Rozdział V — DRUGORZĘDNE ŁASKI CHARAKTERU BOGA

Epifaniczne Wykłady Pisma Świętego, Paul S. L. Johnson · 1938 · strona 203 · pozycja E1-203

ROZDZIAŁ V

DRUGORZĘDNE ŁASKI CHARAKTERU BOGA

RÓŻNICE MIĘDZY ŁASKAMI PIERWSZORZĘDNYMI A DRUGORZĘDNYMI – SKROMNOŚĆ – PRACOWITOŚĆ – NIESKWAPLIWOŚĆ – POWŚCIĄGLIWOŚĆ – ODPUSZCZENIE – ODWAGA – SZCZEROŚĆ – SZCZODROŚĆ

W poprzednich trzech rozdziałach badaliśmy Boskie przymioty. W drugim omówiliśmy czternaście z Jego przymiotów istoty, a w trzecim i czwartym analizowaliśmy elementy i pierwszorzędne przymioty Boskiego charakteru. Dowiedzieliśmy się, że pierwszorzędny przymiot charakteru to zaleta wyrażająca się bezpośrednią działalnością organu uczuciowego, np. wiara, wyższa pierwszorzędna łaska, jest zaletą używaną przez bezpośrednie działanie organu uczuciowego zwanego duchowością. Pokój, niższa łaska pierwszorzędna, to zaleta używana przez bezpośrednie działanie organu uczuciowego zwanego odpoczynkiem. Łaski drugorzędne nie posiadają organów uczuciowych, które przez bezpośrednie używanie wyrażałyby takie zalety. Działają one raczej przez łaski wyższe, które kontrolują niższe organy uczuciowe i tłumią ich wysiłki rządzenia nami, np. jeśli pozwolimy samoocenie na rządzenie nami, będziemy przejawiać pychę, arogancję, samowyniesienie itp., które są wadami, a nie łaskami. Jeśli jednak wyższe pierwszorzędne łaski – wiara, nadzieja, samokontrola, cierpliwość, pobożność, braterska miłość i miłość – kontrolują i tłumią wysiłki samooceny do rządzenia nami, wynikiem jest przejawianie zalety pokory, łaski drugorzędnej. Ilustracja ta dowodzi, że (1) pokora nie wyraża się przez bezpośrednie działanie organu uczuciowego samooceny ani przez bezpośrednie działanie jakiegokolwiek innego organu uczuciowego jako wyrazu tego organu, lecz że (2) jest ona wynikiem tłumienia przez pewne łaski wysiłków niższego organu uczuciowego samooceny do rządzenia nami; oraz że (3) łaski drugorzędne zachowują negatywny stosunek do niższych organów uczuciowych, ponieważ jako takie powstają w wyniku tłumienia przez wyższe łaski pierwszorzędne wysiłków niższych organów uczuciowych do rządzenia nami. Tak więc tłumienie organu uczuciowego zamiłowania do odpoczynku w rządzeniu nami rozwija pracowitość, organu uczuciowego wojowniczości w rządzeniu nami rozwija nieskwapliwość, organu uczuciowego niszczycielskości w rządzeniu nami rozwija powściągliwość i odpuszczenie. Podobnie jest z innymi niższymi organami uczuciowymi. Ten element tłumienia związany z przejawami łask drugorzędnych skłania niektórych do mówienia o nich nie tyle jako o łaskach drugorzędnych, co negatywnych, biernych.

Łaski drugorzędne nie tylko nie posiadają żadnych organów uczuciowych, które byłyby ich bezpośrednimi środkami wyrazu, i nie tylko są one łaskami zależnymi, wyprowadzonymi z innych, lecz są one także zależne z innego punktu widzenia. Nie można im pozwolić na sprawowanie kontroli, lecz muszą one działać lub nie działać zgodnie z dyktatem wyższych łask pierwszorzędnych w zależności od tego, czy właściwe jest ich działanie czy też brak działania. Gdyby bowiem pozwolić łasce drugorzędnej na kontrolę w tym, co według łaski wyższej pierwszorzędnej nie powinno wystąpić, wynikiem będzie zło. Na przykład mąż i ojciec, który nieskwapliwie pozwala swej żonie i dzieciom na lekceważenie jego urzędu głowy rodziny aż do momentu usunięcia go z tego urzędu i powstałej z tego powodu moralnej szkody u żony i dzieci, pozwala nieskwapliwości na kontrolowanie sytuacji, w której wyższe pierwszorzędne łaski nie pozwalają na takie działanie. Takie używanie nieskwapliwości jest złe – przestaje być zaletą, a staje się wadą. Sytuacja taka wymaga stłumienia takiej nieskwapliwości przez wyższe pierwszorzędne łaski, które powinny sięgnąć po wojowniczość lub niszczycielskość i użyć ich jako sług sprawiedliwości w doprowadzeniu do tego, by funkcja męża i ojca jako głowy rodziny była respektowana przez oporną żonę i dzieci. Czyniąc to, nie może jednak pozwolić wojowniczości czy niszczycielskości na przejęcie kontroli, lecz poprzez wyższe pierwszorzędne łaski musi sprawować taką kontrolę nad wojowniczością czy niszczycielskością, która pozwoli nieskwapliwości na niezbędne wzięcie pod uwagę pewnych słabości żony i dzieci, tak by właściwe warunki mogły być przywrócone tak łagodnie i tak pokojowo, na ile pozwala dana sytuacja. Ta sama zasada, której działanie właśnie zilustrowaliśmy na przykładzie nieskwapliwości, dotyczy wszystkich pozostałych łask drugorzędnych – nie są one panami ani odpowiednikami, lecz sługami wyższych łask pierwszorzędnych.

Przypisując Bogu łaski drugorzędne, Pismo Święte dowodzi, że On je posiada. Wiele z nich jest wyraźnie Mu przypisywanych w Biblii, a obecność innych jest sugerowana. Biblia uczy zatem, że Bóg posiada pokorę, skromność, pracowitość, nieskwapliwość, powściągliwość, odpuszczenie, odwagę, szczerość, szczodrobliwość, umiarkowanie, (symboliczną) czystość, bezstronność itp. W niniejszym artykule nie będziemy omawiać ich wszystkich, lecz rozważymy większość z nich. Pisząc o samoocenie jako o jednej z niższych pierwszorzędnych łask Boga, wystarczająco dla celów obecnego rozdziału omówiliśmy pokorę Boga, i dlatego pominiemy ją teraz i przejdziemy do innej łaski drugorzędnej jako pierwszej w naszej analizie – łaski skromności.

Przez skromność rozumiemy zaletę, przez którą dana jednostka stosuje powściągliwość w mowie, i zamiast nadmiernej wrażliwości na wymówki czy brak uznania – w obecności innych zachowuje się bez ostentacji i zmieszania. Definicja ta pokazuje relację przeciwieństwa między skromnością a aprobatywnością, co dowodzi prawidłowości tej definicji. Właściwa skromność jest bowiem wynikiem tłumienia przez wyższe pierwszorzędne łaski wysiłków aprobatywności do zdobycia kontroli. Aprobatywność pragnie dobrej opinii innych, i jeśli może być ona używana zgodnie z wyższymi pierwszorzędnymi łaskami, jest ona właściwa i jako taka niższą pierwszorzędną łaską. Gdyby jednak pozwolić jej na kontrolowanie wyższych pierwszorzędnych łask zamiast pozostawania pod ich kontrolą, byłaby ona zbyt wrażliwa i zbyt zraniona w uczuciach – obrażalska – gdyby odmówiono jej takiej dobrej opinii lub gdyby pojawiła się krytyka czy niepopularność. By zapobiec takiej niepopularności, w swej nadmiernej wrażliwości poszłaby ona na kompromis z zasadami. A gdyby pozwolić jej kontrolować te łaski, zamiast pozostawać pod ich kontrolą, w celu zdobycia aprobaty innych dążyłaby ona także do popisywania się mniejszym lub większym pozerstwem, ostentacją i próżnością. Tak więc jej dominacja zamiast dominacji wyższych łask pierwszorzędnych prowadzi do powstawania wad obrażalskości, ostentacji i próżności. Natomiast tłumienie przez wyższe pierwszorzędne łaski jej wysiłków do zdobycia kontroli tworzy drugorzędną łaskę skromności, która pozostaje niezachwiana pośród krytyki i niepopularności, czysta i prosta pośród pochwał i zawsze odpowiednio powściągliwa w mowie w obecności innych. Bóg posiada tę zaletę w doskonałości.

Bóg często jest fałszywie przedstawiany, krytykowany i w mniejszym lub większym stopniu niepopularny. Ci, którzy przedstawiają Go jako okrutnego, ucząc o wiecznych mękach, świadomości umarłych i absolutnej predestynacji niektórych aniołów i rodziny ludzkiej do grzechu i śmierci, o całkowitym potępieniu na wieczne męki nie wybranych, niemowląt, osób chorych umysłowo i nieoświeconych pogan – z pewnością fałszywie Go przedstawiają i przyczyniają się do Jego złej reputacji wśród wielu z naszego rodzaju. Ci, którzy przedstawiają Go jako nieistniejącego lub jako nieosobową siłę, jako naturę, jako słabego, niemądrego, niesprawiedliwego i nielitościwego – z pewnością przedstawiają Go fałszywie i niszczą Jego dobre imię wśród tych, których uda im się przekonać. Ci, którzy winią Go za swój los w życiu, swe kłopoty i niedole, oraz ci, którzy przepełnieni są szemraniem czy narzekaniem – oczywiście krytykują Go. A któż zaprzeczy, że takie fałszywe przedstawiania i krytyka uczyniły Go niepopularnym wśród tak wielu? W wielu przypadkach doprowadziło to ludzi do lekceważenia i uwłaczania Bogu, jak również do wyszydzania, ośmieszania, drwienia i złorzeczenia Mu. Spotyka Go to od ponad 6000 lat, lecz pomimo tych zarzutów i niepopularności wciąż pozostaje On skromny. Nie pozwolił sobie na to, by być przewrażliwionym z powodu tego złego traktowania. Wśród tych doświadczeń nie cechuje Go przewrażliwienie. Nie twierdzimy, że Bóg nie odczuwa tych krytyk, zafałszowań czy zniesławień. Z pewnością odczuwa – posiada bowiem zaletę aprobatywności, dzięki której pragnie dobrej opinii innych. Gdy jednak jej nie otrzymuje, nie rani to nadmiernie Jego uczuć. Nigdy nie poniżył się do pójścia na kompromis ze Swymi zasadami w celu zdobycia dobrej opinii u Swych stworzeń. Zawsze pozostaje wierny Swym zasadom i postępowaniu, bez względu na to jak bardzo mogą być one niepopularne, a z pewnością są one takimi wśród pogan oraz wśród Jego nominalnego ludu. Pogodził się z tym, że jest opacznie rozumiany i fałszywie przedstawiany oraz z tym, że z tego powodu spotyka Go niepopularność, ponieważ zasady mądrości, sprawiedliwości, miłości i mocy wzywają Go do zajęcia takiej właśnie postawy. Zachowuje więc On skromność w niezachwianym okazywaniu powściągliwości w mowie.

Bóg nie pozwala też na to, by pragnienie szacunku od Swych stworzeń oraz fakt otrzymywania takiego szacunku od lepszych z nich sprawił, by przybrał On pozę sztuczności, ostentacji czy próżności. Wie, że dobrzy aniołowie darzą Go największym szacunkiem. Wie także, że wysoce cenią Go wierni spośród ludzi. Jednak w celu uzyskania tego nie przybiera On pozy sztuczności ani ostentacji. Fakt, że go otrzymuje, nie czyni Go też próżnym ani pompatycznym. Przyjmuje go, ponieważ wie, że służy to najlepszym interesom tych, którzy go okazują; cieszy się wraz z nimi z błogosławieństw, jakie otrzymują darzący Go takim szacunkiem. Tak więc z tego punktu widzenia używa On wspaniałej skromności, bez ostentacji. Pozostaje niezachwiany i nieskazitelny pomimo zafałszowań, wzgardy i niepopularności. Nie przybiera pozy sztuczności i ostentacji gdy pragnie zdobyć aprobatę Swych stworzeń, a gdy ją otrzymuje, nie wywołuje ona w Bogu najmniejszego przejawu próżności. Przez to jest On najbardziej szlachetnym wzorem używania zalety skromności, której aktywność podtrzymywana jest przez łaski mądrości, sprawiedliwości, miłości i mocy, doskonale kontrolujących Jego pragnienie zdobycia aprobaty innych. Daje nam w tym przykład najbardziej godny naszej oceny i naśladowania.

Gdyby Bóg był przewrażliwiony, z pewnością przechodziłby trudne chwile w doświadczaniu zafałszowań, krytyki i niepopularności. Gdyby była w Nim jakakolwiek próżność czy ostentacja, stworzyłby złożone zestawy ceremonii i szeregu widowiskowych przedstawień obracających się wokół Niego jako centrum w taki sposób, aby ostentacja i próżność miały pełne pole do popisu. Zamiast tego stwierdzamy, że jest On uosobieniem skromności. Gdzie znajdziemy rozbudowany rytuał skierowany na Niego przez każdy ruch, słowo, ton głosu czy spojrzenie? Wprost przeciwnie: w skromności i prostocie zadowolony jest z tych, którzy czczą Go w duchu i prawdzie z pominięciem formuł, ceremonii, rytuałów, obrządków itp. Skromność i prostota Boga pozwalają Mu obejść się bez nich oraz bez wymyślnych świątyń, w których ceremonie takie są powszechne, by mieszkać z biednymi i o skruszonych sercach, pełnych czci dla Jego Osoby, charakteru, planu i dzieł. Ich właśnie bez względu na wzgardę ludzi czyni Swą świątynią, w której święte zalety składają ofiarę i kadzidło.

Następną drugorzędną łaską Boga, jaką rozważymy, jest pracowitość. Jako łaska drugorzędna, zaleta ta musi być wynikiem tłumienia przez wyższe pierwszorzędne łaski kontrolującego działania jakiegoś niższego organu uczuciowego. Tym organem uczuciowym, którego kontrola jest tutaj tłumiona, jest zamiłowanie do odpoczynku. Ten organ uczuciowy właściwie używany w swym działaniu przez Boską mądrość, sprawiedliwość, miłość i moc przejawia się w odpoczynku i pokoju Boga. Tłumienie jego kontroli tworzy pracowitość. Wadą, jaką rozwinęlibyśmy, pozwalając zamiłowaniu do odpoczynku na rządzenie nami, jest lenistwo. U Boga nie ma żadnego lenistwa: wprost przeciwnie, jest w Nim jego przeciwieństwo – pracowitość. Jego mądrość, sprawiedliwość, miłość i moc tłumią kontrolę zamiłowania do odpoczynku, i dlatego Bóg jest bardzo aktywny. Jego pracowitość była ogromna w planowaniu, zbieraniu materiałów oraz realizowaniu dzieła stworzenia, co obejmuje każde prawo, siłę, słońce, planetę itp. wszechświata, jak również stworzone w nim istoty. Ten ogromny wszechświat jest sferą działania Jego opatrzności, przy pomocy której zachowuje, wspiera i rządzi wszystkimi znajdującymi się w nim rzeczami. Niektóre z Jego czynności zostały poświęcone stworzeniu Boskiego planu wieków. Realizując ten plan, wykonał On dzieło opuszczenia przez Logosa Jego przedludzkiej natury, czci i dzieł oraz uczynienie Go doskonałą ludzką istotą, dzięki czemu mógł się On stać narzędziem Boga w dziele odkupienia. Wykonując to dzieło, ponownie stworzył Go On na innym poziomie istnienia – Boskim – ofiarując jednocześnie Jego ludzką naturę za rodzaj ludzki.

Dalszy ciąg po zalogowaniu

To jest początek pozycji „Rozdział V — DRUGORZĘDNE ŁASKI CHARAKTERU BOGA”. Cała liczy 21 952 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.

Copyright © 1938–1956 by Paul S. L. Johnson (Laymen’s Home Missionary Movement). Wydanie polskie: Copyright © 2001 Świecki Ruch Misyjny „Epifania”, Nowy Dwór Mazowiecki.