WYKŁAD XVI — "OBECNE DZIEDZICTWO NOWEGO STWORZENIA”
Wykłady Pisma Świętego — sześć tomów paruzyjnych i „Cienie Przybytku”, C.T. Russell · 1904 · strona 819 · pozycja F819
WYKŁAD XVI
OBECNE DZIEDZICTWO NOWEGO STWORZENIA.
PIERWSZE OWOCE DUCHA. — PRAWDZIWE NADZIEJE PRZECIWKO FAŁSZYWYM — NASZA NADZIEJA. — ŁOTR W RAJU. POWAŻNE PRAGNIENIE ŚW. PAWŁA. — "NASZE ZIEMSKIE MIESZKANIE" I "NASZE NIEBIAŃSKIE MIESZKANIE". — "SCENA PRZEMIENIENIA". —"BĘDĄC PIERWSZYM Z ZMARTWYCHWSTANIA". — OBECNA RADOŚĆ NOWEGO STWORZENIA.— "PROŚCIEŻ, A WEŹMIECIE, ABY RADOŚĆ WASZA BYŁA DOSKONAŁA". — WIARA, OWOC DUCHA I CZĘŚĆ DZIEDZICTWA NOWEGO STWORZENIA.
Nie wszystkie błogosławieństwa Nowego Stworzenia należą do przyszłości — poza zasłoną. Pierwsze owoce Ducha,przedsmak nadchodzącego błogosławieństwa, są udziałem Nowego Stworzenia w obecnym życiu. W poczet tych pierwszych owoców zaliczyć można różnorodne owoce i łaski Ducha Świętego jako to — wiarę, nadzieję, radość, pokój, miłość itd. Niektórzy twierdzą, że są one nieuchwytne i nierzeczywiste; odpowiadamy im na to, że są one tak rzeczywiste, jak rzeczywistym jest Nowe Stworzenie; i oto w tym stosunku, w jakim rozwija się Nowe Stworzenie, wzrastają i te pierwiastki jego doświadczeń i rozwoju. W istocie przyznajemy, że te same wartości, jakie przypisujemy rzeczom ziemskim, są najistotniejszymi błogosławieństwami człowieka naturalnego, gdyż wartości te dają mu w najszerszym jego pojęciu błogosławieństwo i przywilej.
Nowe jednak Stworzenie w Chrystusie, zamieniwszy ziemskie nadzieje, przywileje i miłość na niebiańskie, uważa te ostatnie za więcej drogocenne, jak te, których się pozbyło. Ziemska miłość jest często zmienna a przeważnie samolubna. Ziemskie nadzieje są przeważnie efemeryczne i iluzyjne. Ziemska radość w najlepszym wypadku jest krótkotrwałą i płytką. Ziemskie ambicje rzadko dają zadowolenie, a nawet i to przeplatane jest goryczą. Pomimo to widzimy, jak cały świat stara się osiągnąć te ambicje, radość, nadzieje, miłość i jesteśmy świadkami, jak jedyną przyjemnością dla nich jest ten pościg, to staranie się — a z chwilą uchwycenia czegoś przychodzi pewnego rodzaju rozczarowanie.
Zupełnie inaczej ma się rzecz z Nowym Stworzeniem. Jego nadzieje, radość, miłość i ambicje ustawicznie wzrastają karmione niezwykle wielkimi i drogocennymi obietnicami Słowa Bożego. I nie przynoszą ze sobą zawodu, ale zadowolenie i pokój Boży, który poza wszelkim wyrozumieniem wypełnia ich serca, podczas gdy oczy ich wiary coraz szerzej się otwierają, aby objąć długość i szerokość, wysokość i głębokość mądrości i miłości Boskiej, których to najbogatszych błogosławieństw są dziedzicami i współuczestnikami przez Jezusa Chrystusa Pana naszego.
Ten kraj obietnicy, do którego figuralnie wstępuje Nowe Stworzenie w chwili zupełnego poświęcenia, kiedy otrzymuje ducha adoptacji, jest krajem mlekiem i miodem płynącym; i chociaż są tam próby, walki i zmagania się, to jednak zwycięstwo nie tylko przynosi radość i pokój, przy Boskim zarządzeniu i kierownictwie to nawet klęski zmieniają się w źródło nadziei, wiary i radości, gdyż on zdolny jest uczynić tak, że wszystkie rzeczy sprowadzają się do ich dobra.
PRAWDZIWE NADZIEJE PRZECIWKO FAŁSZYWYM.
Apostoł zwraca naszą uwagę na fakt, że Szatan stara się wyrządzić krzywdę Nowemu Stworzeniu przez przedstawianie siebie jako anioła, czyli posłannika światłości.Skoro tylko ktoś wyznaje, że jest spłodzony ze światła, z Prawdy, z Ducha Świętego, to Przeciwnik rozumie, że ten osobnik jest na drodze do opuszczenia raz na zawsze ciemności przesądów i kłamstwa, którymi on ludzkość zabagnił. Przekształca się więc i, zamiast prowadzić dalej wprost w krainę ciemności i przesądów, stara się podsuwać niektórym więcej światła; chociaż w czasach obecnych jest on bardzo czynnym w tym kierunku, kiedy światłość jest większą, to nie zapominajmy, że w ten sam sposób działał i w czasie kiedy Apostoł pisał te słowa.
Znajdujemy ślady tego w rozmaitych wyznaniach Chrześcijańskich, które dowodzą, że były czynione usiłowania, by wyjść z ciemności, ale pełne są one fałszywych teorii i nadziei zwodniczego charakteru. Te, podczas gdy głoszą, że są pomocnymi dla Chrześcijan, że cześć Bogu przysparzają, że tłumaczą Jego Słowo, to w rzeczywistości są tylko wężowymi sztuczkami, by wstrzymać właściwe pojęcie Prawdy. Cudowne zaopatrzenie Boskiej miłości i łaski, tak uzasadnione w każdym szczególe, znajdują opozycję ze strony przeciwnika nie tylko pośrednią, ale i bezpośrednią przez przedstawienie ludowi Pańskiemu tego, co dla niedoskonałego sądu z początku, wydawać by się mogło, że daje więcej nadziei i widoków, jak to, jak to, co przedstawia Prawdę. Tendencja do błędu pomimo to, coraz więcej odbiega od prawdy, od Boskiego planu, od prostoty Ewangelii, a stara się pomieszać myśli, zwiększyć przesądy i władzę kapłanów.
Między tymi zwodniczymi nadziejami jest nadzieja, że kiedy ludzie umierają, to nie są oni umarłymi — że właśnie w stanie śmierci są oni bardziej żywymi jak kiedykolwiek przedtem. Ta nadzieja wprowadzona jest przez Przeciwnika, aby przeciwstawić ją biblijnej nadziei zmartwychwstania umarłych. Jedna z tych nadziei musi być fałszywą. I powiodło się Przeciwnikowi znakomicie w podsunięciu tej fałszywej nadziei "Chrześcijaństwu", która nie ma żadnego oparcia w Słowie Bożym i która jest w bezpośrednim konflikcie z nauką Słowa, odnośnie zmartwychwstania umarłych; bo jeżeli nie ma umarłych, to nie może być "zmartwychwstania umarłych".
Dalszy ciąg po zalogowaniu
To jest początek pozycji „WYKŁAD XVI — "OBECNE DZIEDZICTWO NOWEGO STWORZENIA””. Cała liczy 10 121 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.
Oryginały C.T. Russella (1881–1904) są w domenie publicznej. Polskie przekłady i skład wydało Zrzeszenie Wolnych Badaczy Pisma Świętego („Na Straży”, Kraków); szósty tom — Polish Bible Students Association, Chicago 1961.