ODWAGI, SPIESZCIE NAPRZÓD!
Wiersz Brzasku nr 33.
Zmęczeni! I cóż z tego? Czy wasz pomysł na życie to łoże wygodne, Płatki róż i zefirki przyjemnie chłodne? Dalejże, chodźcie, pracujcie póki się dziś nazywa. Odwagi – powstańcie, idźcie swą drogą, ona was wzywa. Samotni! I cóż z tego? Niektórzy widocznie muszą samotni być, Nie wszyscy mogą serce dać, by z drugim żyć. Nie wszyscy mogą wzruszeń i rozczarowań wiele znieść. Pracować można i samemu, trzeba tylko tego chcieć. Ciemno! Tak! I cóż z tego? Czy z powodu marzeń słońce nie zajdzie? Gdy jest lęk o drogę, odwaga ją znajdzie. Nauczcie się też wreszcie kroczyć wiarą, nie widzeniem, A wasze kroki znajdą wtedy właściwe prowadzenie. Ciężko! Tak, lecz cóż z tego? Czyż myślicie, że życie to czas wakacji Bez lekcji, zobowiązań – czas miłych akcji? Idźcie, wykonajcie zadanie – dla was śmierć lub zwycięstwo. Musicie się uczyć – rozwijajcie cierpliwość i męstwo.