---
tytul: "Rozdział V — PODRÓŻ DO GÓRY SYNAJ — Tom 11 — Exodus (2 Mojżeszowa) | Literatura Biblijna"
opis: "Rozdział V — PODRÓŻ DO GÓRY SYNAJ — Mara - Elim - Manna - Refidim - Jetro - Sędziowie - Przed przymierzem przy górze Synaj"
adres: https://literaturabiblijna.pl/biblioteka/tomy-epifaniczne/e11-311
jezyk: pl
---

> [Strona główna](https://literaturabiblijna.pl/) › [Biblioteka](https://literaturabiblijna.pl/biblioteka) › [Tomy Epifaniczne](https://literaturabiblijna.pl/biblioteka/tomy-epifaniczne)

# Rozdział V — PODRÓŻ DO GÓRY SYNAJ

Epifaniczne Wykłady Pisma Świętego, Paul S. L. Johnson · 1948 · strona 311 · pozycja E11-311

## ROZDZIAŁ V

## PODRÓŻ DO GÓRY SYNAJ

## 2 Moj. 15:22-19:25

Mara - Elim - Manna - Refidim - Jetro - Sędziowie - Przed przymierzem przy górze Synaj

Jak zauważyliśmy, mamy dwojakiego rodzaju doświadczenie przy Morzu Czerwonym - rzeczywiste wyzwolenie, które należy do Tysiąclecia, oraz poczytane wyzwolenie w usprawiedliwieniu z wiary, które należy do Wieku Ewangelii. To właśnie z punktu widzenia poczytanego wyzwolenia prowadzenie Izraelitów przez Mojżesza od Morza Czerwonego przedstawia prowadzenie antytypicznego Izraela przez naszego Pana do doświadczeń Wieku Ewangelii. Marsz od Morza Czerwonego do góry Synaj i Przymierza Zakonu reprezentuje bowiem podążanie ludu Bożego z Wieku Ewangelii od Pięćdziesiątnicy do tysiącletniego Królestwa i Nowego Przymierza (ruszył Mojżesz ... od Morza Czerwonego - 2 Moj. 15:22). Zaraz po Pięćdziesiątnicy Kościół napotkał fortece (Sur \[forteca, broniąca Egiptu\]) królestwa szatana w postaci żydowskiego kościelnictwa oraz pogańskich warunków świeckich i religijnych. W zasadzie te same warunki towarzyszyły Kościołowi przez większość piątego, cały szósty i początek siódmego tysiącletniego dnia historii człowieka (trzy dni). Na początku siódmego tysiącletniego dnia (począwszy od 1872 roku) panował wielki brak czystej i pożywnej prawdy, czemu towarzyszyły gorzkie doświadczenia (nie znaleźli wody). Rozpowszechnione w tym czasie nauki, np. trójca, nieśmiertelność duszy, wieczne męki, absolutna predestynacja nielicznych do życia, a ogromnej większości na wieczne męki, próba ograniczona tylko do obecnego życia, dzień sądu jako dzień wyroku i potępienia itp., wraz z wynikającymi z nich smutnymi doświadczeniami, były bowiem naprawdę gorzkie (przyszli do Mara \[gorzki\], nie mogli pić wód z Mara, bo gorzkie były; dlatego nazwano imię onego miejsca Mara - w. 23).

(2) Te gorzkie doktryny i doświadczenia były powodem znacznego szemrania wśród ludu Pana, w czasie którego swoją postawą i czynami obarczał on naszego Pana odpowiedzialnością za te błędy i gorzkie doświadczenia (szemrał lud przeciwko Mojżeszowi - w. 24). Narzekali, że nie mogą zaspokoić pragnienia i z wyrzutem pytali, jakie nauki i doświadczenia mają przyjmować (co będziemy pić). Wiedząc, że Bóg jest jedynym Źródłem i Dawcą niezbędnej prawdy i zgodnych z nią doświadczeń, nasz Pan Jezus przedstawił tę sprawę Bogu (wołał do Pana - w. 25), który wskazał naszemu Panu Jezusowi na ofiarę okupu (pokazał mu drzewo \[Gal.3:13\]). Pan Jezus - działając przez Swój lud, szczególnie przez br. Russella - uczynił okup probierzem prawdy i jako takiego użył do zbijania błędów (wrzucił do wód), usuwając ze wspomnianych błędów i doświadczeń całą gorycz, w ten sposób osładzając nauki i doświadczenia błogością prawd i dzieł Paruzji (stały się wody słodkie \[Dan. 12:12\]). To właśnie przy tej okazji Jezus uczył lud Pana z Paruzji na temat ofiarowania, poświęconego życia (tam ustanowił prawo, dosłownie: dekret) i doktryny okupu (sąd). Jezus doświadczał ich (tam go doświadczył) w związku z nauką okupu, poświęconym życiem oraz dwoma ofiarami za grzech, co potwierdzają odnośne doświadczenia Paruzji. Część tych doświadczeń, związana z przesiewawczymi wodzami, jest pokazana w typie w doświadczeniach Mojżesza i Aarona dwukrotnie uderzających w skałę (4 Moj. 20:1-13). W stosownych warunkach Paruzji przez swych rzeczników, szczególnie onego Sługę, Jezus obiecał (rzekł - w. 26), że jeśli lud Pana będzie wiernie zważał na Boskie Słowo (pilnie słuchał głosu Pana Boga) i postępował zgodnie z Boską sprawiedliwością (co dobrego czynić będziesz), zwracał uwagę na Jego nakazy sprawiedliwości (nakłonisz uszy ku przykazaniom jego) i będzie przestrzegał wszystkich Boskich wskazówek dotyczących ofiary (strzegąc wszystkich ustaw jego), Bóg zadba, by duchowy Izrael nie został dotknięty żadnymi wadami światowości, przychodzącymi w sądzie od Pana jako duchowa choroba (żadną chorobą, którą dotknąłem Egipt, nie dotknę ciebie), ponieważ Bóg jest chętny leczyć duchowe choroby Swego ludu (ja Pan, który cię leczę). Przed chwilą odnieśliśmy wersety 23-25 do uzdrowienia błędów i gorzkich doświadczeń Paruzji. Mają one również zastosowanie do uzdrowienia rzymskokatolickich błędów i smutnych doświadczeń okresu reformacji, kiedy doktryna okupu została użyta przez naszego Pana do leczenia błędów związanych z usprawiedliwieniem przez uczynki, pokutami, pielgrzymkami, ascetyzmem, klerykalizmem, życiem klasztornym, mszą, transsubstancjacją, samopojednaniem, sakramentami, czyśćcem itp. oraz związanymi z nimi gorzkimi doświadczeniami, uleczonymi przez okup.

(3) Następnym doświadczeniem Kościoła pokazanym w czasie podróży Izraela do góry Synaj i Przymierza Zakonu jest doświadczenie z jego wodzami (Elim \[drzewa, symboliczne wielkie jednostki - Iz. 61:3, tak jak trawa przedstawia tych, którzy są przez nie prowadzeni\] - w. 27). Są oni wielkimi nie w ocenie człowieka, lecz Boga i Kościoła. Główni z tych wodzów to dwunastu Apostołów (dwanaście źródeł) jako skarbnice prawdy (Mat. 18:18), z których lud Pana z Wieku Ewangelii czerpie odświeżającą prawdę (wodę), oraz siedemdziesięciu generalnych starszych Żydowskiego Żniwa, okresu Interim oraz Żniwa Ewangelii, którzy zapewniają ludowi Bożemu schronienie w stanie izolacji od świata (siedemdziesiąt palm). Te symboliczne źródła orzeźwiały lud Pana w czasie jego podróży po pustyni (Ps. 23:2). Symboliczne palmy osłaniały go natomiast przed ostrymi promieniami słońca pokus, padającymi w ich stanie izolacji od świata (Mat. 13:6,21). Uciekając się do nich, lud Pana znajdował w nich orzeźwienie i ochronę w czasie tułaczki po pustyni (położyli się tam obozem nad wodami). Doświadczał tego przez cały Wiek, lecz doświadczenia te były najbardziej obfite szczególnie w czasie Żniw.

(4) Następna grupa doświadczeń cechujących podróż Kościoła do antytypicznego Synaju, Królestwa, oraz Nowego Przymierza to doświadczenia związane z otrzymywaniem przez niego Słowa Bożego jako symbolicznego pokarmu. Są one przedstawione w 2 Moj. 16. Przejście z poprzedniej grupy doświadczeń do obecnych jest pokazane w podróży z Elim (ruszyli z Elim - 2 Moj. 16:1) na pustynię Sin (przyszli na pustynię Sin \[ciernisty\]), która przedstawia wojownicze zarysy prawdy, ponieważ prawda z reguły rozwija się wśród kontrowersji. Kontrowersje takie miały oczywiście miejsce między orzeźwiającymi i ochraniającymi doświadczeniami a dojściem do Królestwa i Nowego Przymierza (między Elim i Synaj \[szczytowy, szpiczasty, co jest aluzją do wysokiego i wyraźnego stanowiska Królestwa\]). Ponieważ prawda była potrzebna, ale nie była jeszcze na czasie (piętnastego dnia drugiego miesiąca, zaledwie miesiąc po opuszczeniu Egiptu), w czasie kontrowersji po wyjściu ludu Pana z teraźniejszego złego świata (po wyjściu z ziemi egipskiej), lud Boży swoją postawą i czynami zaraz po Pięćdziesiątnicy obwiniał Jezusa (Izrael szemrał przeciwko Mojżeszowi - w. 2). Ponadto, będąc w stanie izolacji (na pustyni), winili rzeczników Jezusa (Aaron) żałując, że opuścili symboliczny świat przez pokutę, wiarę i poświęcenie i nie pozostali pod klątwą aż do śmierci (obyśmy pomarli od ręki Pańskiej w ziemi egipskiej - w. 3). Sugerowali, że mieli tam wystarczająco dużo trudnych, średnich i lekkich pokarmów dla serca i umysłu (garnki mięsa ... chleba do syta), oskarżając w ten sposób Jezusa i Jego rzeczników, że chcieli ich zagłodzić brakiem duchowego pokarmu w ich stanie izolacji (przywiedliście nas na tę pustynię, aby zamorzyć głodem).

(5) Pan zapewnił Jezusa, że ześle duchowy pokarm (rzekł Pan do Mojżesza ... ześlę wam jak deszcz chleb z nieba - w. 4). By go uzyskać, lud miał wytężyć swoją umysłową energię, by zdobyć tyle, ile każdy potrzebował i ile było na czasie w okresie Kościoła, w którym on żył (codziennie zbierał, ile mu potrzeba). Takie postępowanie miało dać Bogu okazję do doświadczania ich oddania dla Słowa Bożego - czy ono będzie w nich aktywne (abym go doświadczył, czy będzie chodził w zakonie moim, czy nie). Siedem dni tygodnia wydają się tutaj reprezentować siedem okresów Kościoła, przy czym ten siódmy obejmuje także Tysiąclecie. W każdym z pierwszych sześciu okresów przy pomocy ich nauczycieli, szczególnie członków gwiezdnych, mieli oni bezpośrednio badać Biblię i wybierać z niej to, co mogli tam znaleźć dla swoich potrzeb (codziennie zbierał, ile mu potrzeba). Ale w okresie filadelfijskim (szóstego dnia - w. 5) mieli zebrać tyle, by wystarczyło na okres Filadelfii i Laodycei (przygotują to, co przyniosą... podwójną ilość tego, co ... codziennie). Prawdy Filadelfii miały bowiem obejmować wszystko to, co wcześniej zostało dane w okresie Interim, a następnie być przeniesione do Laodycei jako podstawa postępującej prawdy tego okresu. Dziełem Laodycei - częściowo, lecz nie wyłącznie - miało być bowiem polerowanie naczyń z okresu Filadelfii oraz rozmieszczenie ich w odpowiednim porządku (C 120, ak. 2,3 \[w starym wydaniu str.124 - przypis tł.\]). Jednak każda nowa prawda, jaka miała pojawić się w okresie Laodycei, miała przyjść bez zbierania, wydobywania jej przez lud Pana drogą bezpośredniego badania Biblii, ponieważ mieli ją zbierać posłannicy Paruzji i Epifanii. Inni mieli otrzymać pewne nowe zarysy nie przez szukanie, lecz raczej przez niezamierzone odkrycie. W tym kontekście bowiem zbieranie jest typem mniej lub bardziej samodzielnego poszukiwania. Należy podkreślić, że szczególnie w okresie Laodycei jakiekolwiek bezpośrednie badanie Biblii jest zabronione poświęconemu i niepoświęconemu ludowi Pana, a jedynymi wyjątkami są Jezus oraz dwaj Posłannicy tego okresu (2 Moj. 19:21-25). Wcześniej nie obowiązywał tak powszechny zakaz, chociaż bezpośrednie badanie Biblii i wtedy miało pewne ograniczenia (4 Moj. 12:2-8), tj. miała być ona badana w związku ze służbą członków gwiezdnych i ich specjalnych pomocników.

Ponieważ lud Pana przesiąknął praktyką Babilonu w tym względzie panującą przed okresem Laodycei, sporo z nich potknęło się o stosowne zarządzenie Laodycei, traktując je jako rzekome naruszenie ich wolności oraz rzekome wywyższanie się obydwu członków Posłannika Laodycei. Więcej szczegółów na ten temat podamy przy analizowaniu wersetów 22-27.

(6) Jezus i Jego rzecznicy z Wieku Ewangelii powiedzieli szemrzącemu ludowi Pana, że Bóg tak ułoży warunki, że w czasie duchowej ciemności będzie obfitował wśród nich błąd, jako jeden z elementów każdego z sześciu okresów (mówił Mojżesz i Aaron ... wieczorem - w. 6). Miało to być dla nich karcącym przypomnieniem, że chociaż Bóg już wyzwolił ich ze świata, oni ponownie popadli w błąd tego świata (poznacie, że Pan wyprowadził was z ziemi egipskiej). Pomimo ich szemrania w każdym okresie w czasie duchowego dnia (rano - w. 7), miał On łaskawie i wystarczająco zaopatrywać ich w prawdziwy duchowy pokarm, dzięki czemu mieli oni mieć możliwość dostrzeżenia Boskiej mądrości, sprawiedliwości, miłości i mocy (ujrzycie chwałę Pańską). Te dwie rzeczy miały być dokonane dlatego, że Bóg dostrzegł szemranie ludu przeciwko sobie (usłyszał szemranie przeciw Panu) - błąd miał być karą i naturalnym skutkiem u osób o złym usposobieniu, a prawda - łaską dla tych o właściwym usposobieniu. Nie było też żadnego uzasadnionego powodu szemrania przeciwko Jezusowi oraz Jego rzecznikom (Czym jesteśmy, że szemrzecie przeciwko nam?). Nasz Pan pokazał, że ich szemranie przeciwko Bogu wyjdzie na jaw, gdy Pan dozwoli na błąd w każdym okresie oraz gdy będzie im także udzielał duchowego pokarmu (da wam... mięso ... chleb ... bo usłyszał Pan szemranie wasze przeciwko Niemu - w. 8). Ponieważ Jezus i Jego rzecznicy byli w tej kwestii jedynie Narzędziami Boga, ich szemranie w rzeczywistości nie było przeciwko nim, lecz przeciwko Bogu (czym my jesteśmy ... nie przeciwko nam szemraliście, lecz przeciw Panu). Następnie Jezus polecił Swoim rzecznikom, by przy każdorazowym szemraniu przez swoje nauki gromadzili lud w sprawach związanych z Panem (rzekł Mojżesz do Aarona: Mów do zgromadzenia... zbliżcie się przed Pana - w.9), ponieważ zgrzeszyli przeciwko Niemu w takim stopniu, że On to zauważył (usłyszał szemranie wasze). Gdy rzecznik nauczał, a ludzie zwracali uwagę na prawdę o swojej izolacji od świata, Boska mądrość, sprawiedliwość, miłość i moc stawały się dla nich jasne dzięki prawdzie (gdy mówił Aaron do synów izraelskich, spojrzeli ku pustyni, a oto chwała Pańska ukazała się w obłoku - w. 10). Następnie Jehowa powtarza - Jezusowi - myśli wyrażone w wersetach 6-8 na temat błędu i prawdy występujących w sześciu okresach (w. 11,12).

## Dalszy ciąg po zalogowaniu

To jest początek pozycji „Rozdział V — PODRÓŻ DO GÓRY SYNAJ”. Cała liczy 9842 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.

- [Załóż bezpłatne konto](https://literaturabiblijna.pl/register)
- [Zaloguj się](https://literaturabiblijna.pl/login)

*Copyright © 1938–1956 by Paul S. L. Johnson (Laymen’s Home Missionary Movement). Wydanie polskie: Copyright © 2001 Świecki Ruch Misyjny „Epifania”, Nowy Dwór Mazowiecki.*
