Teraźniejsza Prawda nr 393 (1988)

Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii · 1988 · strona 145 · pozycja 1988-145

Spis treści

Październik 1988 Nr 393/33

Redaktor: Bernard Hedman

WSZYSCY SĄ DŁUŻNIKAMI ŁASKI BOŻEJ

"Albowiem któż cię różnym czyni? I cóż masz, czegobyś nie wziął? A jeśliżeś wziął, przeczże się chlubisz, jakobyś nie wziął" - 1Kor. 4:7.

EWOLUCJONISCI i wyżsi krytycy w swej tak zwanej "Nowej teologii" zastosowaliby nasz werset do czegoś, co określają jako "podnoszenie się człowieka". Mówią, że pierwszy człowiek był kuzynem małpy, i że postęp dokonany przez różne rasy ludzkości jest tak wielki, że powinniśmy być dumni i wdzięczni. Według ich teorii, każde pokolenie od poprzedniego otrzymuje dodatkowe błogosławieństwa i w ten sposób świat ciągle pnie się naprzód i do góry ku cudownym wyżynom umysłowym, moralnym i fizycznym. Lecz my nie możemy się zgodzić z tą teorią i znajdujemy, że w tej sprawie historia biblijna jest o wiele bardziej zgodna z faktami.

Biblijne świadectwa i objawienia nauczają o upadku człowieka ze stanu pierwotnej doskonałości i podobieństwa do swego Stwórcy na skutek nieposłuszeństwa. Nieposłuszeństwo to uwidoczniło się proporcjonalnie do stopnia oddalenia się od Stwórcy. Biblia pokazuje także częściowe uzdrowienie, czy też wzniesienie się człowieka z głębin degradacji proporcjonalnie do osiągania wiedzy o swym Stwórcy i okazywania posłuszeństwa Jego prawom. Nasz werset dobrze to pokazuje - biblijną naukę od 1Mojżeszowej do księgi Objawienia. Oryginalna doskonałość człowieka była darem Stworzyciela. Grzech człowieka był dobrowolnym wyrazem sprzeciwu wobec woli Bożej, a każdy postęp uczyniony przez jakiegokolwiek członka rasy ludzkiej był proporcjonalny do łaski otrzymanej od Pana i przyjętej przez tego człowieka. "I cóż masz, czegobyś nie wziął?" Zajmijmy się głębszym zbadaniem Słowa Bożego i historii, by dowiedzieć się: Kto sprawił, że różnimy się od innych? Przekonajmy się czy różnimy się dzięki procesowi ewolucji, czy też dzięki temu, że otrzymaliśmy więcej Bożej łaski.

ADAM NIE BYŁ KUZYNEM. SZYMPANSA

Ci, którzy przyjęli trochę ewolucji zamiast świadectwa Biblii wydają się być tak przez nią zaślepieni, że sami siebie doprowadzają do wiary w kłamstwo. Czasami dają do zrozumienia ludziom, że istnieje jedynie niewielka różnica pomiędzy najniższym, najbardziej zdegradowanym członkiem ludzkiej rodziny a najbardziej rozwiniętym zwierzęciem, choć dobrze wiedzą, że nie jest to zgodne z prawdą. Oni sami wiedzą, że w rzeczywistości istnieje duża różnica. Zapewniają nas, że należy znaleźć tylko jedno, brakujące ogniwo, ale ci z nich, którzy są dobrze poinformowani, wiedzą, że to brakujące ogniwo jest bardzo długie. Znaleziono kilkanaście czaszek, o których ci mądrzy ludzie mówią, że należą do okresu setek tysięcy lat przed Adamem, według biblijnego określenia czasu.

Lecz kwestionując wiek tych reliktów i zaprzeczając, że był kiedykolwiek jakiś inny człowiek przed pierwszym człowiekiem - Adamem z Biblii, domagamy się, aby te opowieści wyjaśniły fakt, iż każda z tych prezentowanych jako antycznych czaszek ma pojemność jamy mózgu większą od tej, jaką przeciętnie posiada człowiek żyjący współcześnie. Jak oni wytłumaczą to w świetle faktu, że powierzchnia mózgu najbardziej rozwiniętej małpy stanowi troszkę więcej niż połowę powierzchni mózgu najmniej rozwiniętego człowieka współczesnego? Czyż te fakty nie obalają całej ich teorii i pokazują, że średnia pojemność mózgu ludzkiego zmniejszała się zamiast zwiększać? Czy nie wiedzą oni, że statystyki opublikowane w Wielkiej Brytanii wykazują, iż rozmiary kapeluszy noszonych przez Anglików zmniejszyły się znacznie w ciągu minionych lat? Jeżeli trzeba koniecznie ustalić jakiś związek pomiędzy człowiekiem a małpą (czemu zaprzeczamy), czyż nie byłoby uczciwym wyjść z założenia, jak to zrobił pewien europejski uczony kilka lat temu, że małpy są zwyrodniałymi członkami ludzkiej rodziny? Czyż nie jest bezpiecznym dla człowieka o przeciętnym zasobie wiedzy i przeciętnej zdolności rozumowania poddawanie w wątpliwość mądrości tych uczonych, którzy zgadują wypowiadając się zarówno za jak i przeciw, którzy rezerwują sobie prawo do zmian swoich wypowiedzi kiedy tylko chcą, i wykazują szaleństwo braku rozsądku w podawaniu różnic rzędu milionów lat w określaniu czasu pojawienia się pierwszego człowieka?

"Zwykli ludzie", którzy chętnie słuchali Jezusa i nadal słuchają posłannictwa Wielkiego Pasterza, będą czuć się znacznie bezpieczniej i będą mądrzejsi, jeśli skupią swoją uwagę jedynie na tym, co Słowo Boże mówi na ten temat. Ono nie używa niepewnych określeń, a jego teoria nie jest sama w sobie sprzeczna, lecz bezpieczna i zdrowa. Ono mówi o oryginalnym stworzeniu człowieka na obraz i podobieństwo Boże. Wyjaśnia, że upadek naszej rasy ze stanu doskonałości był wprost proporcjonalny do oddalania się od Boga.

Apostoł wyjaśnia tę całą sytuację w kilku słowach, mówiąc: "Przeto iż poznawszy Boga, nie chwalili jako Boga, ani mu dziękowali, owszem znikczemnieli w myślach swoich, i zaćmiło się bezrozumne serce ich: Mieniąc się być mądrymi, zgłupieli; I odmienili chwałę nieskazitelnego Boga w podobieństwo obrazu skazitelnego człowieka i ptaków i czworonogich zwierząt i płazów. A przetoż podał je Bóg pożądliwościom serc ich ku nieczystości, aby lżyli ciała swoje między sobą ... A jako się im nie upodobało mieć w znajomości Boga, tak też Bóg je podał w umysł opaczny, aby czynili, co nie przystoi" (Rzym. 1:21 - 28).

Dalszy ciąg po zalogowaniu

To jest początek pozycji „Teraźniejsza Prawda nr 393, Październik 1988 — Wszyscy są dłużnikami łaski Bożej — 1 Kor. 4:7”. Cała liczy 10 579 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.

Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii — wydanie polskie: Świecki Ruch Misyjny „Epifania”, Nowy Dwór Mazowiecki. Roczniki 1921–2026; prawa do przekładu i składu należą do wydawcy.