WYKŁAD V — BABILON PRZED WIELKIM SĄDEM

Wykłady Pisma Świętego — sześć tomów paruzyjnych i „Cienie Przybytku”, C.T. Russell · 1897 · strona 113 · pozycja D113

Wykład V

Babilon przed wielkim sądem

Jego zamieszanie - narodowe

Niepokój władz świeckich wobec odbywającego się przeciwko nim sądu - W strachu i nieszczęściu usiłują zawierać z sobą sojusze oraz daremnie liczą na powrót dawnej władzy kościoła - Powiększają armie i floty - Obecne przygotowania wojenne - Siły zbrojne na lądzie i na morzu - Ulepszenia w technice wojskowej, nowe odkrycia, wynalazki, materiały wybuchowe itp. - pobudźcie mocarzów, kto słaby, niech rzecze: Mocnym ja; Przekujcie lemiesze wasze na miecze, a kosy wasze na oszczepy; itp. - Wyjątkowa pozycja Stanów Zjednoczonych, którym mimo to zagraża jeszcze większe zło niż Europie - Wołanie: Pokój! Pokój! Choć nie masz pokoju.

"ALBOWIEM te dni są pomsty, aby się wypełniło wszystko, co napisane. (…) Na ziemi uciśnienie narodów z rozpaczą, gdy zaszumi morze i wały; Tak, iż ludzie drętwieć będą przed strachem i oczekiwaniem tych rzeczy, które przyjdą na wszystek świat; albowiem mocy niebieskie poruszą się. A tedy ujrzą Syna człowieczego, przychodzącego w obłoku z mocą i chwałą wielką."

"Jeszcze ja raz poruszę nie tylko ziemią, ale i niebem. A to też mówi: Jeszcze raz, pokazuje zniesienie rzeczy chwiejących się, jako tych, które są uczynione, aby zostawały te, które się nie chwieją. (…) Albowiem Bóg nasz jest ogniem trawiącym" - Łuk. 21:22,25-27; Hebr. 12:26-29.

Nie ulega wątpliwości, że świeckie władze chrześcijaństwa są świadome, iż toczy się przeciwko nim sprawa sądowa, a stabilność ich rządów jest mocno wątpliwa. 2 lipca 1874 roku, dokładnie na początku obecnego czasu żniwa, Disraeli, będąc premierem Anglii, tak przemawiał do brytyjskiego parlamentu: "Wielki kryzys świata jest bliżej niż niektórzy sądzą. Dlaczego chrześcijaństwo jest tak zagrożone? Obawiam się, że cywilizacja niebawem upadnie." Następnie powiedział: "Gdzie tylko nie spojrzeć, wszędzie daje się odczuć nastrój niezadowolenia, ucisk narodów, serca ludzkie drętwiejące ze strachu. (…) Nie sposób nie zauważyć tych zjawisk. Każdy, kto czyta gazety musi przyznać, że na otaczającym nas politycznym niebie zbiera się na burzę. (…) Musi nastąpić jakiś gigantyczny wybuch. Wszystkie rządy europejskie są niespokojne. Każdy król i władca trzyma dłoń na rękojeści miecza; (…) Przed nami straszliwe czasy. Zbliżamy się do końca!"

Jeśli już na samym początku sądu wyłaniał się taki zarys, to o ileż bardziej złowieszcze muszą wydawać się obecne znaki czasu!

Z artykułu pod tytułem "Niepokój Europy" zamieszczonego w London Spectator [Obserwator Londyński] cytujemy następujący fragment:

"Czemu należy przypisać niepokój szerzący się w Europie? Musimy stwierdzić, że chociaż po części wynika on z sytuacji we Włoszech, to jednak jego główną przyczyną jest fala pesymizmu przetaczająca się właśnie przez Europę, wywołana częściowo trudnościami ekonomicznym a częściowo pojawieniem się na świecie sił anarchistycznych. To drugie zjawisko wystąpiło znacznie bardziej intensywnie na kontynencie niż w Anglii. Politycy za granicą nieustannie obawiają się niebezpieczeństwa, które zagraża od dołu - niebezpieczeństwa, które objawia się podkładaniem bomb. Uważają oni, że anarchiści są jedynie przednią strażą zastępów, które zagrażają cywilizacji. Jeśli nie zostaną one obłaskawione albo powstrzymane, zmiażdżą cały istniejący obecnie porządek. Spodziewają się oni dla siebie niedobrej przyszłości w sprawach wewnętrznych, gdyż zdają sobie sprawę z tego, że obecny cichy spokój należy zawdzięczać wyłącznie bagnetom. Oceniając sytuację wewnętrzną bez większych nadziei na poprawę, mają naturalnie skłonność do ponurego patrzenia także na politykę zagraniczną. Mając przekonanie, że to już długo nie potrwa, widzą w każdym poruszeniu (…) zapowiedź szybko zbliżającego się końca. W rzeczywistości wykazują oni w polityce skłonność do pesymizmu, która jest tak zauważalna w literaturze i społeczeństwie. Pesymizm ten jest obecnie w znacznym stopniu pogłębiony przez falę kryzysu ekonomicznego." Następujący fragment z innego wydania tego samego czasopisma, również dotyczy tematu:

"PRAWDZIWE NIEBEZPIECZEŃSTWO NA KONTYNENCIE - Pan Jules Roche ostrzega wszystkich. Jego wtorkowe przemówienie, które spotkało się z wielkim zainteresowaniem we francuskiej Izbie Deputowanych, ponownie przypomniało Europie o tym, jak cienka jest skorupa, która powstrzymuje wulkaniczne płomienie. Wykazywał on, że Francja po wszystkich ofiarach, jakie złożyła - ofiarach, które zgniotłyby każdy uboższy rząd - nadal jest nieprzygotowana do wojny; że trzeba zdobyć się na więcej, a przede wszystkim, trzeba więcej wydać, aby uznać, że Francja jest bezpieczna i przygotowana. Dalej uznał on Niemcy za strasznego i groźnego wroga, z którego inwazją należy się cały czas liczyć, a który w tym momencie jest znacznie silniejszy niż Francja. W swym najnowszym programie wojskowym cesarzowi Wilhelmowi II - jak powiada pan Roche - udało się objąć cały swój naród obowiązkiem poborowym, zwiększyć liczebność armii rzeczywiście przygotowanej do wymarszu i walki do 550 tys. żołnierzy z wystarczającą liczbą oficerów, pełnym wyposażeniem, planowo rozmieszczonych, aby byli gotowi natychmiast, gdy tylko w jego ustach zabrzmi fatalny rozkaz, który jego dziadek zawarł w dwóch słowach 'Krieg-Mobil' [mobilizacja wojenna]. W przeciwieństwie do tego Francja, chociaż jej sieć poboru wojskowego jest równie obszerna, miała zaledwie 400 tys. żołnierzy pod bronią, a jeszcze w celach oszczędnościowych stale zmniejszała i tę niewielką liczbę. Tak więc w początkowym okresie wojny, który dzisiaj na ogół decyduje o jej końcu, Francji, która ma przeciwników przynajmniej na dwóch frontach, zabraknie około 150 tys. żołnierzy i zanim pełna liczba stanie do dyspozycji jej generałów, może się ona znaleźć w straszliwej albo nawet katastrofalnej sytuacji. Deputowani, nie należąc wcale do zwolenników pana Julesa Roche'a, wysłuchali z przerażeniem jego przemówienia, a pan Felix Faure zdecydował, po raz pierwszy od sześciu lat, że skorzysta z zapomnianych uprawnień przysługujących Prezydentowi Republiki i będzie osobiście przewodniczył w posiedzeniu Naczelnej Rady Wojskowej, która miała się odbyć 20 marca. Najwidoczniej zamierza on, jako wykształcony przedsiębiorca, dokonać inwentaryzacji armii, aby osobiście przekonać się, ile Francja posiada armat, koni i żołnierzy pod bronią, którzy będą gotowi wyruszyć do walki natychmiast po ogłoszeniu alarmu. Jeśli stan posiadania armii okaże się niewystarczający jak na jej potrzeby, będzie on nalegał, aby dokonać nowych zakupów. Jednak przy obecnym stanie zasobności jego 'firmy' może się okazać, że kapitał Francji jest niewystarczający, by zrealizować przedsięwzięcie zakupu nowego sprzętu, który jest niesłychanie drogi. Niezależnie od wszystkiego, chce on jednak znać całą prawdę.

Dalszy ciąg po zalogowaniu

To jest początek pozycji „WYKŁAD V — BABILON PRZED WIELKIM SĄDEM”. Cała liczy 13 285 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.

Oryginały C.T. Russella (1881–1904) są w domenie publicznej. Polskie przekłady i skład wydało Zrzeszenie Wolnych Badaczy Pisma Świętego („Na Straży”, Kraków); szósty tom — Polish Bible Students Association, Chicago 1961.