DWIE ŻABY
Wiersz Brzasku nr 287.
Raz dwie żaby wpadły do śmietany w dzieży. Jedna optymistycznym okiem wszystko mierzy, Druga tylko ponuro na świat umie patrzeć: Utoniemy – krzyczy, nie może być inaczej. Ostatnim tchem z rozpaczą rzekła: trudno, trzeba przegrać, Raz jeszcze nogami machnęła i westchnęła: Żegnaj! Druga żaba z uśmiechem dzielnym mówi: Szkoda, Że uciec nie mogę, lecz nie zamierzam się poddać. Popływam sobie wkoło, aż wyczerpię siły, Zmęczona łatwiej z życiem pożegnam się miłym. Dzielnie pływała i szybko się wydało, Że dzięki jej wysiłkom wnet masło powstało. Kiedy osełkę ubijać skończyła, Radośnie na wolność z dzieży wyskoczyła. Jaki morał z tego? Łatwo go ustalić: Jeśli nie możesz odpłynąć, utrzymuj się na fali. Nauka więc z historii tych żabek wynika: Choć wyjścia nie widać, walcz, a pokonasz przeciwnika.