Dodatek III — PIEŚŃ NAD PIEŚNIAMI

Epifaniczne Wykłady Pisma Świętego, Paul S. L. Johnson · 1948 · strona 691 · pozycja E11-691

DODATEK III

PIEŚŃ NAD PIEŚNIAMI

[Z uwagi na specyficzną relację między bohaterami tej księgi oraz oryginał angielski, Kościół Chrystusowy będziemy w niniejszym rozdziale traktować jako rzeczownik rodzaju żeńskiego i używać wobec niego zaimków ona, niej, nią, ją; ze względów gramatycznych zaimki rodzaju męskiego będą używane tylko w tych zdaniach, w których występuje rzeczownik kościół - przypis tł.]

Pieśń nad Pieśniami jest najbardziej symboliczną księgą Biblii, i dlatego najtrudniejszą do interpretacji. Jej temat ogólny jest dość oczywisty i od wieków rozumiany przez prawdziwy i nominalny lud Pana jako obrazujący wzajemne uczucia Chrystusa i Kościoła w dniach zaręczenia, tzn. wzajemne przeżycia Jezusa i Kościoła w czasie pobytu Kościoła w ciele pod symboliką przeżyć zalecających się kochanków. Od połowy Paruzji coraz bardziej jest ona dostrzegana jako dotycząca także kontaktów Kościoła z Izraelitami, utracjuszami koron, kościołem nominalnym, jego klerem, usprawiedliwionymi i Młodocianymi Godnymi. Kwestie te są jednak przedstawione w tak ogromnej ilości symboli, jak nigdzie indziej w Biblii. O ile autor jest zorientowany, żadne inne dzieło literackie na tak niewielu stronach nie prezentuje takiego zestawu symboli, co ta księga. Czyni to ją trudną do zinterpretowania i łatwą do błędnego zrozumienia. To, co czyni ją jednak jeszcze trudniejszą, to fakt, że niektóre z jej symboli nie występują nigdzie indziej w Biblii. Wierząc, iż Pan łaskawie pobłogosławił studium autora nad tą księgą, otwierając ją dla jego oczu zrozumienia, autor z przyjemnością przedstawia braciom wyniki takiej analizy. Będzie ona bardziej szczegółowa niż zwykłe parafrazy ksiąg biblijnych, lecz bez wyjaśniania wszystkich szczegółów. Pozostaje nadzieja, iż to, co zostanie podane, uczyni ogólne szczegóły tej księgi jasnymi dla oczu zrozumienia ludu Bożego. Dla rozjaśnienia interpretacji wyjaśniane słowo lub słowa będą zwykle umieszczane po komentarzu; cytowane też będą równoległe teksty wspomagające lepsze zrozumienie, czego zwykle nie czynimy przy zwykłym parafrazowaniu księgi Biblii. Po tych uwagach wstępnych jesteśmy gotowi do rozpoczęcia naszej analizy Pieśni.

Oto działy tej księgi: 1:1-2:7 dotyczy doświadczeń Kościoła w czasie Żydowskiego Żniwa; 2:8-17 traktuje o pewnych doświadczeniach Kościoła Paruzji; 3:1-11 mówi o doświadczeniach Kościoła w ciemnych wiekach (1), a następnie w latach 1691 do 1914; 4:1-5:1 dotyczy doktrynalnych i etycznych doświadczeń Kościoła Paruzji; 5:2-6:3 traktuje o głupich pannach w kościele nominalnym w okresie Paruzji i Epifanii; 6:4-8:14 mówi o Kościele okresu Epifanii jako takim, w jego kontaktach z Jezusem, Wielką Kompanią i Młodocianymi Godnymi, a przy okazji o pewnych sprawach związanych z Wielką Kompanią i Młodocianymi Godnymi.

W hebrajskim przymiotnik posiada tylko stopień równy i w przeciwieństwie do większości języków nie ma stopnia wyższego ani najwyższego. Dla przykładu: jeśli w hebrajskim ktoś chce podać odpowiednik stopnia wyższego od dobry, to o kimś uznanym za lepszego od innego powiedziałby dobry od niego. Gdyby chciał wyrazić odpowiednik stopnia najwyższego, powtórzyłby dany przymiotnik w formie liczby mnogiej, np. świątnica świątnic, tzn. świątnica najświętsza. Tutaj w wersecie 1 mamy przypadek takiego użycia: Pieśń pieśni (w. 1), najwspanialsza, najlepsza (tzn. Pieśń Baranka, poselstwo wysokiego powołania, najlepsza ze wszystkich symbolicznych pieśni), której natchnionym autorem był Salomon (pokojowy), będący tutaj typem Jezusa. Kościół gorąco pragnie, aby Chrystus okazał mu Swoje uczucia (pocałuje - w. 2) przez udzielenie mu jako wyrazu Jego uczuć pełnego miłości poselstwa Biblii, przez które przemawia do niego (usta), ponieważ Jego uczucia (miłość) do Kościoła są dla niego cenniejsze (lepsze) nawet od doktryn (wino). Z powodu aromatu (wonności - w. 3) Jego łask (maści; 2 Moj. 30:23; 31:3; Iz. 11:2) Jego charakter (imię) przejawia się (rozlewa) w łaskach Ducha Świętego; dlatego poświęceni (panny; Mat. 25:1-12) rozkoszują się w Nim. Kościół wspólnie prosi Go, by pociągnął go do Siebie (pociągnij mnie - w. 4), a wtedy już indywidualnie będzie on biegł za Nim po nagrodę (pobiegniemy za tobą; Żyd.6:20). Chrystus (król) wprowadził go do Swoich urzędowych dzieł (pokoi) jako jego mądrości, sprawiedliwości, uświęcenia i wyzwolenia (1 Kor.1:30). Kościół indywidualnie będzie radował się i wielokrotnie cieszył w Nim (w tobie radować), pamiętając o tym, iż Jego miłość jest cenniejsza niż doktryny (niż wino). Święci przejawiają wobec Niego miłość bezinteresowną (miłują). W swym człowieczeństwie ma braki, wady i słabości (czarna - w. 5), lecz w nowym stworzeniu jest piękna w świętości (urodziwa). W Żniwie Żydowskim oznajmiła to oskarżającym ją Żydom (córkom Jeruzalemskim): jej niedoskonałości są jak te w narodzie dziesięciu pokoleń, które reprezentuje Kedar (ciemny), drugi syn Ismaela (Iz. 60:7); lecz w nowym stworzeniu jest bez grzechu i bez zmazy (zasłony Salomona). Prosiła, by nie patrzyli na nią według jej cielesnych niedoskonałości (nie patrzcie, że jestem czarna - w. 6), co było wynikiem doświadczeń ze złem i trudnych pokus (opaliło mnie słońce; Mat. 13:5,6,20,21). Niezadowolone z niej były tracące korony nowe stworzenia, będące sekciarskimi wodzami (synowie matki rozgniewali się na mnie; Ps. 50:16-22), którzy zmusili ją do służenia w ich denominacjach (kazali mi pilnować winnic), ze szkodą dla niej samej i prawdziwych braci (mojej nie strzegłam). Wśród denominacyjnych błędów i ludu tęskniła za umiłowanym swej duszy, chcąc dowiedzieć się, w jakich warunkach udziela On prawdy tym należącym do Niego (powiedz mi, gdzie pasiesz swoje stada - w. 7), chronionym i wprowadzanym w pokusy (odpoczywać w południe), zastanawiając się, dlaczego ma być traktowana jako całkowicie cielesna ("heretycy") razem z tymi, których uczyli Jego rzekomi współpracownicy (jako ta, która owija wokół siebie zasłonę - Rotherham).

Jego odpowiedź brzmiała, że jeśli Kościół - wierny ponad wszystkich innych - nie zna tych rzeczy (nie wiesz - w. 8), niech idzie śladami wiernych (trzody) i wiernie służy nierozwiniętym (pasie koźlęta) w pobliżu, lecz poza sektami kleru (przy namiotach). W jej naukach Jezus dla kontrastu porównał ją do nauk (koni - w. 9) organizacji w złym świecie szatana (wozów Faraona). Jej powaby (lica - w. 10) są ozdobione duchowymi łaskami (klejnotami), a jej nowa wola (szyja) - zrównoważona przymiotami charakteru (łańcuchami). Indywidualnie rozwija ona swe Boskie łaski (klejnoty złote - w. 11), osadzone w prawdzie (nabijane srebrem). Gdy Chrystus indywidualnie nakarmi ją pokarmem Swego stołu (król u stołu - w. 12), jej łaski wydadzą wonność Jego specjałów (nard wydaje woń). Z miłością daje On jej wszechstronne spojrzenie na prawdę (wiązkę mirry - w. 13). Przez całą noc Wieku Ewangelii (noc) pozostawała ona - prawda [nie On, błędne tłumaczenie] wśród Starego i Nowego Testamentu (na piersiach). Chrystus, jej Miły, udziela jej człowieczeństwu wiecznego życia w usprawiedliwieniu (grono cyprysowe, drzewo zawsze zielone - w. 14), nawet wtedy, gdy przebywała ona w sektach kościoła żydowskiego (winnicach Engaddy [źródło koźlęcia]). Bardzo ocenia On w Swojej Miłej (przyjaciółko moja [w ang. wyrażenie przyjaciółko moja oddawane jest miłości moja; Autor również używa tego wyrażenia, które my będziemy oddawać jako Miła - przypis tł.] - w. 15) piękno świętości przez nią posiadane (piękna); o tak (jakże), jest tak piękna (piękna). Posiada wiedzę Ducha Świętego (oczy gołębicy). Podkreśla ona (jakże - w. 16) swą ocenę piękna świętości w Nim, swym Miłym (piękny, miły mój), który jest dla niej największą radością (uroczy), a prawda, na której spoczywają, daje życie i siłę (łoże zieleni się). Jego człowieczeństwo (dom - w. 17) jest rzeczywiście doskonałe, i taka też jest podpora jej człowieczeństwa (belki); w wyniku tego jej człowieczeństwo jest wzmocnione (stropy) w usprawiedliwieniu (jodłami).

Jest ona sprawiedliwa przez swe usprawiedliwienie z wiary (róża Saronu [równina], biały słodko pachnący narcyz; 2:1), będąc pokornym królewskim kapłaństwem (lilia dolin [kwiat o ciemnej purpurze i bieli]). Jezus uznaje ją za pokorne królewskie kapłaństwo, działające między rodzącymi spory utracjuszami koron (lilia między cierniami ... pannami [w ang. córkami] - w. 2; 2 Kor.6:18). O ile jabłoń dzięki swym owocom przewyższa leśne drzewa (drzewa leśne - w. 3), o tyle bardziej w owocach Ducha ceni ona swego Miłego nad braci Maluczkiego Stadka (między młodzieńcami [w ang. synami]; 2 Kor.6:18). Z radością odpoczywa ona w Nim jako swym Opiekunem w pokusach (pragnęłam siedzieć w cieniu), a Jego łaski są przez nią bardzo doceniane (owoc słodki). On przyprowadził ją do wspólnego ucztowania w prawdzie (wprowadził w dom wina - w. 4) i ukazał przed nią znak doskonałej miłości jako jej ideał w charakterze i oręż do walki (mając za chorągiew miłość). Jako wsparcie pragnęła mieć obfitość doktryn [wzmocnijcie mnie dzbanami - w. 5; polskie tłumaczenia błędne - przypis tł.], a owoce Ducha jako swą pociechę (posilcie mnie jabłkami), gdyż jej miłość do Chrystusa popychała ją do podejmowania trudów wywołujących choroby (choruję z miłości). On okazuje i wyraża Swą wielką miłość do niej, służąc jej głowie (lewica jego pod moją głową - w. 6) oraz jej sercu (prawica jego obejmuje mnie). Uczyła (poprzysięgam - w. 7), iż Żydzi odrzucający Chrystusa (córki Jeruzalemskie) z powodu swych świeckich wodzów i nauczycieli (sarny i łanie polne) nie zaczną i nie będą miłować Jezusa, dopóki Chrystus tego nie zechce, tzn. w Tysiącleciu (nie pobudzajcie i nie budźcie miłości [ich miłości], dopóki on nie zechce [polskie tłumaczenie błędne - przypis tł.]; Rzym. 11:25,26).

Słyszy poselstwo obwieszczające fakt drugiej obecności Pana (głos miłego mego - w. 8). Ujawnia On Swą obecność (idzie) przez szybkie czynności, od jednego autokratycznego królestwa do drugiego (skacząc po górach) i od demokracji do demokracji (podskakując po pagórkach). Jej miły bardzo szybko wykonuje Swe dzieło drugiego adwentu (podobny jest do sarny lub młodego jelonka - w. 9).

Czyni to poza władzami denominacji, w których zastał ją po powrocie (stoi za ścianą naszą). Z ukrycia obserwuje On, co się tam dzieje (patrzy przez okna), potajemnie przypatrując się wszystkim sprawom i osobom, które tam się znajdują (zagląda przez kraty). Jej miły przez Słowo proroctw (odezwał się - w. 10) wezwał ją, by jako Jego Miła powstała do badania prawdy (wstań) i aby przez ten głos wyszła z Babilonu (pójdź). Z naciskiem (albowiem - w. 11) wykazał jej, że skończył się czas jej wielkiego ucisku od 539 do 1799 (minęła zima) i ustały jej wielkie kłopoty (deszcz przeszedł), że w społeczeństwie widoczne są już przebłyski Tysiąclecia (kwiatki ... na ziemi - w. 12), że jest śpiewana pieśń Mojżesza i Baranka (czas śpiewania przyszedł) i że głos posłańców Żniwa (synogarlicy) jest wszędzie słyszany w sferze prawdy i jej ducha (w ziemi naszej). O tak, zaczęły przynosić owoce żydowskie narodowe nadzieje (figowe drzewo wypuściło niedojrzałe figi - w. 13), a głupie panny zaczęły się zwracać do nadziei Tysiąclecia (winna latorośl zakwita), rozwijając łaski (i wydaje woń). Dlatego powtórzył wezwanie do Swej Miłej (przyjaciółko moja), pięknej w świętości (piękna moja), do opuszczenia Babilonu. Zwraca się do niej jako do kogoś bardzo umiłowanego (gołębico moja - w. 14), bezpiecznego w skalnej rozpadlinie Skały Wieków, przykrytego Jego sprawiedliwością (w rozpadlinach skalnych), bezpiecznego na skrytych stopniach drogi zbawienia - uświęcenia i wyzwolenia (w ang. w skrytościach schodów). Bardzo pragnie zobaczyć jej piękno świętości (okaż oblicze twoje) i usłyszeć jej świadectwo prawdy, ponieważ jest ono radosne (słodkie), a piękno świętości - zachwycające (pełne wdzięku). Indywidualnie pragnęła uczynić więźniami swe wady - wielkie i małe (połapcie lisy - w. 15), które nie tylko szkodzą jej, lecz także niszczą głupie panny w denominacjach (psują winnice); panny te bowiem (winnice) rodzą znikome owoce Ducha (winnice). Jej Miły należy do niej (miły mój jest mój - w. 16), a ona należy do Niego (ja jestem jego). Służy On duchowym pokarmem wśród pokornego królewskiego kapłaństwa (pasie między liliami). Prosi, by dopóki nie przyjdzie Królestwo (aż się okaże dzień - w. 17) i dopóki klątwa nie zacznie być cofana (cienie przeminą), On szybko kontynuował prace nad zakończeniem Swego dzieła w królestwach, które dzielą od prawdziwego Królestwa (bądź jak sarna na górach Beter, rozdzielenie).

W okresie ciemnych wieków (w nocy - 1), odpoczywając w posiadanej prawdzie (na łożu moim), wyczekiwała powrotu swego umiłowanego Pana (szukałam tego, którego miłuje dusza moja), lecz pomimo żarliwych poszukiwań (szukałam), nie znalazła Go w Jego drugim adwencie (nie znalazłam). Tak bardzo chciała Go znaleźć, że nie ograniczyła się do własnych niczym niewspartych sił, lecz postanowiła (wstanę - w. 2) zbadać nauki (ulice) kościoła nominalnego jako religijnego rządu (miasto). Szukała Go, swego umiłowanego (którego miłuje dusza moja), w publicznych poglądach (rynkach). Rozpoczęło się to pod przywództwem brata Spenera w 1691 roku, kontynuowane było za brata Bengela (1740-1752) i osiągnęło punkt kulminacyjny za brata Millera (1829-1844). Lecz w żadnych z ich nauk nie znalazła Go w Jego drugim adwencie (szukałam, ale nie znalazłam). Kler kościoła nominalnego (stróże - w. 3) w swych odpowiednich działaniach (chodzili po mieście) spotkali się z nią (spotkali mnie). Zapytała ich, czy wiedzą coś (widzieliście) o powrocie Pana (tego). Nie mieli nic do powiedzenia. Minęła więc ich (odeszłam od nich - w. 4) w oczyszczonej i oddzielonej Świątnicy oraz poza nią, gdy począwszy od 1874 roku poznała prawdę na temat niewidzialności drugiego adwentu oraz będącej już faktem daty jego rozpoczęcia. W niej, obok innych prawd Żniwa, odnalazła swego Miłego, który powrócił (znalazłam tego, którego miłuje dusza moja). Z radości uchwyciła się Go tak, by nie można było jej od Niego oderwać (uchwyciłam, a nie puszczę go), jej obecnego niewidzialnego Miłego dla celów Wieku Ewangelii, dopóki cały dom Przymierza Sary, do jesieni 1956, nie zostanie zgromadzony (wprowadzę do domu matki) do urzędowego dzieła Przymierza Sary, które ją rozwinęło (do pokoju rodzicielki).

Dalszy ciąg po zalogowaniu

To jest początek pozycji „Dodatek III — PIEŚŃ NAD PIEŚNIAMI”. Cała liczy 7563 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.

Copyright © 1938–1956 by Paul S. L. Johnson (Laymen’s Home Missionary Movement). Wydanie polskie: Copyright © 2001 Świecki Ruch Misyjny „Epifania”, Nowy Dwór Mazowiecki.