Teraźniejsza Prawda nr 111 (1947)
Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii · 1947 · strona 17 · pozycja 1947-17
Spis treści
- Pracowitość
- Niektórym Brak Religijnej Pracowitości
- Siedem Stopni Pracowitości
- Przykłady Pracowitości
- Wykłady z Rysunku Planu Wieków
- Wykład I
- Drugi Świat
- Wykład II
- Wiek Patriarchów
- Wiek Ewangelii
- Wykład III
- Obietnice Abrahamowe
- Co się stanie z niewiernymi
- Co Restytucja Uczyni z Ludzi
- Zniesienie śmierci a Przywrócenie Życia
- Sprostowanie Omyłek Drukarskich
Maj, 1947 ..................... Nr 111
Redaktor: Paul S. L. Johnson
PRACOWITOŚĆ
(Industriousness - P. 1945, 124)
NIE mamy zamiaru opisywania o świeckiej pracowitości, z wyjątkiem wyciągania z niej przykładów do wyższego gatunku pracowitości. Zamiarem naszym jest zatem, by omówić pracowitość ze względu na jej cechy, wykazujące co my czynimy lub czynić mamy odnośnie Boga i bliźnich naszych, jako wyrażenie naszego wyznania religijnego. Z tego punktu zapatrywania ta rzecz jest jasno wyrażona w Słowie Bożym. A nie tylko Słowo Boże, ale cała natura uczy nas pracowitości. Widzimy to w porach roku: Wiosna wykonuje swoją pracę, budząc płody ziemne z uśpienia zimowego; lato wykonuje swoją pracę, dając wzrost i dojrzenie owocu; jesień przyprowadza niektóre z nich do dojrzałości, a inne przygotowuje do snu zimowego; zima usypia większość żyjących lecz nieświadomych roślin do bezczynności, a przy, pomocy śniegu przygotowuje ziemię do ponownego zapłodnienia i osłania całunem śniegowym niektóre gatunki zbóż do późniejszego: wzrostu. Gwiazdy są w ciągłym ruchu, krążąc wkoło swych osi i orbit. Ogromne słońce ze swoim orszakiem planet i ich księżyców jest w nieustannym ruchu, wydając swoje błogosławieństwo światła ciepła i życia. Obłoki są zawsze czynne, zbierając zapasy wilgoci z ziemi i mórz, i zsyłają błogosławieństwa w postaci deszczu i śniegu. Ocean jest też, prawie zawsze, w ciągłym ruchu; jego ciepłe prądy wodne niosą błogosławieństwa zachodniej i północno - zachodniej Europie a zimne ochładzają gorące ziemie równika. Ziemia wydaje plony temu kto ją uprawia. Góry ożywiają równiny w świeże wody, zamieniając puste równiny w urodzajnej terytoria. Płynące strumyki tworzą potoki, z których następnie powstają rzeki, a później jeziora, morza i oceany, które, zatrzymują się w granicach swoich. Deszcze i wiatry odświeżają powietrze na korzyść życia oddechowego. Wszystko życie zwierzęce korzysta z czynności natury. I tak cała natura daje nam lekcję pracowitości.,
Biblia ze swoimi przepisami i przykładami uczy nas tej samej lekcji jeszcze wyraźniej jak natura. Adam w swej doskonałości miał daną pracę sprawowania i strzeżenia ogrodu Eden (1 Moj. 2:15). Jedno z przykazań danych Izraelitom, przykazywało by pracowali sześć dni, a odpoczywali w Sabat dzień siódmy (2 Moj. 23:12; 5Moj. 5:13). Salomon nauczał, że leniwy staje się ubogim, podległym i marnotrawnym, a pracowity i pilny staje się bogatym i potężnym: i radził ażeby każdy pilnował sposobności. (Przyp. 10:4. 5; 12:11, 24, 27). Salomon chwali pracę jako pożyteczną (Przyp.14:23), prowadzącą do wywyższenia i wielkości Przyp. 22:29), i chwali pilną niewiastę (Przyp. 31:13 - 27) ; a także zachęca do pilności w pracy w życiu teraźniejszym, albowiem nie ma żadnej pracy, ani myśli, ani umiejętności, ani mądrości w grobie (Kaznodz. 9:10; 11:6). Jezus zachęcał Swych naśladowców do pracy dopóki mają sposobność (Jan 9:4). Ap. Paweł daje to samo świadectwo względem tej samej rzeczy. (Rzym. 12:11). Mówi on braciom, żeby pracowali, by przez to mogli dopomagać potrzebującym i czynili to z cichością: a kto nie pracuje, niechajże i nie je. (Efez 4:28 ; 1Tesal. 4:11, 12; 2Tesal. 3:10 - 12). Staranie trzeba mieć o swoich rodzinach, bo ten, kto tak nie czyni, wiary się zaparł, i jest gorszy niż niewierny, (1 Tym. 5:8). Nie tylko przez przepisy, ale także przez przykłady Biblia zaleca pracowitość. Kain i Abel pracowali, pierwszy jako rolnik, drugi jako pasterz. Pięciu braci Józefa, będąc szczególnie pracowitymi, zostali oddani Faraonowi za pasterzy jego stada i trzody. Mojżesz został powołany do wyswobodzenia Izraela, będąc czynnym jako pasterz trzody Jetra. Giedeon w czasie młócenia pszenicy otrzymał zaszczytne powołanie wyswobodzenia Izraela od Madianitów. Saul, będąc zatrudniony poszukiwaniem zaginionych oślic, został wybrany i pomazany na króla Izraelskiego. Dawid trudnił się pasieniem owiec, kiedy dostał zaproszenie by udał się do Samuela i odebrał z rąk jego pomazanie na króla. A jak pilnie i pożytecznie pracowali Dawid, Salomon, Jozafat, (2 Kron. 17), Joatam (2 Kron. 27), Ezechyjasz (2 Kron. 29) i Jozyjasz (2 Król. 22). O Panu naszym mamy powiedziane, że chodząc dobrze czynił, a Apostoł Paweł pracował obficiej i owocniej aniżeli reszta apostołów. Powyższe uwagi podane o pracowitości, jako też wiele innych w następnych paragrafach. wskazują, że warto poświęcić trochę czasu na przestudiowanie tego przedmiotu na chwałę Bogu, a na dobro nasze i drugich.
Pracowitość jest zaletą umysłu i serca, która zatrudnia człowieka w pożytecznych czynnościach.
Nie można nazwać kogoś pracowitym, jeżeli leniwie i pomału wykonuje jak najmniej pracy; ani też tego, który wiele niepożytecznych rzeczy czyni. Człowiekiem pracowitym, jest ten, który jest zatrudniony w pracy pożytecznej. A zatem pracowitość jest to zatrudnienie w pożytecznej działalności. Według pewnego przysłowia, pracowity nie pozwoli by trawa rosła pod jego stopami. Pracowity nie jest takim, o którym piszą: "Leniwy zawsze się wymawia; jutro, jutro, tylko nie dzisiaj." Ani nie jest takim, który pragnie aby było coś zrobione, ale sam nigdy nic robić nie będzie, spodziewając się wiele bez wysiłku. Jan Wesley, jako człowiek pracowity, tak o sobie powiedział: "Jestem zawsze w pośpiechu, lecz nie w nagłości. Wolny czas i ja - już dawno rozłączyliśmy się. Człowiek pracowity ma wiele zainteresowań i na każde czas znajdzie. Pewien autor pisał aż pięć dzieł na raz, bo zauważył, iż to dawało jemu więcej czasu na obmyślenie pewnych zarysów przedmiotu i na wykonanie lepszej pracy, a w przerwach czasu tak używanych, umysł jego stawał się o wiele owocniejszym, aniżeli gdyby miał spędzić wszystek swój czas tylko nad jednym dziełem. Człowiek może być bardzo zajęty nad wynalezieniem maszyny wiecznie poruszającej się, któraby pracowała nieustannie siłą pierwszego popędu, bez zasilania jej następnie jakąś energią (tzw. perpetuum mobile), lecz ktoby go mógł nazwać pracowitym, wiedząc iż jego wielki*? zadanie jest niemożliwie do urzeczywistnienia. Lecz pisarz, piszący pożyteczną książkę, wynalazca czegoś pożytecznego, lub mechanik wykonujący dobrą robotę, mogą być nazwani pracowitymi. Tak samo wierny badacz Pisma św., lub gorliwy nauczyciel Prawdy, lub pilny uprawiacz charakteru jak Jezus, mogą być właściwie nazwani pracowitymi ludźmi w zakresie religijnym.
NIEKTÓRYM BRAK RELIGIJNEJ PRACOWITOŚCI
Jest wielu takich między ludem wyznającym Boga, którym brak religijnej pracowitości. Oni nie orzą pól swoich serc i umysłów przez samozaparcie, by przygotować je na siew Prawdy i na otrzymanie pożytecznego zbioru bogobojności, lecz pozwalają, by pola ich serc i umysłów zarosły symbolicznym zielskiem, cierniem i ostem. A więc obfitują w najrozmaitszym samolubstwie i światowości. Niektórzy nie obsiewają swych pól serc i umysłów Prawdą, lecz pozwalają by leżały odłogiem i tak pozostają bez Prawdy, dając miejsce nikczemnym ziarnom błędu. Inni nie czynią symbolicznych ogrodów w umysłach ludzi, przez zasianie dobrego ziarna Królestwa, by uprawiać owoce dla Pana. I nie krzewią dobrego Słowa Bożego, które rozsiane w odpowiednich sercach )i umysłach, wydałoby obfitość owocu. Jeszcze są tacy, co zaniedbują swoje własne ogrody serc i umysłów, nie wykonując odpowiedniego plewienia zielska, okopywania, podlewania, i wzbogacania 'gruntu, a wskutek tego nie przynoszą owocu ku 'sprawiedliwości, jak czynią wierni, którzy pożytek przynoszą, jedni trzydziesty, drudzy sześćdziesiąty, a niektórzy setny. To są ci, co nie wprowadzają Słowa Bożego w czyn. Jeszcze są inni, którzy nie pilnują, swoich obrazowych ogrodów przed nieproszonymi gośćmi, a wskutek tego ptaki błędu przylatują i wydziobują im ziarna Prawdy z miękkiej roli ich serc. Nieprzyjacielscy upadli aniołowie czasami tak udepczą miękką rolę, że młode roślinki nie mogą przebić twardej ziemi a ptactwo grzechu przylatując, zjada pod wierzchem leżące nasiona lub wydziobuje wzrastające roślinki z głębiej znajdujących się nasion. Tak się to dzieje z powodu że nie pilnują swoich symbolicznych ogrodów. Niektórzy trzymają swoje serca i umysły pod przykry, ciem, gdzie słońce miłości Bożej, deszcz Jego Prawdy, ani rosa Jego opatrzności nie dochodzą, tj. nie idą w modlitwie pod otwarte niebo, by mogli być zasilani łaską w każdej potrzebie. Inni trzymają się jak w cieplarni, wzrost mając wątły i słaby, a w czasie ucisku łatwo łamią się pod uderzeniami burzy, albo więdną pod upalnymi promieniami słońca, albo marzną od1 zimnych przymrozków.
Nasze określenie o drugorzędnej łasce pracowitości pokazuje, że składa się ona z trzech części. Pierwszą z nich jest czynność, która prawdziwie jest sercem pracowitości, bo czynność pracuje. Nie może być żadnej pracowitości bez czynności. I dlatego czynność jest głównym składnikiem pracowitości. Ażeby można kogoś nazwać pracowitym, czy to będzie mechanik, czy student, nauczyciel, czy kupiec, taki musi być czynny musi pracować. Tak też i ten, co jest religijnie pracowitym, musi być czynnym w życiu religijnym. Chociaż czynność jest główną częścią pracowitości, nie jest ona jedyną jej częścią. Jest również koniecznym dla pracowitości by czynność połączyć z pilnością. Bo jeśliby ktoś wykonywał pracę leniwie, śpiąco, bez zainteresowania lub energii, nie moglibyśmy takiego nazwać pracowitym; ani takiego, co wykonuje pracę powoli. Z tej to zatem przyczyny nie możemy mieć drugorzędnej łaski pracowitości, gdy do czynności nie będzie dodana pilność. Jeżeli chcemy rozwinąć tę łaskę w życiu religijnym, musimy również dodać pilność do czynności. Lecz nawet te dwie części nie dają nam zupełnego wytłumaczenia rzeczywistej pracowitości. Do pilnej czynności musi być jeszcze dodana użyteczność. Wiele znajduje się takich ludzi, którzy są zupełnie pochłonięci w pracy zawodowej lub w handlu; pracują dzień za dniem, od świtu, do nocy, nie mając zadowolenia gdy nie są zajęci, a jednak pracują bezskutecznie, gdyż nie mają celu do któregoby dążyli i osiągli, i pomimo ich pilnej czynności nic nie osiągają lub bardzo mało, podczas gdy drudzy z mniejszym wydatkiem energii i czasu dokonują wiele. Dlaczego jest ta różnica? Pierwsi nie wytwarzają nic pożytecznego, dlatego też odbierają i takie same korzyści, celem zaś drugich jest wykonywanie rzeczy pożytecznych, dlatego mają powodzenie. W pierwszym wypadku potrzeba skierowania takich. ludzi do użyteczności, która byłaby celem ich żywej pilności i czynności, gdyż oni są jak nie nasmarowana oś, która robi wiele hałasu i tarcia lecz zatrzymuje wóz, lub jak nie naolejona maszyna, która z powodu tarcia wydaje wiele hałasu i ciepła, ale mało roboty. Z tego wynika, że do czynności i pilności musi być dodana i użyteczność, ażeby można dostatecznie wytłumaczyć pracowitość. Ta sama zaleta musi być również dodana do pilnej czynności w sprawach religijnych, jeżeli chcielibyśmy osiągnąć pracowitość religijną, godną swego prawdziwego znaczenia.
Dalszy ciąg po zalogowaniu
To jest początek pozycji „Teraźniejsza Prawda nr 111, 1947 — Pracowitość”. Cała liczy 16 315 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.
Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii — wydanie polskie: Świecki Ruch Misyjny „Epifania”, Nowy Dwór Mazowiecki. Roczniki 1921–2026; prawa do przekładu i składu należą do wydawcy.