---
tytul: "Teraźniejsza Prawda nr 350, 1985 — Wieczerza Pańska | Literatura Biblijna"
opis: "Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii, 1985, nr 350. W numerze: Wieczerza Pańska · „Droga, Prawda i Żywot”, Jan 8:31, 32, 36 · Roczne…"
adres: https://literaturabiblijna.pl/biblioteka/terazniejsza-prawda/1985-33
jezyk: pl
---

> [Strona główna](https://literaturabiblijna.pl/) › [Biblioteka](https://literaturabiblijna.pl/biblioteka) › [Teraźniejsza Prawda](https://literaturabiblijna.pl/biblioteka/terazniejsza-prawda)

# Teraźniejsza Prawda nr 350 (1985)

Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii · 1985 · strona 33 · pozycja 1985-33

## Spis treści

- Wieczerza Pańska
- „Droga, Prawda i Żywot”, Jan 8:31, 32, 36
- Roczne sprawozdanie z Polski
- Interesujące pytania i odpowiedzi

Marzec 1985 ................. Nr 350

## Redaktor: August Gohlke

## WIECZERZA PAŃSKA

„... albowiem Baranek nasz wielkanocny za nas ofiarowany jest, Chrystus. A tak obchodźmy święto ..." (1 Kor. 5:7, 8).

ROKROCZNIE, gdy powtarza się pamiątkę śmierci naszego Pana, wydaje się niezbędnym ponowne przedstawienie celowości jej obchodzenia, nie tylko przez wzgląd na nowych Czytelników, lecz także w celu odświeżenia pamięci wszystkich zainteresowanych przez przypomnienie tych cennych prawd. Tego roku pamiątka będzie tysiąc dziewięćset pięćdziesiątą drugą, licząc od śmierci naszego Pana w 33 roku naszej ery.

Święto Przejścia, Wielkanoc, było, i w dalszym ciągu jest, w narodzie Izraela najważniejszym z obchodzonych świąt religijnych. Było ono pierwszym zarysem Zakonu danym Izraelowi jako typowemu narodowi. Ceremonia, tak jak pierwotnie była ustalona, jest opisana w 2Mojż. 12. Zabijano baranka bez skazy, jego krwią pokropiono odrzwia i nadproże domu a rodzina będąca w domu spożywała mięso baranka z przaśnym chlebem i gorzkimi ziołami. Przez ową noc (czternastego dnia pierwszego miesiąca, według czasu żydowskiego) dzięki pokropieniu krwią i spożyciu baranka, pierworodni Izraela wyszli, czyli zostali zachowani, spod plagi śmierci, która nawiedziła pierworodnych Egipcjan zabijając ich. Dlatego, jak mówi ta relacja i dlatego, że Izrael później wyszedł z niewoli egipskiej wolny, z Boskiego rozkazu (2 Mojż. 12:14) obchodził tę pamiątkę co roku.

Izraelici dostrzegali tylko literę tej ceremonii a nie dostrzegali jej typowego znaczenia. Bylibyśmy w podobnej ciemności, gdyby Bóg nie dał nam klucza do jej znaczenia przez natchnienie Apostoła, który napisał (1 Kor. 5:7): „BARANEK NASZ WIELKANOCNY ZA NAS OFIAROWANY JEST". ) Tak więc, gdy nasza uwaga została skierowana tę sprawę, widzimy że inne wersety Pisma Świętego wyraźnie pokazują, iż Jezus „Baranek Boży" jest antytypem baranka wielkanocnego i że Jego śmierć była zasadniczą w wyzwoleniu „kościoła pierworodnych" z śmierci, jak śmierć typowego baranka w wyzwoleniu pierworodnych Izraela. A zatem prowadzeni Duchem dochodzimy do słów i czynów Jezusa podczas ostatniej wieczerzy Wielkanocnej, którą spożywał ze Swymi uczniami. ( Bóg jest dokładny w przestrzeganiu czasu a zabicie typowego baranka czternastego dnia pierwszego miesiąca było zapowiedzią lub typem faktu, iż Jezus według Boskiego Planu miał umrzeć o tym czasie. Dlatego Bóg tak zarządził obliczanie czasu przez Żydów, by Jezus mógł obchodzić pamiątkę Wielkanocy z uczniami a potem Sam zostać zabitym jako prawdziwy „Baranek", tego samego dnia. Zamiast dzień żydowski obliczać od północy do północy, jak to zazwyczaj oblicza się obecnie, jego początek rachowano od godziny szóstej po południu do jego zakończenia o szóstej po południu. Tym samym Jezus z Apostołami spożywając baranka po godzinie szóstej po południu spożywał go „... tej samej nocy, której był wydań" i tego dnia o dwudziestu czterech godzinach, w którym On umarł. W ten sposób wypełniła się każda jota i każda kreska. Dokładnie pięć dni przed Swoim ukrzyżowaniem Jezus przedstawił się Izraelowi jako jego Król, by Go przyjęli lub odrzucili, gdy wjechał do miasta na ośle wypełniając proroctwo: „Oto król twój idzie tobie" (Mat. 21:5) i także gdy w tym samym czasie wypełnił zarysy typu Wielkanocy, który to typ przewidywał odłączenie baranka od stada, „według domu", pięć dni przed jego zabiciem (2 Mojż. 12:3). W taki sposób Jezus dokonał Swej ostatniej formalnej prezentacji wobec Izraela, jako narodu, czyli domu, pięć dni przed Wielkanocą, jak czytamy „Tedy Jezus szóstego dnia przed Wielkanocą przyszedł do Betani ... Nazajutrz \[pięć dni przed Wielkanocą\] wielki lud, który był przyszedł na święto, usłyszawszy, iż Jezus idzie do Jeruzalemu ... wyszli naprzeciwko niemu ..." (Jan 12:1,12, 13). Wówczas ich Król przyszedł do nich ,,... siedzący na oślęciu" (w. 15) Wtedy to, nie przyjęty, płakał nad nimi, mówiąc: ,,oto wam dom wasz pusty zostanie. Albowiem powiadam wam, że mię nie ujrzycie od tego czasu, aż rzeczecie: Błogosławiony, który idzie w imieniu Pańskim" (Mat. 23: 38, 39).

Jezus znał wartość tej Wielkanocy, ale uczniowie jej nie znali. Jezus był samotny. Nikt Mu nie współczuł, nikt Mu nie udzielił poparcia. Nawet gdyby uczniom wytłumaczył jej znaczenie nie zrozumieliby ani nie oceniliby Jego wyjaśnienia, ponieważ nie byli jeszcze spłodzeni z Ducha. Nie mogli oni wcześniej być spłodzonymi, aż po usprawiedliwieniu z grzechu Adamowego — po przejściu, czyli uznaniu ich za uwolnionych od grzechu Adamowego, na podstawie zasług zabitego Baranka, którego przelana krew odkupiła ich z mocy niszczyciela — śmierci.

Tak więc samotny kroczył wąską ścieżką, po której jeszcze nikt nie szedł a On był na niej Przewodnikiem i Wodzem. Nic więc dziwnego, iż serce Jego było wówczas niezmiernie zasmucone, i to, aż do śmierci. O oznaczonej godzinie usiedli za stołem, by spożyć baranka wielkanocnego. Jezus powiedział wówczas uczniom: ,,Żądając żądałem tego baranka jeść z wami, pierwej niżbym cierpiał. Boć wam powiadam, że go więcej jeść nie będę, aż się wypełni w królestwie Bożym" (Łuk. 22:15, 16). Jezus niewątpliwie pragnął, by oni zrozumieli w jaki sposób ZACZNIE się wypełnianie, nieco później w tym właśnie dniu, zabiciem rzeczywistego Baranka.

Prawdopodobnie jednym z powodów, dla którego Jezus szczególnie pragnął spożyć tego wielkanocnego baranka z nimi, był zamiar zaznajomienia ich z prawdą na ten temat w takiej mierze, w jakiej mogli oni ją zrozumieć: „A gdy oni jedli, wziął Jezus chleb, a pobłogosławiwszy, łamał i dał im, mówiąc: Bierzcie, jedzcie, to jest ciało moje" (Mar. 14:22). „To jest ciało moje, które się za was daje; to czyńcie na pamiątkę moją". ,,A wziąwszy kielich i podziękowawszy, rzekł: Weźmijcie to a podzielcie między się ... Ten kielich jest nowy testament \[przymierze\] we \[przez\] krwi mojej, która się za was wylewa" (Łuk. 22:17-20). Nie możemy zaprzeczyć, że celem naszego Mistrza było odwrócenie ich uwagi od baranka typowego a zwrócenie, jej na Siebie, na antytyp, i pokazanie im, że już dłużej nie byłoby właściwe obchodzenie zarysów Zakonu, które On właśnie wypełniał. Podał im chleb i kielich jako pamiątki po Nim, pamiątki które miały zająć miejsce typowego baranka. Tak rozumiana sprawa kładzie nacisk na słowa Jezusa „To czyńcie na pamiątkę MOJĄ" — nie zabijajcie więcej literalnego baranka na pamiątkę typowego wyzwolenia, ale w jego miejsce użyjcie chleb i kielich jako przedstawiające moje ciało i życie, podstawę rzeczywistego wyzwolenia, prawdziwego przejścia. A zatem, kto przyjmuje Mnie i Moje słowa, niech ,,TO czyni na pamiątkę MOJĄ" (w. 19). W taki sposób nasz, Pan ustanowił Swoją Wieczerzę jako pamiątkę Swojej śmierci, jako zamiennik typowej wieczerzy wielkanocnej obchodzonej przez Żydów. Nasuwa się pytanie, dlaczego Jezus wpierw spożywał typowego baranka? Można rzec, że jako urodzony pod Zakonem musiał spełniać każde wymaganie Zakonu. Na Kalwarii wypełnił Zakon, który od tego czasu już nie obowiązuje wierzących (Rzym. 10:4).

Niełatwo byłoby ustalić od kiedy lub dlaczego zaczęto ignorować datę tej wywołującej głębokie wrażenie Wielkanocy, ustanowionej na pamiątkę śmierci naszego Pana, lecz bez wątpienia było to sprawą dogodności, wynikłej z ducha kompromisu, który wcześnie zaczął znamionować wielkie odstępstwo przepowiedziane przez Pawła (2Tes. 2:3). Chrześcijanie na ogół, sądząc na podstawie różnych praktyk stosowanych w kościołach nominalnych, uważają, iż czas obchodzenia Wieczerzy "Pańskiej ma niewielkie znaczenie lub nie ma żadnego. Pod tym wrażeniem, bez głębszego zastanowienia, interpretują słowa Apostoła Pawła w 1Kor. 11:26 — „ilekroćbyście" — jako znaczące nieokreślony czas. Czytamy: .,Albowiem ilekroćbyście jedli ten chleb, i ten kielichbyście pili, śmierć Pańską opowiadajcie, ażby przyszedł". Jednak staranne studiowanie kontekstu daje ostateczny dowód, że nie był to czas nieokreślony, lecz stanowczo określony. Apostoł mówi (w. 23), że przekazuje Koryntianom to, co on też otrzymał od Pana, ,.... iż Pan Jezus tej nocy, której był wydań, wziął chleb" itd. Tu nie tylko można zauważyć, iż czas wybrany przez Jezusa zdał się być najbardziej stosowny, lecz że był tak odpowiedni, iż Paweł został poinformowany przez szczególne objawienie otrzymane od Boga, że pamiątka została ustanowiona tej nocy, podczas której Jezus został zdradzony. Jak często Kościół może łamać ten chleb i pić z tego kielicha, aby to było właściwą Pamiątką śmierci naszego Pana? Niewątpliwie tylko w jej rocznicę. Gdy obchodzi się Święto Odrodzenia Polski, to tylko w jego rocznicę — 22 Lipca. Co najmniej byłoby dziwne, gdyby ktoś pominął ów dzień a obchodził go w jakimś innym nieodpowiednim dniu. A gdy mówi się o 22 Lipca, powiedzielibyśmy: tak często będziemy dzień ten obchodzić, Jak często będziemy wskazywać na jego rocznicę. Kto zrozumiałby, że ten dzień odrodzenia narodu ma być święcony kilka razy w roku? Ta sama zasada dotyczy Wieczerzy Pańskiej. Właściwe jej obchodzenie ma miejsce tylko w jej rocznice i tylko Jeden raz w roku będzie owym „ilekroć", kiedy należy ją uczcić. Niektórym się wydaje, że w Piśmie Świętym znajdują się zapisy mówiące o tym, iż wczesny Kościół spożywał Wieczerzę Pańską każdego pierwszego dnia tygodnia. Tym odpowiadamy, że gdyby to było prawdą, nie mielibyśmy nic więcej do powiedzenia na ten temat, ale gdzie jest ten zapis? Otóż, jesteśmy odsyłani do Dz. 20:7. ,,Tedy pierwszy dzień po sabacie, gdy się uczniowie zgromadzili na łamanie chleba, Paweł rozmawiał z nimi" itd. Czy jednak w Dz. 20:7 i w podobnych wersetach mamy jakiś dowód mówiący o łamaniu chleba na pamiątkę Jego śmierci? Jeśli tak, dlaczego tych zgromadzeń nigdy nie nazywano Wieczerzą Pańską i dlaczego kielich został opuszczony? Czy kielich nie był tak ważnym symbolem jak chleb? Weźmy podobne wyrażenie. Jezus został poznany przez dwóch uczniów w drodze do Emaus dzięki ,,łamaniu chleba" (Łuk. 24:35). Kto zechce twierdzić, że było to coś więcej niż jeden ze zwyczajnych posiłków? Kto zechce utrzymywać, że spożywali oni wówczas Wieczerzę Pańską? Nikt.

## Dalszy ciąg po zalogowaniu

To jest początek pozycji „Teraźniejsza Prawda nr 350, 1985 — Wieczerza Pańska”. Cała liczy 10 580 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.

- [Załóż bezpłatne konto](https://literaturabiblijna.pl/register)
- [Zaloguj się](https://literaturabiblijna.pl/login)

*Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii — wydanie polskie: Świecki Ruch Misyjny „Epifania”, Nowy Dwór Mazowiecki. Roczniki 1921–2026; prawa do przekładu i składu należą do wydawcy.*
