JAKI UMRZESZ?
Wiersz Brzasku nr 292.
Czy poradzisz sobie z kolejną trudnością? Czy twe serce radość zachowa i wierność? Czy też skryjesz się przed dnia jasnością, A serce tchórzliwe ogarnie strach i bierność? Próba może ważyć tonę, a może cię tylko draśnie, Rzecz w tym, czego cię nauczy, co przyniesie, Nieistotne, że rani cię właśnie, Ważne, co ty z nią zrobisz, jak ją zniesiesz. Leżysz przygnieciony do ziemi. I cóż z tego? Wstań najszybciej, jak możesz, z uśmiechem na twarzy. Upadłeś nisko, lecz teraz z upadku swego Wstań i pomyśl, dlaczego ci się zdarzył? Im mocniej tobą rzucono, tym wyżej się odbijesz. Twój lekarz cię posili, mimo ran tak wielu. Upadłeś już tyle razy, lecz przecież ciągle żyjesz, Nie ustawaj w wysiłkach osiągnięcia celu. I nie słuchaj wołających do ciebie: Wracaj! To prawda, ciężki jest krzyż i twarda walka, Lecz nie żałuj żołnierzu niczego z tego świata. Doczesność? Dla ciebie to przecież żadna strata. A gdy rozwiniesz odwagę, wszystko za dobro policzysz, Wróg ucieknie, z kłopotami przestaniesz się ścierać. Umrzesz kiedyś niechybnie, lecz nie to się liczy, Ważne jedynie, jaki będziesz, gdy przyjdzie umierać.