Teraźniejsza Prawda nr 165 (1956)
Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii · 1956 · strona 17 · pozycja 1956-17
Spis treści
- CHLUBIĘ SIĘ W KRZYŻU CHRYSTUSOWYM
- DWA ŚWIĘTA PRZEJŚCIA - SŁUP OBŁOKU I OGNIA
Luty 1956 r Nr 165
Redaktor: Raymund G Jolly.
CHLUBIĘ SIĘ W KRZYŻU CHRYSTUSOWYM
„Kto nie bierze krzyża swego, i nie idzie za mną, nie jest mię godzien” Ew. Mat.10:38.
Jednym z najwięcej znamiennych faktów historii jest to, że najinteligentniejsi ludzie świata, najwięcej cywilizowani, którzy przyjmują „mądrość, która pochodzi z góry” (Jak. 3:17), uznają za swego Wodza, swego Proroka, Kapłana i Króla, tego o którym przyznają, ze był ukrzyżowany jako złoczyńca przeszło 1900 lat temu! Jeszcze więcej znamiennym jest fakt, że doktryny krzewione w jego imieniu przez jego naśladowców wykazują, że Jego ukrzyżowanie było częścią Boskiego Planu (Gal. 4:4,5); więcej niż to, że Jego ukrzyżowanie było potrzebne (Gal. 3:13); że przez „krew wylaną na krzyżu” (Kol. 1:20), przez śmierć ukrzyżowanego (wiersze 21,22) zadośćuczynienie zostało uskutecznione za grzechy Kościoła i świata – „On jest ubłaganiem za grzechy nasze (Kościoła); a nie tylko za nasze, ale też za grzechy wszystkiego świata.” (1 Jana 2:2).
Wprawdzie z Boskiej opatrzności rozumiemy, że krzyż Chrystusowy (nie drzewo literalnego krzyża, lecz ofiara na nim złożona i przedstawiona przez krzyż) jest ośrodkiem wielkiego zbawienia przygotowanego przez Boga dla naszego rodzaju zanim grzech wszedł na świat (1 Piotra 1:19,20; Obj. 13:8), gdyż Bóg przed czasem wiedział że on wejdzie. Z Boskiego wyroku przyszła śmierć (Rzym. 5:12; 6:23); wyrok ten spadł na Adama i całe jego potomstwo. Żaden z potępionych nie mógł sam siebie wybawić lub swego brata (Psalm 49:8); wobec tego Bóg postanowił aby Logos (słowo) pozostawił Swój stan niebieski i stał się człowiekiem (Ew. Jana 1:1-3,14), aby wybawił Adama i jego potomstwo.
Śmierć człowieka Jezusa Chrystusa w jakiejkolwiek formie byłaby dostateczną aby usunąć oryginalny wyrok i wszystkie grzechy wypływające z niego; lecz upodobało się Bogu aby doświadczyć wierności naszego drogiego Odkupiciela względem Niego, postanawiając, że jego śmierć miała być nadzwyczaj srogą, haniebną, aby tym bardziej pokazać wierność Jezusa aniołom i ludziom; i także dlatego, aby Ojciec mógł być zupełnie usprawiedliwiony, dając Jemu nagrodę najwyższą - nad anioły, księstwa, zwierzchności i moce, i nad wszelkie imię, które się mianuje (Żyd. 1:3,4; Efez. 1:21; Filip. 2:9-11), aby wszyscy czcili Syna, tak jako czczą Ojca (Ew. Jana 5:23).
Było to więc z tej przyczyny, że śmierć krzyżowa była wzmiankowaną w Piśmie jako najbardziej sromotna „przeklęty każdy, który wisi na drzewie” (Gal. 3:13). Apostoł Paweł daje do zrozumienia tę dodatkową sromotę krzyża w swym opisie gdy podaje, jak Pan opuścił chwałę, którą miał gdy był z Ojcem, uniżył się, przybrał formę sługi, stawszy się podobny ludziom „I postawą znaleziony jako człowiek, sam się poniżył, będąc posłusznym aż do śmierci, a to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg nader go wywyższył” (Filip. 2:7-10; zob. Epif. tom 15, str. 15-18).
W dodatku, istniała głębsza przyczyna śmierci Jezusa na krzyżu, jako tego, który był przeklęty. Jezus stał się przekleństwem - poświęconym na specjalną śmierć - gdy poświęcił Swe człowieczeństwo na śmierć, a Bóg przyjął to poświęcone człowieczeństwo jako zastępstwo, okup, za Adama i potomstwo w jego biodrach. A więc można się wyrazić, że był powieszony na krzyżu, ponieważ Jego człowieczeństwo było przeklęte - poświęcone specjalnej śmierci; a Jego śmierć na krzyżu była dowodem dla Żydów, że On był przeklęty, i oni tak Jego uważali przez cały Wiek Ewangelii, chociaż nie rozumieli ze Bóg zapatrywał się na Niego jako na przeklętego, z powodu okupu danego za człowieka. Apostoł zapewnia nas, ze Chrystus zmarł na drzewie aby wybawić Żydów z pod przekleństwa Zakonu.
Przyczyna dla której Jezus musiał umrzeć na drzewie aby zbawić Żydów jest ta, że taka śmierć była ostateczną karą Zakonu, tj. za największe jego pogwałcenia. Za mniejsze grzechy istniały mniej gwałtowne sposoby wykonania kary śmierci pod Zakonem, lecz wiszenie na drzewie było najsroższem sposobem. A więc aby ponieść karę za wszystkie przekroczenia przeciwko Zakonowi, a zwłaszcza i za te najgorsze, On musiał poddać się najsroższej karze, wiszeniu na drzewie, na krzyżu. W symbolach biblijnych wisieć na drzewie przedstawia publiczny dowód, że się jest czynicielem złego. To musiało być uczynione publicznie, a tym sposobem bez zaprzeczenia, że nasz Pan był czynicielem złego - zastępczo, tj. że On zajął miejsce i niósł karę innego, Adama, którego czynienie złego zostało publicznie udowodnione, a czego nie można zaprzeczyć, że on przez grzech wplatał siebie i swój rodzaj w karę śmierci.
Wtóry wyrok śmierci na Izraela będącego pod Zakonem, był spowodowany przez to że Mojżesz, ich pośrednik, nie mógł zachować siebie, a przez to ani tych, dla których pośredniczył, doskonałymi przed sądem Boskiej sprawiedliwości. Jezus, jako zastępca Mojżesza, a więc za Izraela w Mojżeszu, musiał umrzeć pod najsroższa karą Zakonu publicznie jako grzesznik, który był skazany pod Zakonem - zastępczo za Mojżesza - jako zadośćuczynienie za wszystkich, a więc za najgorsze grzechy Izraela, za które upadły Mojżesz nie mógł uczynić zadośćuczynienia. Czyniąc to, podczas gdy był doskonale posłusznym Zakonowi, Jezus otrzymał urząd Pośrednika, który to urząd Mojżesz utracił przez grzech. Urząd ten, jaki Jezus otrzymał zostanie użyty w następnym Wieku aby uwolnić Izraela z pod Przymierza Starego Zakonu i przyprowadzić ich pod Przymierze Nowego Zakonu.
Dalszy ciąg po zalogowaniu
To jest początek pozycji „Teraźniejsza Prawda nr 165, Luty 1956 — CHLUBIĘ SIĘ W KRZYŻU CHRYSTUSOWYM”. Cała liczy 7187 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.
Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii — wydanie polskie: Świecki Ruch Misyjny „Epifania”, Nowy Dwór Mazowiecki. Roczniki 1921–2026; prawa do przekładu i składu należą do wydawcy.