---
tytul: "Teraźniejsza Prawda nr 469, MARZEC–KWIECIEŃ 2000 — Agonia Jezusa w Getsemane | Literatura Biblijna"
opis: "Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii, 2000, nr 469. W numerze: Agonia Jezusa w Getsemane · Doroczny Przegląd · Cztery Rzeki · Roczne…"
adres: https://literaturabiblijna.pl/biblioteka/terazniejsza-prawda/2000-17
jezyk: pl
---

> [Strona główna](https://literaturabiblijna.pl/) › [Biblioteka](https://literaturabiblijna.pl/biblioteka) › [Teraźniejsza Prawda](https://literaturabiblijna.pl/biblioteka/terazniejsza-prawda)

# Teraźniejsza Prawda nr 469 (2000)

Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii · 2000 · strona 17 · pozycja 2000-17

## Spis treści

- Agonia Jezusa w Getsemane
- Doroczny Przegląd
- Cztery Rzeki
- Roczne sprawozdanie z krajów fancuskojęzycznych
- Skorowid z wersetów biblijnych
- Plan konwencji letnich

MARZEC - KWIECIEŃ 2000 Nr 469

## Redaktor: Bernard Hedman

## AGONIA JEZUSA W GETSEMANE

(Mat.26:36 - 46; Łuk.22:39 - 46; Jan 18:11). "Izali nie mam pić kielicha tego, który mi dał Ojciec?

GDY rozważamy uroczyste sceny tego opisu w Piśmie Świętym, czynimy to ze czcią i głęboką wdzięcznością, pamiętając, że Mistrz Jezus dźwigał ciężar naszej kary za nasz pokój i że chłostę zniósł za nasze uzdrowienie (Izaj. 53:5).

To opowiadanie, znane każdemu chrześcijaninowi, jest jedynym pełnym cennych lekcji, szczególnie dla tych, którzy dzięki Jego łasce usiłują naśladować naszego Pana. My spostrzegamy, że (1) kiedy nasz Mistrz zdał sobie sprawę z tego, że zbliża się godzina zdrady i srogich pokus, to wpierw dodał otuchy swoim uczniom, pocieszył ich i modlił się za nimi (Jan 14: 17), następnym silnym impulsem było znalezienie odosobnionego miejsca na modlitwę i łączność duchową z Bogiem, aby mógł znaleźć łaskę pomocy w czasie potrzeby. (2) Dostrzegamy miłość Pana do swoich uczniów i pragnienie w zamian ich miłości oraz sympatii. "Umiłowawszy swoje... aż do końca umiłował je" (Jan 13:1). A ponieważ ich miłował i wiedział, że oni miłowali Jego, pozwolił im towarzyszyć sobie do miejsca modlitwy, aby mogli czuwać i modlić się razem z Nim.

## JEZUS POSZUKUJE POCIECHY

Pozostawił wszystkich, prócz Piotra, Jakuba i Jana, przy wejściu do ogrodu, jako pewien rodzaj zewnętrznej straży przeciwko niespodziewanemu wtargnięciu Jego zdrajcy w ostatniej godzinie modlitwy.

Jezus pośpieszył z tymi trzema - tymi trzema, w których żarliwych naturach spodziewał się znaleźć najbardziej ożywioną i pocieszającą sympatię - i zwracając się do nich z serdecznym apelem, aby czuwali i się modlili, zostawił ich oddalając się, jakoby na ciśnienie kamieniem". Trzykrotnie podnosił się z kolan i wracał do nich w udręce duszy, aby odczuć dotyk sympatii, mówiąc "smutna jest dusza moja aż do śmierci" (Mat.26:38). To był smutek, agonia, który sam z siebie wyczerpywał Go na krótko - był to intensywny umysłowy i nerwowy wysiłek, który powodował Jego pocenie się kroplami krwi (Łuk. 22:44).

W postępowaniu Mistrza nie było oznak słabości wskazujących, że pragnął ludzkiej sympatii. On nie miał pospolitej stoickiej natury obojętnej na ból, hańbę i stratę. Nie miał też natury wyniosłej, egocentrycznej, trzymającej się z daleka od ludzkiej społeczności, mimo że ci, z którymi był stowarzyszony, nie dorównywali Jego chwalebnej doskonałości. Nasz Pan łaskawie się zniżył do ludzi niższego stanu i uważał ich za umiłowanych braci, za których się nie wstydził. Pan był wytworny, żywo oceniający wszystko, co urocze, czyste, dobre i również odpowiednio wrażliwy na ból z zewsząd, w przeciwieństwie do nich.

Przez całe swoje ludzkie życie musiał ciężko znosić ludzką degradację i ludzką niedolę. Lecz w tej strasznej godzinie wszystkie zgryzoty i brzemiona całego świata przetaczały się przez Jego ramiona, a On sam musiał cierpieć tak jakoby był grzesznikiem - musiał ponieść śmierć, przestać żyć, ufając tylko Ojcowskiej łasce, że zmartwychwstanie. W tej jednej godzinie natłok spraw nie tylko obejmował umysłowe uświadomienie sobie śmierci i fizycznej agonii oraz hańby, okrucieństwo i torturę straszliwej śmierci, lecz także sens przeżycia opuszczenia Go przez Jego umiłowanych uczniów, przezwyciężonych strachem i przerażeniem. A pełne smutku refleksje o niemożliwości naprawienia straty Judasza i przebieg wypadków narodu żydowskiego "Jego wiernego ludu", który Nim wzgardził i wzywał o pomstę na własne głowy za Jego krew, mówiąc "krew jego na nas i na dziatki nasze" (Mat. 27:25).

## Dalszy ciąg po zalogowaniu

To jest początek pozycji „Teraźniejsza Prawda nr 469, MARZEC–KWIECIEŃ 2000 — Agonia Jezusa w Getsemane”. Cała liczy 7227 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.

- [Załóż bezpłatne konto](https://literaturabiblijna.pl/register)
- [Zaloguj się](https://literaturabiblijna.pl/login)

*Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii — wydanie polskie: Świecki Ruch Misyjny „Epifania”, Nowy Dwór Mazowiecki. Roczniki 1921–2026; prawa do przekładu i składu należą do wydawcy.*
