JAKBY PRZEZ OGIEŃ
Wiersz Brzasku nr 191.
Odczuwam czasami pragnienie gorące, By doskonałym już być duchowo, Lecz ciało żywe, wigorem tętniące Zdaje największą się być przeszkodą. Tak silny bez przerwy opór stawia, Okrutną wojnę wręcz wiedzie czasami, Ze światem ducha wciąż się rozprawia, O który wielkie czynię staranie. Niweczy mej duszy głębokie oddanie, Czasami nadzieję w zarodku dusi Ziemskich mych uczuć przywoływaniem, Aby ziemskimi sprawami mnie kusić. I jakby dwóch było wrogów śmiertelnych We mnie na śmierć walczących i życie: Jeden dla celów wyższych, nieśmiertelnych, Drugi mamony zachwala użycie. Znam ja tę walkę, bo we mnie się toczy, Kontroli ona pozbawia i siły. Jednak to Chrystus mój bój ochoczy W zwycięstwo zmieni, przybliży cel miły. Gdy wśród nieśmiertelnych będziemy wpisani, Pewnie się wówczas przekonamy, Że nie przez uczynki, lecz postawami To miejsce wspaniałe dziś zdobywamy.