WYKŁAD VII — "PRAWO NOWEGO STWORZENIA”

Wykłady Pisma Świętego — sześć tomów paruzyjnych i „Cienie Przybytku”, C.T. Russell · 1904 · strona 425 · pozycja F425

W Y K Ł A D VII

PRAWO NOWEGO STWORZENIA

NADANIE PRAWA OBEJMUJE W SOBIE MOŻNOŚĆ ZACHOWANIA TEGOŻ PRAWA. PRAWO BOSKIE PIERWOTNE. PRAWO ŻYWOTA NIE MOGŁO BYĆ DANE UPADŁEMU RODZAJOWI LUDZKIEMU. ODKUPIENIE NASTĘPSTWEM NIE PRAWA, ALE ŁASKI. PRAWO ZAKONU WYPEŁNIONE A NOWE PRZYMIERZE PRZYPIECZĘTOWANE PRZEZ OFIARĘ. PRAWO Z SYNAI, OBOWIĄZUJĄCE TYLKO CIELESNEGO IZRAELA. PRAWO NOWEGO PRZYMIERZA. ZLECENIE PRZY KTÓRYM SIĘ ŚWIĘCI ROZWIJAJĄ. NOWE STWORZENIE ODŁĄCZONE I WYRÓŻNIONE W BOSKIM STOSUNKU I PRZYMIERZU. WZROST UZNANIA DLA DOSKONAŁEGO PRAWA. BIEGNĄC PO ODZNACZENIE I STOJĄC SILNIE PRZY NIM. ZŁOTA REGUŁA. DOSKONAŁE PRAWO WOLNOŚCI.

NADANIE prawa przez jakąkolwiek kompetentną władzę obejmuje w sobie myśl, że przyjmujący jest w stanie to prawo zachować, albo też czynione jest zarządzenie ku wyrównaniu wykroczeń przeciwko niemu. Prawodawca przewiduje możliwość pogwałcenia prawa, więc zawsze dołącza wymiar kary. W wypadku Ojca Adama, który, jak mówiliśmy, stworzony był na obraz i podobieństwo Boga i na którego spadł wyrok czyli przekleństwo, przypuszczamy, że poprzednio musiało dane być mu prawo i dostatecznie jasne, gdyż w innym wypadku był by niesprawiedliwie potępiony jako przestępca przez Swego Stworzyciela.

Wyraźnie mamy powiedziane, że grzech Adama był wynikiem nieposłuszeństwa wobec Boskiego nakazu. Sprawiedliwość wyroku śmierci, który wydany był na Adama a przez niego w naturalny sposób przeszedł na jego potomstwo, obejmowała zrozumienie danego prawa, wraz z tym, że przekroczenie prawa było świadome, bo inaczej wina była by po stronie prawodawcy. Że Adam był w stanie otrzymać prawo Boskie i być jemu posłusznym jest widocznym także i z tego faktu że nie było uczynionego żadnego zarządzenia co do zaspokojenia tego prawa — ani żadnego pośrednika — ale jako rezultat przekroczenia spadła na niego pełna kara.

Nie mamy żadnej wzmianki co do rzeczywistości, by Stwórca przedstawił Ojcu Adamowi i matce Ewie Kodeks prawny, spisany na tabliczkach kamiennych czy w jakiś inny sposób; i ponieważ taki kodeks prawny jest obecnie na porządku dziennym ze względu na słabości ludzkie, wielu więc nie może zrozumieć w jaki sposób doskonały Adam posiadał doskonałe ustawodawstwo na podstawie którego był sądzony i z powodu którego przekroczenia potępiony. Jest błędnym przypuszczać, że prawa muszą być spisane w sposób widoczny — na papierze, kamieniu itd., — a nie pojmować, że daleko wyższa forma Boskiego Kodeksu była by przy stworzeniu człowieka w takiej harmonii z zasadami słuszności, że było by rzeczą właściwą powiedzieć, że prawo Boskie — rozróżnienie dobrego i złego — wpisane było w doskonałym organiźmie. W ten sposób prawo Boże wypisane jest w jego własnej istocie i w tejże u całego zastępu aniołów i tak również napisane było prawo Boskie w organiźmie Adama I Ewy. Nie mieli skłonności do grzechu. A przeciwnie mieli w naturze skłonność do dobrego.

Byli sprawiedliwymi, otoczeni doskonałymi warunkami, świadomi swych zobowiązań wobec Stwórcy i odpowiedzialności w razie nie zastosowania się do Jego nakazu i widzieli dokładnie a nie w sposób nieokreślony, co im Bóg rozkazał. Dlatego byli bez wymówki za swoje przestępstwo. Litość mogła by ich usprawiedliwić, odwołując się na ich niedoświadczenie, itd. pod względem kary; ale fakt, że mogli nie pojmować w zupełności co stanowiło karę za grzech, nie zmienia innego faktu, że znali różnicę między dobrem i złem. Wiedzieli, że dobrem jest posłuszeństwo względem Boga a złem być mu nieposłusznym — nie uwzględniając faktu, co za klęski mogą być następstwem nieposłuszeństwa. Apostoł zgadza się we wszystkich szczegółach z 1 ks. Mojż. i powiada, że "Adam nie był zwiedziony" — że popełnił przestępstwo dobrowolnie, świadomie i sprowadził w ten sposób na siebie przekleństwo, czyli wyrok dobrowolnego grzechu, który jego Stwórca poprzednio zapowiedział, a mianowicie śmierć.

Skoro dzisiaj rozglądniemy się w około, to widzimy, że świat do niezwykłych rozmiarów stracił to podobieństwo do Boga, w jakim stworzeni byli nasi pierwsi rodzice — stracił wiele więcej niż intuicyjną ocenę złego i dobrego. Prawo Boskie zaszczepione raz jasno i wyraźnie w naturę ludzką, zatarło się bardzo przez sześć tysięcy lat dzięki "panowania grzechu i śmierci". Bóg przez komunikowanie się z niektórymi rodzinami ludzkimi znacznie odnowił w sercach wielu ludzi oryginalne prawo odtwarzając mniej lub więcej wydatnie rozmaite zarysy sprawiedliwości; i oto nawet między najwięcej cywilizowanymi chrześcijańskimi narodami nikt nie może ufać bezwzględnie swojemu własnemu sądowi, gdy chodzi o kwestię co jest złe a co dobre.

Potrzebujemy przeto mieć przed sobą wciąż pewne Boskie prawidła, do których zdążać moglibyśmy i stosownie do których prostowalibyśmy naszą ocenę co do słuszności i nieprawości i sprowadzali je coraz bliżej do Boskiej miary. Pomimo to, to nawet między najbardziej znikczemnialymi narodami pogańskiego świata często odnaleźć możemy pierwiastki poczucia i pewne mniej lub więcej surowe pojęcia sprawiedliwości i nieprawości. Są to poszarpane i wyblakłe resztki początkowego prawa, tkwiącego w istocie ludzkiej, które harmonizowało się początkowo z "obrazem Boga". Apostoł wspomina o tym stanie rzeczy między poganami, mówiąc: "Myśli ich, wespół siebie oskarżających albo też wymawiających". Oświadcza, że oni w ten sposób "ukazują skutek zakonu, napisany na sercach swych" — resztki prawa oryginalnego, szczątkowe dowody, że było ono wrodzone całej ludzkości. — Do Rzym. 2:15.

Między ludźmi są prawa, skierowane przeciwko przestępcom i prawa, które dotyczą ludzi spokojnych — (1) prawa społeczne, które gwarantują życie, spokój, wolność, itd., dla posłusznych a równocześnie zwracają się przeciwko przestępcom i odbierają im wolność, przywileje, itd., w więzieniu. (2) Prawa, ustanowione dla przestępców, daleko surowsze, chyba, że środki umiarkowane są zastosowane; ale w żadnym wypadku nie ofiarują one im wolności.

Tak samo ma się i z prawem Boskim. Mamy najpierw oryginalne prawo, na podstawie którego Adam był na próbie. Zaraz na początku miał pewne przywileje i korzyści — żywot wieczny, pokój, szczęście i wszelkie potrzeby do życia. Te rzeczy były mu zagwarantowane tak długo, jak długo pozostał by posłusznym swojemu Stwórcy: kara śmierci zaś miała go spotkać w razie nieposłuszeństwa: — "Śmiercią umrzesz"; a ta kara przechodziła drogą naturalną na jego potomstwo. Wobec tego od czasu przestępstwa, był on winowajcom, przestępcą, pozbawionym poprzedniej nadziei życia wiecznego; pozbawionym mieszkania w Edenie; pozbawionym społeczności poprzedniej ze swoim Stwórcą. Nieprzygotowana do życia ludzkiego ziemia, była jego wielkim miejscem pokuty, a grób jego wiecznym więzieniem. Prawo, któremu poprzednio podlegał, nie miało obecnie znaczenia w tym sensie, by zachowywało nadal dla niego dawne nadzieje i widoki w życiu, ale zasądziło go już na śmierć. Nie podlegał już więcej prawu życia, ani też dzieci jego nie rodziły się pod tym prawem życia bez nadziei lub widoków osiągnięcia życia wiecznego: były one wszystkie więźniami. Grzech i śmierć były, mówiąc figuralnie, ich zaborcami, dręczycielami i dozorcami więziennymi.

Dalszy ciąg po zalogowaniu

To jest początek pozycji „WYKŁAD VII — "PRAWO NOWEGO STWORZENIA””. Cała liczy 9592 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.

Oryginały C.T. Russella (1881–1904) są w domenie publicznej. Polskie przekłady i skład wydało Zrzeszenie Wolnych Badaczy Pisma Świętego („Na Straży”, Kraków); szósty tom — Polish Bible Students Association, Chicago 1961.