---
tytul: "Teraźniejsza Prawda nr 503, ZIMA 2007 — Bądźcie trzeźwi oraz czujni | Literatura Biblijna"
opis: "Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii, 2007, nr 503. W numerze: Bądźcie trzeźwi oraz czujni · Oczyśćcie się Wy, którzy nosicie naczynia…"
adres: https://literaturabiblijna.pl/biblioteka/terazniejsza-prawda/2007-49
jezyk: pl
---

> [Strona główna](https://literaturabiblijna.pl/) › [Biblioteka](https://literaturabiblijna.pl/biblioteka) › [Teraźniejsza Prawda](https://literaturabiblijna.pl/biblioteka/terazniejsza-prawda)

# Teraźniejsza Prawda nr 503 (2007)

Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii · 2007 · strona 49 · pozycja 2007-49

## Spis treści

- Bądźcie trzeźwi oraz czujni
- Oczyśćcie się Wy, którzy nosicie naczynia Pańskie
- Raporty z podróży po Karaibach
- do Polski
- do Francji i Wielkiej Brytanii
- List to Redaktora

ZIMA 2007 Nr 503

## Redaktor: Ralph M. Herzig

## BĄDŹCIE TRZEŹWI ORAZ CZUJNI

"A wszystkiemu się koniec przybliża. Przeto trzeźwymi bądźcie i czułymi \[czujnymi\] ku modlitwom" (1 Piotra 4:7,8)

KIEDY spoglądamy wstecz z roku 2007 do czasu, kiedy przekraczaliśmy próg roku 1954 i 1955, dostrzegamy, że weszliśmy w pierwsze początki Bazylei i okresu Królestwa Drugiej Obecności naszego Pana. Wszystkie klasy wyborcze Wieku Ewangelii, z których ostatnią jest klasa Młodocianych Godnych, były wtedy kompletne, jeśli chodzi o skład (Joela 2:28), w tym znaczeniu, że nowo poświęcający się od tamtego czasu, aż do chwili obecnej nie zdobywają miejsc w żadnej z czterech wyborczych klas, lecz dostąpią najwyższych stanowisk wśród Restytucjonistów. Ostatecznie, po ustanowieniu Nowego Przymierza, ich udziałem stanie się przywilej otrzymania doskonałego ludzkiego życia, będą też wśród pierwszych kroczących gościńcem świętobliwości w Tysiącletnim Królestwie (Iz. 35:8). Zdając sobie z tego sprawę, jesteśmy pod głębokim wrażeniem słów Apostoła Piotra zacytowanych powyżej.

Widząc, że odkąd św. Piotr dał tę radę, minęło ponad dziewiętnaście stuleci, niektórzy mogliby pomyśleć, że nieco się pospieszył odnośnie bliskości końca obecnego złego świata; lecz biorąc pod uwagę wielki symboliczny tydzień o długości 7000 lat (Tom. 2, s. 33-62), który rozpoczął się od stworzenia człowieka i kończy się jego zupełną restytucją na obraz i podobieństwo Boga, w którym każdy dzień ma tysiąc lat (2 Piotra 3:8), oraz że św. Piotr żył w piątym dniu tego wielkiego tygodnia, dostrzegamy, że z tego punktu widzenia jego słowa były nie tylko prawdziwe, lecz również w porę wypowiedziane. Koniec starego porządku rzeczy - początek końca panowania zła - miał nadejść z końcem Wieku Ewangelii i otwarciem Wieku Tysiąclecia, a siódmy tysiącletni dzień rzeczywiście był bliski, tak samo jak Drugie Przyjście Pana i początek zakładania Jego Królestwa.

Chociaż to i inne podobne wyrażenia odnoszące się do czasów ostatecznych były z tego powodu prawdziwe w momencie, gdy były wypowiadane, pierwotny Kościół nie rozumiał w pełni tej sprawy, bowiem znaczenie proroctw czasowych zostało w mądry sposób ukryte przed nim, tak jak przed Prorokami i Apostołami, gdyż czas trwania każdego z tych dni wydawałby się bardzo długi i z tego powodu stałby się dla nich powodem do zniechęcenia. Lecz Bóg, który przez swojego Świętego Ducha natchnął słowa Proroków i Apostołów, znał koniec od początku, a z Jego punktu widzenia koniec wszystkich rzeczy naprawdę przybliżył się w piątym dniu tygodnia. Dlatego też, jeśli słowa te były prawdziwe w tym znaczeniu wtedy, gdy były wypowiadane do pierwotnego Kościoła, o ile bardziej są prawdziwe z ludzkiego punktu widzenia, gdy są w pełni rozumiane przez lud Pański obecnie, przy końcu Wieku Ewangelii! Było to szczególnie prawdziwe przy końcu 40 lat Epifanii, kiedy weszliśmy w pierwsze początki Bazylei, gdyż noc "Czasów Końca", która rozpoczęła się w 1799 r., zakończyła się po raz pierwszy jesienią 1954r., na początku jej zachodzenia na czas Królestwa (Tom Ep. 6, s. 454. par.1; por. P'54, s. 52, par. 1, 54 u góry).

Mając te rzeczy na uwadze, jakże właściwą jest rada Apostoła o potrzebie czujności i trzeźwości! Jakąż żałosną klęską byłoby dla kogokolwiek z Młodocianych Godnych lub Poświęconych Obozowców Epifanii, teraz, gdy czas posunął się tak bardzo do przodu, zniechęcić się, osłabnąć i odpaść z powrotem do świata, teraz, kiedy tak blisko jest spełnienie nadziei o Królestwie! Dlatego bądźmy trzeźwi, strzeżmy się ducha światowości oraz jego otępiającego i upajającego wpływu na nasze życie duchowe i na nasz nowy umysł. Jeśli odmówimy wypicia pierwszego drinka wina światowego usposobienia, nie będzie nas kusić, by sięgnąć po następny. Jeśli łykniemy pierwszy, może on ożywić nasze stare upodobania i w ten sposób szybko doprowadzić do naszego upadku. Dlatego "bądźmy czujnymi ku modlitwom" (greckie: bądźcie czujni w modlitwach). Módlmy się o Bożą pomoc, byśmy mogli oprzeć się nawet najmniejszym podejściom wroga, mając w pamięci to, że łaska wystarczająca do przezwyciężenia świata jest obiecana tylko tym, którzy są czujni i trwają w modlitwach.

## DUCH CHRYSTUSOWY

Po tej radzie, udzielonej w samą porę, Apostoł przystępuje do pokazania nam (w. 8), jak rozwijać ducha Chrystusa, mówiąc: "Nade wszystko miejcie żarliwą miłość (agape) jedni ku drugim, gdyż miłość zakrywa mnóstwo grzechów" (Diaglott). Miłość jest nie tylko jednym z pierwszych podstawowych elementów chrześcijańskiego charakteru, lecz także jego ostateczną doskonałością. Chociaż musimy miłować wszystkich ludzi, tak jak Bóg ich miłuje - nie zawsze za to, kim są, lecz za to, kim będą, gdy ich charaktery zostaną rozwinięte i udoskonalone - jednak możemy miłować jedni drugich w dużo wyższym znaczeniu, jako tych, w których podobieństwo do Boga jest już rozwijane i udoskonalane. "Umiłowani, miłujmy jedni drugich, gdyż miłość jest z Boga. Kto nie miłuje, nie zna Boga, gdyż Bóg jest miłością. Kto nie miłuje brata swego, którego widział, Boga, którego nie widział, jakoż może miłować? Kto nienawidzi brata swego, w ciemności jest i w ciemności chodzi, a nie wie, gdzie idzie, gdyż ciemność zaślepiła oczy jego. Kto miłuje brata swego, w światłości mieszka i nie ma w nim zgorszenia" (1 Jana 4:7,8,20; 2:11,10).

Wyznania miłości do Boga mogą być słusznie uznane za puste, jeśli nie przekładają się na miłość wobec tych, którzy posiadają Jego ducha i podobieństwo. Miłość powinna przejawiać się w sposób żarliwy i stały wobec takich jednostek. Taka żarliwa miłość, mająca wzgląd na niedoskonałości ziemskich naczyń innych, a jednak usiłujących duchem je przezwyciężać, może zakryć mnóstwo grzechów - niedociągnięć i upadków uniemożliwiających dorównanie naszym najwyższym ideałom doskonałości moralnej. A gdy w taki sposób wzajemnie na siebie patrzymy, w ten sam sposób patrzy na nas Bóg, który także patrzy na serce i zauważając tam ciepłe impulsy miłości do Niego i do tych, którzy są Jego, wybacza wszystkie nasze niezamierzone grzechy przez zasługę naszego Odkupiciela. "Miłość jest wypełnieniem zakonu" (Rzym. 13:10). Dlatego, jeśli mamy czystą i gorliwą miłość i jeśli nie chodzimy według ciała, lecz według ducha, zakon zostaje uznany za wypełniony w nas (Rzym. 8:1,4). Dlatego "nade wszystko" miejmy żarliwą miłość i "gościnnymi bądźmy jedni ku drugim bez szemrania". Oraz "usługujmy drugim tym darem \[przywilejami życiowymi\], jaki każdy otrzymał, jako dobrzy szafarze rozlicznej łaski Bożej" (1 Piotra 4:9,10 - Diaglott).

## Dalszy ciąg po zalogowaniu

To jest początek pozycji „Teraźniejsza Prawda nr 503, ZIMA 2007 — Bądźcie trzeźwi oraz czujni”. Cała liczy 9399 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.

- [Załóż bezpłatne konto](https://literaturabiblijna.pl/register)
- [Zaloguj się](https://literaturabiblijna.pl/login)

*Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii — wydanie polskie: Świecki Ruch Misyjny „Epifania”, Nowy Dwór Mazowiecki. Roczniki 1921–2026; prawa do przekładu i składu należą do wydawcy.*
