Teraźniejsza Prawda nr 195 (1961)
Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii · 1961 · strona 25 · pozycja 1961-25
Spis treści
- Jedzenie Ciała Jezusowego i Picie Jego Krwi
- Czego Jezus nie Miałna Myśli
- Co Jezus Naprawdę Miał na Myśli
- Ew. Jana Rozdz. 6 a Wieczerza Pańska
- „Żywot w Sobie” a „Żywot Wieczny”
- „Ja Go Wzbudzę w Ostateczny Dzień”
- Światy i Wieki Biblijne – Ciąg dalszy
- Doskonałość Człowieka
- Przyszłe Stworzenia
- Najwyższa Chwała Bogu
- Posłannik Parousji – Pierwsze Opozycje PrzeciwkoDawidowi ze Strony Saula – Figura i Pozafigura
- Pytania i Odpowiedzi
- Dzień Sądu
- Różne Znaczenia Słowa „Sąd”
- „Sąd” Znaczy „Pouczenie”
Marzec - Kwiecieñ 1961 Nr 195
Redaktor: Raymund G Jolly.
Spis treści:
JEDZENIE CIAŁA JEZUSOWEGO I PICIE JEGO KRWI
"I rzekł im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Jeśli nie będziecie jedli ciała Syna człowieczego, i pili krwi jego, nie macie żywota w sobie. Kto je ciało moje a pije krew moją, ma żywot wieczny, a ja go wzbudzą w on ostateczny dzień" (Jan 6:53, 54).
POWYŻSZY tekst był znacznie nadużywany i źle rozumiany. Gdy Jezus po raz pierwszy wypowiedział te słowa, to "Żydzi wadzili się między sobą, mówiąc: Jakoż ten może nam dać ciało swoje ku jedzeniu? Wielu ich tedy z uczniów jego, słysząc to, mówili: Twardać to jest mowa, któż jej słuchać może?" (w. 52, 60). "Od tego czasu wiele uczniów jego odeszło nazad a więcej z nim nie chodzili" (w. 66). Podobna walka wraz ze złym zrozumieniem tego przedmiotu trwały przez cały Wiek Ewangelii a nawet do obecnego czasu. Przeto dobrą rzeczą będzie, abyśmy szukali prawdziwego> znaczenia słów naszego Pana. Najpierw będziemy się zastanawiali nad tym czego Jezus nie miał na myśli wypowiadając je.
CZEGO JEZUS NIE MIAŁ NA MYŚLI?
(1) Jezus nie mówił tutaj o przestrzeganiu Wieczerzy Pańskiej, albo o "usługach komunii" często obchodzonych przez różne wyznania. Zwolennicy sakramentów mówią nam, że ta CZĘŚĆ Pisma Świętego traktuje o przepisie sakramentu odnoszącym się do Wieczerzy Pańskiej. Lecz należy zauważyć, że Pan wypowiedział te słowa około roku czasu przed ustanowieniem Wieczerzy Pańskiej w górnym pokoju, tuż przed Swoim ukrzyżowaniem. A więc w czasie ich wypowiedzenia Wieczerza Pańska nie była obchodzona.
(2) Nasz Pan nie zalecał tutaj ciemnej, okropnej i demoralizującej pogańskiej praktyki ludożerstwa, które polega na literalnym jedzeniu ciała ludzkiego i literalnym piciu krwi ludzkiej. Jednak niektórzy słuchacze, biorąc słowa naszego Pana literalnie, potknęli się o tę myśl i dlatego nazwali je "twardą mową". Jak oni musieli się wzdrygać na tę myśl! Przecież nawet względem niższych zwierząt, Bóg w 1Moj. 9:4 przykazał: "Wszakże mięsa z duszą jego, która jest krew jego, jeść nie będziecie"; co więcej w 3Moj. 17:10 czytamy: "Ktobykolwiek z domu Izraelskiego, albo z przychodniów, którzyby gościami byli między nimi, jadł krew jaką, postawię rozgniewaną twarz swą przeciwko człowiekowi krew jedzącemu, i wygładzę go z pośrodku ludu jego". Proszę także zauważyć wiersze 11-14. Nic dziwnego więc, że ci, którzy przyjęli oświadczenie Jezusa jako mówiące o literalnym jedzeniu Jego ciała i piciu Jego krwi, a którzy nie byli skłonni dalej dowiadywać się w tej kwestii, odwrócili się z obrzydzeniem. Być może wielu z nich uważało, iż powinni być posłuszni Bogu nie mając nic wspólnego z Jezusem oraz Jego . jak im się wydawało - nieprawnymi i nierozsądnymi naukami. Nasz Pan niewątpliwie nie nauczał o kanibalizmie!
(3) Jezus nie nauczał również o literalnym jedzeniu Jego ciała i literalnym piciu Jego krwi na sposób rzymsko katolików i innych, którzy twierdzą, że czynią to w ofierze mszy, będącej wielkim plugawym błędem, w wyniku którego papiestwo stało się "obrzydliwością spustoszenia" (Mat. 24:15; Dan. 11:31; 12:11. Co do dalszego wyjaśnienia, prosimy zobaczyć tom 3 pt. "Przyjdź Królestwo Twoje", roz. II - IV). Msza jest ceremonią, w której ksiądz stojąc przed ołtarzem bierze mały opłatek do ręki i podnosi go ku niebu, mówiąc po łacinie: "Hoc est corpus meum" - "To jest ciało moje". Twierdzi się, że przez jakąś specjalną prerogatywę i mistyczną moc od Boga, w chwili wymawiania tych łacińskich słów przez księdza opłatek natychmiast zamienia się w rzeczywiste ciało Pana Jezusa, chociaż ma ono dalej wygląd opłatka. Po tym dokonany jest rzekomo cudowny akt transsubstancjacji, ksiądz bierze opłatek i łamie go (twierdzi się, że Jezus w ten sposób jest na nowo ofiarowany) oraz kładzie jego kawałki na języki tych, którzy klęczą przed ołtarzem powtarzając: "Oby to ciało naszego Pana Chrystusa zachowało twoją duszę ku żywotowi wiecznemu. Amen". Twierdzi się, że ten kto przyjmuje taki opłatek, je rzeczywiste ciało Jezusa. Wino, które oni używają jest traktowane podobnie i przypuszczalnie zamienia się w prawdziwą krew Jezusa, chociaż dalej pozostaje winem. Dla nich picie tego wina jest literalnym piciem rzeczywistej krwi Jezusa. Przeto uczestnicy tej ceremonii są oszukani aby myśleli, że oni literalnie jedzą rzeczywiste ciało i literalnie piją rzeczywistą krew Syna człowieczego, a stąd mają życie w sobie!
Nauka o transsubstancjacji stała się ostatecznie dogmatem Kościoła Rzymsko-Katolickiego. W kanonie I Soboru Trydenckiego, czytamy: "Gdyby ktoś zaprzeczał, że ciało i krew wraz z duszą i boskością naszego Pana Jezusa Chrystusa a zatem całego Chrystusa nie są naprawdę, rzeczywiście i istotnie zawarte w sakramencie Najświętszej Eucharystii i powiedziałby, że On jest tylko w nim jako znak, albo jako figura, lub w skutku, to taki człowiek niech będzie przeklęty".
Dalszy ciąg po zalogowaniu
To jest początek pozycji „Teraźniejsza Prawda nr 195, Marzec–Kwiecieñ 1961 — Jedzenie Ciała Jezusowego i Picie Jego Krwi”. Cała liczy 18 437 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.
Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii — wydanie polskie: Świecki Ruch Misyjny „Epifania”, Nowy Dwór Mazowiecki. Roczniki 1921–2026; prawa do przekładu i składu należą do wydawcy.