Księga Kaznodziei 12

Księga Kaznodziei, rozdział 12 — pełny tekst w przekładzie Biblii Gdańskiej (14 wersetów). W czytniku obok niego stoją pozostałe przekłady (Nowa Biblia Gdańska, Przekład literacki, Uwspółcześniona Biblia Gdańska i Przekład dosłowny), a pod każdym wersetem rozbiór na wyrazy hebrajskie i greckie oraz komentarz.

Księga Kaznodziei 12 — Biblia Gdańska

1 Pamiętaj tedy na stworzyciela swego we dni młodości twojej, pierwej niżeli nastaną złe dni, i nadejdą lata, o których rzeczesz: Nie podobają mi się.

2 Pierwej niż się zaćmi słońce, i światło, i miesiąc i gwiazdy, a nawrócą się obłoki po dżdżu.

3 W dzień, którego się poruszą stróże domowi, i zachwieją się mężowie duży i ustaną melący, przeto, iż ich mało będzie, i zaćmią się wyglądający oknami;

4 I zawrą się drzwi z dworu z słabym głosem mełcia; i powstanie na głos ptaszy, i ustaną wszystkie córki śpiewające.

5 Nawet i wysokiego miejsca bać się będą, i będą się lękać na drodze, gdy zakwitnie migdałowe drzewo, także i szarańcza będzie mu ciężka, i żądza go ominie; bo człowiek idzie do domu wiecznego, a płaczący po ulicach chodzić będą,

6 Pierwej niż się przerwie sznur srebrny, i niż się stłucze czasza złota, a rozsypie się wiadro nad zdrojem, a skruszy się koło nad studnią;

7 I wróci się proch do ziemi, jako przedtem był, a duch wróci się do Boga, który go dał.

8 Marność nad marnościami, mówi kaznodzieja, a wszystko marność.

9 A czem więcej kaznodzieja był mędrszym, tem więcej nauczał umiejętności ludu, a rozważał i wywiadywał się, i składał wiele przypowieści.

10 Starał się kaznodzieja, jakoby znalazł powieści wdzięczne, i napisał, co jest dobrego, i słowa prawdziwe.

11 Słowa mądrych podobne ościeniom, i podobne gwoździom wbitym; słowa tych, którzy je złożyli, podane są od pasterza jednego.

12 A tak, synu mój! z tych słów się dostatecznie upomnieć miożesz; albowim składaniu wielu ksiąg końca niemasz, a wiele czytać, jest spracowanie ciała.

13 Suma wszystkiego, coś słyszał: Boga się bój, a przykazań jego przestrzegaj, bo na tem człowiekowi wszystko zależy;

14 Ponieważ każdy uczynek, i każdą rzecz tajną, lub dobrą, lub złą, Bóg na sąd przywiedzie.

Komentarz do rozdziału: Księga Kaznodziei 12

Komentarz Paruzyjno-Epifaniczno-Bazylejski w dwóch warstwach. Paruzja — Komentarz Berejski C.T. Russella. Epifania i Bazylea — wypisy z „Teraźniejszej Prawdy” i Epifanicznych Wykładów Pisma Świętego (P.S.L. Johnson, R.G. Jolly); przy każdym wypisie stoi rocznik i strona, a autorstwo ustalone po roczniku jest przybliżeniem.

Księga Kaznodziei 12:1

Paruzja (C.T. Russell):

„We dni młodości” — Naśladuj innej drogi w życiu niż Salomon.

„Nastaną złe dni” — Opuszczenie sił fizycznych i różne słabości.

Epifania i Bazylea:

„Pamiętaj tedy na stworzyciela swego we dni młodości twojej” — Hebrajskie słowo określające "młodość" w w. 1 pochodzi od słowa oznaczającego: wyborny,pierwotny, krzepki. Rotherham tłumaczy je jako "krzepkość", a Leeser jako "młodzieńcza siła". (TP 1965, s. 2,3,4) Pamiętajmy właściwie każdego dnia o Stworzycielu, włączając szczególnie nasze wyborne dni - najlepsze, najżywotniejsze dni naszego życia. (TP 1965, s. 2,3,4) Pamiętajmy o naszym Stworzycielu (w pobudkach, myślach, słowach i czynach w codziennym odnawianiu i wykonywaniu naszego poświęcenia się Jemu, w znajdowaniu przyjemności czynienia Jego woli - Ps. 40:9 - i w czynieniu wszystkiego na Jego chwałę - 1 Kor. 10:31), szczególnie w dniach naszej młodej i pierwszej siły duchowej, krzepkości, żywotności, zdrowia i pomyślności. (TP 1965, s. 2,3,4)

„pierwej niżeli nastaną złe dni” — fizycznego upadku i słabości. (TP 1965, s. 2,3,4) pierwej niżeli nastaną dni złe - duchowej choroby, upadku, słabości i umierania nowego serca, umysłu i woli. (TP 1965, s. 2,3,4)

„i nadejdą lata, o których rzeczesz: Nie podobają mi się” — z powodu przeminięcia w dużej mierze przyjemności zmysłów. (TP 1965, s. 2,3,4)

Księga Kaznodziei 12:2

Paruzja (C.T. Russell):

„Niż się zaćmi” — Przyjdzie osłabienie fizyczne i umysłowe.

„Obłoki” — Kłopoty.

Epifania i Bazylea:

„Pierwej niż się zaćmi słońce, i światło, i miesiąc i gwiazdy” — pierwej niż nasz wzrok się zaćmi, pierwej niż zaniewidzimy i nie będziemy mogli cieszyć się pięknościami Boskiego arcydzieła. (TP 1965, s. 3,5) Jeżeli się zaćmi słońce - Prawda Nowego Testamentu składająca się głównie z Pieśni Baranka - zbawienie z wyboru; (TP 1965, s. 3,5) i światło - Duch Św. - Mat. 6:23; (TP 1965, s. 3,5) i księżyc - Prawda Starego Testamentu składająca się głównie z pieśni Mojżesza - zbawienie restytucji; (TP 1965, s. 3,5) i gwiazdy - Apostołowie i inni specjalni nauczyciele ogólnego Kościoła. (TP 1965, s. 3,5)

„a nawrócą się” — w sposób powtarzający się. (TP 1965, s. 3,5)

„obłoki” — ucisku. (TP 1965, s. 3,5)

„po dżdżu” — odświeżających błogosławieństw. (TP 1965, s. 3,5)

Księga Kaznodziei 12:3

Paruzja (C.T. Russell):

„Stróże domowi” — Ramiona i ręce.

„Zachwieją się” — Nie zdolne podtrzymywać ciężar ciała.

„Mężowie duży” — Nogi.

„Melący” — Zęby.

„Ustaną” — Wykonywać swoją czynność.

„i” — Różne umysłowe zdolności.

„Zaćmią się” — Stracą blask.

Epifania i Bazylea:

„W dzień, którego się poruszą” — osłabną i staną się drżące. (TP 1965, s. 3,5,6)

„stróże domowi” — ramiona i ręce dbające o ciało. (TP 1965, s. 3,5,6) Stróże domowi - Wiara i Nadzieja (odpowiadające niewiastom o dom dbającym oraz obu ramionom i rękom służącym do dbania o ludzkie ciało) są dwiema łaskami, które w swojej działalności dbają o dobro "wewnętrznego człowieka". Wiara i Nadzieja współdziałają i obie odgrywają rolę zasadniczą w troszczeniu się o nasze dobro duchowe. (TP 1965, s. 3,5,6)

„i zachwieją się” — nie będą wtedy w stanie podtrzymać ciężaru ciała . (TP 1965, s. 3,5,6)

„mężowie duży” — nogi odpowiadające mężom, którzy utrzymują rodzinę. (TP 1965, s. 3,5,6) Mężowie duży (odpowiadający mężom, którzy utrzymują domowników i dwom nogom podtrzymującym ludzkie ciało) stosownie przedstawiają dwie formy miłości: (TP 1965, s. 3,5,6) (1) obowiązkową i bezinteresowną miłość do Boga i (TP 1965, s. 3,5,6) (2) obowiązkową i bezinteresowną miłość do bliźniego. (TP 1965, s. 3,5,6)

„i ustaną melący” — zęby przestaną odpowiednio żuć. (TP 1965, s. 3,5,6) Melący - przedstawiają zalety, którymi żujemy i właściwie przyswajamy sobie "dobre słowo Boże". Jeżeli Nowe Stworzenie lub nowe serce, umysł i wola umierają, to rozmyślanie o Piśmie Św. i stosowanie go do siebie będzie stopniowo zanikać i stanie się rzeczą rzadką; a władze duchowe pojmowania i jasnego odróżnienia będą się zaciemniać - taki człowiek nie będzie rozumiał i oceniał Prawdy. (TP 1965, s. 3,5,6)

„i zaćmią się wyglądający” — różne władze umysłowe. (TP 1965, s. 3,5,6) Duchowe drzwi słuchu staną się tępe, a "drzwi warg" (Ps. 141:3) również się zamkną w tłumach i w stykaniu się z drugimi. Człowiek taki nie będzie już przyjmował świadectwa Prawdy i nie będzie już o niej świadczył, jak kiedyś to czynił. (TP 1965, s. 3,5,6)

„oknami” — oczami. (TP 1965, s. 3,5,6)

Księga Kaznodziei 12:4

Paruzja (C.T. Russell):

„Zawrą się” — Z powodu podeszłego wieku, mało co ma wspólnego z młodą generacją.

„Na głos ptaszy” — Rano dla braku dobrego snu.

„Ustaną” — Ustępujące siły, przestaje się zachwycać ziemskim urokiem.

Epifania i Bazylea:

„I zawrą się” — W procesie umierania. (TP 1965, s. 3,6)

„drzwi” — wejścia i wyjścia, jak np.: uszy, nos, oczy, dotyk, usta itd. (TP 1965, s. 3,6)

„z dworu” — ich działanie stopniowo zmniejsza się lub całkowicie ustaje: następuje głuchota, powonienie staje się mniej czułe, wzrok słabnie, powiększa się zdrętwienie, zanika apetyt, wielce słabną i stopniowo zanikają wymowa i ruchliwość, albowiem starość niewiele ma wspólnego z dorastającym pokoleniem. (TP 1965, s. 3,6)

„z słabym głosem mełcia” — ze szczękami w ustach mniej lub więcej bez zębów wydającymi tylko głuchy dźwięk żucia lub ssania. (TP 1965, s. 3,6)

„i powstanie na głos ptaszy” — wcześnie, nie mogąc dobrze spać. (TP 1965, s. 3,6) Małe doświadczenia zakłócą jego pokój i rozgniewa się on o błahe rzeczy. Jego umysł nie spolega na Panu jak poprzednio i dlatego nie ma on doskonałego pokoju . (TP 1965, s. 3,6)

„i ustaną wszystkie córki śpiewające” — szlachetne zalety i władze muzyki instrumentalnej oraz wokalnej w dużej mierze wygasną zarówno pod względem cieszenia się nimi, jak i używania ich. (TP 1965, s. 3,6) w tych, którzy duchowo umierają. Oni już nie są "napełnieni duchem, rozmawiając z sobą przez psalmy, i hymny, i pieśni duchowne, śpiewając i grając w sercu swoim Panu". (TP 1965, s. 3,6)

Księga Kaznodziei 12:5

Epifania i Bazylea:

„Nawet i wysokiego miejsca bać się będą” — obawiać się będą np. wejść na drabinę, ponieważ doznają na niej zawrotu głowy; dyszą i doznają bicia serca gdy wspinają się do góry po schodach. (TP 1965, s. 3,6) Oni "boją się wysokiego miejsca"; twierdzą, że Pańskie normy prawdy i sprawiedliwości są za wysokie; wolą porównywać się z innymi braćmi aniżeli z Panem. Obawiają się oni uczynić specjalny ślub zalecony przez br. Russella; boją się, że inni nazwą ich dziwakami lub ekstremistami, jeżeli odmówią wejścia do grona plotkarzy, mówienia źle o innych, wzięcia udziału w światowych przyjemnościach i postępowania według światowych norm. Przez swoje postępowanie - jeżeli już nie ustnie - świadczą oni, że boją się zastosować do wysokich norm Pańskich. (TP 1965, s. 3,6)

„i będą się lękać na drodze” — obawiać się będą na nierównych lub śliskich ścieżkach i w przechodzeniu przez huczące ruchem ulice. (TP 1965, s. 3,6) Niektórzy obawiają się trudnych zadań, boją się rozdawać ulotki lub mówić o Prawdzie do innych, cofają się przed Boskimi miłującymi karaniami, mają bojaźń, że Pan ich nie wynagrodzi dość sowicie itd. (TP 1965, s. 3,6)

„gdy zakwitnie migdałowe drzewo” — będą woleli wybrać innych na ich miejsce, aby przynieść owoc w różnej działalności. (TP 1965, s. 3,6) Jest to objawem duchowego umierania, jeżeli ktoś widzi, że drugi czyni postęp i rozwija się a on jemu tego zazdrości i ma wobec niego zawiść. (TP 1965, s. 3,6)

„także i szarańcza będzie mu ciężka” — małe rzeczy staną się bardzo uciążliwe i nieznośne. (TP 1965, s. 3,6) Ci, którzy umierają duchowo, będą pobłażać sobie mniej lub więcej w litowaniu się nad sobą, będą wyolbrzymiać nawet małe doświadczenia i przestaną uważać duchowe błogosławieństwa jako główny cel życia - oni będą oglądać się za rzeczami widzialnymi więcej niż za rzeczami niewidzialnymi (2 Kor. 4:17, 18). Przez swoje postępowanie - jeżeli już nie ustnie - będą oni winić Boga za nalewanie im kubka, który jest za gorzki dla nich do picia i będą twierdzić, że ich ciężar jest dla nich za wielki do niesienia. (TP 1965, s. 3,6)

„i żądza go ominie” — ogólna obojętność cechuje starość, brak apetytu, brak przydechu itd. (TP 1965, s. 3,6) Objaw, gdy ktoś traci pragnienie badania Prawdy Słowa Bożego, rozmyślania o niej i karmienia się nią, tak jak jest ona przedstawiona w tomach parousyjnych i epifanicznych. (TP 1965, s. 3,6)

„bo człowiek idzie do domu wiecznego” — grobu. (TP 1965, s. 3,6) Nowe Stworzenia w tym stanie idą ku wiecznemu unicestwieniu i znajdują się w niebezpieczeństwie Wtórej Śmierci; Młodociani Godni w tym stanie są w niebezpieczeństwie wiecznej utraty swego stanowiska wśród Młodocianych Godnych; a poświęceni Obozowcy Epifanii, którzy idą taką chylącą się ku upadkowi drogą, są w niebezpieczeństwie wiecznej utraty swego wysokiego stanowiska wśród naprawionego ludu Bożego na poziomie ludzkim. (TP 1965, s. 3,6)

„a płaczący po ulicach chodzić będą” — przyjaciele opłakiwać będą jego utratę przed śmiercią, a zwłaszcza wtedy gdy go ona ostatecznie zabierze spośród nich. (TP 1965, s. 3,6) mówiąc: "Czy zauważyłeś, że brat A nie uczęszcza już więcej na zebrania?"... (TP 1965, s. 3,6)

Księga Kaznodziei 12:6

Paruzja (C.T. Russell):

„Sznur srebrny” — Nić życia.

„Czasza złota” — Ciało, które zawiera w sobie krew.

„Wiadro” — Płuca, które wciągają w siebie życie z otaczającego powietrza.

„Koło” — Serce.

Epifania i Bazylea:

„Pierwej niż się przerwie sznur srebrny” — gdy system nerwowy osłabnie i stanie się niezdolny do pracy. (TP 1965, s. 4,7) "Srebrny sznur" (Słowo Boże) przerywa się (opuszcza wewnętrznego człowieka tak, iż przestaje on przestrzegać jego nauk, napomnień itd. (TP 1965, s. 4,7)

„i niż się stłucze czasza złota” — gdy ciało, włączając mózg, przestaje działać. (TP 1965, s. 4,7) Stosunki pokrewieństwa pomiędzy wewnętrznym człowiekiem a Panem jako jego Głową są zrywane; Pan przestaje działać dla niego jako Głowa. (TP 1965, s. 4,7)

„a rozsypie się wiadro nad zdrojem” — gdy płuca przestaną oddychać nie utleniając już krwi, nie udzielając już jej dechu żywota. (TP 1965, s. 4,7) Wewnętrzny człowiek nie czerpie już wody życia pochodzącej ze Słowa Bożego jako źródła i już nie zanosi jej innym - jest on zbyt pochłonięty sprawami interesu, przyjemnościami, wynajdywaniem wad itd. (TP 1965, s. 4,7)

„a skruszy się koło nad studnią” — gdy serce przestanie bić i krew przestanie krążyć. (TP 1965, s. 4,7) Duch Święty w końcu gaśnie; serce z którego żywot pochodzi, nie jest już prawdziwe i wierne - ono przestaje działać dla Pana; a "wewnętrzny człowiek", który kiedyś "kochał się w zakonie Bożym", umiera. (TP 1965, s. 4,7)

Księga Kaznodziei 12:7

Paruzja (C.T. Russell):

„Wróci się proch” — Z którego umierające ciało jest złożone.

„Jako przedtem był” — Bez życia -- proch ziemi.

„A duch” — Ruach, duch żywota, prawo do życia, siła ożywiająca.

„Wróci do Boga” — Powróci do Niego, lecz nie osoba lub rzecz, lecz prawo lub przywilej. Podobnie gdy kto wydał zezwolenie, a potem to pozwolenie cofnął. W tym znaczeniu, że nie znajduje się więcej pod kontrolą i nie może być więcej odzyskany jak tylko przez moc bożą.

„Który go dał” — W ten sposób człowiek został doprowadzony do stanu, zanim był stworzony.

Epifania i Bazylea:

„I wróci się proch do ziemi, jako przedtem był” — ciało wraca do ziemi, z której było wzięte. (TP 1965, s. 4,7) Cielesne ciało do działalności grzechu, błędu, samolubstwa i światowości, do podobnego stanu jak przed poświęceniem. (TP 1965, s. 4,7)

„a duch” — [hebr. ruach]; przywilej do życia, duch żywota. (TP 1929, s. 25)

„wróci się do Boga, który go dał” — wraca się do Boga przy smierci. (TP 1929, s. 25) duch żywota, przywilej życia, siła życia każdego człowieka dobrego czy złego (albowiem wszyscy stracili życie przez grzech ojca Adama - powraca do Boga, do swego pierwotnego Źródła - do Źródła życia. (TP 1965, s. 4,7) Bóg odejmuje Swój święty wpływ od takiej osoby; On już więcej nie sprawuje w niej "chcenia i skutecznego wykonania według upodobania swego" (Filip. 2:13); wstrzymuje On Swego Ducha udzielającego życia i Nowe Stworzenie umiera Wtórą Śmiercią. Podobne doświadczenie jest udziałem niewiernych Młodocianych Godnych i niewiernych poświęconych Obozowców Epifanii. (TP 1965, s. 4,7)

Księga Kaznodziei 12:14

Paruzja (C.T. Russell):

„Czy dobrą czy złą” — "Na każdym miejscu oczy Pańskie upatrują złe i dobre". Przyp.15:3.

Literatura o rozdziale Księga Kaznodziei 12

Pozycje biblioteki, które przywołują wersety tego rozdziału — po kilka z każdego zbioru. Pełną listę dla pojedynczego wersetu pokazuje czytnik po kliknięciu w werset.

Wszystkie rozdziały: Księga Kaznodziei

Biblia Gdańska (1632) — Tekst w domenie publicznej.