Teraźniejsza Prawda nr 146 (1953)

Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii · 1953 · strona 1 · pozycja 1953-1

Spis treści

Styczeń 1953 r. .......... Nr 146

Redaktor: Raymund G Jolly.

NASZ TEKST NA ROCZNE GODŁO

"Czujcież a módlcie się, abyście nie weszli w pokuszenie"

(Mat. 26:41)

Drogą korespondencji i rozmowy dowiedzieliśmy się, że zeszłoroczny tekst na roczne godło był wielkim błogosławieństwem dla drogiego ludu Pana w ich usiłowaniu aby ufać Panu z całego serca, a nie spolegać na własnym wyrozumieniu (Przyp. 3:5). Po uważnej modlitwie o kierownictwo, podajemy powyższy tekst jako będący na czasie do ostrożnego zastanowienia się i wprowadzenia w czyn podczas roku 1953; albowiem dobrze wiemy, że Przeciwnik nasuwa fałszywe nadzieje wiernemu ludowi Pańskiemu przez pychę, poczucie ważności samych siebie, samo-zadowolenie, ambicję, itd., w ten sposób kusząc ich aby sięgali po większe honory aniżeli Bóg obecnie wysuwa i aby zaprzestali głoszenie ważnego poselstwa (Obj. 19:5-9), i nie brali udziału w pracy jaką im Pan daje do spełnienia.

Szatan zawsze sprzeciwiał się każdemu wielkiemu i postępującemu zarysowi planu Bożego, jak widzimy z wielu sposobów w których on walczył przeciwko poselstwu Pierwszego Przyjścia Jezusa, przeciwko pierwotnemu Kościołowi i reformatorom, przeciwko poselstwu i pracy Wtórego Przyjścia Jezusa, tak podczas Parousji, zwłaszcza w pięciu wielkich przesiewaniach, jak i w Epifanii, atakując naukę o zamknięciu się drzwi do wysokiego powołania, o Klasie Młodociano-Godnej, o Koźle Azazela, o Epifanii jako okresie, o objawieniu Lewitów, o uzupełnieniu Oblubienicy Chrystusowej i naukę o innych prawdach, z tym połączonych. Wprawdzie, jest obecnie czas na czuwanie i modlitwę, abyśmy nie weszli w pokuszenia, nie robi różnicy jak one byłyby powabnymi lub ponętnymi. Zwróćmy się teraz do tekstu.

Czuwanie w życiu chrześcijańskim jest podobne do warty żołnierskiej. Obejmuje to zwracanie pilnej uwagi na nasze usposobienia, zamiary, myśli, słowa, czyny, otoczenia i wpływy działające na nas. To, znaczy, że musimy być trzeźwymi, uzbrojonymi i na baczności przeciwko wszelkim rzeczom, które nie byłyby w zgodzie z prawdą, sprawiedliwością, miłością i myślami niebiańskimi, a które to rzeczy byłyby w naszych usposobieniach, zamiarach, myślach, słowach, uczynkach, otoczeniach i wpływach działających na nas, a natomiast zachęcać do takich rzeczy, które są zgodne i wywierają dobry wpływ na nas. To znaczy, że musimy rzucić wyzwanie wszystkim rzeczom, które wchodzą i wychodzą z obozu naszych serc i umysłów i wymagać od nich znaku przyjacielstwa - zgodność z Pańskim Słowem, Duchem i opatrznościami - zanim dozwolimy na ich wejście lub wyjście z tego obozu. Nie możemy również prędko przyjmować ich zapewnień przyjacielstwa dla nas i naszego postępowania w Panu; ponieważ Szatan i upadli aniołowie przemieniają się w aniołów światłości; a świat i ciało są zwodniczymi ponad wszystko w świecie, wszystkie te zatem złe rzeczy twierdzą że są przyjaciółmi gdy w rzeczywistości są wrogami, szpiegami lub zbiegami. Tylko znak przyjacielski zadecyduje, czy rzeczy, które my zapytujemy o hasło, a które chcą wejść lub wyjść z naszego obozu maję prawo to uczynić lub nie. A cokolwiek w naszych usposobieniach, zamiarach, myślach, słowach, czynach, otoczeniach i wpływach działających na nas da znak przyjacielski, może wejść; lecz mamy pojmać wszystkie te, które nie mogą okazać znaku przyjacielskiego, wrzucić je do więzienia i przygotować do rozprawy. Nasze czuwanie, aby było sprawne, musi mieć na uwadze całą sferę naszych usposobień, zamiarów, myśli, słów, czynów, otoczeń i wpływów działających na nas; albowiem gdybyśmy dozwolili aby tylko niektóre z nich uszły przez naszą wartę, to będziemy stać w niebezpieczeństwie, które może stać się fatalnym. Ani nie mamy zaprzestać w takim czuwaniu aż zmieni się warta, tj. aż do końca życia.

Nie tylko ogólne zastanowienia, ale szczególne potrzeby nawołują nas do czuwania. Chwała naszego Króla, Jehowy, jest zaryzykowana w boju w którym mamy przywilej brać udział. To samo tyczy się Wodza naszego zbawienia. Wielkie sprawy o jakie tu chodzi podczas każdej warty zmuszają nas do tego; albowiem żołnierz, który zasypia na warcie będzie albo zabity przez przebiegłego wroga, albo będzie skazany na śmierć przez sąd wojskowy, a przeto nie weźmie udziału w nagrodach zwycięstwa. Dalej, nasi wrogowie są sprytni, zdradliwi, czujni, baczni, wytrwali i niebezpieczni, nie mogą być rozpoznani i odparci, bez czuwania. Spanie na warcie jest niebezpieczne dla naszych przyjaciół, gdy zaś ostrożne strzeżenie chroni ich od niebezpieczeństwa. Pewne nagrody zwycięstwa zachęcają nas do właściwego pełnienia naszych obowiązków na warcie. Słabość naszego ciała - człowieczeństwa, z jego naturalnymi i upadłymi pragnieniami - stoi w przeciwieństwie do naszego postępowania jako wierni stróżowie na warcie. Dopomina się ono o swobodę przeciw trudom czuwania; prosi o sen przeciw bezsenności naszej warty; dąży do wygody przeciw niewygodom połączonym z naszymi obowiązkami na straży. Te pragnienia ciała wymagają przeciwne im usposobienie Ducha - Nowego Stworzenia - aby wypowiedziały się za opacznym czuwaniem, zupełnym i nieustannym, albowiem tylko takim sposobem Duch przezwycięża ciało. Nieczuwający z pewnością będę usidleni pokusą, podczas gdy czuwający będę je widzieli z dala, i przedsięwezmą środki zapobiegawcze przeciwko im. Pokusy tuż w przyszłości będą miały do czynienia z każdym punktem charakteru.

Lecz samo czuwanie nie jest zawsze wystarczającym. Jest prawdą, że ono daje nam potrzebną znajomość i podniecenie dla zwykłych celów naszej straży. Lecz czasami powstaję nadzwyczajne warunki w naszym życiu jako stróżów, które potrzebuję wzmocnienia lub pomocy; a w takich warunkach musimy starać się o pomoc oficera dozorującego. A więc modlitwa musi być przydaną do czuwania; a nasz Pan, wiedząc to, jak to sam pokazał w godzinie próby, napomina jednostki i braci w ogóle aby czynili to samo, czuwając i modląc się, jak jest podane w naszym tekście podanym za roczne godle. Modlitwa chrześcijańska jest to wyrażone lub niewyrażone szczere pragnienie serca, udające się do Boga o dobre rzeczy w imieniu Jezusa. W ścisłym tego słowa znaczeniu modlitwa jest prośba, ale szersze określenie obejmuje w sobie wzywanie, wychwalanie, dziękczynienie, wyznawanie, wstawianie, przestawanie i zapewnienie. Powinniśmy się modlić dlatego, że tak my jak i drudzy jesteśmy biedni i potrzebujący, dlatego że Bóg jest bogaty i szczodrobliwy, dlatego że on zaprasza nas abyśmy się modlili, dlatego że chętnie wysłuchuje nasze prośby i dlatego że obiecał uiścić nasze zapotrzebowanie gdy one są przedstawione przez Chrystusa w modlitwie. Zwyczajnym jest dla poświęconych modlić się do Ojca, chociaż jest także właściwym modlić się do naszego Pana. (2 Tes. 3:5). Zwyczajnym jest aby wszyscy inni modlili się do naszego Pana, chociaż czasami mogą oddać dzięki Bogu, lub prosić Go o przebaczenie (Łuk16:13). Rzeczy, o które powinniśmy modlić się, są najwięcej te, które są zawarte w modlitwie Pańskiej łącznie z naszymi potrzebami. Pierwsza prośba w ostatecznej analizie powinna być o takie rzeczy, które dopomogą nam stać się podobnym Bogu i Chrystusowi; druga prośba powinna być o wybawienie ludu Bożego i ustanowienie Królestwa na ziemi; trzecia prośba powinna być o wyniszczenie grzechu i ustanowienia sprawiedliwości na wieki na ziemi; czwarta prośba powinna być o potrzebne pokarmy duchowe i cielesne; piąta prośba powinna być o wybawienie z pod przekleństwa grzechu przed Bogiem; szósta prośba powinna być o ochronę przed pokusami i siódma o zwycięstwo nad naszymi duchowymi wrogami, szczególnie nad Szatanem.

Nasze modlitwy, aby mogły być przyjemnymi, musza być odmawiane w imieniu Jezusowym, a Jego Słowo musi kontrolować nasze dążenia i musimy mieć wole poddaną Jego woli. Możemy uprawiać modlitwę przez rozwinięcie się w wierze, nadziei, miłości i posłuszeństwie, przez zastanawianie się nad powodami do modlitwy, przez pragnienie rzeczy o które modlimy się i zastanawianie się nad rzeczami, które zniechęcają do modlitwy, aby je unikać. Wasze modlitwy mogą być publiczne lub prywatne, na głos lub w duchu, krótkie lub długie, nawet czasami z wykrzykiem, lecz aby były prawdziwymi muszą być w Duchu, co wyłączy wszystkie samolubne prośby a włączy każda prośbę, która będzie przyjemna Bogu. Wynikami modlitwy będzie chwała dla Boga i Chrystusa, wybawienie ode złego nas i drugich i otrzymania błogosławieństwa. Powinniśmy zawsze modlić się, tj. w sercach naszych zawsze powinniśmy mieć dążenie wybawienia ode złego i otrzymanie obiecanego Boskiego błogosławieństwa, chociaż nie zawsze jest potrzebnym wyrazić to słowami; lecz nasze modlitwy powinne być odmawiane pewnymi porami dnia - rano wieczorem i przy jedzeniu, i w czasach szczególnych doświadczeń możemy nawet głosem wołać do Pana. Mamy przywilej modlić się tak z braćmi jak i prywatnie. Modlitwa przynosi nam pomoc która potrzebujemy, zwłaszcza w chwilach pokusy i niebezpieczeństwa, Bóg odpowiadając na nasze prośby przez Swe Słowo, Ducha i opatrzności.

Dalszy ciąg po zalogowaniu

To jest początek pozycji „Teraźniejsza Prawda nr 146, 1953 — NASZ TEKST NA ROCZNE GODŁO”. Cała liczy 7340 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.

Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii — wydanie polskie: Świecki Ruch Misyjny „Epifania”, Nowy Dwór Mazowiecki. Roczniki 1921–2026; prawa do przekładu i składu należą do wydawcy.