WYKŁAD X — PROPONOWANE ŚRODKI ZARADCZE
Wykłady Pisma Świętego — sześć tomów paruzyjnych i „Cienie Przybytku”, C.T. Russell · 1897 · strona 469 · pozycja D469
Wykład X
Proponowane środki zaradcze - społeczne i finansowe
Prohibicja i prawo głosowania dla kobiet - Uwolnienie cen srebra i protekcyjne cła - "Komunizm" - "Wszystkie rzeczy mieli wspólne" - "Anarchizm" - "Socjalizm" czyli "Kolektywizm" - Babbitt o rozwoju społecznym - Herbert Spencer o socjalizmie - Przykład dwóch społeczności socjalistycznych - "Nacjonalizm" - Powszechne wykształcenie mechaniczne jako środek zaradczy - "jedyny podatek" jako środek zaradczy - Odpowiedź, jakiej Henry George udzielił papieżowi Leonowi xiii w kwestii robotniczej - Wypowiedź dr Lymana Abbotta na temat tej sytuacji - Sugestie biskupa kościoła metodystyczno-episkopalnego - Inne nadzieje i obawy - Jedyna nadzieja - "Ona błogosławiona nadzieja" - Stanowisko właściwe dla ludu Bożego, który widzi te rzeczy - Na świecie, ale nie ze świata.
"Izali nie masz balsamu w Galaad? Izali tam nie masz lekarza?" "Leczyliśmy Babilon, ale nie jest uleczony. Opuśćmyż go, a pójdźmy każdy do ziemi swej; bo sąd jego aż do nieba sięga" - Jer. 8:22; 51:7-9.
ROZMAITE lekarstwa przedstawiane są jako "panaceum" mające ulżyć wzdychającemu stworzeniu, poddanemu działaniu obecnych warunków, które powszechnie uznawane są za poważne. Tak więc wszyscy, którzy współczują z cierpiącym społeczeństwem, muszą także okazać zrozumienie dla usiłowań różnych doktorów, którzy, postawiwszy diagnozę, z wielką niecierpliwością domagają się, by pacjent wypróbował ich receptę. Próby wymyślenia kuracji i zastosowania jej są godne polecenia i znajdują zrozumienie wśród wszystkich dobrze usposobionych ludzi. Pomimo to zdrowy, oświecony Słowem Bożym sąd informuje nas, że żadne z proponowanych lekarstw nie uzdrowi tej choroby. Niezbędna będzie obecność i usługa Wielkiego Lekarza wraz z Jego środkami zaradczymi - lekarstwami, szynami, bandażami, kaftanami bezpieczeństwa i lancetami. I tylko skuteczne oraz wytrwałe stosowanie tych środków będzie w stanie uzdrowić chorobę ludzkiej deprawacji i samolubstwa. Przyjrzyjmy się jednak niektórym receptom proponowanym przez innych doktorów, aby przekonać się, w jaki sposób niektóre z nich, upodobniając się do mądrości Bożej, są od niej mimo wszystko bardzo dalekie. Naszym celem nie jest sprzeczanie się, ale wyraźniejsze zauważenie jedynego kierunku, z którego można oczekiwać koniecznej pomocy.
Prohibicja i prawo głosowania dla kobiet
jako środek zaradczy
Te dwa zagadnienia są zwykle ze sobą łączone, gdyż zauważono, że prohibicja nigdy nie uzyska poparcia większości, jeśli kobiety nie będą miały praw wyborczych - a nawet i wtedy nie jest to jeszcze takie pewne. Obrońcy tego rozwiązania wskazują na statystyki, by wykazać, jak wiele nieszczęść i ubóstwa w narodach chrześcijańskich wywodzi się z obrotu napojami alkoholowymi. Twierdzą także, że gdyby zakazać sprzedaży alkoholu, to pokój i obfitość stałyby się zasadą, a nie wyjątkiem.
Z całego serca sympatyzujemy z większością twierdzeń tego rodzaju. Pijaństwo jest z pewnością jednym z najbardziej szkodliwych owoców cywilizacji. Bardzo szybko rozprzestrzenia się ono także na kraje półcywilizowane i barbarzyńskie. Bardzo byśmy się cieszyli, gdyby zlikwidowano go teraz i na zawsze. Chętnie także przyznajemy, że likwidacja obrotu alkoholem przyniosłaby znaczne zmniejszenie panującego obecnie ubóstwa, gdyż przez niego marnowane są setki milionów dolarów rocznie. Jednak usunięcie alkoholu nie uzdrowi zła wywodzącego się z obecnych, samolubnych warunków społecznych ani też nie zrównoważy miażdżącego ciśnienia "prawa podaży i popytu", które będzie rosło nieubłaganie, jak zawsze, wyciskając ostatnie soki życia z mas społecznych.
Kto tak naprawdę trwoni miliony dolarów rocznie na alkohol? Bardzo biedni? Na pewno nie; bogaci! Bogaci na pierwszym miejscu, a za nimi klasa średnia. Jeśliby od jutra zlikwidować obrót alkoholem, to nie tylko że nie zmniejszyłoby to presji finansowej dla najuboższych, ale jeszcze przyniosłoby odwrotny skutek. Tysiące rolników, którzy uprawiają miliony buszlis jęczmieniu, żyta, winogron i chmielu - artykułów stosowanych przy produkcji napojów alkoholowych - zmuszonych byłoby do uprawy innych roślin, doprowadzając w ten sposób do jeszcze większego ogólnego spadku cen produktów rolnych. Ogromna rzesza dziesiątków tysięcy gorzelników, bednarzy, producentów butelek i naczyń szklanych, woźniców, pracowników restauracji i barmanów, zatrudnionych obecnie przy obrocie alkoholem, byłaby zmuszona do znalezienia sobie innego zajęcia, pogrążając jeszcze bardziej rynek pracy i doprowadzając do dalszego obniżenia skali zarobków. Wielomilionowy kapitał, zainwestowany obecnie w tej dziedzinie, zostałby przeniesiony gdzie indziej, zwiększając konkurencję w biznesie.
Wszystko to nie powinno powstrzymywać nas w dążeniu do pozbycia się tego przekleństwa. W miarę możliwości możemy też starać się o pozyskanie dla tej sprawy większości społeczeństwa. Jednak taka większość nigdy się nie znajdzie (z wyjątkiem społeczności lokalnych). Większość składa się z niewolników tego nałogu i ludzi, którzy są nim osobiście finansowo zainteresowani, wprost lub pośrednio. Prohibicja nie zostanie wprowadzona aż do czasu ustanowienia Królestwa Bożego. Chcemy tu jedynie wskazać, że usunięcie przekleństwa pijaństwa, nawet gdyby się udało do tego doprowadzić, nie uzdrowiłoby obecnej choroby społeczno-finansowej.
Dalszy ciąg po zalogowaniu
To jest początek pozycji „WYKŁAD X — PROPONOWANE ŚRODKI ZARADCZE”. Cała liczy 18 515 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.
Oryginały C.T. Russella (1881–1904) są w domenie publicznej. Polskie przekłady i skład wydało Zrzeszenie Wolnych Badaczy Pisma Świętego („Na Straży”, Kraków); szósty tom — Polish Bible Students Association, Chicago 1961.