Teraźniejsza Prawda nr 332 (1983)
Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii · 1983 · strona 97 · pozycja 1983-97
Spis treści
- Wielki przywilej prawdziwej służby, Mat. 20:28
- Własny lud Boga, Tyt. 2 :14
- Praca kolporterska i strzelecka
- Praca ochotnicza
- Praca do osób będących w żałobie
- Psalm 139
Wrzesień 1983 Nr 332
Redaktor: August Gohlke
Nr 332
WIELKI PRZYWILEJ PRAWDZIWEJ SŁUŻBY
„Jako i Syn człowieczy nie przyszedł, aby mu służono, ale aby służył, i aby dał duszę swą na okup za wielu”. (Mat. 20: 28)
MISTRZ w zacytowanym tekście mówi, że cel Jego przyjścia na świat nie był samolubny. On był zupełnie zadowolony z chwały i honoru jakie miał u Ojca „pierwej niżeli świat był” (Jan 17:5). Chociaż prawdą jest, że nasz Zbawiciel obecnie jest wyniesiony do stanowiska o wiele wyższego od poprzedniego, to jednak nas zapewnia, że nie przyszedł na świat z pragnieniem osiągnięcia wywyższenia. Przeciwnie, nasz Zbawiciel pragnął służyć. Powiedział: „Abym czynił wolę twoję, Boże mój! pragnę, albowiem zakon twój jest w pośrodku wnętrzności moich” (Ps. 40:9, porównaj Żyd. 10: 7—9).
Pan Jezus posłuszny tej Boskiej woli opuścił chwałę jaką miał u Ojca, przyszedł na ziemię i dał Siebie samego na śmierć, na śmierć krzyżową. W noc zdrady i aresztowania Go powiedział: „izali nie mam pić kielicha tego, który mi dał Ojciec?” (Jan 18: 11). Był posłusznym i to, aż do końca.
Nasz Pan zanim przyszedł na ziemię pojął, że rodzaj ludzki potrzebuje Zbawiciela, co bez wątpienia miało wpływ na przyjęcie przez Niego z zadowoleniem Boskiego zarządzenia. On wiedział coś niecoś o celu Ojca dotyczącym upadłej ludzkości. A kiedy w czasie Swego ziemskiego życia zobaczył te biedne stworzenia w grzechu, degradacji i słabościach, nie próbował zrobić z nich niewolników. Nie starał się użyć Swojej władzy, Swojej inteligencji, samolubnie dla własnej wygody, lecz bezinteresownie oddał życie. Zdecydował się wykonać Plan przygotowany przez Ojca.
Nasz Pan nie przyszedł, aby Mu służono. Nie przyszedł na świat, aby w zamian za niewielki nakład własnej energii zdobyć sług i Wszystko co się tylko da. Nie przyszedł na skutek jakiegokolwiek samolubnego motywu, lecz aby służyć drugim — aby czynić dobrze. On sam oświadczył: „Większej miłości nad tę żaden nie ma, jedno gdyby kto duszę swoją położył za przyjacioły swoje” (Jan 15: 13). I to uczynił w harmonii z Planem Ojca.
Jednakowoż my nie rozumiemy, by nasz Pan odrzucał jakąkolwiek usługę świadczoną Jemu. On przyjmował usługi od innych. Myślą naszego tekstu jest, że przyszedł służyć a nie po to, aby Jemu służono i że w celu wykonania Swego zamiaru koniecznie musiał stać się sługą. Nie myślimy, by Sam chciał się upokorzyć i przyjąć kształt niewolnika lub przeżyć te straszne próby ziemskiej egzystencji, gdyby nie było potrzeby takiej służby. Lecz. On przyszedł wykonać tę konieczną służbę dla dobra, szczęścia i prawdziwego życia całej ludzkiej rodziny.
Na skutek nieposłuszeństwa Adama grzech wszedł na świat. Boskie prawo orzekło karę śmierci za ten grzech. Tak więc cały rodzaj ludzki podlegał karaniu, a gdyby kiedykolwiek miał być uwolniony, aby nie zginął jak zwierzę, to musiałby być zbawiony. Zgodnie
Dalszy ciąg po zalogowaniu
To jest początek pozycji „Teraźniejsza Prawda nr 332, Wrzesień 1983 — Wielki przywilej prawdziwej służby, Mat. 20:28”. Cała liczy 11 160 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.
Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii — wydanie polskie: Świecki Ruch Misyjny „Epifania”, Nowy Dwór Mazowiecki. Roczniki 1921–2026; prawa do przekładu i składu należą do wydawcy.