Teraźniejsza Prawda nr 493 (2005)
Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii · 2005 · strona 17 · pozycja 2005-17
Spis treści
- Trwanie w miłości Bożej
- Nasze 85. roczne sprawozdanie z 2004 r
- Sprawozdanie z podróży po Karaibach
- Rady dla Pielgrzymów dobre dla wszystkich
- Raport z Polski
- Sugestie odnośnie Badań Bereańskich
- Pamiętamy
LATO 2005 Nr 493
Redaktor: Ralph M. Herzig
TRWANIE W MIŁOŚCI BOŻEJ
"Jeźli przykazania moje zachowacie, trwać będziecie w miłości mojej, jakom i ja zachował przykazania Ojca mego i trwam w miłości jego." - Jan 15:10
PONIEWAŻ CAŁA RASA LUDZKA jest wyobcowana od swego Stwórcy poprzez grzech i jego potępienie, zastosowanie tego tekstu przez kogokolwiek oznacza, iż wcześniej przyszedł on do znajomości łaski Bożej w Chrystusie i przyjął swój udział w tej łasce przez wiarę, i w związku z tym otrzymał przystęp do miłości Bożej jako jeden z poświęconego ludu Ojca. Dlatego jest to istotna kwestia, przeoczona przez wielu z tych, który zamierzają zachować siebie w miłości Bożej i pod Boską opieką bez uprzedniego spełnienia warunków przyjęcia do członkostwa w rodzinie Bożej. Jest tylko jedna droga wejścia do tej łaski zbawienia, a to przez wiarę w pojednanie i przez przyjęcie pojednania, dokonanego dla nas przez naszego drogiego Odkupiciela kosztem swej własnej ofiary na Kalwarii. Jest to wyraźnie pokazane dla członków Maluczkiego Stadka, w obrazie Przybytku, gdy w okresie Wieku Ewangelii przychodzili oni do stanu uznania Jezusa i wchodzili przez bramę Dziedzińca, próbnego usprawiedliwienia, przyjmując Go jako osobistego Zbawiciela i podążając w kierunku i wchodząc poprzez Pierwszą Zasłonę przez poświęcenie i otrzymanie spłodzenia z ducha w Świątnicy Świętej. Z tego powodu, iż dostęp do przywilejów Wysokiego Powołania zamknął się w 1914 roku, poświęcenie do klasy Młodocianych Godnych nie jest pokazane w Pierwszej Zasłonie, lecz raczej w Dziedzińcu, a jej próbne usprawiedliwienie jako prospektywnych Lewitów jest zobrazowane w bramie Dziedzińca. Po jesieni 1914 roku poświęcenie już nigdy nie miało być zobrazowane w Pierwszej zasłonie, tak samo po 1954 roku niczyje wejście do stanu próbnego usprawiedliwienia nie miało być nigdy więcej zobrazowane w bramie Dziedzińca, wejściu do stanu Lewitów. Niemniej jednak przystęp do Boga, do stawania się jego owcami będzie nadal obrazowany przez przechodzenie przez drzwi do owczarni (Jan 10:1-29), gdyż nawet po otwarciu Gościńca Świątobliwości "drugie owce" (w.16; Mat. 25:31-34), klasa restytucyjna, również wejdzie do "jednej owczarni" przez jedyne "drzwi" (Jan 10:7, 9; Dz.4:12), przez swe usprawiedliwienie i poświęcenie nie wejdą przez bramę Dziedzińca, do stanu Lewitów, ani przez Pierwszą Zasłonę do Świątnicy Świętej, stanu Kapłaństwa (P '72, s. 71). Dlatego od 1954 roku poświęcenie Poświęconych Obozowców Epifanii, znajdujących się obecnie w obozie Epifanii, nie jest pokazane w Pierwszej Zasłonie, ani ich próbne usprawiedliwienie nie jest pokazane w bramie Przybytku. Ich usprawiedliwienie jest pokazane przez białą płócienną zasłonę przedstawiającą "sprawiedliwość Chrystusową" i jest im ukazywane przez Lewitów ogłaszających "Chrystusa jako Zbawcę i Króla" (Cienie Przyb. str. 114; Tom Ep. 5, str. 420).
Tekst ten, jak wiele wersetów Pisma Świętego, jest adresowany do członków ludu Bożego, którzy niegdyś byli "dziećmi gniewu, jako drudzy", lecz weszli w Bożą łaskę wyznaczoną drogą (Jan 14:6); i zwraca to naszą uwagę na coś, co jest dla nas konieczne, po pełnym nawróceniu się, czyli poświęceniu Panu. Oznacza to, iż wejście w Bożą miłość w żadnym wypadku nie jest końcem chrześcijańskiej drogi, lecz jedynie jej początkiem; gdy już jesteśmy na tej drodze, Pan daje nam jako swemu szczególnemu ludowi przykazania i oczekuje, byśmy okazali ducha lojalnych sług poprzez posłuszeństwo - pełne posłuszeństwo jeśli chodzi o intencje serca, i tak zupełne posłuszeństwo jak to możliwe, jeśli chodzi o kontrolowanie ciała. Ktokolwiek zaniedbuje czy to poznawania, czy przestrzegania przykazań Pańskich, okazuje w ten sposób brak prawdziwego ducha chrześcijańskiego i w ten sposób potępia siebie samego jako niegodnego tego, by być dłużej uznawanym lub traktowanym jako członek ludu Bożego. Widziane w ten sposób, przykazania Pańskie dla tych, którzy poświęcili się Jemu i wchodzą do Jego rodziny, są próbami okazującymi, że są lub nie są godni Bożej łaski i obietnic zapewnionych wiernym (1 Sam. 15:22).
Cel tych prób jest jasny od czasu, gdy dochodzimy do zrozumienia Boskiego Planu Wieków - do zrozumienia tego jak Pan już dokonał wyboru swego królewskiego kapłaństwa, 144 000, jako swojej Oblubienicy i współdziedziców z Chrystusem, wielkim Królem oraz z Wielką Kompanią, nie jako Oblubienicą, ale jako druhnami i w ten sposób skompletował niebiańską fazę Królestwa na potrzeby Tysiąclecia. Godni mają wkrótce zakończyć swój rozwój w tym życiu, a następnie razem z Poświęconymi Obozowcami Epifanii połączą się w dziele pomagania, panowania, błogosławienia i podnoszenia świata ludzkości w słusznym u Boga czasie, w "dniu sądu" świata, Wieku Tysiąclecia. Łatwo dostrzegamy, iż Boskie prawo jest konieczne, w niebie i na ziemi, aby wola Boża mogła się dziać, aby sprawiedliwość, prawda i miłość zwyciężyły; i jest oczywiste, że każdy, kto nie znajduje się w wystarczającym stopniu w harmonii z zasadami sprawiedliwości wyrażonymi w Pańskich przykazaniach, tak, by chciał i starał się ich przestrzegać, nie byłby odpowiednią osobą, której Pan mógłby używać przy wprowadzaniu praw Bożych podczas tysiąca lat panowania Chrystusa i pomagania światu ludzkości w dostrzeganiu ich sprawiedliwości i błogosławieństw, które nastąpią po tym jak będą ich przestrzegać. Właściwe jest zatem pytanie jakie są te przykazania, których zachowywaniu towarzyszą tak doniosłe skutki i których lekceważenie oznaczałoby utratę miłości i łaski naszego Odkupiciela - i stąd, utratę wszystkich błogosławieństw, szczególnie przygotowanych dla tych, którzy Go miłują? Odpowiadamy, iż ujęcie tych przykazań przez Naszego Pana krótko zawiera się w jednym słowie - "miłość". Dzieląc tę kwestię, widzimy, iż ma ona dwie części - miłość do Boga i miłość do naszych bliźnich. Bez tej zalety, cechy miłości rozwiniętej w nas do tego stopnia, by była kontrolującym wpływem naszego umysłu, nie możemy mieć nadziei trwania w łasce Bożej.
To prawda, On nie oczekuje zbierania dojrzałych gron z młodych pędów winorośli, gdy tylko się ukażą; raczej Wielki Winiarz (1 Kor. 3:9) czeka na stopniowy rozwój owoców, jeśli po ukazaniu się pędu widzi obiecujący pąk objawiający się jako kwiat winogron. Niemniej jednak dowody
_________________
Prawo czyli wymagania Pańskie są oparte na sprawiedliwości.
_________________
Dalszy ciąg po zalogowaniu
To jest początek pozycji „Teraźniejsza Prawda nr 493, LATO 2005 — Trwanie w miłości Bożej”. Cała liczy 9494 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.
Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii — wydanie polskie: Świecki Ruch Misyjny „Epifania”, Nowy Dwór Mazowiecki. Roczniki 1921–2026; prawa do przekładu i składu należą do wydawcy.