Rozdział II — OGÓLNE UWAGI NA TEMAT WIELKIEJ KOMPANII

Epifaniczne Wykłady Pisma Świętego, Paul S. L. Johnson · 1938 · strona 87 · pozycja E4-87

ROZDZIAŁ II

OGÓLNE UWAGI NA TEMAT WIELKIEJ KOMPANII

STRESZCZENIE OGÓLNYCH UWAG NA TEMAT WIELKIEJ KOMPANII – KILKA SZCZEGÓŁÓW NA TEMAT OGÓLNYCH UWAG O WIELKIEJ KOMPANII – OCZYSZCZANIE PRAWDY I JEJ SŁUG (3 MOJ. 12) – MATKA SYNA – MATKA CÓRKI – NIEKTÓRE LEKCJE – POGLĄD JULIANA T. GRAYA – POGLĄD HUGO KARLENA – KILKA PYTAŃ I ODPOWIEDZI NA TEMAT WIELKIEJ KOMPANII – PYTANIA BEREAŃSKIE

PO DOŚĆ szczegółowej analizie Epifanii w jej podwójnym znaczeniu, szczególnie w znaczeniu okresu, przechodzimy obecnie do rozważenia pierwszej z jej wybranych klas – Wielkiej Kompanii, podając na jej temat najpierw uwagi ogólne, a następnie szczegóły. Najpierw podamy streszczenie, a następnie pewne informacje na temat ogólnych uwag dotyczących Wielkiej Kompanii. Klasa ta w Joela 2:29 nazwana jest „służebnicami”, a w Obj. 7:9;19:6 – „ludem wielkim”. Jednostki z tej klasy przez wysokie powołanie początkowo były zaproszone do Boskiej natury i współdziedzictwa z Chrystusem (2 Piotra 1:4; Rzym. 8:17; Efez. 4:4). Niestety, nie wypełniały wiernie swych ślubów poświęcenia, w wyniku czego musiały być przeniesione do klasy drugorzędnej. W praktyce buntowały się one lub popierały buntowników przeciwko większej lub mniejszej liczbie nauk i zarządzeń Słowa Bożego (Ps. 107:10,11); skalały swe charaktery grzechem i poplamiły swe szaty (1 Kor. 5:1-13; Judy 23; Obj. 7:14); nie ofiarowały wiernie swego człowieczeństwa dla Boga (Żyd. 2:15; Judy 22); utrzymywały społeczność ze światem (2 Tym. 4:10; Jak. 1:8); przyjmowały i głosiły różne fałszywe doktryny (1 Kor. 3:12,15; Mat.25:3,8); rozwinęły sekciarskie systemy (1 Kor. 3:3,4; Mat.7:26; 1 Tym. 1:19,20); uzurpowały urzędy wiernych braci i prześladowały ich (Iz. 66:5); w mniejszym lub większym stopniu służyły szatanowi (Żyd. 2:14,15). Szatan dokona zniszczenia ich ciał i dzieł (1 Kor. 5:5; 1 Tym. 1:20; Mat. 7:27; 1 Kor. 3:15), lecz ostatecznie zachowają życie, tracąc nagrodę wysokiego powołania (1 Kor. 3:15; Żyd. 2:15; Judy 22,23; Filip.3:14). Gdy dowiedzą się, że utracili Boską naturę i współdziedzictwo z Chrystusem (PnP 5:6,7; Mat. 25:11,12,30), doznają wielkiego rozczarowania. Ten fakt, połączony z myślą, że zginą, jeśli nie będą pokutować, doprowadzi ich do oczyszczenia się (Obj. 7:14). Następnie będą prowadzić pomyślną służbę (PnP 5:9-6:1; Obj. 19:6), a w niebie otrzymają drugorzędną chwałę duchową (Ps. 45:15,16; 1 Kor. 5:5; Obj. 19:9). Jako część Pierworodnych, będą oni Lewitami w Świątyni Boga i Arystokracją w Królestwie Bożym (Żyd. 12:23; Obj. 7:15; Ezech. 44:10-14). Właśnie teraz, przy końcu Wieku, działalność i znaczenie wielu członków tej klasy zaczynają być szczególnie dostrzegane. Jak można zauważyć, klasa ta oraz Maluczkie Stadko są rozwijane w czasie Wieku Ewangelii („w tych dniach” – Joela 2:29), w którym działali Jezus i Apostołowie, w którym doszło do wielkiej apostazji i w którym – przy jego końcu – Pan przywrócił pierwotne nauki i praktyki chrześcijaństwa.

(2) Ogólnie mówiąc, Boski plan traktuje o dwóch klasach – niebiańskiej i ziemskiej, czyli klasie wybranych i niewybranych – Jezusie i Kościele, Jego Oblubienicy, jako klasie wybranych oraz świecie ludzkości jako klasie niewybranych. Nie można dokładnie zrozumieć Pisma Świętego bez zrozumienia różnicy między tymi dwoma klasami. Różnicę między nimi możemy nazwać podstawową lekcją wiedzy biblijnej (2 Tym. 2:15), a bez pamiętania o tej różnicy nie można oczywiście zrozumieć różnych szczegółów zawartych w Piśmie Świętym. Biblia kontrastuje te dwie klasy na wiele sposobów, z których podajemy następujące: każda klasa ma swoje odnośne powołanie: jedna ograniczone, druga – ogólne (1 Kor. 1:26-29; Jana 12:32); są dwie drogi, po których one podróżują: jedna po „wąskiej drodze”, druga – po „drodze bitej” (Mat. 7:14; Iz. 35:8); są dwa rodzaje warunków, wśród których następuje ich rozwój: jedne trudne, drugie – łatwe (2 Tym. 3:12; Iz. 25:8); każdej z nich dotyczy inny rodzaj obietnic: jednej – niebiański, drugiej – ziemski (Żyd. 10:32-34; Am. 9:14,15); ich wiecznym domem będą dwa różne mieszkania: dla jednych nowe niebiosa, dla drugich – nowa ziemia (2 Piotra 3:13; Obj. 21:1); każda ma mieć udział w innym zmartwychwstaniu: jedna w zmartwychwstaniu sprawiedliwych, druga – w zmartwychwstaniu niesprawiedliwych (Jana 5:28,29; Dz. 24:15); w nagrodę za wierność każda otrzyma też inną naturę: jedna Boską, druga – ludzką (2 Piotra 1:4; Iz. 65:16-25).

(3) Według Słowa Bożego nie są to jednak jedyne klasy, dla których przewidziano zbawienie, ponieważ Pismo Święte mówi jeszcze o innych, które także ostatecznie uzyskają życie wieczne. O jednej z tych innych klas nasz tekst traktuje pod nazwą „wielkiego ludu”, zwykle zwanego Wielką Kompanią. Poświęcimy tej klasie ten i następne dwa rozdziały. Nie powinniśmy rozumieć, że w czasie Wieku Ewangelii Bóg powołuje do zbawienia dwie klasy, ponieważ czytamy, że „jesteście powołani w jednej nadziei powołania waszego” (Efez. 4:4). Oznacza to, że nie powinniśmy rozumieć, iż w czasie Wieku Ewangelii Bóg oferuje dwa różne zbawienia dwom grupom ludzi, jako zachętę, by Jemu służyli, ponieważ Biblia nigdzie o czymś takim nie uczy. Tym, którzy w czasie obecnego Wieku odwracają się od grzechu do sprawiedliwości – od szatana do Boga – oferowane jest tylko jedno rzeczywiste zbawienie. Bóg proponuje im jako nagrodę (Filip. 3:14) Boską naturę (2 Piotra 1:4) oraz współdziedzictwo z Chrystusem (Rzym. 8:17), pod warunkiem wierności aż do śmierci (Obj. 2:10). Ktoś może zapytać, w jaki więc sposób kolejna klasa uzyskuje zbawienie w czasie tego Wieku? Odpowiadamy, że większość tych, którzy słyszą i przyjmują zaproszenie Pana, by poświęcić w Jego służbie swe człowieczeństwo aż na śmierć oraz by rozwijać niebiańskie serce i umysł (Rzym. 12:1,2), nie biegnie tak, by zdobyć nagrodę Boskiej natury i współdziedzictwa z Chrystusem. Jeśli chodzi o nagrodę, zostają odrzuceni (1 Kor. 9:24-27), ponieważ nie okazują się „więcej niż zwycięzcami” grzechu, błędu, samolubstwa czy światowości, przez które z powodu niewierności zostają splamieni. Nie rezygnują jednak całkowicie z Pana i sprawiedliwości. Przez pewien czas mają dwoisty umysł – częściowo dla Pana, a częściowo dla siebie, przeciwnika i świata (Jak.1:8; 3:15). Później przez pełne pokuty, wiary i posłuszeństwa używanie łaski Pana, okazywanej przez Jego Słowo i opatrzność, zostają uleczeni; zmieniając swe postępowanie, stają się gorliwi dla Pana i Jego sprawy i ostatecznie zwyciężają (1 Kor. 5:5; 3:15; Judy 22,23). Z powodu swej dwoistości postępowania nie nadają się oczywiście do Oblubienicy Chrystusa, a ich stan naprawdę byłby pożałowania godny, gdyby Pan nie przewidział dla nich jakiegoś innego zbawienia. Przewidział On je w swej litości, choć nie zapraszał ich do niego wtedy, gdy na początku powoływał ich przez Ewangelię. Zamierza uczynić ich Druhnami dla Małżonki Baranka, zapraszając ich po raz pierwszy jako klasę pod koniec Wieku Ewangelii, by jako goście byli obecni na Wieczerzy Weselnej Baranka (Obj. 19:9). Czytamy, że wielu skorzysta z tego przywileju i będzie wtedy miało białe szaty, tzn. czyste charaktery, otrzymując palmy, czyli zwycięstwo (Obj. 7:9).

(4) Możliwość istnienia takiej klasy wynika z faktu, że można stracić nagrodę wysokiego powołania. Nauki biblijne mówią, że wypadnięcie z wysokiego powołania jest możliwe (1 Kor. 9:24-27; 2 Tym. 2:5; Jak. 5:19,20; Obj. 3:11); na to samo wskazują biblijne napomnienia (Żyd. 2:1-3; 3:12-14; 4:1,11); ten sam fakt potwierdzają biblijne przykłady (Obj. 2:5; 2 Jana 8; 2 Tym. 4:10); zgodna z tą myślą jest też możliwość popełnienia grzechu na śmierć (Żyd. 6:4-6; 10:26-31; 2 Piotra 2:20-22; 1 Jana 5:16; Judy 4-19). Ostatni dowód wskazuje nawet, że można odpaść tak bardzo, że całkowicie traci się życie wieczne; utrata szczególnej nagrody wysokiego powołania jest więc możliwa. Gdyby wszyscy, którzy tracą nagrodę wysokiego powołania, należeli do klasy wtórej śmierci, dla nikogo nie istniałaby oczywiście możliwość znalezienia się w Wielkiej Kompanii. Jednak fakt, że niektórzy zostają zbawieni przez różne kary (1 Kor. 3:15) dowodzi istnienia innego zbawienia niż wysokie powołanie. Fakt istnienia Wielkiej Kompanii dowodzi zatem, że niektórzy odpadają od Maluczkiego Stadka i nie trafiają do klasy wtórej śmierci. Wielka Kompania składa się z tych, którzy nie są wystarczająco wierni, by należeć do Oblubienicy Chrystusa, lecz są wystarczająco wierni, by uniknąć wtórej śmierci. Nie są wystarczająco dobrzy, by wraz z Chrystusem być Królami i Kapłanami (Obj. 20:4-6), lecz wystarczająco dobrzy, by być Arystokracją i Lewitami (Obj. 7:9,14,15); są też zbyt dobrzy, by być zniszczonymi we wtórej śmierci.

(5) Przy swym poświęceniu i spłodzeniu z Ducha jednostki z tej klasy zaczynały jako prospektywni członkowie Chrystusa (Efez. 4:4; Żyd. 3:14). Usłyszeli bowiem i zwrócili uwagę na zaproszenie do okazania pokuty wobec Boga i wiary w naszego Pana Jezusa (Dz. 20:21) i przyjęli zaproszenie do poświęcenia się Bogu jako żywe ofiary (Rzym. 12:1; Przyp. 23:26). To, że nie zdobywają nagrody, nie jest wynikiem faktu, że Pan niedostatecznie ich miłuje i nie pomaga, ponieważ On miłuje i szczególnie pomaga wszystkim tym, którzy szczerze oddają siebie, a najbardziej tym, którzy trwają w wierności Jemu (Jana 14:21-23). Powodem jest to, że zapomnieli o swojej „pierwszej miłości”, w której przez pewien czas zachowywali Słowo Boże (Jana 14:15; Obj. 2:4). Gdy spełnili warunki usprawiedliwienia i poświęcenia, otrzymali Pańskiego ducha synostwa (Jana 14:15,16; Rzym. 5:1,2; 6:3; 8:10; 1 Kor. 12:12,13; Gal. 3:26,27; 2 Kor. 5:17). Pan posyłał im, a także wiernym, liczne pouczenia, zachęty, napomnienia, ostrzeżenia, nagany, kary i środki dyscyplinujące, by powstrzymać ich od złego postępowania (Żyd. 12:5-13; Obj. 3:19). Jedynym powodem pójścia przez nich złą drogą był brak czuwania, modlitwy i trwania w miłości Bożej, by wypełnić swe poświęcenie i w ten sposób pozostać w Jego szczególnej łasce (Mat. 26:41; Judy 21) jako prospektywni członkowie Oblubienicy. Przez cały Wiek Ewangelii byli tacy częściowo niewierni bracia (1 Kor. 5:1-5; Judy 22,23; Mat. 7:26,27; 13:7,25, por. Łuk. 8:14; 1 Tym. 1:19; 3 Jana 9,10).

(6) Ich postępowanie wobec Pana, prawdy i pozostałego ludu Pana nie jest godne pochwały. Jednak nie wszyscy z nich są w równym stopniu winni złego postępowania. Niektórzy z nich są prawie tak wierni, że mogliby należeć do Oblubienicy; niektórzy są prawie tak niewierni, że mogliby się znaleźć w klasie wtórej śmierci (Judy 22,23). Między tymi dwoma skrajnościami charakterów tych braci były i wciąż są wszelkiego rodzaju odmiany dwoistości umysłu. W przypadku niektórych z tych skrępowanych dzieci Bożych problemem jest nie tyle wejście na drogę grzechu, co brak ofiarowania się aż do śmierci z powodu lęku przed śmiercią ofiarniczą (Żyd. 2:15). W przeciwieństwie do Mistrza (Żyd. 12:2,3) nie niosą swego krzyża, nie zwracając uwagi na jego hańbę. Niektórzy z nich, przy braku zapierania się siebie i świata, oddają się też różnym grzechom i służą przeciwnikowi przez głoszenie błędów w doktrynie i praktyce w sprawach religijnych, plamiąc w ten sposób swe szaty, jak potwierdzają to wersety przytoczone pod koniec poprzedniego akapitu. Ogólnie jako klasa są mniej lub bardziej uparci i samowolni, zamiast przejawiać posłuszeństwo i poddanie się woli Pana. Z tego powodu zaniedbują zarówno swe przywileje, jak i obowiązki usprawiedliwienia i poświęcenia.

(7) Ten stan oczywiście sprawia, że nie nadają się do stanowiska Królów i Kapłanów, ponieważ ich charaktery nie są tak dobrej jakości, jaka jest wymagana od Królów i Kapłanów Boga. Jak Bóg mógłby udzielić Boskiej natury tym, którzy buntują się i popierają buntowników przeciwko Jego sposobom postępowania (Ps. 107:10,11)? Jak mógłby uczynić ich członkami Oblubienicy Swego Syna, gdy plamią swe weselne szaty świętego charakteru (1 Kor. 5:1-13; Judy 23)? Jak mógłby ogłosić ich „więcej niż zwycięzcami” (Rzym. 8:37), gdy oni ze strachu przed ofiarniczą śmiercią idą na kompromis z przeciwnikiem (Żyd. 2:15)? Jak może dać im to, co w niebie najlepsze, skoro ich serce lgnie do świata (2 Piotra 2:7,8; 2 Tym. 4:10; Jak. 1:8)? Jak może uczynić ich członkami Ciała Chrystusa, z którego popłyną rzeki wód żywych (Jana 7:37,38; Obj. 22:1,2), skoro przez fałszywe nauki zanieczyścili oni studnię prawdy (Jana 4:14; 1 Kor. 3:12-15)? Jak mógłby uczynić ich częścią Świątyni Boga (Obj. 21:3; Efez. 2:20-22; 1 Piotra 2:5), skoro w tym życiu rozwijali oni fałszywe systemy religijne (1 Kor. 3:3,4; Mat. 7:26,27; 1 Tym. 1:19,20)? Jak mógłby uczynić ich Swymi najbardziej zaszczyconymi, skoro oni przynosili wstyd wiernym (Iz. 66:5)? Z pewnością byłoby nierozsądne, gdyby częściowo wiernych traktował On tak samo jak całkowicie wiernych. Ani rozum, ani Pismo Święte nie dają podstaw do takiego poglądu. Wierni są prowadzeni Jego okiem, tj. są kierowani w życiu Jego Słowem mądrości, prawdą, natomiast częściowo wierni muszą być wielokrotnie karceni, a w końcu ich cielesny umysł musi być całkowicie zniszczony poprzez kary, jakie otrzymują znajdując się w rękach szatana, który w trakcie wykorzystywania ich do swych celów bardzo źle się z nimi obchodzi (1 Kor. 5:5; 1 Tym. 1:19,20). W każdym przypadku to, co oni czynili „podnietą do grzechu” (Autor najwyraźniej odwołuje się tu do Ezech. 7:19, który w polskim przekładzie cytujemy według B.W. – przypis tł.), staje się środkiem ich karania: tracą łaskę świata, której pożądają; przyjemność dogadzania sobie, o której marzą, zamienia się w popiół zgrzytający w ich zębach; grzech, którego dotykają, zamienia się w trującego gada, nękając ich jadem swych ostrych zębów; błędy, które miłują, pozostawiają ich serca zimnymi i słabymi, a ich umysły – zamieszanymi i zwiedzionymi. W doświadczeniach życiowych stale napotykają przeciwności, które sprawiają, że ich wysiłki stają się bezowocne. Tracą kolejno wszystkie miłowane przez siebie rzeczy, aż w końcu nie zostaje im nic z siebie ani świata. W ten sposób ich ciało stopniowo przechodzi przymusowe niszczenie z rąk szatana (Mat. 7:27; 1 Kor. 3:15; 1 Tym. 1:19,20), natomiast ciało wiernych jest stopniowo zużywane w pełnej miłości i owoców ofierze dla sprawy Pana (Filip. 4:18; Żyd. 13:12-16; 6:10; 10:32-34).

(8) Jak dowodzi Pismo Święte (1 Kor. 5:5; 1 Tym. 1:19,20) i doświadczenie, przez cały Wiek Ewangelii byli poświęceni, którzy postępowali według dwoistego umysłu Wielkiej Kompanii. Z tego powodu musieli przechodzić opisane powyżej przymusowe niszczenie ciała, zamiast przywileju całkowitego ofiarowania go w pełnej miłości, dobrowolnej służbie dla Pana, prawdy i braci. Według wielu wersetów jako klasa są oni jednak po raz pierwszy traktowani pod koniec obecnego Wieku. Jednym z wielu dowodów jest Przybytek, który przed Epifanią nie ma dla nich miejsca, ponieważ w czasie Wieku Ewangelii jako klasa nie należą oni do nowych stworzeń w świątnicy (Kapłanów), nie znajdują się też na Dziedzińcu (wśród usprawiedliwionych) ani w Obozie (wśród nieusprawiedliwionych). Swoje miejsce na Dziedzińcu po raz pierwszy zajmują w czasie Epifanii. W naszych czasach jest więcej takich osób niż kiedykolwiek wcześniej, a Pan obecnie zajmuje się szczególnie nimi jako klasą. Klasa ta między innymi jest opisana w piątym rozdziale Pieśni nad Pieśniami – Pieśni Salomona. Poprzez Słowo prawdy Oblubieniec woła tam do nich, by zeszli ze swych dróg. Jednak oni (głupie panny) śpią duchowo i podają wymówki, dlaczego w pełni nie oddają się niebiańskiemu Oblubieńcowi, gdy przez wołanie chce ich zawrócić z tej drogi. Gdy w końcu udzielą spóźnionej odpowiedzi, spotka ich rozczarowanie, ponieważ wtedy stan Oblubienicy będzie już dla nich stracony (Mat. 25:8-12). Gdy zaczną dawać świadectwo prawdzie, w miarę jak będzie ona im objawiana przez ich otwierające się oczy, zostaną źle potraktowani przez kler, symbolicznych stróżów. Staną się gorliwi dla Pana zgodnie z prawdą (a przeciw wyznaniowym wierzeniom), ogłaszając Go szczególnie Izraelitom (PnP 5:8-6:3), których jako naród będą mieli przywilej nawracać do Chrystusa. Muszą przejść przez „wielki ucisk”, w czasie którego oczyszczą swe szaty i wybielą je w krwi Baranka (Obj.7:14). W tym wielkim ucisku ich błogim przywilejem będzie ogłaszanie chwalebnego poselstwa: „Alleluja! Oto Pan, Bóg nasz, Wszechmogący, objął panowanie!” Pomimo smutku i cierpień związanych z niszczeniem ich ciała oraz ich oczyszczaniem się, przez łzy będą się cieszyć, że Oblubienica, Małżonka Baranka, została skompletowana w liczbie i w świętości, a także będą głosić Jej uwielbienie z Panem (Obj. 19:6-8). Ich duch, nowe stworzenie, będzie zachowane w dniu Pana Jezusa (1 Kor. 5:5; 2 Kor. 5:17). Jako druhny, z radością będą uczestniczyć w niebie w wieczerzy weselnej Baranka (Obj. 19:9; Ps. 45:15,16). Będąc wówczas istotami duchowymi takimi jak aniołowie, będą mieli przywilej służyć Panu w Jego Świątyni, tzn. jako Lewici (Obj. 7:15), natomiast Jezus i wierny Kościół będą żywymi kamieniami tej Świątyni oraz Kapłanami (Obj. 1:6; 5:10; 20:6). Doświadczenia i ciężkie przeżycia tych Lewitów przejdą do przeszłości, a wieczna łaska Boga będzie z nimi na poziomie bytu niższym od poziomu Oblubienicy (Obj. 7:15-17). Tak więc dzięki łasce i miłosierdziu Boga ci krnąbrni bracia, po doprowadzeniu do pokuty, „będą zachowani, ale tak jak przez ogień”, tracąc nagrodę – Boską naturę i współdziedzictwo z Chrystusem, czego dostąpią wierni (1 Kor. 3:14,15; Obj. 3:11).

Dalszy ciąg po zalogowaniu

To jest początek pozycji „Rozdział II — OGÓLNE UWAGI NA TEMAT WIELKIEJ KOMPANII”. Cała liczy 17 232 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.

Copyright © 1938–1956 by Paul S. L. Johnson (Laymen’s Home Missionary Movement). Wydanie polskie: Copyright © 2001 Świecki Ruch Misyjny „Epifania”, Nowy Dwór Mazowiecki.