Księga Sędziów 8:3

Epifania i Bazylea:

„I cóżem mógł takiego uczynić jako wy?” — Nasz Pan dał tę odpowiedź pozafiguralnie przez deklarację Jego ludu, gdy odróżnił tę stosunkowo małą pracę dokonaną w latach 1914-1916, od wielkiej pracy począwszy od 1917 r. (TP 1947, s. 53)

Księga Sędziów 8:4

Epifania i Bazylea:

„A gdy przyszedł Gedeon do Jordanu” — odnosi się do pierwszej walki. To wydarzenie miało miejsce przed tym zanim lud (9 700) rozpoczął pogoń za Madianitami po wschodniej stronie Jordanu. Gedeon przechodził natomiast z zachodniej strony na wschodnią. (TP 1947, s. 53,54)

„spracowani w pogoni” — mali w liczbie i zasobach. (TP 1947, s. 53,54)

Księga Sędziów 8:5

Epifania i Bazylea:

„Sokot” — znaczy przybytki. Miasto Sokot wyobraża Towarzystwo, jako rząd religijny. Wydarzenia opisane tutaj zaczęły w pozafigurze wypełniać się 17.05.1920, gdy br. J. jadąc z Easton Pa, odwiedził kwaterę Betel w Brooklynie i kwaterę P. B. I. (TP 1947, s. 54,55)

„Dajcie proszę po bochenku chleba ludowi, który idzie za mną” — Prośba J. aby bracia w Towarzystwie pomogli wydać książkę z najstosowniejszych dzieł br. Russella i wydrukować broszurki o Piekle i Spirytyzmie, po cenie kolporterskiej. (TP 1947, s. 54,55)

„bo są spracowani” — bracia, którzy są ze mną nie mają odpowiednich zasobów pieniężnych i są w małej liczbie. (TP 1947, s. 54,55)

„a ja będę gonił Zebeę i Salmana” — nasz Pan przez J. powiedział braciom (wodzom Towarzystwa) Wise, Martin i zarządowi, że on z Jego wiernymi przygotował się do walki przeciwko naukom o wiecznych mękach i przytomności umarłych. (TP 1947, s. 54,55) Zeebe - nauka o wiecznych mękach; Saalman - nauka o przytomności umarłych. (TP 1926, s. 37)

„króle Madyjańskie” — jako głównym błędom błądzicieli. (TP 1947, s. 54,55)

Księga Sędziów 8:6

Epifania i Bazylea:

„Ale mu rzekli przedniejsi” — wyobrażają wodzów Towarzystwa. (TP 1947, s. 54,55)

„z Sokot” — miasto Sokot wyobraża Towarzystwo, jako rząd religijny. (TP 1947, s. 54,55)

„Izali już moc Zeby i Salmana jest w rękach twoich” — pogardliwe i znieważające odrzucenie prośby br. J. przez zarząd Towarzystwa. (TP 1947, s. 54,55) Następujące myśli są wyrażone w ich postępku: (TP 1947, s. 54,55) 1/ Mała liczba tych, którzy byli z nami ( z br. Johnsonem ), mogła być bezkarnie zignorowana i traktowana jako niezdolna do zwyciężenia tych dwóch królów, czyli błędów; (TP 1947, s. 54,55) 2/ rząd musiałby się pozbyć zdrowego rozumowania, gdyby uznał nas jako Pańskiego przedstawiciela, wg wzmianek podanych w liście; (TP 1947, s. 54,55) 3/ Pan w żaden sposób nie może nas używać, ponieważ mieliśmy złego ducha; (TP 1947, s. 54,55) 4/ Nie chcieli mieć nic do czynienia z nami i naszą pracą. (TP 1947, s. 54,55)

„żebyśmy mieli wojsku twemu dać chleba” — odmowa wydrukowania literatury. (TP 1947, s. 54,55)

Księga Sędziów 8:7

Epifania i Bazylea:

„będę młócił ciała wasze” — cielesny postępek tych grzeszników w duchowym Izraelu. (TP 1947, s. 55)

„cierniem” — ustępami biblijnymi. (TP 1947, s. 55)

„z tej puszczy i ostem” — faktami, które dojrzeją w stanie puszczy ( w odłączeniu ), w którym wierni się znajdują. (TP 1947, s. 55)

Księga Sędziów 8:8

Epifania i Bazylea:

„Szedł zasię stamtąd do Fanuel ( powinno być Penuel)” — Penuel znaczy przed Bogiem i wyobraża P.B.I. (TP 1947, s. 56)

„ale mu odpowiedzieli mężowie z Fanuel, jako odpowiedzieli mężowie z Sukot” — Odpowiedź P.B.I. była również odmowna, chociaż nie była pisana w tak pogardliwy sposób, jak odpowiedź Towarzystwa, wierzymy jednak, że zawierała fałszerstwo, którym starano się zasłonić swoją odmowę drukowania dla nas rozprawy o Piekle. (TP 1947, s. 56)

Księga Sędziów 8:9

Epifania i Bazylea:

„rozwalę tę wieżę” — wieża Penuel wyobraża charter (czarter) czyli statut P.B.I., statut który w wielu punktach nie zgadza z tym wzorem statutów dla korporacji kontrolujących pracę ludu Bożego, jaki był dany przez "wiernego sługę". (TP 1947, s. 56)

Księga Sędziów 8:10

Epifania i Bazylea:

„Ale Zebee” — Zebee znaczy ofiara. To słowo pochodzi z hebr. czasownika Zabach, co znaczy ofiarować i jest używane odnośnie ofiar dla Jehowy (1Sam.1,3; Ps.4,6 itd.) i ofiar dla diabła (5Moj.32,17; 2Kron.28,23 itd.). Jeżeli nazwa jest zastosowana do poganina, to odnosi się do ofiar dla diabłów, mianowicie dla Molocha, który jak rozumiemy jest typem na fałszywe chwalenie Boga przez wierzących w wieczne męki. Wyobraża doktrynę o wiecznych mękach, najgłówniejszą z dwóch głównych błędów pozafiguralnych Madyjanitów. (TP 1947, s. 56,57)

„i Salmana” — (po hebr. Zalmunna) podług niektórych tłumaczeń znaczy cień, duch; wg innych cień, lub zaprzeczenie protekcji. Pierwsze tłumaczenie daje myśl o doktrynie przytomności umarłych, drugie, jeżeli połączone jest z myślą o wiecznych mękach ( jak słowo Salmana występuje zawsze ze słowem Zebee), również wyobraża doktrynę o przytomności umarłych, którym zaprzeczono protekcji. W każdym wypadku oznacza to doktrynę o przytomności umarłych. (TP 1947, s. 56,57)

„byli w Karkor” — znaczy grunt, fundament i wyobraża doktrynę o nieśmiertelności duszy. Jest doktryną w której mieszczą się obie poprzednie tzn. o wiecznych mękach i o świadomości umarłych. (TP 1947, s. 56,57)

„i wojska z nimi około piętnastu tysięcy” — tj 1/9 wszystkich wojsk (reszta została zabita). To wyobraża, jak przed wtórą walką Gedeona, większość ludzi, broniących doktryn, przez które szatan trzymał swoje królestwo w kontroli, zaniechała ich. (TP 1947, s. 56,57)

„a pobitych było sto i dwadzieścia tysięcy mężów walecznych ( w innym tłumaczeniu: " wojowników dobywających miecze" )” — którzy podtrzymywali ( mężowie którzy dobywali miecze) główne doktryny. (TP 1947, s. 56,57) Z powodu jego pierwotnego kłamstwa (1Moj.3,4,5), on utracił wielką liczbę obrońców tych doktryn. (TP 1947, s. 56,57)

Księga Sędziów 8:11

Epifania i Bazylea:

„Tedy ciągnął Gedeon” — opisuje ostatni pochód i rozpoczęcie wtórej walki. Gedeon, w jakiś nienadmieniony tu sposób, otrzymał zaopatrzenie dla swej małej lecz wiernej armii. Tak samo pozafiguralny Gedeon, przez angielską książkę pt. " Życie - Śmierć - Co będzie po śmierci?", broszurki: o Piekle i Spirytyzmie, a także pięć najlepszych gazetek naszego Pastora na te przedmioty, otrzymał pod dostatkiem zapasów dla swej małej lecz wiernej armii. (TP 1947, s. 54,57)

„drogą tych” — (tzn. obok tych co mieszkali w namiotach). Odłączenie Amramitów od kapłanów, tak we Philadelphi jak i w Jersey City, zaczęło się w Świeckim Ruchu Misjonarskim około marca 1920 i było dobrze zakończone w lipcu 1920. Przejście obok nich świadczy, że Pan przez J. był nimi częściowo zajęty, a zostawiając ich poza sobą wyobraża, że zostali odłączeni od jego trzystu i nie mieli brać udziału w walce. (TP 1947, s. 54,57)

„Co mieszkali w namiociech” — Którzy nie wierzą w organizację kontrolującą ich pracę. To są ci którzy nie są w religijnych organizacjach. (TP 1947, s. 54,57)

„od wschodu słońca Nobe i Jegbaa” — Nobe ( szczekanie ), Jegbaa ( pyszny ) zdaje się wyobrażać, że z jednej strony symboliczne psy między ludem w Prawdzie, jako obrońcy, mieli szczekać, warczeć i kąsać małą gromadkę wiernych, a z drugiej strony pyszni i nadęci między ludem w Prawdzie, mieli gardzić wysiłkami małej liczby wiernych, będących na wschodzie słońca, tj. bliżej Pana i dlatego bezpieczni od sporów jednej klasy, a niewzruszeni pogardą drugiej klasy. (TP 1947, s. 54,57)

„i uderzył na obóz ( a obóz się był ubezpieczył )” — Atak rozpoczął się publicznym wykładem w Philadelphi 18.07.1920 r. pt. "Polegli Bohaterzy Ameryki - Pociecha dla ich Pozbawionych". Nasi pracownicy zebrań modlitw, idąc na zebrania świadectw do kościołów nominalnych, udzielają dobrych oświadczeń, które odświeżają tam ludzi. A gdy się im rozdaje gazetki i zbiera adresy dla kolporterów i strzelców, to oni nie podejrzewają, że się atakuje te doktryny. (TP 1947, s. 54,57) Między innymi rzeczami po wykazaniu bohaterstwa poległych w wojnie amerykańskich żołnierzy, zapytujemy się podczas takiego zebrania, czy kto z publiczności wierzy, że grzeszni polegli bohaterzy są na wiecznych mękach w piekle, i że, jeśli jest ktoś z takich osób żeby powstał i dał świadectwo, że w to wierzy. Nikt nie odważył się powstać i oświadczyć, że w to wierzy. (TP 1947, s. 54,57) Nasi kolporterzy i strzelcy idąc z książkami, zachwalają książkę i broszurki, które na pierwszy rzut oka są mało podejrzane, by zawierały atak na te doktryny. Atak jest rzeczywistą niespodzianką dla nich. (TP 1947, s. 54,57) Począwszy od 18.07.1920 roku nastąpiła wtóra walka pozafiguralnego Gedeona, ze ściganiem pozafiguralnego Zebee i Salmana przez M.St., trzy grupy W.G. i klasę M.G. (TP 1954, s. 19)

Księga Sędziów 8:12

Epifania i Bazylea:

„Zebee” — Zebee znaczy ofiara. To słowo pochodzi z hebr. czasownika Zabach, co znaczy ofiarować i jest używane odnośnie ofiar dla Jehowy (1Sam.1,3; Ps.4,6 itd.) i ofiar dla diabła (5Moj.32,17; 2Kron.28,23 itd.). Jeżeli nazwa jest zastosowana do poganina, to odnosi się do ofiar dla diabłów, mianowicie dla Molocha, który jak rozumiemy jest typem na fałszywe chwalenie Boga przez wierzących w wieczne męki. Wyobraża doktrynę o wiecznych mękach, najgłówniejszą z dwóch głównych błędów pozafiguralnych Madyjanitów. (TP 1947, s. 56,57)

„i Salmana” — (po hebr. Zalmunna) podług niektórych tłumaczeń znaczy cień, duch; wg innych cień, lub zaprzeczenie protekcji. Pierwsze tłumaczenie daje myśl o doktrynie przytomności umarłych, drugie, jeżeli połączone jest z myślą o wiecznych mękach ( jak słowo Salmana występuje zawsze ze słowem Zebee), również wyobraża doktrynę o przytomności umarłych, którym zaprzeczono protekcji. W każdym wypadku oznacza to doktrynę o przytomności umarłych. (TP 1947, s. 56,57)

„I gonił je” — pogoń zdaje się odnosić do następnej pracy. Po pierwszym publicznym wykładzie zbieramy karty z nazwiskami i adresami osób interesujących się, dla kolporterów i strzelców, potem ochotnicy rozdają gazetki, gdy publiczność wychodzi z sali; potem za nazwiskami idą kolporterzy i inni pracownicy w zbieraniu prenumerat na Zwiastuna. W następną niedzielę odbywa się jeszcze jeden publiczny wykład - tzw. pogoń - z podobna następną pracą po nim. (TP 1947, s. 56,57)

„i pojmał onych królów....i wszystko wojsko ich strwożył” — Te dwie doktryny nie mogą uciec przed tą pogonią, a ich obrońcy bywają pobici i przestraszeni. (TP 1947, s. 56,57)

Księga Sędziów 8:15

Epifania i Bazylea:

„Izali moc Zeby i Salmana jest w rękach twoich” — pogardliwe i znieważające odrzucenie prośby br. J. przez zarząd Towarzystwa. (TP 1947, s. 55) Następujące myśli są wyrażone w ich postępku: (TP 1947, s. 55) 1/ Mała liczba tych, którzy byli z nami ( z br. Johnsonem ), mogła być bezkarnie zignorowana i traktowana jako niezdolna do zwyciężenia tych dwóch królów, czyli błędów; (TP 1947, s. 55) 2/ rząd musiałby się pozbyć zdrowego rozumowania, gdyby uznał nas jako Pańskiego przedstawiciela, wg wzmianek podanych w liście; (TP 1947, s. 55) 3/ Pan w żaden sposób nie może nas używać, ponieważ mieliśmy złego ducha; (TP 1947, s. 55) 4/ Nie chcieli mieć nic do czynienia z nami i naszą pracą. (TP 1947, s. 55)

„żebyśmy mieli wojsku twemu dać chleba” — odmowa wydrukowania literatury. (TP 1947, s. 55)

Księga Sędziów 8:17

Epifania i Bazylea:

„Wieżę też Fanuel rozwalił” — Pan usunął statut P.B.I. (TP 1947, s. 56)

„i pobił męże miasta” — odrzucił wodzów P.B.I. (TP 1947, s. 56)

Księga Sędziów 8:21

Epifania i Bazylea:

„Zebee” — Zebee znaczy ofiara. To słowo pochodzi z hebr. czasownika Zabach, co znaczy ofiarować i jest używane odnośnie ofiar dla Jehowy (1Sam.1,3; Ps.4,6 itd.) i ofiar dla diabła (5Moj.32,17; 2Kron.28,23 itd.). Jeżeli nazwa jest zastosowana do poganina, to odnosi się do ofiar dla diabłów, mianowicie dla Molocha, który jak rozumiemy jest typem na fałszywe chwalenie Boga przez wierzących w wieczne męki. Wyobraża doktrynę o wiecznych mękach, najgłówniejszą z dwóch głównych błędów pozafiguralnych Madyjanitów. (TP 1947)

„i Salmana” — (po hebr. Zalmunna) podług niektórych tłumaczeń znaczy cień, duch; wg innych cień, lub zaprzeczenie protekcji. Pierwsze tłumaczenie daje myśl o doktrynie przytomności umarłych, drugie, jeżeli połączone jest z myślą o wiecznych mękach ( jak słowo Salmana występuje zawsze ze słowem Zebee), również wyobraża doktrynę o przytomności umarłych, którym zaprzeczono protekcji. W każdym wypadku oznacza to doktrynę o przytomności umarłych. (TP 1947)

„i zabił Zebeę i Salmana” — nasz Pan przez zjednoczone wysiłki wszystkich braci w Prawdzie, po oczyszczeniu się Lewitów, zupełnie zniszczy wiarę publiczności w te dwa główne błędy Babilonu. (TP 1962, s. 91)

„i pobrał klejnoty, które były na szyjach wielbłądów ich” — Jezus przez wszystek lud Prawdy odbierze Babilonowi każdy tekst Pisma Św., jakiego używa on do przyozdobienia swojej organizacji i na dowód swych poglądów tyczących się wiecznych mąk i świadomości umarłych. (TP 1962, s. 91)

Źródła: TP 46'56'57; 62'91;

Literatura o rozdziale Księga Sędziów 8

Pozycje biblioteki, które przywołują wersety tego rozdziału — po kilka z każdego zbioru. Pełną listę dla pojedynczego wersetu pokazuje czytnik po kliknięciu w werset.

Wszystkie rozdziały: Księga Sędziów

Biblia Gdańska (1632) — Tekst w domenie publicznej.