---
tytul: "WYKŁAD II \"NOWE STWORZENIE” — Tom VI — Nowe Stworzenie | Literatura Biblijna"
opis: "WYKŁAD II \"NOWE STWORZENIE” — NOWE STWORZENIE ODŁĄCZONE I WYRÓŻNIONE OD WSZYSTKICH INNYCH. DLACZEGO WYBRANE Z POMIĘDZY ISTOT LUDZKICH RACZEJ NIŻ Z INNYCH…"
adres: https://literaturabiblijna.pl/biblioteka/tomy-paruzyjne/f65
jezyk: pl
---

> [Strona główna](https://literaturabiblijna.pl/) › [Biblioteka](https://literaturabiblijna.pl/biblioteka) › [Tomy Paruzyjne](https://literaturabiblijna.pl/biblioteka/tomy-paruzyjne)

# WYKŁAD II "NOWE STWORZENIE”

Wykłady Pisma Świętego — sześć tomów paruzyjnych i „Cienie Przybytku”, C.T. Russell · 1904 · strona 65 · pozycja F65

## WYKŁAD II

## NOWE STWORZENIE

NOWE STWORZENIE ODŁĄCZONE I WYRÓŻNIONE OD WSZYSTKICH INNYCH. DLACZEGO WYBRANE Z POMIĘDZY ISTOT LUDZKICH RACZEJ NIŻ Z INNYCH. CEL JEGO WYBORU. OBECNA I PRZYSZŁA JEGO MISJA. JAK SPŁODZONE I ZRODZONE DO NOWEJ NATURY. ŚCISŁE POKREWIEŃSTWO WSZYSTKICH JEGO CZŁONKÓW JEDNYCH Z DRUGIMI, A ICH WODZEM, GŁOWĄ I OBLUBIEŃCEM. ROZWÓJ I PRÓBY CZŁONKÓW. SZÓSTY CZYLI DUCHOWY ZMYSŁ NOWEGO STWORZENIA DLA ROZEZNANIA RZECZY DUCHOWYCH. POD JAKIM IMIENIEM NOWE STWORZENIE POWINNO BYĆ ZNANE, BY MOGŁO BYĆ WIERNE SWEJ GŁOWIE I NIE ODŁĄCZAŁO SIĘ OD ŻADNEGO Z BRACI.

O Kościele Wieku Ewangelicznego często w Piśmie Św., jest mowa jako o Nowym Stworzeniu, a jego członkowie, zwycięzcy, właściwie nazwani są "Nowym Stworzeniem" w Chrystusie Jezusie. (2 list do Korynt. 5:17). Lecz na nieszczęście stało się zwyczajem tak poświęconych chrześcijan, jak i innych, by czytać natchnione Słowo bez zajęcia i zamiłowania, które nie może uwydatnić prawdziwej ważności i nauki, która mogłaby być jego udziałem, gdyby podjął rozumniejszy sposób badania i był napełniony duchem uczniostwa i pragnieniem wyrozumienia Boskiego objawienia. Trudność dla zwykłego czytelnika w znacznej mierze leży w tym, że on się nie spodziewa, aby był wyuczony i wyćwiczony przez nie, lecz raczej odczytuje go jakby z obowiązku, dla odpoczynku, a gdy żądają informacji odnośnie Planu Bożego, to udają się do komentarzy, lub katechizmów. Te podręczniki jak i żywi nauczyciele powinni być pomocnikami w prowadzeniu Pielgrzymów Syjońskich do lepszego i jaśniejszego wyrozumienia Boskiego Planu i charakteru, lecz na nieszczęście rzecz dzieje się odwrotnie. Często zaciemniają i wprowadzają tylko zamieszanie, fałszywie przedstawiając Słowo Boże; a ci, co im ufają, są raczej odprowadzeni od światła niż prowadzeni do niego

To złe kierownictwo jednak nie jest rozmyślnym, tak przynajmniej przypuszczamy, bo tak nauczyciele jak i autorowie dają to, co sami mają najlepszego. Główne źródło złego jest gdzie indziej. Blisko 1800 lat temu, gdy Apostołowie "zasnęli", nieprzyjaciel Szatan dostał się do Kościoła, stosownie do tego, jak Pan Jezus w swej proroczej przypowieści przepowiedział, że Szatan posieje na pszenicznej roli Bożej kąkol błędu. (Mat. 13:24, 36—43). Błędy te mniej lub więcej wykręciły i wywróciły prawie każdą prawdę od Boga objawioną, a skutek okazał się ten, że już na początku czwartego stulecia, pszeniczna rola Boża stała się prawie zarośnięta kąkolem z bardzo małą stosunkowo liczbą prawdziwej pszenicy. Ciemność błędu obejmowała coraz więcej Kościół i przez tysiąc lat "Tajemnica Nieprawości" miała przewagę, a wielka ciemność pokryła narody. Te dziesięć stuleci ludzie inteligentni nazywają Średniowiecze, i powinniśmy pamiętać, że wśród tej wielkiej ciemnoty rozpoczął się Ruch Reformacyjny. Światło Reformatorów poczęło świecić wśród tej ciemności i dzięki Bogu, że od tamtej pory przyświeca coraz jaśniej. Nie możemy się dziwić, że Reformatorzy, będąc wychowani w tak wielkiej ciemnocie, byli sami jeszcze do tego stopnia tym przejęci, i że nie od razu udało się im oderwać od każących błędów i należało by uważać raczej za cud, gdyby mogli oni uwolnić się od wielkich błędów i dojść do jasnego pojęcia i wyrozumienia Boskiego charakteru i Planu.

Trudność, w jaką popadli zwolennicy Reformatorów w trzech ostatnich stuleciach była ta, że przyjąwszy wierzenia uformowane w zakresie reformacyjnym, a radując się z tego, co otrzymali, nie czynili dalszego postępu, ani starali się o więcej światła. Przeciwnie, tak oni, jak i my, oddając uznanie Reformatorom cieszymy się, iż byli wiernymi, powinniśmy bowiem pamiętać, że oni nie byli światłami, a jedynie byli jego pomocnikami. W pierwszym rzędzie przeznaczonym od Boga przewodnikiem był Pan nasz Jezus Chrystus, następnie apostołowie, a także ojcowie święci dawnych czasów, którzy będąc natchnieni przez Ducha świętego mówili i pisali dla naszej nauki. Pan Bóg udzielił Reformatorom pewną dozę prawdziwego światła, aby przez nie mogli rozeznać choć w części, jak wielką była ciemność, która ich otaczała i aby mogli uczynić heroiczny wysiłek, by wydostać się z tej ciemności do światłości Bożej, która przyświeca od obliczności Pana naszego Jezusa Chrystusa, który tak przez słowo swoje, jak i słowo apostołów, sprawuje, aby one były światłami stopom naszym, aby ścieżka sprawiedliwego świeciła coraz więcej, aż do dnia doskonałego. Ktokolwiek więc chce być naśladowcą Chrystusa i pragnie postępować w światłości, powinien mieć się na baczności (nie gardząc narzędziami ludzkimi, które drukiem lub żywym słowem starają się mu służyć), by przyjmowali od nich taką jedynie pomoc, która by im pomogła do lepszego wyrozumienia i ocenienia Pisma świętego. A "jeżeli nie mówią według słowa tego (to dlatego), iż w nich nie masz światła".

W poprzednich wykładach zauważyliśmy, że nasz Pan Jezus, zanim stał się "Człowiekiem Chrystusem Jezusem" był "początkiem stworzenia Bożego"; zauważyliśmy także, iż przez Niego zostały stworzone inne istoty: cherubiny, serafiny, aniołowie i inne duchowe istoty, o których jednak nam bardzo mało objawiono. Badaliśmy poprzednio ziemskie stworzenie, i przez światło Boskiego objawienia widzieliśmy jak wielkim ma być dopełnienie się planu, gdy przyjdą czasy naprawienia wszystkich rzeczy, o których Bóg mówił przez usta wszystkich proroków od wieku. Lecz Pismo święte wskazuje nam na Nowe Stworzenie — o którym teraz mówimy i zastanawiamy się — jako zupełnie różne i odrębne od istoty ludzkiej i anielskiej. Ojciec Niebieski był zadowolony ze wszystkiego Swego dzieła, bo wszystko co On czyni jest doskonałym, i każde stworzenie samo w sobie jest doskonałym lub stanie się doskonałym, gdy przyjdzie czas wielkiego Jubileuszu, o którym jest mowa na innym miejscu. Zatem stwarzanie różnych istot nie znaczy, aby Stwórca nie był zadowolony z tego, co już stworzył i stwarzał teraz coś lepszego, co mogłoby Go więcej zadowolić, lecz raczej widzimy w tym "rozliczną mądrość Bożą". Rozmaitość, którą widzimy w naturze, np. w kwiatach, trawach, drzewach, jak i między zwierzętami, może posłużyć za ilustrację to jest, iż każdy gatunek jest w sobie doskonałym. Pan Bóg stwarzając różę, nie znaczy, iż był niezadowolony z fiołka, lecz rozmaitość formy, koloru, zapachu, daje pojęcie o wielkości i rozciągłości mądrości Bożej, rozmaitość w harmonii, piękność i doskonałość jaka się objawia w rozmaitości kształtów i kolorach. Podobnie dzieje się w stosunku do inteligentnych stworzeń — synów Bożych, na różnym poziomie istot.

Z tego stanowiska wychodząc, widzimy, że chociaż Pan Bóg stwarza wiele istot, to jednak nie może być między nimi zazdrości, ponieważ każde Stworzenie — istota — jest doskonałą na swoim poziomie i sferze i będzie zadowoloną ze swego stanu i będzie raczej wolało być w stanie, w którym się znajduje, niż w jakim innym. Na przykład: ryba zdaje się być raczej zadowoloną iż jest rybą, niż miała by być ptakiem, tak podobnie ptak woli być tym, czym jest. Gdy rodzaj ludzki zostanie doprowadzony do doskonałości, to zapewne będzie zupełnie zadowolony ze swego stanu i nie będzie zazdrościł aniołom ich stanu, ani pożądał najwyższej natury, jaką otrzyma Nowe Stworzenie, to jest "naturę Boską". (2 Piotra 1:4). Podobnie i aniołowie nie zazdroszczą stanu, lub natury cherubinom, serafinom, lub ludzkiej — a tym mniej Boskiej natury. Ostatecznie wszyscy przyjdą do wyrozumienia, że Boska natura jest najwyższą ze wszystkich w jakości i warunkach i ze swym rodzajem i stanem przechodzi wszystkie inne. Urządzenia Boskie każdego stopnia życia istot, będą w takiej doskonałej harmonii, że każda będzie zadowolona za swych warunków, ze swego otoczenia i stanu.

Pan Bóg, zamierzając stworzyć Nowe Stworzenie — uczestników swojej natury (2 Piotra 1:4) "chwały, czci i nieśmiertelności" (Rzym 2:7), postanowił, że żadne stworzenie nie będzie wyniesione na tak wysokie stanowisko, aby potem miało otrzymać próbę; lecz przeciwnie, ktokolwiek będzie miał stanowić i być z liczby członków Nowego Stworzenia, będzie pierwej wystawiony na próbę, musi udowodnić absolutną wierność swojemu Stwórcy i zasadom Jego sprawiedliwego rządu, zanim będzie mógł być wywyższonym do tak wysokiego stanu — Nowego Stworzenia, Boskiej natury. Widzieliśmy już, jak Pan Bóg postanowił człowieka na próbę, to jest doświadczyć go, czy okaże się godnym żywota wiecznego i tej doskonałości, w której był stworzonym, przewidział jednak jego upadek, jego odkupienie i przywrócenie do doskonałości tych, co okażą się tego godnymi. Widzieliśmy także, iż aniołowie byli stworzeni doskonałymi i świętymi w swej naturze, i że następnie byli próbowani i doświadczani, lecz jest widoczne, że podobnego sposobu Pan Bóg nie użyje względem Nowego Stworzenia, to jest, by najpierw miał je uczynić doskonałymi, a następnie poddał próbie i doświadczeniom. Dlaczego? Dlatego, że najważniejszym elementem Boskiej natury jest nieśmiertelność, a jeżeli zrozumiemy znaczenie tego wyrazu, iż oznacza on stan odporny śmierci, to z łatwością możemy zauważyć, że gdyby Pan Bóg stworzył istoty na poziomie nieśmiertelności, a następnie poddał je próbie, to mogłoby się zdarzyć, że niektóre z nich okazały by się niegodnymi, przestąpiły zasadę absolutnej wierności ku Bogu, a w takim razie takie istoty okazały by się nieśmiertelnymi przestępcami, które nie mogły by być stracone ani zniszczone i istniały by przez wieczność całą jako przestępcy i grzesznicy.

Taki stan sprowadził by wiele zamieszania w doskonałym stworzeniu wszechświata, dlatego Pan Bóg postanowił, aby Jego wszechświat został z obecnego złego oczyszczony. Możemy więc ocenić głęboką mądrość planu, którego Bóg przedsięwziął, odnośnie tej najbardziej uprzywilejowanej klasy ze wszystkich Stworzeń Bożych, — to jest iż postanowił najpierw je wypróbować i przeprowadzić przez ciężkie doświadczenie w czasie, gdy jeszcze są śmiertelnymi, członkami innego stworzenia, natury podległej śmierci.

Gdybyśmy wyobrazili sobie w umyśle, iż jesteśmy zażyłymi przyjaciółmi wielkiego Stwórcy i pojęli filozofię Boskiego zamiaru odnośnie Nowego Stworzenia, to moglibyśmy zauważyć jak On w przybliżeniu zastanawiał się nad Nowym Stworzeniem i jakby do Siebie mówił: "Której klasie z synów Bożych mam nadać ten przywilej, aby ją przemienić do najwyższego rzędu Moich stworzeń? Każde z nich już jest uczynione na Moje podobieństwo, jest człowiek, aniołowie, cherubiny, serafiny i archanioł; wszystkie będą wielce zadowolone ze swego stanu doskonałego, gdy Mój plan dojdzie do uzupełnienia, a wszelkie doświadczenia się skończą — lecz któremu z nich mam ofiarować to jedno z największych błogosławieństw i sposobności dojścia do "uczestnictwa w Boskiej naturze?". Naturalnie iż Pierworodny przyszedł Ojcu na myśl jako ten, który już był najwyższym i najgłówniejszym ze wszystkich istot stworzonych, następnym po Nim; możnym, przez którego stworzył wszystkie rzeczy, który pod każdym względem okazał się wiernym swojemu Ojcu i Stwórcy. Jemu zatem daną była pierwsza sposobność osiągnięcia Boskiej natury, czci i nieśmiertelności. "Ponieważ się upodobało Ojcu, aby w Nim wszystka zupełność mieszkała". Kolos. 1:18, 19. On już przedtem miał pierwszeństwo i wyższość na innymi, a ponieważ na swoim stanowisku okazał się wiernym, zatem Jemu należało się wywyższenie do jakiego stopnia upodobało się Ojcu Go wywyższyć. Temu co ma, będzie dano i obfitować będzie; wierność zawsze będzie nagrodzona, pomimo, iż ten co jest wierny zmuszony przechodzić różne próby, doświadczenia, ćwiczenia, niekiedy, nawet bardzo ciężkie. Nasz Pan, chociaż był najwierniejszym, najbardziej oddanym, to jednak nie mógł otrzymać wywyższenia do Boskiej natury, aż najpierw Jego wiara i wierność były wystawione na najsroższe próby i doświadczenia.

## Dalszy ciąg po zalogowaniu

To jest początek pozycji „WYKŁAD II "NOWE STWORZENIE””. Cała liczy 7478 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.

- [Załóż bezpłatne konto](https://literaturabiblijna.pl/register)
- [Zaloguj się](https://literaturabiblijna.pl/login)

*Oryginały C.T. Russella (1881–1904) są w domenie publicznej. Polskie przekłady i skład wydało Zrzeszenie Wolnych Badaczy Pisma Świętego („Na Straży”, Kraków); szósty tom — Polish Bible Students Association, Chicago 1961.*
