WYBAWIENIE
Wiersz Brzasku nr 248.
Posępnie na ziemskim niebie gniewne chmury się puszą I zemsta Boga ciąży nad ziemi mroczną duszą, Lecz ona ma powstać, przez Boga oczyszczona W strumieniu chwały i piękna ochrzczona. Tak ziemio, ty kiedyś powstaniesz, a pomoc Ojca twego Uleczy ranę zadaną oczyszczającą dłonią Jego I osądzi bezlitosną władzę ciemięzcy dumnego, I strzaska okowy, i rozerwie pęta, krępujące człowieka każdego. Wtedy na twej glebie nieśmiertelna zieleń wyrośnie wokoło. Odezwijcie się góry i wy doliny śpiewajcie wesoło. Nigdy też więcej twej spragnionej skały nie skruszy samotność, Niedowiarka lekceważący gest ni poganina pogardy przewrotność. Dziesięciokrotny zysk przyniesie piasek pustyni ognistej, A nowy Eden pokryje wkrótce pola cierniste. Wtedy ujrzymy, jak oto wiodąc swą rozliczną rotę Wszechmocny anioł idzie, trzymając w ręku berło złote. Nadchodzącej władzy przyzywa wizje, gdy berło wzniesie, Mierzy każdą wieżę, imię każdej bramie niesie. I łamie ciężką pieczęć, która Lwa wstrzymuje, Lecz oto w swym majestacie Juda, Lew Twój, władzę obejmuje.