---
tytul: "WYKŁAD VI — BABILON PRZED WIELKIM SĄDEM — Tom IV — Walka Armagieddonu | Literatura Biblijna"
opis: "WYKŁAD VI — BABILON PRZED WIELKIM SĄDEM — Babilon przed wielkim sądem"
adres: https://literaturabiblijna.pl/biblioteka/tomy-paruzyjne/d157
jezyk: pl
---

> [Strona główna](https://literaturabiblijna.pl/) › [Biblioteka](https://literaturabiblijna.pl/biblioteka) › [Tomy Paruzyjne](https://literaturabiblijna.pl/biblioteka/tomy-paruzyjne)

# WYKŁAD VI — BABILON PRZED WIELKIM SĄDEM

Wykłady Pisma Świętego — sześć tomów paruzyjnych i „Cienie Przybytku”, C.T. Russell · 1897 · strona 157 · pozycja D157

## Wykład VI

Babilon przed wielkim sądem

Jego zamieszanie - kościelne

Prawdziwy Kościół, który jest znany Panu, nie został objęty sądami Babilonu - Sytuacja religijna w obrębie chrześcijaństwa nie różni się od sytuacji politycznej w takim stopniu, by można było żywić nadzieję - Wielkie zamieszanie - Obowiązek prowadzenia obrony spada na kler - Zanik ducha Wielkiej Reformacji - Podobne położenie kapłanów i ludu - Wniesienie oskarżenia - Obrona - Propozycja konfederacji - Dążenie do celu - Przyjęte metody - Powszechny duch ustępstw - Rozprawa sądowa przeciwko religijnym instytucjom chrześcijaństwa.

"Tedy mu rzekł: Z ust twoich sądzę cię, zły sługo!" - Łuk. 19:22.

W TRAKCIE rozważań nad obecnym sądem wielkiego nominalnego kościoła chrześcijańskiego nie powinniśmy zapominać, że w pośrodku rodzaju złego i przewrotnego istnieje jeszcze rzeczywisty Kościół Chrystusowy, wybrany i kosztowny, poświęcony Bogu i Jego Prawdzie. Choć nie jest on widoczny dla świata jako zwarta organizacja, to jednak pojedynczo jego członkowie znani są Panu, który nie sądzi jedynie na podstawie tego, co da się zobaczyć lub usłyszeć, ale który widzi i osądza myśli i intencje serca. Bóg zawsze czuwa nad nimi, niezależnie od tego, czy są oni całkowicie rozproszeni jako pojedyncze kłosy "pszenicy" wśród "kąkolu", czy też mają społeczność z innymi. Mieszkając w ochronie Najwyższego (uświęceni, całkowicie oddani Bogu), będą przebywać w cieniu Wszechmogącego, podczas gdy wielkie systemy religijne są poddawane sądowi Pana, którego imię bezprawnie noszą (Psalm 91:1,14-16). Członkowie prawdziwego Kościoła nie są objęci sądem wielkiego Babilonu, gdyż zostali wcześniej oświeceni i wezwani do jego opuszczenia (Obj. 18:4). Klasa ta jest opisana i pocieszona błogosławieństwami zapisanymi w Psalmie 91 i 46. Wśród wielu tych, którzy składają jedynie formalne i udawane wyznanie pobożności, czujne oko Pana upatruje prawdziwych chrześcijan, których prowadzi On na zielone pasze i do cichych wód oraz pociesza ich serca swą prawdą i miłością. "Zna Pan, którzy są jego" - 2 Tym. 2:19. Oni to stanowią uznany przez Niego prawdziwy Kościół - Syon, który Pan obrał (Psalm 132:13-16), o którym jest napisane: "To usłyszawszy Syon rozweseli się, a radować się będą córki Judzkie, dla sądów twoich, Panie!" - Psalm 97:8. Pan będzie ich bezpiecznie prowadził, tak jak pasterz prowadzi swe owce. Pamiętamy zatem, że istnieje taka klasa, jak prawdziwy Kościół, którego każdy członek jest znany i drogi Panu, niezależnie od tego, czy my go znamy czy też nie. Musimy jednak pominąć ten fakt, gdy zastanawiamy się nad kościołem z wyznania, który jest uznawany przez świat, o którym wspominają prorocy, posługując się wieloma znamiennymi nazwami określającymi wielki nominalny kościół, który utracił łaskę. Istnienie prawdziwego Kościoła pomijamy także przy omawianiu sądu Bożego, który sprawowany jest nad kościołem nominalnym w czasie obecnego czasu żniwa Wieku Ewangelii.

Jeśli świeckie władze chrześcijaństwa są pogrążone w rozpaczy, a uciśnienie narodów widoczne jest na każdym kroku, to i sytuacja religijna nie przedstawia się o wiele lepiej i nie daje nadziei na pokój i bezpieczeństwo, jako że współczesne systemy kościelne, podobnie jak narody, zaplątane są w sieci, które własnoręcznie zarzuciły. Jeśli narody, które siały na wiatr ziarno nieprawości, są o krok od obfitego zbioru burzy utrapienia, to i wielki kościół nominalny, klerykalne chrześcijaństwo, które brało udział w sianiu, będzie miało swoją część w owym żniwie.

Wielki kościół nominalny od dawna naucza doktryn i ustaw ludzkich. Pomijając wspaniałą miarę Słowa Bożego, które jest jedyną zasadą wiary i pobożnego życia, śmiało przedstawia wiele sprzecznych i uwłaczających Bogu nauk, a tym samym nie zachowuje wierności wobec tej miary prawdy, jaką jeszcze posiada. Nie kultywuje on i nie przejawia ducha Chrystusowego, a za to bez oporu wchłonął ducha tego świata. Otwarł on wrota owczarni wpuszczając do niej kozły, a nawet zachęcając do wejścia wilki, aby mogły dokonywać swych niegodziwych czynów. Z zadowoleniem pozwalał diabłu siać kąkol między pszenicą, aby teraz cieszyć się owocami tego zasiewu - kwitnącym polem kąkolu. Stosunkowo nielicznym kłosom "pszenicy", które jeszcze przetrwały, poświęca się niewiele uwagi i nie podejmuje się prawie żadnej próby w celu zapobieżenia ich zaduszeniu przez "kąkol". "Pszenica" straciła wartość na rynkach chrześcijaństwa, a pokorne i wierne dziecko Boże bywa, podobnie jak jego Pan, wzgardzone i odrzucone przez ludzi, zranione w domu domniemanych przyjaciół. Pozór pobożności zastąpił jej moc, a okazałe ceremonie powszechnie wyparły uwielbienie płynące z serca.

Dawno temu sprzeczne nauki podzieliły nominalny kościół na wiele nieprzyjaznych względem siebie sekt, z których każda uważała się za prawdziwy kościół, założony przez Pana i apostołów. Wspólnie udało im się upowszechnić w świecie tak przekręcone i fałszywe pojęcie o charakterze i planie naszego Niebiańskiego Ojca, że wielu inteligentnych ludzi odwróciło się z niesmakiem i wzgardziło Stwórcą, a nawet usiłowało zaprzeczyć Jego istnieniu.

Kościół rzymski, rzekomo nieomylny, utrzymuje jakoby Boskim zamierzeniem były wieczne męki w ogniu i w siarce dla wszystkich "heretyków", którzy odrzucają przyjęte przez niego nauki. Dla innych zaś kościół ten przewiduje ograniczone męki zwane czyśćcem, z którego wyswobodzenie można sobie zapewnić przez praktyki pokutne, posty, modlitwy, zapalanie poświęconych świec i kadzidła oraz hojne datki na "ofiary" mszalne. W taki sposób odsuwa on na bok skuteczność oczyszczającej ofiary Chrystusa, a wieczne przeznaczenie człowieka powierza w ręce podstępnych księży, którzy dzięki temu przypisują sobie władzę otwierania i zamykania niebios wedle swego uznania. Zastępuje on żywotną siłę pobożności jej formami oraz wystawia posągi i obrazy po to, by oddawano cześć jego czcicielom, zamiast wychwalać w sercu niewidzialnego Boga i Jego drogiego Syna, naszego Pana i Zbawcę. Wyniósł on na stanowiska klasę kapłanów ustanowionych przez ludzi, aby sprawowali władzę nad kościołem sprzeczną z nauką naszego Pana: "Ale wy nie nazywajcie się mistrzami; albowiem jeden jest mistrz wasz, Chrystus; ale wy jesteście wszyscy braćmi. I nikogo nie zówcie ojcem waszym na ziemi; albowiem jeden jest Ojciec wasz, który jest w niebiesiech" - Mat. 23:8,9. W rzeczywistości papiestwo, otwarcie podając się za jedyny prawdziwy kościół, jest najdoskonalszym falsyfikatem prawdziwego chrześcijaństwa.\*

\*Tom II rozdz. 9, oraz Tom III, rozdz. 3.

## Dalszy ciąg po zalogowaniu

To jest początek pozycji „WYKŁAD VI — BABILON PRZED WIELKIM SĄDEM”. Cała liczy 34 636 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.

- [Załóż bezpłatne konto](https://literaturabiblijna.pl/register)
- [Zaloguj się](https://literaturabiblijna.pl/login)

*Oryginały C.T. Russella (1881–1904) są w domenie publicznej. Polskie przekłady i skład wydało Zrzeszenie Wolnych Badaczy Pisma Świętego („Na Straży”, Kraków); szósty tom — Polish Bible Students Association, Chicago 1961.*
