Teraźniejsza Prawda nr 433 (1994)

Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii · 1994 · strona 17 · pozycja 1994-17

Spis treści

Marzec - Kwiecień, 1994 Nr 433

Redaktor: Bernard Hedman

Nr 433

PAMIĄTKOWA WIECZERZA 24 MARCA

ZBLIŻA się okres Wielkanocy. Zainteresowanie chrześcijan w tym czasie koncentruje się szczególnie na zabiciu Baranka, które poprzedziło Wieczerzę Wielkanocną. Dlatego obchodzenie Pamiątki w tym roku rozpocznie się, według właściwego obliczania, wieczorem 24 marca. Bardzo żałujemy, że chociaż miliony Żydów i chrześcijan będą w jakichś formalnych ceremoniach powierzchownie obchodzić to wielkie historyczne wydarzenie, jednak niewielu z obu wymienionych religii rozpozna rzeczywiste znaczenie tej uroczystości. Gdyby ich umysły mogły dokładnie zrozumieć jej prawdziwe znaczenie, rozpoczęłoby się wielkie religijne ożywienie, jakiego świat dotąd nie doznał. Lecz niestety! Jak to Apostoł oświadczył, bóg świata tego oślepił umysły wielu, i nawet pewne osoby, których oczy zrozumienia zostały częściowo otwarte, on określa mianem ślepych, niezdolnych do dostrzeżenia tego co jest w oddali, uczczenia tego i zrozumienia głębokich spraw Bożych, związanych z tymi obrzędami, jakie są obchodzone na świecie dotąd przez ponad 3500 lat.

Zazwyczaj nawet wyżsi krytycy i agnostycy muszą się zgodzić z tym, że jakieś wydarzenie w taki wyróżniający się sposób zaznaczone, tak powszechnie obchodzone przez tak długi czas, musi być oparte na fakcie. Owo właśnie wydarzenie musiało mieć miejsce w Egipcie, kiedy to pierworodni tego kraju zginęli w dziesiątej pladze a pierworodni Izraela — ci z nich, którzy przestrzegali nakazu pozostania pod ochroną krwi — zostali zabezpieczeni przed jej działaniem, w przeciwnym razie to tak rozpowszechnione uroczyste obchodzenie Wielkanocy byłoby niewytłumaczalne.

Nie musimy przypominać o szczegółach, związanych z ustanowieniem Wielkanocy, o tym że Izraelici byli trzymani przez Egipcjan w niewoli, że kiedy w Pańskiej opatrzności nastał czas ich wyzwolenia Egipcjanie ponownie, samowolnie, usiłowali zatrzymać Izraelitów w niewoli i nie pozwolili im udać się do ziemi Kanaan. Bóg zesłał w ciągu roku, jedną po drugiej, dziewięć różnych plag na lud zamieszkujący ziemie Egiptu, łagodząc jego cierpienia po każdej pladze, gdy król Egiptu błagał o miłosierdzie i dawał obietnice, które później łamał. Ostatecznie sługa Boży, Mojżesz, ogłosił o wielkiej, wieńczącej dziewięć poprzednich, klęsce. Zapowiedział, że pierworodny każdej egipskiej rodziny umrze pewnej nocy i że w domu najskromniejszego wieśniaka oraz w domu króla będzie żałoba i że ostatecznie, po tej dziesiątej pladze, Egipcjanie z zadowoleniem ustąpią, pozwalając Izraelitom odejść. Tak, będą ich zachęcać, aby poszli i to pośpiesznie, bo w przeciwnym razie Pan ostatecznie spowoduje śmierć całej ludności, jeśli jej król dalej będzie okazywał zatwardziałość serca i odrzucał Boski nakaz.

Pierwsze trzy plagi dotknęły wszystkich w Egipcie, włączając ten rejon, w którym mieszkali Izraelici, następne sześć plag nie objęło miejsc zamieszkałych przez Izraelitów, a dziesiąta, ostatnia plaga, jak obwieszczono, była wspólna dla całego kraju egipskiego, włączając ziemię Izraelitów z wyjątkiem tych ostatnich, jeśli okażą wiarę i posłuszeństwo przez przygotowanie baranka ofiarnego, którego krwią miały być pokropione odrzwia i nadproża ich drzwi i którego mięso miało być spożyte tej samej nocy wraz z gorzkimi ziołami i przaśnym chlebem. Izraelici mieli spożywać baranka na stojąco, w ręku trzymać laskę, przepasani, gotowi do drogi, pełni nadziei, że Pan uderzy śmiercią pierworodnych egipskich i sprawi, że będą chcieli, żeby wyszli z Egiptu — wyszli z wiarą, że gdyby nie krew na ich odrzwiach i nadprożach, podzieliliby nieszczęście jakie wówczas dotknęło Egipcjan (2 Moj. 12: 22,23).

Izraelitom rozkazano obchodzić zabicie baranka jako pierwszy zarys żydowskiego Prawa i jako ich najważniejszą uroczystość narodową. W rzeczywistości dostrzegamy, że w pewnym stopniu Wielkanoc jest

Nr 433

obchodzona przez Żydów we wszystkich częściach świata, nawet przez tych, którzy utrzymują, że są agnostykami i niewierzącymi. Dotąd mają pewną miarę respektu dla niej jako starego zwyczaju. Ale czy to nie jest dziwne, że z takimi inteligentnymi umysłami, jakie wielu z nich posiada, nasi przyjaciele Żydzi nigdy nie uznali tego święta za godne wniknięcia w jego głębsze znaczenie? Dlaczego baranek został zabity i zjedzony? Dlaczego jego krwią pokropiono odrzwia i nadproża? Dlatego, oczywiście, że Bóg tak nakazał. Ale jaki powód, motyw, cel czy lekcja kryły się za tym Boskim rozkazem? Rozsądny Bóg wydaje rozsądne rozkazy i we właściwym czasie zechce, aby Jego wierny lud zrozumiał znaczenie każdego żądania. Dlaczego Hebrajczycy są obojętni wobec tego święta? Dlaczego uprzedzenie utrzymuje się w ich umysłach? Oni powinni na to odpowiedzieć, a odpowiedź znaczy otrzymanie światła i radości wynikającej z tej wiedzy. Aczkolwiek chrześcijaństwo ma odpowiedź na te pytania, żałujemy, że większość chrześcijan z powodu niedbalstwa byłaby niezdolna podać przyczynę i podstawę jakiejkolwiek nadziei związanej z tą sprawą. Jeśli Żyd może zrozumieć, że dzień sabatu jest typem lub zapowiedzią nadchodzącej epoki odpoczynku, błogosławieństwa i uwolnienia od trudu, smutku i śmierci, dlaczego nie może dostrzec, że podobnie wszystkie zarysy instytucji Prawa Mojżeszowego Pan zamierzył, aby zwiastowały różne błogosławieństwa, jakie będą udzielane we właściwym czasie? Dlaczego wszyscy nie mogą zauważyć, iż baranek wielkanocny przedstawiał Baranka Bożego? że jego śmierć przedstawiała śmierć Jezusa, owego Sprawiedliwego za niesprawiedliwych? i że zastosowanie krwi tego baranka symbolizuje zastosowanie zasługi śmierci Jezusa za wszystkich domowników wiary?

Dalszy ciąg po zalogowaniu

To jest początek pozycji „Teraźniejsza Prawda nr 433, Marzec–Kwiecień 1994 — Pamiątkowa Wieczerza 24 Marca”. Cała liczy 9031 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.

Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii — wydanie polskie: Świecki Ruch Misyjny „Epifania”, Nowy Dwór Mazowiecki. Roczniki 1921–2026; prawa do przekładu i składu należą do wydawcy.