Teraźniejsza Prawda nr 171 (1957)

Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii · 1957 · strona 17 · pozycja 1957-17

Spis treści

Luty 1957 r ............ Nr 171

Redaktor: Raymund G Jolly.

Spis treści:

CHLUBĄ NASZĄ KRZYŻ CHRYSTUSOWY

"Albowiem mowa o krzyżu tym, którzy giną, jest głupstwem; ale nam, którzy bywamy zbawieni, jest mocą Bożą." 1Kor. 1:18.

Jest rzeczą bardzo znamienną że krzyży, który symbolizuje najhaniebniejszą formę kary śmierci według prawa rzymskiego, miał stać się godłem Chrześcijaństwa. W ten sposób wierzący, którzy są głęboko zaznajomieni z Biblią nie będą mieli trudności w rozpoznaniu, że ta sama Boska opatrzność już naprzód wyznaczyła chleb za symbol Chleba Żywota z nieba i wodę za symbol wody żywota z tronu Boga i małżeństwo jako obraz pokrewieństwa Chrystusa do Kościoła, zrządziła także aby Rzymianie przyjęli krzyż jako symbol hańby. Czy nie było to przewidziane w Boskim proroctwie, które mówiło "przeklęty każdy, który wisi na drzewie", krzyżu? I czy nasz Pan Jezus nie użył tego właśnie słowa we figuratywnie właściwym znaczeniu już znacznie wcześniej przed Swym właściwym ukrzyżowaniem, mówiąc "Jeśli kto chce iść za mną niechajże samego siebie zaprze, a weźmie krzyż swój i naśladuje mię." (Mat. 16:24)

Widocznie krzyż, sromota krzyża, hańba krzyża, próba której wyrazem jest krzyż, były naprzód zrządzonymi lekcjami poglądowymi lekcjami samozaparcia i poświęcenia, oczekiwanymi nie tylko dla Mesjasza lecz dla tych wszystkich, którzy będą stowarzyszeni z Nim jako klasa Jego "Oblubienicy", - "członkowie Jego Ciała", "Jego Królewskie Kapłaństwo", "Lud Dziwny" i "Naród Święty". Można rozpoznać, że kreślimy ostro zarysowane przeciwieństwo, między znaczeniem krzyża przedstawionym naszym umysłom w Piśmie, a nie odrodzonego sentymentu, który widzi go jedynie jako symbol dumy i ostentacji, czy to na sztandarach czy budynkach lub też wysadzony klejnotami dla osobistej ozdoby. Należy zrozumieć że, nasze pismo Teraźniejsza Prawda jest rzecznikiem krzyża w jego pierwotnej prostocie, będącej symbolem, według słów naszego Pana i Jego Apostołów, samozaparcia, poświęcenia swej osoby, cierpienia dla sprawiedliwości, w przeciwieństwie do ducha świata, ciała i Przeciwnika.

Z drugiej zaś strony nie należy rozumieć że mamy jakąś przesadną cześć dla drewna krzyża Chrystusowego lub dla gwoździ, którymi przybito ciało naszego Zbawiciela do krzyża. Nie kłaniamy się im ani nie czcimy je w jakikolwiek sposób "Nasza myśl wybiega do krzyża Chrystusowego powyższej i szlachetniejszej płaszczyźnie gdy poznajemy dzieło łaski związane z ofiarą Zbawiciela, które zakończyło się na krzyżu. We własnym zrozumieniu rzeczy nasz Pan wziął krzyż Swój gdy tylko doszedł do stanu męskości według Zakonu, gdy miał lat trzydzieści. Natychmiast przedstawił się Janowi przy Jordanie i poświęcił się w pełni do śmierci, symbolizując to przez zanurzenie w wodzie. Tam spłodzony przez Ducha Świętego, wyszedł z wody i przez trzy i pół lat figuratywnie i symbolicznie nosił Swój krzyż. Krzyż Jezusowy nie oznaczał odłączenie od grzechu, ponieważ On żył w odłączeniu od grzechu przez cały ciąg Swego życia, jako napisano "Który nie znał grzechu" (2 Kor. 5:21).

Jego krzyż przeciwnie polegał na samozaparciu tych rzeczy, które były zupełnie właściwe i słuszne, przeciwko którym nie występowało żadne prawo. Te właśnie rzeczy poświęcił On czyniąc wolę Ojca, składając życie Swe na okup za ludzkość. Chociaż Jego własna wola była Sprawiedliwa, mówi jednak że nie przyszedł czynić woli swojej ale wolę Tego, który go posłał - wolę Ojca. Mówi nam czym ta wola była, mianowicie, aby złożył Swe życie na Okup za wielu i że w końcu otrzyma Swe życie ponownie jako nagrodę na poziomie wyższym, tym to więc sposobem przez ofiarę złożoną z siebie dokona nie tylko ubłagania za grzechy nasze i kupienie świata lecz w dodatku posiądzie władzę i moc ocalenia świata od grzechu i śmierci.

Apostoł Piotr stwierdza tę samą rzecz w innych słowach, mówiąc że zostaliśmy odkupieni "drogą krwią, jako baranka niewinnego i niepokalanego Chrystusa" (1 Piotr 1:19). Jak krzyż Chrystusa był nie tylko drzewem do którego był przybity przed Jego śmiercią, tak krew Chrystusa nie była tą, która wypłynęła z Jego przebitego boku po jego śmierci. Pismo Św. oświadcza że "życie wszelkiego ciała w krwi jego jest" (3 Moj. 17:11). Zgodnie z powyższym ofiarą życia naszego Pana było przelanie Jego krwi. "Rozlew krwi" jest zatem właściwą nazwą na każdą gwałtowną śmierć. Gdy jest powiedziane, że kupieni jesteśmy cenną krwią Chrystusa znaczy to, że ta kosztowna ofiara z Jego życia uczyniona była dla nas. Ta ofiara, ten rozlew krwi Jego zaczął się gdy miał lat trzydzieści, w chwili jego poświęcenia na śmierć. Trwał dalej przez trzy i pół lat w służbie Bożej. Okres ten skończył się gdy zawołał wielkim głosem i oddał ducha życia. Jego życie, Jego krew, w ten sposób przelewała się stopniowo i rozlew skończył się zanim rzymski żołnierz przebił bok Jego. Gdy widzimy to szerokie i właściwe pojęcie Krzyża Chrystusowego i rozlew krwi Baranka Bożego, znajdujemy że te dwie myśli są identyczne, stwierdzone jedynie z różnych punktów widzenia i przedstawione przez różne figury.

Wartość samopoświęcenia się naszego Pana przedstawiona w tych dwóch obrazach jest tematem Ewangelii i od tegoż poświęcenia zawisł Zakon prorocy i obietnice biblijne zarówno Starego jak Nowego Testamentu. Bez niego ludzkość byłaby zgubiona w beznadziejnej rozpaczy. Bez niego śmierć dla ludzkości znaczyła by to sam co dla bezrozumnego zwierzęcia. Albowiem chociaż człowiek stworzony jest na podobieństwo swego Stwórcy i z szlachetnymi przymiotami umysłu i serca, czyniącymi go ziemskim obrazem swego niebieskiego Stwórcy, niemniej wszystkie jego prawa były zaprzepaszczone, stracone na skutek nieposłuszeństwa Adama i wyrok śmierci na niego sprowadził go do poziomu zwierzęcia. Tylko przez "Krew Jego Krzyża" uzdrowienie przez odkupienie stało się możliwe. On Siebie poświęcił. Umarł, sprawiedliwy za niesprawiedliwych aby mógł doprowadzić ludzkość z powrotem do zgody z Bogiem. Nasz Ojciec niebieski uplanował to wszystko przed stworzeniem świata, gdyż czytamy że Nasz Odkupiciel był "Barankiem zabitym przed założeniem świata" w celu i zamiarze Boskim. (Obj. 13:8).

Dalszy ciąg po zalogowaniu

To jest początek pozycji „Teraźniejsza Prawda nr 171, 1957 — CHLUBĄ NASZĄ KRZYŻ CHRYSTUSOWY”. Cała liczy 2877 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.

Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii — wydanie polskie: Świecki Ruch Misyjny „Epifania”, Nowy Dwór Mazowiecki. Roczniki 1921–2026; prawa do przekładu i składu należą do wydawcy.