Teraźniejsza Prawda nr 210 (1963)

Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii · 1963 · strona 69 · pozycja 1963-69

Spis treści

Wrzesień - Grudzień 1963 Nr 210, 211

Redaktor: Raymund G Jolly.

"IZALIM JA STRÓŻEM BRATA MEGO?"

JAK DŁUGO Kain rozmyślał nad tym, że jego ofiara została przez Boga odrzucona, podczas gdy ofiara Abla została przyjęta i jak długo trwało jego złe pragnienie, jego zazdrość, w celu powzięcia w umyśle i wykonania grzechu morderstwa, nie mamy powiedziane. O fakcie tym wiemy jedynie, że był to owoc gorzkości. Bóg nie przeszkodził morderstwu, a nawet jak najbardziej wspaniałomyślnie obszedł się z mordercą, zwracając mu w tej sprawie uwagę przez pytanie: "Gdzie jest Abel brat twój?" (1 Moj. 4:9).

Ponieważ pytanie to świadczyło o pewnej nieświadomości ze strony Boga, Kain mógł zastanawiać się do jakiego stopnia Bóg jest wszechwiedzący i wszystko widzący: dlatego w zgodzie z tym była jego odpowiedź: "Nie wiem; izalim ja stróżem brata mego?" To pytanie powtarza się ciągle, nie tylko wśród członków naturalnej rodziny Adama, ale także pomiędzy braćmi z rodziny Bożej, pomiędzy tymi, którzy są poświęceni i ofiarowani Bogu jako uczniowie Jezusa. W jakim stopniu jesteśmy stróżami jedni drugich? Jak daleko sięga nasza odpowiedzialność?

Przypatrzmy się najpierw rodzinie Bożej, rodzinie naszego Pana Jezusa. Jej członkowie oświadczyli, że są związani jedni z drugimi, więzami miłości (2 Kor. 5:14) do tego stopnia, że jeżeli jeden członek cierpi, cierpią z nim wszystkie członki, a jeżeli jeden członek bywa zaszczycony, wszystkie członki są z nim zaszczycone. Apostoł Paweł rozwodząc się nad ważnością różnych członków Ciała Chrystusowego (1 Kor. 12:12-27) oświadcza, że nawet najskromniejsi członkowie są potrzebni - że np. nie może rzec oko ręce - nie potrzebuję cię i że tak jak w naszych naturalnych ciałach staramy się podkreślić i poświęcamy więcej uwagi niektórym członkom, a jednocześnie staramy się ukryć skazy tych członków, które są mniej pociągające i przyjemne, tak też jest w rodzinie Bożej. Ci członkowie, którzy są mniej pociągającymi i przyjemnymi, potrzebują więcej uwagi, sympatii i przykrycia szatą miłosierdzia aniżeli drudzy.

Nowe przykazanie, które nasz Pan dał uczniom Swoim mówiło: "abyście się społecznie miłowali jakem i ja was umiłował" (Jan 15:12). Nie możemy miłować świata taką samą głęboką i gorącą miłością, nie ciąży też na nas obowiązek poświęcenia naszych własnych interesów dla świata; lecz jesteśmy zobowiązani do okazywania Ducha Chrystusowego w stosunku do wszystkich domowników wiary, abyśmy tak jak On mogli cieszyć się również w kładzeniu życia za braci, służąc im w każdej chwili i godzinie kosztem naszej własnej wygody i spokoju (1 Jana 3:16).

WARUNKI CZŁONKOSTWA W RODZINIE BOŻEJ

Stosownie do wzmiankowanej powyżej zasady, bardzo ważne wymaganie dla członkostwa w rodzinie Bożej od wszystkich wiernych i poświęconych jest, ażeby każdy był stróżem swego brata. Każdy ponosi odpowiedzialność za swego towarzysza - nie aby być natrętnym i wtrącać się w nie swoje sprawy (1 Piotra 4:15), lecz aby strzec jego interesów, jego pomyślności (1 Kor. 10:24) i czynić wszystko dla danego brata czego każdy pragnąłby, aby dany brat czynił wobec niego; nawet więcej niż to, każdy powinien być chętny oddać życie dla swego brata, tak jak Chrystus umiłował Kościół i wydał samego siebie zań (Efez. 5:25).

Gdyby wszyscy poświęceni w Panu bracia mogli zrozumieć ważność tego prawa Bożego kierującego nimi, jak i to, że ci, którzy nie żyją stosownie do niego, nie mogą swego wyboru i powołania uczynić pewnymi, jakiż to byłby wynik rozbudzonej gorliwości pomiędzy braćmi w służbie jedni dla drugich i co za błogosławieństwo spłynęłoby na całe stadko Pańskie! Dbajmy więc o to, byśmy byli znalezieni jako posiadacze Ducha Pańskiego w stosunku do naszych współbraci i w ten sposób byśmy mogli być poczytani za godnych uczestnictwa w Królestwie.

W odniesieniu do świata powinniśmy pamiętać, że chociaż ogólnie rzecz biorąc istnieje szeroka przepaść pomiędzy rodzajem ludzkim znajdującym się w nieprzyjaźni z Bogiem (Kol. 1:21; 1Jana 5:19) a dziećmi Bożymi - braćmi Chrystusa, to jednak według ciała istnieje braterstwo rodzaju ludzkiego w ogólności, którym nie należy gardzić ani go ignorować. Wszystko wzdychające stworzenie - to nasi bracia według ciała mający pretensje do nas, iż uznał nas Bóg.

Dalszy ciąg po zalogowaniu

To jest początek pozycji „Teraźniejsza Prawda nr 210, Wrzesień–Grudzień 1963 — „Izalim Ja Stróżem Brata Mego?"”. Cała liczy 23 068 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.

Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii — wydanie polskie: Świecki Ruch Misyjny „Epifania”, Nowy Dwór Mazowiecki. Roczniki 1921–2026; prawa do przekładu i składu należą do wydawcy.