WYKŁAD VI — DZIEŁO ŻNIWA

Wykłady Pisma Świętego — sześć tomów paruzyjnych i „Cienie Przybytku”, C.T. Russell · 1891 · strona 135 · pozycja C135

WYKŁAD VI

DZIEŁO ŻNIWA

Charakter dzieła żniwa - Zbieranie pszenicy - Wiązanie w snopki i palenie kąkolu - Jego pochodzenie i urodzaj - Jego zniszczenie podobne do zniszczenia plew żniwa żydowskiego - Wskazanie na podobieństwa czasowe - Odrzucenie, stopniowy upadek i ostateczne zniszczenie Babilonu - Popieczętowanie sług Bożych przed przyjściem plag na Babilon - Sąd, czyli próba, zarówno systemów, jak i jednostek - Symboliczne znaczenie próby systemu żydowskiego - Próbowanie i przesiewanie pszenicy - Mądre panny oddzielone od głupich wchodzą na ucztę - "I zamknione są drzwi" - Kolejny przegląd i odrzucenie niektórych - Dlaczego i jak? - Zamknięcie "wysokiego powołania" - Czas jest krótki - "Aby nikt nie wziął korony twojej" - Pracownicy jedenastej godziny i zwycięzcy.

"ŻNIWO" jest określeniem, które daje ogólne pojęcie o pracy, jakiej wykonania należy się spodziewać między 1874 a 1914 rokiem. Jest to raczej czas żęcia niż siania, czas próby, rozliczania, rozstrzygnięć i nagradzania. Żniwo Wieku Żydowskiego było symbolicznym wyobrażeniem żniwa obecnego wieku. Obserwacje i porównania poczynione w oparciu o rozmaite cechy tamtego żniwa dostarczają bardzo jasnego wyobrażenia o dziele, które musi być przeprowadzone w obecnym żniwie. Szczególne nauczanie naszego Pana w tamtym czasie miało na celu zgromadzenie pszenicy - tych, którzy już zasługiwali na to miano - i oddzielenie plew od pszenicy w narodzie izraelskim. Jego nauki stały się także nasionami nowej dyspensacji, która rozpoczęła się (wkrótce po odrzuceniu narodu izraelskiego) w Dniu Pięćdziesiątnicy.

Powinniśmy dokładnie zapamiętać słowa, które nasz Pan wypowiedział do uczniów, posyłając ich do narodu-kościoła w trakcie swej misji, gdyż dowodzą one, że szczególne w tamtym czasie dzieło nie polegało na sianiu, ale żęciu. Rzekł do nich: "Podnieście oczy wasze, a przypatrzcie się krainom, żeć już białe są ku żniwu. A kto żnie, bierze zapłatę i zbiera owoc do żywota wiecznego" - Jan 4:35,36. Jako główny żniwiarz tamtego żniwa (podobnie jak i tego) Pan powiedział do pod-żniwiarzy: "Jam was posłał żąć to, około czegoście wy nie pracowali. Insić [patriarchowie, prorocy i inni święci mężowie dawnych czasów] pracowali, a wyście weszli w pracę ich", abyście żęli owoce pracy tamtych stuleci i przeprowadzali próbę ludu głosząc posłannictwo: "Przybliżyło się królestwo niebieskie" i obecny jest Król - "Oto król twój idzie" (Mat. 10:7; Jan 12:15; Zach. 9:9).

W czasie żydowskiego żniwa nasz Pan nie przerabiał kozłów na owce, ale szukał oślepionych i rozproszonych owiec izraelskich, powołując tych, którzy już byli Jego owcami, aby usłyszawszy Jego głos poszli za Nim. Obserwacja symbolicznego wyobrażenia dostarcza wiadomości dotyczących charakteru dzieła, które ma być przeprowadzone w trakcie obecnego żniwa, czyli czasu żęcia. Wkrótce rozpocznie się inny, większy zasiew w dogodniejszych warunkach Wieku Tysiąclecia i Królestwa. Właściwie już, tu i tam, w tęskniące, łaknące Prawdy serca, wpadają ziarna prawd restytucyjnych, które w przyszłości przyniosą plon. Jednakże w obecnym czasie jest to praca uboczna, gdyż podobnie jak żniwo żydowskie, tak i obecne, to czas żęcia rzekomego kościoła (tak zwanego chrześcijaństwa) w tym celu, aby prawdziwi święci, oddzielnie zgromadzeni, mogli zostać wywyższeni i mieć społeczność z Panem, nie tylko po to, aby głosić Prawdę, lecz także, aby urzeczywistnić dla świata wielkie dzieło naprawienia.

W trakcie tego żniwa pszenica i kąkol miały zostać oddzielone; jednakże przed oddzieleniem obie te klasy stanowią kościół nominalny. Pszenica to prawdziwi synowie Królestwa, naprawdę poświęceni, dziedzice, zaś kąkol to nominalny, a nie rzeczywisty Kościół Chrystusowy czy przyszła Oblubienica.

Kąkol to ci, którzy, jak mówi o nich Jezus, nazywają go Panem, ale nie są mu posłuszni (Łuk. 6:46). Na pozór są oni do siebie tak podobni, że odróżnienie jednych od drugich wymaga dokładnego przyjrzenia się. "Rolą" w przypowieści "jest świat", a zatem pszenica razem z kąkolem (kąkol jest liczniejszy) współtworzy to, co czasem nazywamy "światem chrześcijańskim" albo "chrześcijaństwem". Dzięki uczęszczaniu na nabożeństwa, okazjonalnie albo regularnie, dzięki nazywaniu siebie chrześcijanami, dzięki przestrzeganiu pewnych rytuałów i ceremonii, dzięki bardziej lub mniej formalnemu identyfikowaniu się z niektórymi systemami religijnymi, przedstawiciele kąkolu wyglądają, a nawet uchodzą za głęboko poświęcone dzieci Boże. W tak zwanych "krajach chrześcijańskich" wszyscy, z wyjątkiem zdeklarowanych ateistów i Żydów, uważani są za chrześcijan. Ich liczbę (wliczając w to garstkę prawdziwie poświęconych - świętych) oblicza się na około 280 mln greko- i rzymskokatolików i około 120 mln protestantów.

Nasz Pan nie nauczał, że w trakcie Wieku Ewangelii należy dokonywać oddzielania prawdziwych synów Królestwa od tych, którzy takowych tylko udają. Próba przeprowadzenia zupełnego rozdzielenia spowodowałaby przewrócenie świata (roli) do góry nogami - ogólne zaburzenie porządku tak pomiędzy pszenicą, jak i kąkolem. Przeto rzekł: "Dopuśćcie obojgu społem rość aż do żniwa". Dodał jednak: "A czasu żniwa rzekę żeńcom [aniołom, posłańcom]: Zbierzcie pierwej kąkol, a zwiążcie go w snopki ku spaleniu; ale pszenicę zgromadźcie do gumna mojego" - Mat. 13:30. Stąd też należy spodziewać się, że w czasie żniwa przeprowadzona będzie powszechna praca oddzielania, która wcześniej była zabroniona. Chociaż ci, którzy są wyobrażani przez pszenicę, są nieustannie zachęcani do trwania w wolności, którą ich Chrystus wolnymi uczynił oraz do niewikłania się w związki z jawnymi przestępcami i wilkami w owczej skórze, to jednak nie mieli oni wytyczać granicy pomiędzy zupełnie poświęconymi (pszenicą, świętymi) a ludźmi wyobrażanymi przez kąkol, którzy przyznają się do nauk i imienia Chrystusowego, a nawet pozwalają, aby nauki te w pewnej mierze wywierały wpływ na ich sposób zachowania, lecz pragnienia ich serc są dalekie od Pana i służby dla Niego. Pan nakazał, abyśmy całkowicie wystrzegali się sądzenia serc i intencji. Zadanie takie wykraczałoby poza zasięg naszych możliwości. Jednakże rozmaite sekty nieustannie usiłowały właśnie to czynić - oddzielać, doświadczać pszenicę i przy pomocy rygorystycznych, a sfabrykowanych przez ludzi, wyznań wiary odpędzać kąkol, czyli heretyków - wszystkich wyznawców Chrystusa, których wierzenia nie pasowały do ich fałszywych wzorców. Jakże bezskuteczne były te usiłowania! Doprowadzono jedynie do ustanowienia fałszywych, niebiblijnych kryteriów i nauk, które raczej przyczyniły się do obfitego rozwoju kąkolu oraz zduszenia i odłączenia pszenicy. Taką była na przykład nauka o wiecznych mękach dla wszystkich nie należących do Kościoła. Jakież mnóstwo kąkolu powstało z przyczyny tego błędu nawet obecnie, gdy w coraz jaśniejszym świetle dnia został on przecież istotnie zmodyfikowany, jakże zduszona została pszenica, oślepiona i powstrzymana przed właściwym uznaniem Boskiego charakteru i planu. Dziś dopiero widać błąd różnych sekt, które nie posłuchały rady naszego Pana, aby pozwolić pszenicy i kąkolowi - świętym i wyznawcom - rosnąć razem i nie próbować przeprowadzania podziału. Każdy uczciwy człowiek przyzna, że w jego sekcie znajduje się wielka ilość kąkolu - wyznawców, a nie świętych, że za murami sekciarstwa pozostaje wielu świętych. Tak więc żadna ze współczesnych sekt ani nie mogłaby, ani nie usiłuje twierdzić, że zawiera jedynie pszenicę, a wolna jest od kąkolu. Tym bardziej żadna ziemska organizacja (z wyjątkiem Christadelfian i Mormonów) nie byłaby na tyle zuchwała, aby twierdzić, że cała pszenica znajduje się u niej. Nie ma zatem żadnego usprawiedliwienia dla wznoszenia organizacyjnych i teologicznych murów. Nie oddzielają one pszenicy od kąkolu, bo nie ma takiej metody, która pozwalałaby dokonać zupełnego, całkowitego rozdzielenia serc, za wyjątkiem tej, którą Pan ustanowił i która miała być zastosowana w czasie żniwa. Dowodzi to potrzeby rozpoznania, kiedy nadejdzie czas, w którym ma się rozpocząć żniwiarskie dzieło rozdzielania. Nasz Pan, zgodnie ze swą obietnicą, nie zostawił nas przecież w ciemności, ale wszystkim, których serca są odpowiednio przygotowane, udziela stosownych w tym czasie informacji. "Lecz wy bracia nie jesteście w ciemności [ani nie śpicie], aby was on dzień jako złodziej zachwycił" - 1 Tes. 5:4.

Prawda na czasie jest sierpem obecnego żniwa; podobny sierp był użyty w żniwie żydowskim. Żeńcami, aniołami,* czyli posłańcami, są obecnie naśladowcy Pańscy, podobnie jak byli nimi żeńcy żniwa żydowskiego. Aczkolwiek w ciągu wieku nie należało próbować oddzielania pszenicy od kąkolu, to jednak gotowym, godnym i posłusznym w obecnym czasie będzie ukazany Boski plan i porządek tak jasno, że rozpoznają w czasie żniwa Jego głos: "Zapuść sierp swój" obecnej Prawdy i "Zgromadźcie mi świętych moich, którzy ze mną uczynili przymierze przy ofierze"; "Cić mi będą, mówi Pan Zastępów, w dzień, który Ja uczynię, własnością" - Psalm 50:5; Mal. 3:17.

Czas ten przeznaczony jest nie tylko na zgromadzenie świętych przy pomocy Prawdy (do jedności z Panem i ze sobą wzajemnie, a bez społeczności z tymi, którzy są jedynie wyznawcami, kąkolem), lecz także jest to czas oczyszczenia roli przez zniszczenie kąkolu, ścierniska i chwastów w przygotowaniu pod nowy zasiew. W jednym znaczeniu "pszenica" jest wybierana spośród kąkolu - gdyż ilość kąkolu jest znacznie większa - według tego, jak mówi Pan: "Wynijdźcie z niego, ludu mój". Z drugiej jednak strony, również właściwie, oddzielenie ukazane jest symbolicznie w zebraniu kąkolu spomiędzy pszenicy. Rzeczywiście, pszenica ma prawo przebywać na tym miejscu. Jest to pole pszeniczne, a nie pole kąkolu

Dalszy ciąg po zalogowaniu

To jest początek pozycji „WYKŁAD VI — DZIEŁO ŻNIWA”. Cała liczy 26 372 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.

Oryginały C.T. Russella (1881–1904) są w domenie publicznej. Polskie przekłady i skład wydało Zrzeszenie Wolnych Badaczy Pisma Świętego („Na Straży”, Kraków); szósty tom — Polish Bible Students Association, Chicago 1961.