Teraźniejsza Prawda nr 443 (1995)
Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii · 1995 · strona 81 · pozycja 1995-81
Spis treści
- Kto by się wstydził za mnie i za słowa moje
- Wstydzenie się Słowa Bożego
- Pokój zachowajcie między sobą
- Lud Boży nie wywołuje walki
- Nasze 76 roczne sprawozdanie
- Czas utrapienia Jakubowego
- Pierwsza część układu Jakubowego
- Druga część układu Jakubowego
- Izrael i Brytania - opatrznościowa wciąż
- Deklaacja Balfoura
- Biała Księga z 1930 r
- Przyszłość Izraela
- Sprawozdanie br. J Robertsa
- Podróż do Polski
- Wykład na Ukrainę
- Tarnopol
- Konwencja we Francji
- Człowiek pyta, a Bóg odpowiada
- Sprawozdanie z Pamiątki
Listopad – Grudzień,1995 Nr 443
Redaktor: Bernard Hedman
„KTOBY SIĘ KOLWIEK WSTYDZIŁ ZA MNIE I ZA SŁOWA MOJE”
ŁUKASZ 9: 26
JEDNĄ z pierwszych myśli, jaka przyszła nam do głowy w związku z powyższym wersetem jest, że nasz Pan w wysokim stopniu podnosi i szanuje swoje Słowo, że stawia je na równi z samym sobą. Wcale nie jesteśmy zdziwieni Jego oświadczeniem, że tych, którzy się Jego wstydzą, będzie się wstydził przyjąć za swoich w Królestwie. Tego wszystkiego powinniśmy się spodziewać, a przecież gdy rozglądamy się wokoło, przekonujemy się, że wielu ludzi sprawia takie wrażenie, jak gdyby wstydziło się Pana. Niektórzy są skłonni sprzeciwić się temu mówiąc, że: „żaden chrześcijanin nie wstydzi się Chrystusa; nawet nominalni chrześcijanie, ów kąkol, cieszą się, że uznają Go za Pana wszystkich ludzi. Imię Jezus nie jest już więcej imieniem symbolizującym wstyd i potępienie. Bóg wysoce Go wywyższył i cały świat z każdym dniem coraz bardziej Jemu będzie oddawał cześć”.
Drodzy Przyjaciele, nie bądźmy zbyt pewni, że przedstawiona tu myśl jest właściwa. My sądzimy, że pewien ideał został wysoko postawiony przed umysłami ludzi cywilizowanych i że temu ideałowi ludzie się kłaniają i oddają cześć. My uważamy, że prawdziwy Chrystus nigdy nie pozyskał miłości czy uznania świata i że On jej nie pozyska wcześniej, aż we właściwym dla Boga czasie prawdziwa wiedza napełni ziemię, chmury niewiedzy i przesądu się rozwieją, a cały świat nauczy się pewnych wielkich lekcji, jakich go nauczy czas ucisku, zapowiadający Tysiącletnie Królestwo.
Ten Chrystus, którego przywódcy żydowscy i inni nie miłowali, nie uznawali ani nie czcili, lecz przeciwnie, ukrzyżowali Go, był święty, niewinny, oddzielony od grzeszników. Nie był bogaty, ale z powodu swojej lojalności prawdzie i sprawiedliwości oraz ze względu na to, że swój czas i energię poświęcił w służbie miłosierdzia na rzecz swoich bliźnich, dostarczając im szczególnie duchowego pokarmu, uważany był za fanatyka. Dlatego też wielu Go nienawidziło i jak gdyby kryło przed Nim swoje twarze wstydząc się Go (Izaj. 53:3). W związku z tym zapadła decyzja, że oni nie mogą znaleźć się w klasie Oblubienicy i Żydzi jako naród zostali odrzuceni, aż do czasu zgromadzenia wybranych.
ŚWIAT NADAL WSTYDZI SIĘ CHRYSTUSA
Pan jest nadal obecny na świecie w ciałach swojego poświęconego ludu. A ogólnie biorąc cały świat nadal gardzi Nim tak samo, jak na początku i zgodnie z tym co przepowiedział: „Jeśli was świat nienawidzi, wiedzcie, żeć mnie pierwej, niż was miał w nienawiści. Byście byli z świata, świat, co jest jego, miłowałby” (Jan 15:18,19). Świat nadal wstydzi się Chrystusa. Nominalni chrześcijanie — nominalny duchowy Izrael — wstydzą się Go w takim stopniu,w jakim wstydził się Go cielesny Izrael osiemnaście wieków temu.
Kiedy zastanowimy się nad tym, że nasz Pan reprezentowany jest przez swój lud, to zrozumiemy, że miłość do braci oznacza miłość do Pana, i w związku z tym Apostoł oświadcza, że jest to jedna z największych prób naszego pokrewieństwa z Nim oraz z Ojcem. „... albowiem kto nie miłuje brata swego, którego widział, Boga, którego nie widział, jakoż może miłować?” (1 Jan. 4:20); „abyście się społecznie miłowali jakom i ja was umiłował” — jest uznanym sprawdzianem uczniostwa, i dlatego, kto się wstydzi braci w zborze, wstydzi się też swego starszego Brata. Jezus bowiem traktuje wszystkich młodszych braci jak samego siebie, mówiąc: „Kto was słucha, mnie słucha; a kto wami gardzi, mną gardzi; a kto mną gardzi, gardzi onym, który mnie posłał” (Łuk. 10:16).
Być może dla niektórych myśl, że gardząc braćmi gardzą Panem, jest czymś nowym. Zawstydzeni z powodu braci są zawstydzeni Panem i tym samym pokazują, że zwycięża zły stan umysłu i postępowania, pokazują, że nie nadają się do królestwa, że nie osiągnęli cech doskonałej miłości, że nie tylko nie nauczyli się miłować swoich nieprzyjaciół, ale nawet nie nauczyli się miłować braci, tych, którzy starają się podążać śladami Mistrza.
Dalszy ciąg po zalogowaniu
To jest początek pozycji „Teraźniejsza Prawda nr 443, Listopad–Grudzień 1995 — Kto by się wstydził za mnie i za słowa moje”. Cała liczy 11 131 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.
Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii — wydanie polskie: Świecki Ruch Misyjny „Epifania”, Nowy Dwór Mazowiecki. Roczniki 1921–2026; prawa do przekładu i składu należą do wydawcy.