Teraźniejsza Prawda nr 185 (1959)
Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii · 1959 · strona 90 · pozycja 1959-90
Spis treści
- STRESZCZENIE MĄ DROŚCI I BOGACTWA SALOMONOWEGO FIGURA I POZAFIGURA
- PODRÓŻ REDAKTORA NA WYSPY KARAIBSKIEI DO AMERYKI POŁUDNIOWEJ
- CHRYSTUS - JEGO KARNACJA
- SPRAWOZDANIE Z PODRÓŻY DO POLSKI
Lipiec 1959 Nr 185
Redaktor: Raymund G Jolly.
STRESZCZENIE MĄDROŚCI I BOGACTWA SALOMONOWEGO
Figura i pozafigura.
/1 Król. 10:14-29; 4:20-34; 2Kron. 9:13-31; 1:14-17; P `54, 59/
W naszym ostatnim badaniu zauważyliśmy, że w małej pozafigurze wizyta królowej z Saby u Salomona przedstawia epifanicznych Obozowców, którzy poświęcają się po październiku 1954 i przychodzą do J., szczególnie do pisma Prawdy, aby Jej się uczyć. Obecnie przystępujemy do zakończenia tej serii artykułów o Salomonie i jego działalności w figurze i pozafigurze.
Chociaż wizyta królowej z Saby u Salomona, jej dary, które mu dała, itd. są opisane w wyraźnych szczegółach w poprzednich wierszach, to jednak sumaryczny opis wizyt innych osób, bogactw, które zdobył Salomon, ich źródła i użytku jaki z tego czynił, jest podany w wierszach, które zamierzamy badać. Mądrość i bogactwo Salomona przychodziły do niego stopniowo w ciągu jego życia. Pozafigura również pokazuje ten element postępu. Jako mały pozafiguralny Salomon, J. wzrastał w mądrości i bogactwie z roku na rok w miarę jak Pan dawał mu zrozumienie dodatkowych zarysów Prawdy będącej na czasie, i w miarę jak inni starali się uczyć tej mądrości i przynosili swe pozafiguralne dary. To będzie dalej postępować aż do skończenia.
Wielka liczba Boskiej Prawdy (włączając zrozumienie liczby 666 - Obj. 13:18) i inne sprawy Boskie przyszły do J. mniej więcej bezpośrednio od Pana w Epifanii (a była waga onego złota, które przychodziło Salomonowi na każdy rok, 666 talentów złota - 1Król. 10:14; 2Kron. 9:13). Było to w dodatku do tego, co otrzymał przez swoje styczności i kontrowersje z tymi w Babilonie, którzy (w wielu wypadkach tułali się z grupy do grupy) handlowali duchowymi towarami (Obj. 13:17), włączając wyborne władze ludzkie, jako składniki łask (oprócz tego, co przychodziło od kupców i z handlu tych, którzy rzeczami wonnymi kupczyli - 15; 14), które osiągnął z jego kontaktów i kontrowersji ze wszystkimi wodzami, którzy stali się zdrajcami względem Prawdy (od wszystkich królów Arabskich) i z jego styczności z wodzami we własnej sferze (i książąt ziemi).
J. nie gromadził tego duchowego bogactwa w sposób samolubny, lecz starał się używać go hojnie na korzyść braci. Dla ochrony wszystkiego ludu Bożego w Epifanii, szczególnie Wielkiej Kompanii i klasy Młodociano Godnej, dwóch epifanicznych wybranych klas o naturze niższej niż Boska natura, w ich usprawiedliwieniu, J. przedstawił nauki o wierze (Ef. 6:16), opisując ją, że starannie analizowała ona Boskie zalety [uczynił Salomon 200 = 2 x 10 x 10 - tarczy (wielkie puklerze, które były okryte) ze złota ciągnionego - 16;15] w obfitej mierze całkowicie w zgodzie z Pismem Św. (6). Była ona całkowicie w stanie dać niezbędną ochronę tym dwóm klasom o naturze niższej niż Boska [600 = 6 x 10 x 10 - syklów złota wychodziło - było zużyte - na pokrycie każdej tarczy], w ich epifanicznej walce. Dla obrony w ich doświadczeniach, J. ogłosił dodatkowe nauki o wierze, czyniąc to szczególnie dla trzech pozafiguralnych lewickich (kaatyckich, meraryckich i gersonickich) podziałów Wielkiej Kompanii i klasy Młodociano Godnych. Te nauki również analizowały starannie Boskie zalety stosowne do każdej klasy [300 = 3 x 10 x 10 - puklerze (tarcze) ze złota ciągnionego, trzy grzywny (czyli 300 syklów) złota odważył (na powleczenie) na każdy puklerz - 17,16 ]. J. postawił te nauki wśród licznych zarysów Prawdy, która w Epifanii stanowi całą zbroję Bożą (i schował je król w domu lasu Libanowego).
Co więcej, J. całkowicie utrwalił się w swym urzędzie, jako Pański wykonawca na Epifanię, aby doglądać epifanicznej pracy (zobacz np. E tom 10), oraz opisał swój urząd, jako pochodzący z Boskiego autorytetu, dany mu przez Boga [uczynił także król stolicę - tron - wielką (przyozdobioną) z kości słoniowej i powlókł ją szczerym złotem - 18,17]. J. sam się nie wyniósł do tego urzędu. Jego wywyższenie na to stanowisko, jako Pańskiego wykonawcę na Epifanię było zarządzone i ustalone przez Boga (sześć stopni było u onej stolicy, a podnóżek - z nim czyniło to razem 7 stopni - był ze złota trzymający się stolicy - 19,18). Na tym stanowisku Bóg dostarczył mu ochrony (a wierzch okrągły był na stolicy z tyłu), poparcia dla jego władzy wykładania i bronienia Prawdy oraz służenia w tej pracy (jego prawego ramienia i ręki), władzy zbijania błędu i służenia w tej pracy (jego lewego ramienia i ręki), a także spolegającego zapewnienia w ten sposób dostarczonego (poręcze też były z obydwu stron, kędy siadano) i siły wystarczającej do podtrzymania go w wykonywaniu władzy i służby w tych dwóch łącznościach (a dwa lwy - każdy po jednej stronie - stały u poręczy). Dwanaście pokoleń duchowego Izraela - nad którym stało 12 apostołów, jako członków gwiezdnych - w zgodzie z Pismem Św., dodawało mu poparcia, jako Pańskiemu wykonawcy na Epifanię, w zgodzie z Boskimi zarządzeniami [dwanaście też lwów stało na sześciu stopniach (po 6) z obu stron - 20,19]. W Epifanii nie ma żadnego innego stanowiska wykonawczej władzy tego samego rodzaju w jakiejkolwiek dziedzinie (nic takiego nie urobiono w żadnym królestwie).
Wszystkie doktrynalne, zbijające, naprawiające i pouczające nauki J., używane przy podawaniu łatwiejszych zarysów Prawdy są z Boskiego zarządzenia – (nadto wszystkie naczynia, z których pijał król Salomon, były złote - 21,20). Wszystkie te cztery rodzaje nauk odnoszące się do całej zbroi Bożej, niezbędne w Epifanii, są także dane z Boskiego autorytetu (i wszystek sprzęt w domu lasu Libanowego ze złota szczerego). Każda nauka mniejszego autorytetu była uważana stosunkowo jako małej wartości za czasów epifanicznego posłannika (nic nie było ze srebra, bo go nie miano w żadnej cenie za dni Salomonowych). Ta obfitość Boskich rzeczy była wynikiem częściowo dzięki J., który jako Pański wykonawca na Epifanię wśród buntowniczych warunków świata, miał powierzoną pieczę nad Pańskim ludem epifanicznym, zorganizowanym w grupy w usłudze, one były i będą połączone z grupami pozostającymi pod kierownictwem br. Jolly`ego (Albowiem okręty królewskie chodziły na morze ze sługami Hiramowymi - :22,21).
Dalszy ciąg po zalogowaniu
To jest początek pozycji „Teraźniejsza Prawda nr 185, Lipiec 1959 — STRESZCZENIE MĄ DROŚCI I BOGACTWA SALOMONOWEGO…”. Cała liczy 9471 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.
Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii — wydanie polskie: Świecki Ruch Misyjny „Epifania”, Nowy Dwór Mazowiecki. Roczniki 1921–2026; prawa do przekładu i składu należą do wydawcy.