Teraźniejsza Prawda nr 429 (1993)
Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii · 1993 · strona 49 · pozycja 1993-49
Spis treści
- PODSTAWA NASZEGO USPRAWIEDLIWIENIA
- PIĘCIORAKA PODSTAWA
- USPRAWIEDLIWIENIE WIODĄCE DO POŚWIĘCENIA
- SPRAWOZDANIE Z POLSKI
- Praca wydawnicza
- KONWENCJE
- ZEBRANIA PUBLICZNE I PRACA KOLPORTERSKA
- SZCZEGÓLNE RODZAJE SŁUŻBY
- Praca dla więźniów
- Praca na rzecz Izraela
- PRACA EPIFANICZNA W NIEKTÓRYCH KRAJACH BYŁEGO ZWIĄZKU RADZIECKIEGO
- CYRKULACJA LITERATURY — traktaty biblijne
- PODSUMOWANIE PRACY W POLSCE
- PROGRAM KONWENCJI
- PSALM
Lipiec – Sierpień,1993 Nr 429
Redaktor: Bernard Hedman
Nr 429
PODSTAWA NASZEGO USPRAWIEDLIWIENIA
[Poniższy artykuł jest odtworzeniem wykładu wygłoszonego przez brata R.G. Jolly`ego (naszego redaktora w latach 1950–1979) na konwencji w Newport w czerwcu 1916 r. Aby nie naruszyć charakteru wykładu, został on prawie dosłownie przytoczony w oparciu o zapis znajdujący się w książce zatytułowanej „Pamiątkowe zapisy z konwencji Badaczy Pisma Świętego z 1916.” str. 101–105. Komentarze opatrzone nawiasami kwadratowymi zostały podane jako wyjaśnienia. Prosimy, aby czytelnicy pamiętali w trakcie lektury, jak kazanie to zostało przyjęte przez słuchaczy i jaki nastrój towarzyszył konwencji w 1916 r.]
ZNANY FRANCUSKI artysta, Francis Millet, znalazł się pewnego razu w potrzebie. Z niewielkiej kwoty jaką posiadał, około 20 centów przeznaczył na płótno, 20 na farby i 20 na pędzle, i przy ich pomocy namalował jedno z największych arcydzieł światowego malarstwa — obraz zatytułowany „Anioł”, za który niedawno zapłacono w Nowym Jorku sumę 200 000 dolarów.
Na czym polegał sekret tego wspaniałego malowidła? Czy sprawiły to użyte farby? Może pędzle? Nie, sekret polegał na uważnym przyłożeniu się przez artystę do pracy.
Obecnie, drodzy przyjaciele, nasz Wielki Pasterz stworzył swym owcom możliwość uczestnictwa we wspaniałej uczcie na tej konwencji. Obserwuję jak karmią się poszczególne owce. I niewątpliwie niektórzy odniosą większe błogosławieństwa niż inni. Dlaczego? Ponieważ nasze charaktery są jak płótno, Słowo Boże jest farbą, a Jego opatrznościowe kierownictwo oraz okresy naszej łączności z Nim, prywatnie lub w społeczności braterskiej z drugimi, są jak pędzle, za pomocą których Słowo Jego prawdy jest zastosowane do naszych charakterów, przemieniając nas dzięki temu w arcydzieła, w których On znajduje przyjemność. Konwencja ta jest więc jednym z tych pędzli, które, jeśli zostaną właściwie użyte, dopomogą w udoskonaleniu naszych charakterów.
A na czym polegać będzie sekret tego arcydzieła? Nie będzie to sprawa płótna (nie dokończonego charakteru) ani farby (nie zastosowanego Słowa Bożego), ani też pędzli (obecnej konwencji, na przykład), lecz troskliwa pilność z naszej strony — my bowiem jesteśmy artystami wypracowującymi swoje własne zbawienie. Przyłóżmy się zatem pilnie do tego zadania. Starannie zastosujmy do naszych charakterów te prawdy, które poznaliśmy na tej konwencji.
Bóg dał nam wspaniały zarys swej prawdy, nad którą będziemy się zastanawiać przez najbliższą godzinę. Istnieją różne poglądy dotyczące podstawy naszego usprawiedliwienia. Niektórzy twierdzą, że zostali usprawiedliwieni przez swoje uczynki: i nie ma to znaczenia, że prowadzą szynk, jeśli tylko dochody przeznaczą na budowę kościołów lub szpitali. Ludzie ci wierzą, że Bóg im przebaczy, jeśli zaniosą pieniądze księdzu lub odbędą jakąś pokutę. Często słyszymy taką opinię: „Jestem równie dobry jak każdy przeciętny człowiek. Myślę, że pójdę do nieba tak jak pan taki a taki”. Tak więc, wielu ludzi czuje się usprawiedliwionymi dzięki uczynkom.
Inni przeczytali w Biblii o usprawiedliwieniu z wiary i niczego więcej nie rozumieją. Są to często ludzie, którzy „zostali nawróceni”, ściskają dłoń jakiegoś kaznodziei Billy Sunday'a i dziwią się, dlaczego nie otwierają się przed nimi bramy niebios. Niektórzy czekają do chwili, gdy znajdą się na łożu śmierci, by wtedy — ponaglani przez uczucie wspaniałej wiary (?) — móc powiedzieć: „Panie, Panie”. W ten sposób doznają uczucia, że zostali uratowani od czegoś strasznego, i zasypiają myśląc, że obudzą się w niebie
Dalszy ciąg po zalogowaniu
To jest początek pozycji „Teraźniejsza Prawda nr 429, Lipiec–Sierpień 1993 — PODSTAWA NASZEGO USPRAWIEDLIWIENIA”. Cała liczy 10 422 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.
Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii — wydanie polskie: Świecki Ruch Misyjny „Epifania”, Nowy Dwór Mazowiecki. Roczniki 1921–2026; prawa do przekładu i składu należą do wydawcy.