---
tytul: "Rozdział IX — CZWARTY DZIEŃ TWÓRCZY– SŁOŃCE, KSIĘŻYC I GWIAZDY — Tom 2 — Stworzenie | Literatura Biblijna"
opis: "Rozdział IX — CZWARTY DZIEŃ TWÓRCZY– SŁOŃCE, KSIĘŻYC I GWIAZDY — LOGICZNY PORZĄDEK DZIEŁA CZWARTEGO DNIA – SŁOŃCE, KSIĘŻYC I GWIAZDY NIE ZOSTAŁY STWORZONE W…"
adres: https://literaturabiblijna.pl/biblioteka/tomy-epifaniczne/e2-403
jezyk: pl
---

> [Strona główna](https://literaturabiblijna.pl/) › [Biblioteka](https://literaturabiblijna.pl/biblioteka) › [Tomy Epifaniczne](https://literaturabiblijna.pl/biblioteka/tomy-epifaniczne)

# Rozdział IX — CZWARTY DZIEŃ TWÓRCZY– SŁOŃCE, KSIĘŻYC I GWIAZDY

Epifaniczne Wykłady Pisma Świętego, Paul S. L. Johnson · 1938 · strona 403 · pozycja E2-403

## ROZDZIAŁ IX

## CZWARTY DZIEŃ TWÓRCZY– SŁOŃCE, KSIĘŻYC I GWIAZDY

## 1 Moj. 1:14-19

LOGICZNY PORZĄDEK DZIEŁA CZWARTEGO DNIA – SŁOŃCE, KSIĘŻYC I GWIAZDY NIE ZOSTAŁY STWORZONE W TRAKCIE CZWARTEJ EPOKI, LECZ ZAŚWIECIŁY PRZEZ PIERŚCIENIE – JAK TO SIĘ STAŁO – PIĘĆ ELEMENTÓW MISJI SŁOŃCA, KSIĘŻYCA I GWIAZD WOBEC ZIEMI – BYŁO TO DOBRE – STOSOWNE ŚWIADECTWA BIBLII

Cokolwiek pozostało z trzeciego pierścienia, przed końcem trzeciego twórczego dnia opadło na Ziemię i zakończyło odkładanie trzeciej warstwy na pierwotnej skorupie granitu, bazaltu, gnejsu i skał krystalicznych utworzonych przez pianę wznoszącą się z kipiącego kotła, którym niegdyś była Ziemia. Ten trzeci pierścień był mniej gęsty, tzn. posiadał odpowiednio mniej stałą a bardziej ciekłą materię niż dwa niższe pierścienie. To właśnie fakt, iż składał się on z materii bardziej lotnej sprawił, że jego składniki pięły się w górę i pozostały nad dwoma pozostałymi pierścieniami. Jego opadnięcie znacznie poszerzyło przestrzeń, i w ten sposób powiększyło zasięg atmosfery Ziemi. Jednocześnie materia gazowa w górze, z powodu większej przestrzeni stała się mniej gęsta, a znaczne jej ilości zniknęły w wyniku wchłaniania przez świat roślinny, szczególnie przez drzewa, oraz w wyniku przenikania do wyższych pierścieni i stratosfery. Bardziej stałe substancje tej trzeciej przestrzeni osiadły jako trzecia warstwa Ziemi. Początkowo warstwa ta, jak wszystkie pozostałe, była miękka, zmieszana z dużą ilością wody, lecz stopniowo w okresie wielu tysięcy lat stwardniała w skałę. Powaliła i przykryła wiele lasów, przekształcając je w najgłębsze z naszych złóż węgla.

Jak można zauważyć, opis dzieła czwartego dnia twórczego nic nie mówi o uczynieniu czegokolwiek na naszej Ziemi.

Nie powinniśmy z tego wnosić, że nic się na niej nie działo. Powinniśmy raczej rozumieć, że tak jak opadnięcie trzeciego pierścienia poszerzyło przestrzeń i atmosferę Ziemi, i w ten sposób nadal udoskonalało dzieło rozpoczęte w drugim dniu i postępujące w trakcie trzeciego dnia, stale oczyszczając atmosferę, tak rozdzielenie lądu i wody oraz stworzenie traw, roślin i drzew, rozpoczęte w trzecim dniu, było kontynuowane w trakcie czwartej epoki, czego dowodem jest fakt, że wiele złóż węgla leży między warstwami złożonymi w trzeciej i czwartej epoce twórczej. Czwartego dnia najwyraźniej nie została stworzona na Ziemi żadna nowa rzecz. W czasie jego trwania następował jedynie rozwój rzeczy rozpoczętych wcześniej. Mądrość tego widoczna jest na podstawie faktu, że zanim mogło zaistnieć życie zwierzęce, na Ziemi musiały nie tylko poprawić się warunki, szczególnie oczyszczenie atmosfery z silnych gazów, co nastąpiło we wspomniany powyżej sposób, lecz należało także dostarczyć większej ilości światła w celu umożliwienia istnienia życia zwierzęcego. Tak więc między stworzeniem świata roślin i zwierząt do Ziemi musiało dotrzeć znacznie więcej światła w celu zapewnienia niezbędnych warunków życia dla różnych rodzajów zwierząt, jakie miały pojawić się na tej planecie. Stwierdzamy zatem, że zapewnienie takiego światła w wystarczającej ilości musiało poprzedzić stworzenie świata zwierząt. Tak więc czwarta epoka twórcza logicznie wymagała, by na Ziemię ze świecących ciał niebieskich dotarła znacznie większa ilość światła, jeśli po niej miały nastąpić epoki poświęcone stwarzaniu zwierząt. Widzimy zatem, że wyznaczenie Słońcu, Księżycowi i gwiazdom roli nosicieli światła dla Ziemi jest właściwie umieszczone przez twórczy opis 1 Mojżeszowej. Niewierzący, którzy chełpią się postępem nauki w okresie XIX i XX wieku jako niezwykłym osiągnięciem, mają trudności z wyjaśnieniem, w jaki sposób 3550 lat temu Mojżesz mógł podać w 1 Mojżeszowej tak logicznie i chronologicznie poprawny opis kolejności stworzenia.

Nie powinniśmy też rozumieć, że dzieło czwartego dnia twórczego polegało na stworzeniu Słońca, Księżyca i gwiazd. Prowadziłoby to do sprzeczności między opisem twórczego dzieła a zarówno Biblią, jak i nauką. Zacznijmy od tej drugiej: Nauka twierdzi, że wiele gwiazd jest tak odległych, iż ich światło, pokonujące rocznie około dziesięciu trylionów kilometrów, na dotarcie do Ziemi potrzebowało milionów lat, co oczywiście dowodzi, że zostały one stworzone na długo przed czwartą epoką twórczą. Pogląd taki przeczy również oświadczeniu 1 Moj. 1:1, według którego niebo, tzn. Słońce, księżyce, planety, asteroidy, komety i gwiazdy zostały stworzone na długo przed pierwszym twórczym dniem. Nie wiemy jak długo przed nim, lecz jak właśnie wykazaliśmy, w przypadku niektórych gwiazd było to miliony lat temu. Pogląd ten przeczy również faktowi, że światło, choć bardzo słabe, docierało do Ziemi z zewnątrz w czasie pierwszego twórczego dnia (1 Moj. 1:3-5). Wiemy, że zanim nasza planeta została pokryta pianą, co doprowadziło do ogarnięcia jej gęstą ciemnością, była ona ciałem świecącym. Fakty te dowodzą, że ani 1 Moj. 1:3-5 nie mówi o pierwszym stworzeniu światła, ani 1 Moj. 1:14-19 nie mówi o pierwszym stworzeniu Słońca, Księżyca i gwiazd. Pierwsza grupa wersetów dotyczy raczej pierwszego pojawienia się na Ziemi światła z zewnątrz, po tym, jak otrzymała ona swe okrycie z piany, a druga pierwszego przebicia się światła Słońca, Księżyca i gwiazd przez wciąż nie opadnięte pierścienie Ziemi w stopniu wystarczającym do tego, by ciała te stały się widoczne dla zwierząt, gdyby w tym czasie znajdowały się one na Ziemi. Innymi słowy, opadła wystarczająca ilość pierścieni, by Słońce mogło stać się widoczne na początku czwartego twórczego dnia, gwiazdy przy jego końcu, a Księżyc jakiś czas po jego połowie.

Gdy przyjrzymy się wyrażeniom z 1 Moj. 1:14-19, popierają one takie spojrzenie na dzieło czwartej epoki twórczej. We fragmencie tym nigdzie nie jest użyte hebrajskie słowo bara (on stwarza, powołuje do istnienia). Słowo asah, oddane w w.16 jako uczynił, lepiej można by przetłumaczyć jako wyznaczył, tak jak jest ono poprawnie przetłumaczone w podobnych kontekstach (Ijob 14:5; Ps. 104:19 - dotyczy to angielskich przekładów - przypis tł.). Analiza tego fragmentu dowodzi, że nie ma tutaj mowy o stworze­niu Słońca, Księżyca i gwiazd, lecz o ich oddziaływaniu w pewien sposób na Ziemię. I tak w. 14 stwier­dza: „Niech będą światła \[ciała świecące\] na rozpostarciu niebieskim \[nie chodzi tutaj o przestrzeń atmosferyczną, lecz przestrzeń sfer niebieskich\], ku rozdzielaniu \[mamy tutaj dowód, że werset ten przedstawia misję tych świecących ciał wobec Ziemi, a nie ich stworzenie; wyrażenie w. 14, „niech będą" jest bowiem takie samo, jak w w. 3, gdzie przedstawione jest świecenie światła z zewnątrz na ciemną Ziemię, a nie pierwsze stworzenie światła\] dnia od nocy \[misja tych świecących ciał polega na rozdziela­niu dnia od nocy\], a niech będą na znaki, i pewne czasy, i dni, i lata \[także i tutaj wyraźnie podane są różne misje tych świecących ciał, a cały fragment dowodzi, że w w.14 przedstawiony jest ich cel, a nie ich stworzenie\]". Przez powtórzenie, w. 15 podkreśla ideę ich celu, a nie ich stworzenie: „I niech będą za światła na rozpostarciu nieba, aby świeciły nad ziemią; i stało się tak".

Poprawne tłumaczenie w. 16 jeszcze bardziej potwierdza tę myśl: „I wyznaczył Bóg dwa światła wielkie, aby rządziły, światło większe dniem, a światło mniejsze i gwiazdy, aby rządziły nocą”. Także i tutaj nie chodzi o stworzenie tych ciał niebieskich, lecz wyznaczenie im misji rządzenia dniem i nocą Ziemi. Gdy wyjaśnimy, w jaki sposób otrzymały one tę funkcję, od razu zrozumiemy, że nie chodzi o ich stworzenie. Bóg wyznaczył im zadanie rządzenia dniem i nocą, pozwalając, by wystarczająca ilość opasają­cych Ziemię pierścieni opadła: światło tych ciał, które pozostawały na swych miejscach przez niezliczone tysiąclecia, przebiło się przez pozostałe pierścienie z jasnością wystarczającą do rządzenia dniem i nocą. Obrót Ziemi wokół osi w relacji do Słońca sprawił, że ciała te mogły rządzić dniem i nocą po opadnięciu pierścieni, które to uniemożliwiały. W.17 i 18 dodają do tego własne dowody o tej samej treści. „I po­stawił \[przez opadnięcie pierścieni\] je Bóg na rozpostarciu nieba \[także i tutaj nie chodzi o rozpostarcie atmosferyczne, które wówczas mieściło się w czwartym pierścieniu\], aby świeciły nad ziemią. I żeby rządziły dzień i noc, i czyniły rozdział między światłością i między ciemnością; i widział Bóg, że to \[nie one, te niebieskie ciała, lecz ich misja\] było dobre". Widzimy więc, że cała zawartość w. 14-18 do­wodzi, że dziełem czwartej epoki twórczej nie było stworzenie tych ciał niebieskich, lecz dostosowanie ich do misji doprowadzenia na Ziemię ich światła itp. Wyjaśnienie to harmonizuje w. 14-19 z w.1 i w.3-5, a biblijny opis stworzenia światła i ciał niebieskich z nauką, podczas gdy ciemność średniowiecza, odno­sząca w.14-19 do stworzenia tych ciał niebieskich, sprawia, że opis ten przeczy w.1,3-5 oraz nauce. Z punktu widzenia tych wyjaśnień jesteśmy w stanie dostrzec światło w opisie czwartego okresu twórczego przedstawionego w w.14-19.

W w. 14 mamy podane, że Bóg powiedział: „Niech będą światła na rozpostarciu niebieskim”. To polecenie zostało wydane przez Boga Logosowi, naszemu przedludzkiemu Panu, który był narzędziem Boga w twórczym dziele (Jana 1:3; Kol. 1:16, 17). Z kolei Logos wydał to polecenie wspomagającym Go aniołom, którzy wykonali je wraz z Nim. Jak już stwierdziliśmy, pod koniec trzeciej epoki twórczej pozwolili oni opaść na ziemię pozostałej części trzeciego pierścienia, a na początku czwartej usunęli wszelkie opary itp., które nie pozwalały Słońcu stać się dla Ziemi tak jasnym, by było widoczne dla człowieka, gdyby wtedy istniał on na Ziemi. Opadnięcie ostatnich partii czwartego pierścienia pod sam koniec czwartego okresu twórczego dokonało tego samego wobec gwiazd, które według opisu w trakcie czwartego dnia osiągnęły ten sam stan widoczności z Ziemi. Gdzieś pomiędzy początkiem a końcem czwartego dnia, prawdopodobnie nieco po jego połowie, taki stan widoczności został osiągnięty przez Księżyc, prawdopodobnie w wyniku opadnięcia wewnętrznych, bardziej gęstych części czwartego pierścienia; nie ma bowiem potrzeby zakładać, że każdy pierścień opadał w całości pod koniec danego okresu. Jest raczej bardziej prawdopodobne, że gęstsze partie każdego pierścienia opadały wcześniej niż jego bardziej lotne elementy. W rezultacie, ostatnie fragmenty każdego opadającego pierścienia składały się z mniej lub bardziej mętnej wody, z wyjątkiem ostatniego pierścienia, który składał się z przezroczystej i czystej wody, czego dowodem jest kolor lodowców, które jak wiemy, powstały na północnych i południowych krańcach oraz na górach z wód i śniegów potopu z czasów Noego. Z takiego punktu widzenia, mamy logiczne i rzeczywiste dowody faktu, że ciała niebieskie, które zostały stworzone wiele lat przed okresem chaosu na Ziemi (w. 2), dopiero w trakcie czwartej epoki twórczej osiągnęły widoczność z naszej planety. Jakże zgodny z faktami jest opis Mojżeszowy!

## Dalszy ciąg po zalogowaniu

To jest początek pozycji „Rozdział IX — CZWARTY DZIEŃ TWÓRCZY– SŁOŃCE, KSIĘŻYC I GWIAZDY”. Cała liczy 4162 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.

- [Załóż bezpłatne konto](https://literaturabiblijna.pl/register)
- [Zaloguj się](https://literaturabiblijna.pl/login)

*Copyright © 1938–1956 by Paul S. L. Johnson (Laymen’s Home Missionary Movement). Wydanie polskie: Copyright © 2001 Świecki Ruch Misyjny „Epifania”, Nowy Dwór Mazowiecki.*
