Teraźniejsza Prawda nr 439 (1995)
Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii · 1995 · strona 17 · pozycja 1995-17
Spis treści
- Mąż boleści oswojony z cierpieniem
- Pamiątkowa wieczerza
- Zmartwychwstanie Chrystusa
- Roczne spraw, z naszego oddz. w Skandynawii
- Roczne spraw, z krajów francuskojęzycznych
- Roczne spraw, z Polski i Europy Wschodniej
- Praca wydawnicza
- Konwencja wiosenna
- Letnie konwencje
- Konwencje jesienne
- Zebrania publiczne i praca kolporterska
- Praca na rzecz więźniów
- Usługa we Lwowie
- Konwencja w Orłówce
- Konwencja w Stephan-Vode (Mołdawia)
- Dom spokojnej starości „BETANIA"
- Skorowidz wersetów biblijnych
Marzec - Kwiecień, 1995 Nr 439
Redaktor: Bernard Hedman
MĄŻ BOLEŚCI — OSWOJONY Z CIERPIENIEM
Izajasz 53: 3
W PODANYM wersecie Jezus jest proroczo pokazany jako „mąż boleści, oswojony z cierpieniem”. Ale dlaczego tak było, skoro był wolny od grzechu, zarówno osobistego jak i odziedziczonego, skoro „nie znał grzechu” (2 Kor. 5:21) i nie było w Nim „żadnej winy śmierci” (Łuk. 23:22)?
Dobrze wiemy, że śmierć i towarzyszące jej choroby, ból i smutek są bezpośrednimi skutkami grzechu i że każdy, kto rzeczywiście byłby wolny od grzechu, byłby także wolny od kary za grzech — śmierci. Wiemy, że to samo prawo, które zapewnia, że nieposłuszny umrze, zapewnia też, że posłuszny będzie żył (Rzym. 10:5; Gal. 3:12). Dlaczego zatem Jezus, który był „święty, niewinny, niepokalany, odłączony od grzeszników” (Żyd. 7:26), cierpiał jak grzesznik?
Jezus to sam wyjaśnia (Jan 10:17,18): „Ja kładę duszę moją ... żaden jej nie bierze ode mnie, ale ja kładę ją sam od siebie”. „Dał samego siebie na okup za wszystkich, co jest świadectwem czasów jego” (1 Tym. 2:6). „Za grzechy cierpiał, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby nas przywiódł do Boga” (1 Piotra 3:18). I tak „niemoce nasze wziął na się, a boleści nasze własne nosił ... zraniony jest dla występków naszych, starty jest dla nieprawości naszej; kaźń pokoju naszego jest na nim, a sinością jego jesteśmy uzdrowieni” (Iz. 53:4,5).
„Oto baranek Boży, który gładzi grzechy świata” (Jan 1:29)! Jako wolny od wszelkiego grzechu był równie wolny od kary za grzech. Gdyby było inaczej, nie mógłby dać siebie na okup — równoważną cenę — za grzech pierwszego Adama i jego skutki. Gdyby przyszedł na świat pod potępieniem śmierci, nie miałby doskonałego życia do złożenia za utracone doskonałe życie Adama i jego rodu, który znajdował się w jego biodrach, gdy tenże zgrzeszył. By być odpowiednią ofiarą okupową za upadły rodzaj ludzki, musiał być (co pokazano również w typach) „barankiem niewinnym i niepokalanym” (1 Piotra 1:19; 2Moj.12:5). Jego Ojcem był Bóg, nie Józef, gdy więc pozostawiał chwałę, jaką miał u Ojca „pierwej niżeli świat był” (Jan 17:5), i „stał się ciałem” (Jan 1:14), „podobny ludziom” (Filip. 2:7; Żyd. 2:7,9) — otrzymał ludzkie ciało przygotowane dla Niego w celu „ucierpienia śmierci” (Żyd. 10:5). Dlatego powinno być oczywiste, że śmierć nie miała do Niego prawa dopóki nie ofiarował siebie — człowiek za ludzi — za człowieka Adama i cały rodzaj ludzki znajdujący się w jego biodrach, gdy zgrzeszył (1 Kor. 15:21,22), a i również jako człowiek „stał się posłuszny aż do śmierci” (Filip. 2:8).
Przez trzy i pół roku, od Jordanu do Kalwarii, szczególnie przy końcu tego czasu, nasz Pan „za dni ciała swego” (Żyd. 5:7) składając za nas swoje ludzkie życie, jako cenę okupu za nas, przechodził bardzo bolesne doświadczenia (Mar. 10:45; 2Kor. 5:21).
Gdy zbliżamy się do okresu Pamiątki, rocznicy Jego męki w Getsemane, doświadczeń na Kalwarii oraz śmierci na krzyżu, nasze serca współczują drogiemu Zbawicielowi ze szczególną adoracją i dziękczynieniem, gdy rozmyślamy nad tym, co On dla nas przeszedł. Jezus jako urodzony pod Zakonem obchodził żydowską wieczerzę paschalną 14 dnia pierwszego miesiąca (Abib lub Nisan, na wiosnę) (2 Moj. 12:6–10; 3Moj. 23:5; Łuk. 22:1,7, 15). Gdy wieczerza dobiegła końca, Jezus ustanowił rzecz nową — Pamiątkę Samego Siebie jako antytypicznego baranka paschalnego: „To czyńcie na pamiątkę moją” (1 Kor. 11:24–26). „Baranek nasz wielkanocny za nas ofiarowany jest, Chrystus. A tak obchodźmy święto” (1 Kor. 5:7,8) — w jego właściwą rocznicę.
Wiemy, że niektórzy chrześcijanie obchodzą Wieczerzę Pańską w każdą niedzielę, utrzymując że ich zwyczaj oparty jest na wzmiance w Dziejach Apostolskich o „łamaniu chleba”, np. „tedy pierwszy dzień po sabacie, gdy uczniowie zgromadzili się na łamanie chleba” (Dz. 20:7). Widocznie przeoczają fakt, że łamanie chleba z konieczności było częstym wydarzeniem, lecz że w żadnym z takich przypadków nie ma wzmianki o owocu winorośli, który stanowi równie ważny zarys Wieczerzy Pańskiej jak chleb; żadne z tych spotkań w pierwszym dniu tygodnia nie było nigdy nazywane przez Apostołów „wieczerzą Pańską” czy w jakikolwiek inny sposób, który mógłby prowadzić do takiego wniosku.
Dalszy ciąg po zalogowaniu
To jest początek pozycji „Teraźniejsza Prawda nr 439, Marzec–Kwiecień 1995 — Mąż boleści oswojony z cierpieniem”. Cała liczy 9628 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.
Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii — wydanie polskie: Świecki Ruch Misyjny „Epifania”, Nowy Dwór Mazowiecki. Roczniki 1921–2026; prawa do przekładu i składu należą do wydawcy.