WYKŁAD III — KONIECZNOŚĆ I SPRAWIEDLIWOŚĆ DNIA POMSTY

Wykłady Pisma Świętego — sześć tomów paruzyjnych i „Cienie Przybytku”, C.T. Russell · 1897 · strona 47 · pozycja D47

Wykład III

Konieczność i sprawiedliwość

Dnia Pomsty

Na to pokolenie, obraz i pozaobraz - Wielki ucisk jako uzasadniony skutek poprzedzających go przyczyn - Obowiązki "chrześcijaństwa" i jego stosunek do nich - Obowiązki władz świeckich, przywódców religijnych i innych klas społeczeństw cywilizowanych państw - Związek narodów pogańskich z chrześcijaństwem i jego uciskiem - Sąd Boży - "Mnie pomsta, a ja oddam, mówi Pan".

"Zaprawdę, powiadam wam: Przyjdzie to wszystko na to pokolenie" - Mat. 23:34-36 (BT); Łuk. 11:50,51.

TYM, KTÓRZY nie są przyzwyczajeni od ważenia zasad z punktu widzenia precyzji filozofii moralnej, może wydać się dziwne, że kolejne pokolenie ludzkości miałoby ponosić karanie za skumulowane zbrodnie wielu poprzednich pokoleń. Jeśli jednak wyraźnie widać, że taki jest sąd Boży, w którym nie może być pomyłki, powinniśmy oczekiwać, że dojrzałe rozważanie wykaże sprawiedliwość tej decyzji. W powyżej zacytowanych słowach nasz Pan oświadczył, że taki los miał spotkać pokolenie cielesnego Izraela, do którego zwracał się przy końcu obrazowego Wieku Żydowskiego. Na nich miała spaść odpowiedzialność za całą krew sprawiedliwych ludzi wylaną na ziemię, począwszy od krwi sprawiedliwego Abla, aż po krew Zachariasza, który został zabity między świątynią a ołtarzem (Mat. 23:35).

Było to przerażające proroctwo, które jednak spotkało się z brakiem uwagi i wiary. Ale wypełniło się co do joty około trzydzieści siedem lat później, gdy wewnętrzne konflikty i hordy najeźdźców dokonały straszliwej odpłaty. O czasie tym czytamy, że zawiść podzieliła mieszkańców Judei na rozmaite frakcje i że wzajemna nieufność sięgnęła szczytu. Przyjaciele stali się sobie obcy, rodziny zostały rozbite, a każdy żywił podejrzenia wobec brata. Kradzież, oszustwo i morderstwo były tak powszechne, że życie żadnego człowieka nie było bezpieczne. Nawet świątynia nie była bezpiecznym miejscem. Najwyższy kapłan został zabity w trakcie wykonywania publicznych obrzędów. Następnie naród, doprowadzony do rozpaczy masakrą swych braci w Cezarei i widząc najwyraźniej, że rzeź nadciąga na wszystkich innych, zjednoczył się w powstaniu. I tak Judea otwarcie zbuntowała się przeciwko Rzymowi i rzuciła wyzwanie całemu cywilizowanemu światu.

Wespazjan i Tytus zostali posłani, by ich ukarać, a upadek był straszliwy. Jedno po drugim zmiatane były ich miasta, aż w końcu Tytus stanął pod Jerozolimą. Na wiosnę roku 70 n.e., gdy w mieście panował tłok z powodu tłumów, które przybyły na obchody święta Paschy, podprowadził legiony pod mury miasta, a jego uwięzieni mieszkańcy już wkrótce zaczęli padać ofiarą głodu, miecza najeźdźcy i wewnętrznych konfliktów. Jeśli komuś udało wydostać się z miasta, został natychmiast ukrzyżowany przez Rzymian, a głód był tak straszliwy, że rodzice zabijali i zjadali swe własne dzieci. Liczba poległych w tym oblężeniu oceniana jest przez Józefa Flawiusza na przeszło milion, zaś miasto zostało obrócone w popiół.

W taki sposób wypełniło się zacytowane powyżej proroctwo w stosunku do buntowniczego cielesnego Izraela przy końcu Wieku, w którym cieszył się on szczególną łaską, jako naród wybrany przez Boga. Obecnie przy końcu obecnego Wieku Ewangelii, zgodnie z ogólniejszym znaczeniem tego proroctwa, odpowiednik tamtego ucisku ma spaść na nominalny duchowy Izrael, którym w najogólniejszym znaczeniu jest chrześcijaństwo. Będzie to "czas uciśnienia, jakiego nie było, jako narody poczęły być", czas uciśnienia pod pewnymi względami nawet bardziej dotkliwy niż ten, który spadł na Judeę i Jerozolimę. Trudno jest nam sobie wyobrazić ucisk cięższy niż ten, który został powyżej opisany. Może on jedynie być powszechniejszy i mieć szerszy zasięg. Może być też bardziej wyniszczający, jak by na to wskazywał stan współczesnej techniki wojennej. Nie ograniczy się on do jednego narodu i jednego regionu, ale obejmie swym zasięgiem cały świat, a szczególnie kraje cywilizowanego świata - chrześcijaństwa, Babilonu.

Możemy zatem uważać, że dopuszczenie gniewu na cielesny Izrael było obrazem większej popędliwości i większego gniewu, które miały być wylane na chrześcijaństwo przy końcu tego Wieku. Ci, którzy nierozważnie skłonni byliby uważać owo postępowanie Wszechmogącego względem obecnego pokolenia za niesprawiedliwe, po prostu nie pojęli doskonałego prawa odpłaty, które, choć czasem działa powoli, niezawodnie wykonuje swe nieuchronne wyroki. Sprawiedliwość, owszem nawet konieczność, oraz filozofia tego działania są wyraźnie widoczne dla myślących i szlachetnych ludzi, którzy zamiast wykazywać skłonność do oskarżania Boga o niesprawiedliwość, podporządkowują swe serca pouczeniom Jego Słowa.

Wielki ucisk jest uzasadnionym rezultatem

Dalszy ciąg po zalogowaniu

To jest początek pozycji „WYKŁAD III — KONIECZNOŚĆ I SPRAWIEDLIWOŚĆ DNIA POMSTY”. Cała liczy 7643 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.

Oryginały C.T. Russella (1881–1904) są w domenie publicznej. Polskie przekłady i skład wydało Zrzeszenie Wolnych Badaczy Pisma Świętego („Na Straży”, Kraków); szósty tom — Polish Bible Students Association, Chicago 1961.