JEGO KROKI
Wiersz Brzasku nr 229.
W szkarłatnych barwach świtu, w jasne południe, W bursztynowym blasku kończącym dzień, Ciemną nocą odzianą w blask księżyca cudnie Szukam Jego śladów, słucham kroków. Na piaskach Galilei szukałem Jego kroków, Słyszałem je w świątyni i na drogach, które przemierzał, Gdy wyczerpany wspinał się chwiejnie po Kalwarii stoku I smutek w Jego krokach pobrzmiewał. Spomiędzy cherubów, wzdłuż naw kościoła wspaniałych Poprzez tłum zadziwiony muzyka się przebija z mocą, Słychać w niej Jego krok zwycięski, pełen chwały, Słychać muzykę Jego zbliżających się kroków. Nadchodzi obuty nie w srebro ani przepasany tkanym złotem, Nie w wonnościach ani kamieniach drogocennych, Lecz białoskrzydły, jaśniejący chwałą z góry Tabor i tym, co było potem. Nasłuchuję Jego kroków chwalebnych. On nadchodzi ze swym zupełnym pokojem, Ze swym błogosławieństwem doskonałym, wiecznym. On nadchodzi przynosząc wyzwolenie, koniec ze znojem. Nasłuchuję Jego kroków bezpieczny.