Teraźniejsza Prawda nr 354 (1985)

Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii · 1985 · strona 97 · pozycja 1985-97

Spis treści

Lipiec 1985 Nr 354

Redaktor: August Gohlke

ZBUDŹ SIĘ, POWSTAŃ I PRZYJMIJ ŚWIATŁO CHRYSTUSA

„Ocuć się, który spisz, i powstań od umarłych, a oświeci cię Chrystus” (Efez. 5:14)

PRZYTOCZONY werset zawiera dwa napomnienia i jedną obietnicę. Spełnienie się obietnicy jest ściśle uzależnione od przestrzegania obu napomnień. Oto napomnienie pierwsze, „Ocuć się, który śpisz” oraz drugie ,,i powstań od umarłych”. Natomiast obietnica dla tych, którzy ocucą się ze snu i powstaną od umarłych, zawiera się w słowach, ,,a oświeci cię Chrystus” . Każde z tych wyrażeń zostanie poniżej przeanalizowane w kolejności występowania w tekście.

Zatem przestudiujemy najpierw słowa, „Ocuć się, który śpisz”. Sen, o którym tu mowa nie jest oczywiście snem literalnym. Raczej werset ten, mówi o duchowym śnie zilustrowanym przez naturalny sen. Biblia częściej mówi o śmierci jako symbolicznym śnie — faktycznie ponad 200 razy — niż o śnie duchowym, niemniej jednak i o tym ostatnim także czasami wspomina, na przykład w proroctwie Izaj. 56:10, gdzie prorok opisując fałszywych duchowych pasterzy, wypowiedziawszy uprzednio kilka niepochlebnych uwag pod ich adresem, kontynuuje tak swą wypowiedź: „...ospałymi są, leżą, kochają się w drzemaniu”. Na temat niewiernych ten sam prorok powiada (29:10), „Bo was napełnił Pan duchem snu twardego, i zawarł oczy wasze”.

W pewnych okresach wieku Ewangelii nawet wierni zasypiali duchowo i trzeba było ich z tego snu budzić, jak to zilustrowano zbudzeniem jednostki z literalnego snu (Zach. 4:1;Mat. 25:5—7). Wskutek zbliżenia się „...onego wielkiego dnia Boga...” Apostoł Paweł przypomina nam, „...iż już przyszła godzina, abyśmy się ze snu ocucili” (Rzym. 13:11). Chwiejnym koryntianom zarzucił on: „Dlatego między wami wiele jest słabych i chorych, i nie mało ich zasnęło” (1 Kor. 11:30). W innym miejscu napominał: „Przeto nie śpijmy jako i insi ...Albowiem którzy śpią, w nocy [grzechu] śpią” ( 1Tes. 5:6, 7). Powyższe wersety dostatecznie potwierdzają istnienie duchowego snu i jak wszyscy wiemy, doświadczenie oraz obserwacja również potwierdzają tę myśl.

Taki właśnie sen poddaje naszej uwadze wybrany przez nas werset, bowiem Apostoł nie zwracał się w tym przypadku do literalnie pogrążonych we śnie, ani też nie zwracał się do tych, którzy śpią snem śmierci. Musiał więc zwracać się do śpiących duchowo, do tych braci, którzy nie byli całkowicie zbudzeni w sensie duchowym, ale duchowo spali. Zwróćmy najpierw uwagę, z jakiego stanu według Apostoła mieli powstać. Ze stanu duchowego snu, charakteryzującego się niemocą, która pokazana jest przez niemoc naturalnego snu.

CHWILOWE ZATRZYMANIE SIĘ U ŚPIĄCEGO FUNKCJONOWANIA PIĘCIU DUCHOWYCH ZMYSŁÓW

1. Śpiący literalnie nie widzą niczego, co się wokół nich dzieje. A więc śpiący duchowo w czasie swego duchowego snu nie dostrzegają postępującej Prawdy. Widzą ją bracia całkowicie obudzeni, bowiem ich moc postrzegania jest aktywna, ich serca są prawe, duchowe oczy otwarte i duchowa katarakta nie przesłania im symbolicznego wzroku. Mają widzące oczy, które Pan im otwiera coraz szerzej, aby dostrzegali wysokość i głębokość oraz długość i szerokość Boskiej postępującej Prawdy. Lecz ci, którzy śpią duchowo mają oczy postrzegania zamknięte, lub też mają na oczach duchowe katarakty, to znaczy pychę, brak uległości lub brak pragnienia Prawdy czy też brak całkowitej uczciwości, dobroci, szacunku i poświęcania się. To, czego takie osoby potrzebują i co uleczy ich katarakty jest uzdrawiającym balsamem pokory, cichości, pragnieniem prawdy i sprawiedliwości oraz uczciwości, dobrotliwości, czci i świątobliwości. Albo też osoby takie potrzebują dla swych zamkniętych oczu przebudzenia, gwałtownego lub delikatnego, w zależności od głębokości snu w jaki zapadli, jak również od ich przyzwyczajenia.

2. Gdy ktoś śpi literalnie podobnie niczego nie słyszy. Prawda, że głosy często mogą śpiącego obudzić, lecz gdy ktoś śpi nic wtedy nie słyszy, bo jego naturalne uszy są symbolicznie zatkane symboliczną watą snu. Stanowi to ilustrację innej fazy duchowego snu: Ci, którzy duchowo śpią nie posiadają uszu wiary, czułych i przyjmujących rzeczy wiary. Przez wiarę bowiem rozumiemy (Żyd. 11:3), nie tylko przystosowania występujące pomiędzy wiekami zgodnie z tym, co głosi Słowo Boże, jak o tym uczy właściwie przetłumaczony powyższy werset, ale również wszystkie inne sprawy wiary, bowiem ślepa niewiara z pewnością błądzi i na próżno przygląda się Boskim dziełom, ponieważ On pozwala zrozumieć Jego drogi jedynie tym, którzy wierzą i dzięki swej wierze mogą je ujrzeć. Tak więc, sprawy wiary nie przemawiają do śpiących chrześcijan słyszalnymi tonami. Nie mogą oni ich zrozumieć. Podczas swego snu są podobni do tych, którzy nigdy nie bywają oświeceni, którzy mają uszy, ale nic nie słyszą (Mat. 13:13—15). Takie osoby znajdują się w pożałowania godnym stanie przez to, że nie są w stanie pojąć spraw Bożych, które zachwycają tych, którzy je rozumieją. Bowiem, gdy ci ostatni rozumieją je i z tego powodu odczuwają ogromne zadowolenie, ci pierwsi słuchając ich mają uszy zatkane symboliczną watą grzechu lub błędu czy też samolubstwa lub światowości, tak że stają się głusi na sprawy Boże a ich puste, pozbawione wyrazu oblicza zdradzają brak duchowej myśli.

Dalszy ciąg po zalogowaniu

To jest początek pozycji „Teraźniejsza Prawda nr 354, Lipiec 1985 — Zbudź się, powstań i przyjmij światło Chrystusa…”. Cała liczy 11 186 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.

Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii — wydanie polskie: Świecki Ruch Misyjny „Epifania”, Nowy Dwór Mazowiecki. Roczniki 1921–2026; prawa do przekładu i składu należą do wydawcy.