---
tytul: "Rozdział I — CHRYSTUS: JEGO KARNACJA — Tom 15 — Chrystus - Duch - Przymierza | Literatura Biblijna"
opis: "Rozdział I — CHRYSTUS: JEGO KARNACJA — Z CZEGO? - DO CZEGO? - W JAKI SPOSÓB? - W ZGODZIE Z CZYM? - PRZEZ CO? - ANALOGICZNIE DO CZEGO? - W JAKIM CELU?"
adres: https://literaturabiblijna.pl/biblioteka/tomy-epifaniczne/e15-7
jezyk: pl
---

> [Strona główna](https://literaturabiblijna.pl/) › [Biblioteka](https://literaturabiblijna.pl/biblioteka) › [Tomy Epifaniczne](https://literaturabiblijna.pl/biblioteka/tomy-epifaniczne)

# Rozdział I — CHRYSTUS: JEGO KARNACJA

Epifaniczne Wykłady Pisma Świętego, Paul S. L. Johnson · 1950 · strona 7 · pozycja E15-7

## ROZDZIAŁ I

## CHRYSTUS: JEGO KARNACJA

Z CZEGO? - DO CZEGO? - W JAKI SPOSÓB? - W ZGODZIE Z CZYM? - PRZEZ CO? - ANALOGICZNIE DO CZEGO? - W JAKIM CELU?

Termin karnacja, będący naszym tematem, oznacza akt, w wyniku którego Logos stał się ciałem - człowiekiem (Jana 1:1-3,14). Używamy go tutaj po to, by odróżnić ten akt od terminu oznaczającego jego imitację, jaka zawiera się w słowie inkarnacja, które oznacza, że rzekoma druga osoba trójcy, pozostając tym, czym była przed tym aktem, do Swej rzekomej Boskiej natury dołączyła naturę ludzką. Ta Boska natura mieszkała w naturze ludzkiej przez przyjęcie natury człowieka w ramach jedności osoby natury Boskiej. Przez słowo inkarnacja zwolennicy tego poglądu rozumieją rzekomy akt połączenia tych dwóch natur w jednej osobie, tak by Bóg mieszkał w człowieku. Pod słowem karnacja rozumiemy natomiast to, że przedludzki Logos stał się istotą ludzką, z istoty duchowej został przemieniony w istotę ludzką - Słowo stało się ciałem. Termin inkarnacja jest zatem wykorzystywany do uczenia błędu, ponieważ oznacza akt, który nigdy nie miał miejsca - zamiast aktu, który rzeczywiście miał miejsce, podsuwa fałszywą naukę. Gdyby myśl zawarta w słowie inkarnacja była prawdziwa, nasz Pan byłby mieszańcem, co jest nie do pomyślenia w przypadku Boskich dzieł twórczych. Pomimo tego idea inkarnacji jest bardzo powszechna, wpleciona w większość wyznań chrześcijaństwa, z którego to powodu obecnie w krótkości ją obalimy, odsyłając czytelników do pozostałych szczegółów zbijających w E 1, str.472-510, 516-536. Dla jasności tematu omówimy ją z siedmiu punktów widzenia, za każdym razem zbijając przeciwstawny błąd i podając odpowiednią prawdę - karnację: I. Z czego? II. Do czego? III. W jaki sposób? IV. W zgodzie z czym? V. Przez co? VI. Analogicznie do czego? VII. W jakim celu?

I. Z czego nastąpiła karnacja? Było to przeniesienie Logosa, także zwanego Archaniołem, Michałem, z poziomu natury duchowej - niższej od poziomu Boskiego, lecz wyższej od poziomu aniołów - do poziomu ludzkiej natury. Był to akt, który istotę duchową zwaną Logosem i Archaniołem, Michałem, przemienił w istotę ludzką zwaną Jezusem, synem Marii. Pogląd ten wyraźnie różni się od tego zawartego w słowie inkarnacja. Inkarnacja całkowicie zaprzecza przemianie natury, ponieważ uczy, iż Bóg pozostał Bogiem w rzekomej drugiej osobie, zachował swą Boską naturę, lecz dołączył do niej naturę ludzką, przyjmując ją w ramach jedności osoby w naturze Boskiej. Zaprzecza ona, że powstała w ten sposób istota ludzka miała swą własną osobowość, utrzymując, że jej osobowość pozostała osobowością Boskiej natury. Według poglądu wyznań to stopniowe, trwające 9 miesięcy przyjmowanie ludzkiej natury przez Boga w Jego rzekomej drugiej osobie, rzekomo do jedności Jego Boskiej osoby, jest inkarnacją Boga. W kilku słowach zbijemy ten pogląd, prosząc czytelników o poszukanie większej liczby szczegółów w odnośnikach podanych w poprzednim akapicie. Pragniemy zauważyć, że chociaż jest tam obalana doktryna trójcy, dowody przedstawione przeciwko tej nauce tak samo mają zastosowanie do poglądu, że rzekoma druga osoba trójcy przeszła inkarnację. Pogląd ten sugeruje istnienie rzekomych tajemnic, które są nierozsądne, niezrozumiałe, niemożliwe do wyjaśnienia i sprzeczne same z sobą, a więc przeciwne tajemnicom Biblii, które dla wiernych poświęconych są rozsądne, zrozumiałe, możliwe do wyjaśnienia i harmonijne (E 1, str.473-475). Nauka ta jest sprzeczna z siedmioma pewnikami interpretacji Biblii, tj. aby doktryna była prawdziwa, musi być ona zgodna sama z sobą, z wszystkimi wersetami Biblii, z wszystkimi innymi doktrynami Biblii, z Boskim charakterem, okupem, faktami i celami Biblii (E 1, str.475-486). Jest sprzeczna z Duchem Świętym jako usposobieniem Boga w Jego wiernym ludzie, ponieważ zaprzecza Duchowi jako części uświęconego umysłu (E 1, str.486,487).

Doktryna, że domniemana druga osoba trójcy przeszła inkarnację, jest całkowicie pozbawiona biblijnych dowodów, ponieważ żaden werset nie podaje takiej myśli, gdyż żaden z wersetów przytaczanych przez jej zwolenników na potwierdzenie nie zawiera takiej myśli (E 1, str.487-494). Ponadto, doktryna ta jest wynalazkiem szatana, fałszerstwem doktryny o karnacji Logosa, który był tożsamy z Michałem, Archaniołem (E 1, 494,495). Doktryna o inkarnacji jest pochodzenia pogańskiego, ponieważ uczą o niej religie pogańskie, np. buddyzm. Jest więc błędem, gdyż doktryny pogan zostały stworzone przez demonów (E 1, str.495,496). Okazuje się błędem także dlatego, że jest nauką antychrysta, który w swych naukach sfałszował każdą doktrynę prawdziwego Chrystusa (E 1, str.496,497). Owoce doktryny o inkarnacji są następujące: dyskredytowanie Boga, zasmucanie Chrystusa, szkodzenie prawdziwemu ludowi Bożemu, zniewalanie w przesądach i klerykalizmie nominalnego ludu Bożego, zamienianie zdrowo myślących w niedowiarków, prześladowanie tych, którzy jej nie przyjmują, czynienie Ojca odpychającym, a Syna dla kontrastu bardziej umiłowanym niż Ojciec, zamienianie wiary w łatwowierność itd. (E 1, 498,499). Jest ona błędna, ponieważ opiera się na błędnych metodach interpretacji, gdyż przekręca jasne stwierdzenia, nadając im inne znaczenie, niż w rzeczywistości posiadają (E 1, str.499,500). Odrzuca ona część nauk Biblii na temat trzech natur Chrystusa - przedludzkiej, ludzkiej i poludzkiej - a pozostałe z nich wypacza. Uczy, że od wieków był On Boski, podczas gdy Biblia naucza, że miał On początek, a Boskim po raz pierwszy stał się w zmartwychwstaniu (E 1, str.504-510). Gdyby przedludzkie Słowo było Bogiem w Jego rzekomej drugiej osobie, Jego karnacja byłaby niemożliwa, ponieważ istota nieśmiertelna nie mogłaby się stać śmiertelną, a istota niezmienna nie mogłaby się stać istotą ludzką, co z konieczności pociąga za sobą przejście z jednej natury do innej.

Tak więc na nasze pierwsze pytanie, z czego była karnacja, udzielamy odpowiedzi w formie przeczącej: nie była ona z Boskiej natury w rzekomej drugiej osobie trójcy. To, że Jezus nie jest Bogiem, oczywiste jest na podstawie faktu, że w poprawnych tłumaczeniach Biblii nigdy nie jest On pod natchnieniem nazywany Bogiem, Istotą Najwyższą. Nie jest też nazywany wyłącznym imieniem Boga, Jehowa. Biblia nigdy też nie przypisuje Jemu osobiście wyłącznych przymiotów osoby Jehowy, takich jak wszechmoc, wszechobecność, wszechwiedza, wieczność, supremacja. Nie przypisuje Mu też ona wyłącznego dzieła Jehowy ani wyłącznych zaszczytów Jehowy. Wszystko to dowodzi, że nie jest On Bogiem w najwyższym znaczeniu tego słowa (E 1, str.516-536).

Gdy już zauważyliśmy, że punktem wyjścia dla karnacji nie była Boska natura, jesteśmy teraz przygotowani do udzielenia odpowiedzi, z czego ona była: była to karnacja z poziomu istoty duchowej w naturze niższej od Boskiej, lecz wyższej od natury aniołów. Innymi słowy, Istota, która przeszła karnację, była kimś niższym od Boga, lecz wyższym od aniołów. Był nią Logos (Słowo), Archanioł, Michał. Że przedludzki Chrystus był Michałem, wnioskujemy z faktu, że to właśnie Jezus przed Swym tysiącletnim panowaniem ujmuje tysiącletnią władzę i sprowadza na narody czas ucisku (2 Tes. 1:7,8; 1 Tes. 4:16; Obj. 11:15-18; 19:11-21). Daniel stwierdził, że uczyni to Michał (Dan. 12:1 por. z Mat. 24:21). Michał jest nazywany Archaniołem, tzn. głównym Posłańcem (Judy 9), którym jest nasz Pan, ponieważ może być tylko jeden główny posłaniec Boga, Jezus (Mal. 3:1; Ps. 34:8). To dlatego słowo archanioł nigdy nie występuje w Biblii w liczbie mnogiej - archaniołowie. Gdyby było więcej archaniołów niż jeden, mówiąc o Michale, Juda nazwałby Go an archangel, lecz ponieważ jest tylko jeden, nazywa Go the Archangel \[przedimek nieokreślony a lub an sugeruje w języku angielskim istnienie większej liczby osób lub rzeczy poprzedzonych tym przedimkiem, natomiast przedimek określony the sugeruje wyłączność, wyjątkowość, jedyność takiego rzeczownika - przypis tł.\]. To, że w 1 Tes. 4:16 przymiotnik archanielski odnosi się do Jezusa, oczywiste jest na podstawie faktu, że to Jego głos potrząsa w drugim adwencie niebiosami i ziemią, sprawiając, że znikają one, a także budzi umarłych (Żyd. 12:26; Jana 5:29). W czasie Jego drugiego adwentu niebiosa i ziemia uciekają przed Jego obliczem (Obj. 20:11). Rozpłyną się one w Jego dniu, w okresie drugiego adwentu (2 Piotra 3:7,10,12). W ten sposób ustalona zostaje tożsamość Michała i Jezusa. Tożsamość Logosa i Jezusa oczywista jest na podstawie Jana 1:1-3,14; 2 Kor. 8:9; Filip. 2:6-8; Żyd. 2:14,16; Gal. 4:4. Tak więc nasz Pan miał przedludzkie istnienie, które opuścił, gdy dostąpił karnacji, gdy stał się ciałem. Szczegółowo udowodniliśmy to w E 2, str.37-80. Tak więc na nasze pytanie, z czego nastąpiła karnacja, udzielamy odpowiedzi w formie twierdzącej, tak jak wcześniej odpowiedzieliśmy na nie w formie przeczącej: Jego karnacja była z natury Logosa, Michała, duchowej istoty niższej od natury Boskiej, lecz wyższej od natury stworzonych istot duchowych innych niż On sam, czyli wyższej od natury aniołów.

II. Nasze następne pytanie brzmi: Do czego nastąpiła karnacja? Z powodu fałszywych poglądów na ten temat podejdziemy do tego z negatywnego punktu widzenia i najpierw powiemy, do czego ona nie nastąpiła. Karnacja Chrystusa nie polegała na tym, że Bóg do jedności Swej osoby dołączył ludzką naturę, w wyniku czego stał się Bogiem-człowiekiem. Jest to oczywiste na podstawie faktu, że w Swej przedludzkiej naturze nie był Bogiem, a więc przez karnację nie mógł stać się Bogiem-człowiekiem. Wyżej dowiedliśmy, że w Swej przedludzkiej naturze był On na niższym poziomie istnienia niż poziom Boski, lecz wyższym niż poziom anielski. Przez karnację nie mógł zatem stać się Bogiem-człowiekiem. Nie stał się też Duchem-człowiekiem, Logosem-człowiekiem, Michałem-człowiekiem, tzn. przez karnację nie pozostał istotą duchową, którą był przed karnacją, i do jedności Swej osoby jako Logosa nie dołączył ludzkiej natury, ponieważ jest to nie tylko niezgodne z Biblią, ale byłoby też czymś odpychającym dla natury, jaką zaplanował Bóg, ponieważ uczyniłoby to Go mieszańcem. Skoro zatem przez karnację nie stał się Bogiem-człowiekiem, Duchem-człowiekiem, Logosem-człowiekiem ani Michałem-człowiekiem, to kim się przez nią stał? Odpowiadamy, że stał się dokładnie tym, co oznacza słowo karnacja - ciałem, istotą ludzką. A teraz przedstawimy na to dowód biblijny. Zaczynamy od Jana 1:1-3,14. Przekład A.V., dokonany przez trynitarzy, zaciemnił ten oraz wiele innych wersetów w celu zabarwienia go odpowiednim błędem, który dla nich był oczywiście prawdą. Dlatego podajemy tłumaczenie Przekładu Ulepszonego \[I.V.\], najpierw bez komentarzy, a następnie z pewnymi uwagami w nawiasach:

„Na początku było Słowo, a ono Słowo było u Boga, a bogiem było ono Słowo. To było na początku u Boga. Wszystkie rzeczy przez nie się stały, a bez niego nic się nie stało, co się stało". Po przytoczeniu tłumaczenia I.V., które uważamy za dokładne i dosłowne, zacytujemy je ponownie, dodając w odpowiednich miejscach nasze uwagi: „Na początku \[(ang. a beginning-patrz uwaga na temat przedimków na str.10 - przypis tł). Ponieważ Bo­ski plan posiada różne czasy i okresy, dla każdego czasu i okre­su ma on jakiś początek; ten, o który chodzi tutaj, był tym czasem, na początku którego stworzony został Logos (Kol. 1:15; Obj. 3:14), co było jeszcze przed stworzeniem aniołów, ponieważ Lo­gos był Narzędziem Boga przy ich stwarzaniu (Kol. 1:16,17)\] by­ło Słowo \[(ang. the Word). Logos. Jest On tutaj tak nazwany, po­nieważ w starożytności urzędnik, przez którego królowie prze­mawiali do swych poddanych, zwany był Logosem króla, Sło­wem; podobnie Ten, przez którego Bóg przemawia do Swych poddanych, jest nazywany przez Boga Logosem\], a ono Słowo było u Boga \[(ang. the God); chodzi tutaj o Najwyższą Istotę. Zdanie to dowodzi, że Słowo nie było bogiem w najwyższym te­go słowa znaczeniu, lecz towarzyszyło Bogu, Najwyższej Istocie, w takim znaczeniu, w jakim premier towarzyszy królowi, oczy­wiście nie jako równy jemu, lecz jako szczególnie mu bliski jako jego główne narzędzie. Powinniśmy pamiętać, że kiedykolwiek słowo bóg stosowane jest do Istoty Najwyższej, jest ono nazwą własną, a gdy stosowane jest do innych potężnych istot, jest rzeczownikiem pospolitym. Słowo Bóg jest tutaj zatem nazwą wła­sną, lecz w następnym zdaniu jest rzeczownikiem pospolitym, co widać w tłumaczeniu - bóg (ang. a god)\], a bogiem było ono Sło­wo \[Słowo jest tutaj nazywane bogiem, kimś potężnym, ponie­waż takim było. Biblia około 200 razy nazywa bogami zarówno dobrych, jak i złych aniołów (Ps. 97:7 por. z Żyd. 1:6; 1 Kor. 8:5; 2 Kor. 4:4), ponieważ są potężnymi jednostkami, a takie właśnie jest znaczenie hebrajskiego słowa oznaczającego bogów - elohim. Nawet potężni ludzie są w Biblii nazywani bogami, np. każdy władca świecki nazywany jest theos (2 Tes. 2:4), a sędziowie w Izraelu nazywani są elohim, bogami, co w przekładzie A.V. oddane jest słowem sędziowie (2 Moj. 21:6; 22:8,9). Logos, jako naj­potężniejsza z duchowych Boskich istot, oczywiście był bogiem, kimś potężnym. Kontrast między Bogiem (the God) a bogiem (a god) ostatecznie dowodzi tutaj, że Logos ani nie był Najwyż­szą Istotą, ani drugą osobą Najwyższej Istoty\]. To było na począt­ku u Boga \[(ang. the God); to powtórzenie ma na celu podkreśle­nie, by jeszcze dobitniej pokazać fakt, że Słowo nie było ani Naj­wyższą Istotą, ani częścią Najwyższej Istoty, jak utrzymują trynitarze, lecz Narzędziem, Premierem Najwyższej Istoty, kimś szczególnie Mu bliskim w funkcji urzędowej\]".

To, że Logos był szczególnym Narzędziem Boga w stwa­rzaniu, pokazane jest w wersecie 3: „Wszystkie rzeczy przez nie się stały \[wszystkie stworzone rzeczy -oczywiście z wyjątkiem Niego Samego, ponieważ On jest jedyną istotą bezpośrednio stworzoną przez Boga (Jana 1:14,18; 3:16,18; 1 Jana 4:9) - powsta­ły przez Niego jako Narzędzie wykonawcze, nie jako źródło, którym jest wyłącznie Ojciec (1 Kor. 8:6). Źródło jest w grece wskazywane albo przy pomocy przyimka hypo - przez, albo ek, ex - z, natomiast narzędzie wykonawcze z reguły oddawane jest przyimkiem dia - przez; niekiedy jest jednak używany grecki przyimek en, oznaczający jedno i drugie, przy czym kontekst de­cyduje o tym, o co dokładnie chodzi, choć przede wszystkim i najczęściej oznacza on w. Tutaj w odniesieniu do Jezusa uży­ty jest przyimek dia, tak jak w 1 Kor. 8:6 oraz Kol. 1:15,17.

## Dalszy ciąg po zalogowaniu

To jest początek pozycji „Rozdział I — CHRYSTUS: JEGO KARNACJA”. Cała liczy 12 184 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.

- [Załóż bezpłatne konto](https://literaturabiblijna.pl/register)
- [Zaloguj się](https://literaturabiblijna.pl/login)

*Copyright © 1938–1956 by Paul S. L. Johnson (Laymen’s Home Missionary Movement). Wydanie polskie: Copyright © 2001 Świecki Ruch Misyjny „Epifania”, Nowy Dwór Mazowiecki.*
