Rozdział XIV — EWOLUCJA NIE JEST METODĄ TWÓRCZĄ

Epifaniczne Wykłady Pisma Świętego, Paul S. L. Johnson · 1938 · strona 539 · pozycja E2-539

ROZDZIAŁ XIV

EWOLUCJA NIE JEST METODĄ TWÓRCZĄ

PIĘĆ RODZAJÓW EWOLUCJONISTÓW – GŁOS MATEMATYKI NA TEMAT WIEKU I POPULACJI CZŁOWIEKA – JEDNOŚĆ RASY, GŁÓWNYCH UCZUĆ RELIGIJNYCH, PIERWOTNEGO DOMU CZŁOWIEKA, STAROŻYTNEJ CYWILIZACJI – MENDELIZM I BIOMETRIA – ŻADEN NOWY GATUNEK NIE POWSTAŁ W CZASACH HISTORYCZNYCH – PRAWDOPODOBIEŃSTWO MATEMATYCZNE – LICZNE FAKTY PRZECZĄCE EWOLUCJI – WIEK SŁOŃCA I ZIEMI – HISTORIA I GEOLOGIA – ROZKŁAD ŻYCIA ROŚLINNEGO I ZWIERZĘCEGO – PLAN W STWORZENIU – OSIEM PRZEPAŚCI NIE DO PRZEKROCZENIA PRZEZ EWOLUCJĘ – KILKA PYTAŃ BEZ ODPOWIEDZI – HYBRYDY – PSZCZOŁY I MRÓWKI BARDZIEJ INTELIGENTNE OD MAŁP – MOJŻESZOWY OPIS STWORZENIA NATCHNIONY – CO PRZYZNAJĄ EWOLUCJONIŚCI – ANTYEWOLUCYJNE ŚWIADECTWA NAJZDOLNIEJSZYCH NAUKOWCÓW – EWOLUCJA OPARTA NA WYBUJAŁYCH I NIESPÓJNYCH DOMYSŁACH – DZIECINNE ARGUMENTY EWOLUCJI – RZEKOME BRAKUJĄCE OGNIWA – ZWIERZĘTA WYMALOWANE W JASKINIACH – ORGANY SZCZĄTKOWE – TESTY KRWI – TEORIA REKAPITULACJI – ROZWÓJ WIEDZY I WYNALAZKÓW – EWOLUCJA SPRZECZNA Z BOSKIM SŁOWEM – OSKARŻENIE EWOLUCJI

Ostatni rozdział naszej książki poświęcimy rozważeniu ewolucji, która – niesłusznie naszym zdaniem – jest uznawana przez coraz większą liczbę naukowców za metodę stworzenia. Są różne szkoły ewolucji: (1) ewolucjoniści ateistyczni i materialistyczni, którzy uczą, że wszechświat oraz jego życie roślinne i zwierzęce stworzyło samo siebie przez szereg transmutacji z jednej formy w inną; (2) ewolucjoniści będący zwolennikami spontanicznego powstania życia, dla których Najwyższa Istota potrzebna jest tylko jako Stwórca materii i jej sił; utrzymują oni, że z takiej materii i sił w wyniku serii zmian z form niższych do wyższych rozwinął się wszechświat oraz jego życie roślinne i zwierzęce; (3) ewolucjoniści darwinowscy, którzy twierdzą, że Bóg stworzył nie tylko materię i jej siły, lecz także pierwszą formę, ewentualnie kilka pierwszych form życia roślinnego i zwierzęcego, które następnie rozwijały się w coraz to wyższe formy, czego ukoronowaniem jest człowiek; (4) grupa ewolucjonistów, którzy zgadzają się z ewolucjonistami darwinowskimi co do najwyższych form zwierząt, odmawiając jednak uznania faktu, że człowiek jest stworzeniem ewolucji; oraz (5) ewolucjoniści, którzy wierzą, że Bóg stworzył nie tylko wszechświat, lecz także każdy gatunek rośliny i zwierzęcia, które następnie rozwijały się lub degenerowały w liczne odmiany w ramach każdego gatunku, np. Bóg stworzył człowieka, lecz człowiek zdegenerował się w różne rasy wywodzące się od Sema, Jafeta i Chama, czy też rasę czerwoną, czarną, brązową, żółtą i białą. Ten ostatni pogląd ewolucji, a raczej dewolucji jest niewątpliwie poglądem biblijnym. Dostrzegamy jego realizację w różnych formach życia roślinnego i zwierzęcego wokół nas, szczególnie w wyniku działalności człowieka. Niniejszy rozdział będzie szczególnie wymierzony przeciwko pierwszym trzem powyższym grupom ewolucjonistów.

Nawet wśród tych trzech grup ewolucjonistów, zwanych ewolucjonistami monofilitycznymi, tzn. tymi, którzy wierzą, że wszystkie rośliny i zwierzęta rozwinęły się tylko z jednej pierwotnej formy, oraz oligofilitycznymi, tzn. tymi, którzy wierzą, iż powstały one z zaledwie kilku form pierwotnych – istnieją wielkie różnice co do wieku życia roślinnego, zwierzęcego i ludzkiego, np. najniższa cyfra podawana jako wiek człowieka wynosi 100 000 lat, chociaż niektórzy ciągną ją w górę aż do 2 000 000 lat. Matematycznie możemy jasno dowieść, że najniższa cyfra – 100 000 lat – jest absurdem, gdyż jest to zdecydowanie zbyt krótki okres, by na drodze ewolucji przeobrazić małpę w istotę taką, jaką jest człowiek w jego obecnym stanie. Matematyka dowodzi także, że najwyższa liczba, 2 000 000 lat, jest nie do pomyślenia. Oto dowód: Berlińskie dane statystyczne z 1922 roku (najnowsze z nam dostępnych) podają liczbę ludności świata w roku 1922 jako wynoszącą 1 804 187 000. By osiągnąć tę wielkość, rodzaj ludzki musiał podwajać się 30,75 razy; jeśli bowiem podniesiemy liczbę 2 do jej trzydziestej potęgi, otrzymamy wynik 1 073 741 824; w trzydziestej pierwszej potędze wynik będzie 2 147 483 648. By więc uzyskać obecne zaludnienie ziemi, rodzaj ludzki musiał podwajać się 30 lub 31 razy. Z logarytmów wynika, że było to 30,75 razy. Według chronologii biblijnej od potopu, który rozpoczął się w jesieni 2473 r.p.n.e., do wiosny 1922 było 4393,5 lat. Sem (por. 1 Moj. 11:10; 5:32; 6:6) został spłodzony 100 lat bez kilku miesięcy przed potopem. A więc 4493,5 lat przed 1922 rokiem istniała tylko jedna ludzka para, której potomkowie przeżyli potop, by na nowo zaludnić ziemię. A zatem w ciągu 4493,5 lat przed wiosną 1922 roku rodzaj ludzki podwoił się 30,75 razy. Daje to średnią 146,13 lat na podwojenie zaludnienia, ponieważ taki jest wynik podzielenia 4493,5 przez 30,75.

Dwa związane z tym fakty potwierdzają, że liczba podwajania się ludzkości co 146,13 lat jest rozsądna. Po pierwsze, według rocznika żydowskiego na rok 1922, na świecie żyło wtedy 15 393 815 Żydów. Według chronologii biblijnej, od śmierci Jakuba do wiosny 1922 było 3734 lat. 17 lat przed śmiercią Jakub liczył 130 lat (1 Moj. 47:9, 28), a Józef 40 (1 Moj. 41:46; Jakub przybył do Egiptu w trzecim roku głodu). Tak więc w chwili narodzenia Józefa Jakub osiągnął wiek 90 lat, a jego małżeństwo miało miejsce 7 lat wcześniej (1 Moj. 31:41; 30:25). Zatem: 3734 + 17 + 40 + 7 = 3798, co jest liczbą lat od małżeństwa Jakuba do 1922 roku. Podnosząc 2 do 23,8758 potęgi, otrzymujemy 15 393 815 – ilość Żydów w 1922 roku. Dzieląc 3798 przez 23,8758, otrzymujemy 159,07 – średnią liczbę lat podwajania się potomków Jakuba tak, by od małżeństwa Jakuba do 1922 roku stać się populacją w liczbie 15 393 815. Po drugie, potomkowie Abrahama przez Ismaela – Arabowie, i to nie tylko w Arabii, lecz także w pozostałej części Azji i w Afryce – liczą w przybliżeniu 25 000 000. Według chronologii biblijnej, Abraham przybył do Kanaanu w wieku 75 lat (1 Moj. 12:4), na wiosnę 2045 r.p.n.e., a zatem 3966 lat przed wiosną 1922 roku. Ismael urodził się, gdy Abraham liczył 86 lat (1 Moj. 16:16), a więc 3955 lat przed wiosną 1922 roku. A zatem poprzedniej wiosny Abraham i Agar byli parą bezdzietną, co miało miejsce 3956 lat przed wiosną 1922 r. Lecz 25 000 000 stanowi 2 podniesione do 24, 4901 potęgi. Zatem potomkowie Abrahama i Agar podwajali się co 161,53 lat, co jest wynikiem 3956 podzielonych przez 24,4901. Powyższe dociekania dowodzą, że od czasu, gdy Noe i jego żona byli jeszcze bezdzietni, cały rodzaj podwajał się, co 146,13 lat, Żydzi co 159,07 lat, a Arabowie co 161,53 lat. Powodem, dla którego cały rodzaj podwajał się średnio 15 lat szybciej niż Żydzi i Arabowie, niewątpliwie jest fakt, że zarówno o typicznych, jak i antytypicznych Ismaelitach napisano, że ich ręka będzie przeciwko wszystkim, a ręka wszystkich przeciwko nim (1 Moj. 16:12), w wyniku czego średnio biorąc, więcej z nich spotykała przedwczesna śmierć i przeszkody w rozmnażaniu się niż w przypadku pozostałej części rodzaju, np. warunki głodu na azjatyckich i afrykańskich pustyniach oraz ciągłe wojny i wrogość wobec Arabów, a między innymi także podboje asyryjskie, babilońskie i rzymskie oraz prześladowania Żydów w Wieku Ewangelii. Jednak pomimo tych ograniczeń dane liczbowe tych wszystkich trzech grup są praktycznie takie same, co dowodzi, że zasada, na której zostały one uzyskane, jest – ogólnie mówiąc – właściwa.

Lecz jak się to ma do wieku człowieka, jaki przypisują nam domysły ewolucjonistów, np. że nasz rodzaj liczy sobie 2 000 000 lat? Nie ma powodu, by wierzyć, że rodzaj ludzki podwajał się rzadziej niż Arabowie, którzy podwajali się najwolniej z trzech powyższych grup. Załóżmy jednak hojnie, że podwajał się on 10 razy wolniej, co oznaczałoby raz na 1611,53 lata. W efekcie dałoby to podwojenie 1240,3 razy w przeciągu 2 000 000 lat. Załóżmy, że pominiemy końcówkę i pozostawimy 1240 jako wielokrotność podwajania się, a następnie podniesiemy 2 do 1240 potęgi. Wynik wyniesie 18 932 139 737 991 i jeszcze kolejnych 360 cyfr, co dałoby tak dużą liczbę, że obiegłaby ona wokół duży pokój. Takie wielkości są nie do pojęcia przez ludzki rozum. Zabrakłoby dla nich miejsca na ziemi, a gdyby zostali umieszczeni na jej lądowej powierzchni, staliby sobie na głowach na wysokości wielu kilometrów. Uwagi te oczywiście całkowicie obalają twierdzenie tych ewolucjonistów, którzy utrzymują, iż ludzkość przebywa na ziemi 2 000 000 lat.

Przyjrzyjmy się teraz najkrótszemu wiekowi człowieka sugerowanemu przez ewolucjonistów – 100 000 lat, czasowi zdecydowanie zbyt krótkiemu, by ewolucja doprowadziła człowieka do jego obecnego stanu od stanu o krok oddalonego od małpy. Przyjmijmy, że zaludnienie podwajało się dziesięć razy wolniej od Arabów, tj. raz na 1161,53 lata. W przeciągu 100 000 lat zaludnienie podwoiłoby się zatem 86,1 razy. Pomijając końcówkę, 2 podniesione do 86 potęgi daje 4 660 210 253 138 204 300, czyli 2 527 570 733 razy więcej ludzi niż obecnie znajduje się na ziemi! Uwaga ta obala nawet najłagodniejszą formę ewolucji w odniesieniu do wieku człowieka na ziemi. Gdyby człowiek żył na ziemi 10 000 lat i gdyby nie było potopu, ludzkość podwajająca się w tempie Arabów (najniższym z trzech powyższych przykładów) byłaby 2 000 000 000 razy bardziej liczna niż teraz, tj. 3 608 374 000 000 000 000. Gdyby za dni Noego nie było potopu, to opierając się na tempie podwajania ludzkości od chwili spłodzenia przez Noego Sema, tj. co 146,13 lat, w ciągu 6060 lat od stworzenia Adama i Ewy byłoby 41,35 podwojeń. 2 podniesione do 41,35 potęgi daje 2 583 852 323 274, i takie byłoby obecne zaludnienie ziemi, gdyby w czasach Noego nie było potopu. Jest to około 2500 razy więcej niż wynosi obecna populacja. Widzimy zatem, że matematyka potwierdza biblijny wiek człowieka jako prawidłowy i wymaga czegoś w rodzaju potopu z czasów Noego, który zniszczył wszystkich z wyjątkiem jednej pary i ich bezpośredniego potomstwa wraz z ich żonami. Matematyka całkowicie obala zatem ewolucję i potwierdza biblijny opis wieku człowieka.

Wszystkie powyższe obliczenia oparte są na założeniu, że ludzkość wywodzi się z jednej pary. Jednak według wielu ewolucjonistów, z małp z konieczności powstało o wiele więcej par. Tak więc powyższe liczby oparte na wieku człowieka w przedziale między 2 000 000 i 100 000, wzrosłyby ogromnie w stopniu zaskakującym, szczególnie ewolucjonistów! Jeszcze jeden argument potwierdza ich porażkę: gdyby rodzaj ludzki liczył 2 000 000 lat i musiał podwajać się 30,75 razy, by osiągnąć obecną populację, podwajałby się raz na 65 040 lat: 2 000 000 : 30,75 = 65 040. Oznacza to, że obecnie na świecie nie byłoby nawet 4 Arabów ani 4 Żydów; musieliby oni bowiem żyć ponad 61 000 lat, zanim nastąpiłoby pierwsze podwojenie! Dane te dowodzą, że człowiek nie mógł rozwinąć się ze zwierząt. Musi być bezpośrednim stworzeniem ręki Bożej, i to w warunkach i przedziale czasowym przedstawionym w Biblii, której stosowne oświadczenia są racjonalne.

Drugim argumentem jednoznacznie przeciwnym pewnym formom ewolucji jest jedność rodziny ludzkiej. Biblia formułuje go w następujący sposób: Bóg „uczynił z jednej krwi wszystek naród ludzki, aby mieszkał po wszystkim obliczu ziemi”. Następujące fakty dowodzą tej jedności. Wszystkie rasy ludzi łączą się ze sobą, a ich potomstwo zachowuje płodność, podczas gdy według ewolucji nie mogłyby się one krzyżować i mieć płodnego potomstwa, tak jak różne gatunki, takie jak koń czy osioł, nie mogą się krzyżować i mieć płodnego potomstwa. Gdyby pewne formy ewolucji były prawdziwe, istniałyby różne szczepy ludzkiej rodziny wywodzące się z różnych gatunków, które w ten sposób nie byłyby zdolne do dania płodnego potomstwa. Tak więc płodność potomków wszystkich krzyżujących się ras ludzkich potwierdza jedność rodzaju ludzkiego i obala ewolucję. Także jedność ludzkiej mowy dowodzi jedności rodzaju ludzkiego, przez co obala ewolucję. Prof. Max Miller i inni wielcy badacze filologii porównawczej utrzymują, że wszystkie języki pochodzą z jednego podstawowego języka, czego dowodem jest podobieństwo ich głównych rdzeni, słów, konstrukcji gramatycznych oraz liter alfabetu, jak również kolejność tych liter. Słowa takie jak ojciec i matka są bardzo podobne w wielu językach pięciu grup języków ludzkich, co wskazuje na niedawne powstanie domu i cywilizacji. Gdyby pewne formy ewolucji były prawdą, naszych obecnych języków nie dałoby się sprowadzić do pięciu grup językowych, a tych pięciu grup z kolei do jednego pierwotnego języka. Należałoby je łączyć z tysiącami nie związanych języków, stworzonych przez tysiące powstałych gatunków ludzkości, gdyby takie gatunki rzeczywiście istniały.

Jedność głównych uczuć religijnych ludzkości także świadczy o jedności rodzaju ludzkiego i przeczy ewolucji, która gdyby była prawdziwa, nie rozwinęłaby w swych chaotycznych ludzkich gatunkach jedności podstawowych pojęć religijnych i na pewno doprowadziłaby do powstania przynajmniej kilku ateistycznych ras, które jednak nie istnieją. Wszystkie rasy wyznają następujące pojęcia religijne: najwyższego Boga otoczonego przez bogów drugorzędnych, tzn. aniołów; pierwotny stan bez grzechu i utratę tego stanu; pierwotny wiek złoty; poczucie grzechu, które w ewolucji byłoby niemożliwe, ponieważ człowiek stale by się doskonalił; ofiarę za grzech; pragnienie społeczności z Najwyższą Istotą oraz nadzieję na życie przyszłe. Są to podstawowe pojęcia religijne panujące we wszystkich religiach, co dowodzi pierwotnego istnienia Boskiego objawienia podanego głowie całego rodzaju i przekazanego przez niego jego potomkom, choć wiele z tego pierwotnego Boskiego objawienia zostało wypaczone w długim okresie jego przekazywania. Gdyby pewne formy ewolucji były prawdą, taka podstawowa jedność poglądów religijnych byłaby niemożliwa, ponieważ małpoludy w ich rzekomych tysiącach gatunków nie doszłyby do takiej jedności, gdyż pojęcie religii jest całkowicie obce nawet najwyższym rzędom zwierząt. Spodziewalibyśmy się raczej całkowicie nieharmonijnych sprzeczności – niemal tylu, ile byłoby różnych gatunków ludzkich powstałych na ziemi.

Dalszy ciąg po zalogowaniu

To jest początek pozycji „Rozdział XIV — EWOLUCJA NIE JEST METODĄ TWÓRCZĄ”. Cała liczy 13 279 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.

Copyright © 1938–1956 by Paul S. L. Johnson (Laymen’s Home Missionary Movement). Wydanie polskie: Copyright © 2001 Świecki Ruch Misyjny „Epifania”, Nowy Dwór Mazowiecki.