Teraźniejsza Prawda nr 107 (1946)
Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii · 1946 · strona 69 · pozycja 1946-69
Spis treści
- Zważony na Wadze
- Przypowieści
- Niewola i Wyzwolenie Izraela
- Pytania Bereańskie
- Jedenasta Podróż Redaktora do Europy
- Sprawozdanie z Obchodzenia Pamiątki Śmierci Naszego Pana w Roku 1946
- Pytania i Odpowiedzi
- Zawiadomienia
Wrzesień- Listopad 1946 ................. Nr 107, 108
Redaktor: Paul S. L. Johnson
SPIS RZECZY
ZWAŻONY NA WADZE
Dan. 5:17 - 31; P 1930, 170
KRÓLESTWO Nabuchodonozora, pomimo swego wielkiego powodzenia i bogactwa nagromadzonego z łupów sąsiednich narodów od wieków, było krótkotrwałym. Historia światowa wspomina o ojcu Nabuchodonozora jako założycielu nowej Babilonii, i wielu studentów biblijnych zostało wprowadzonych w błąd, mniemając, iż czasy pogan zaczęły się przed Nabuchodonozorem, t. j. za czasów Nabopolassera. Lecz chociaż jest niewątpliwie prawdą, że ten monarcha jest uznany za wybitnego organizatora Babilonii, to jednak czasy pogan nie mogły zacząć się za jego panowania, ponieważ Bóg jeszcze miał Swoje figuralne Królestwo na ziemi, reprezentowane w narodzie Izraelskim, które trwało aż do zaprowadzenia Sedekiasza do niewoli do Nabuchodonozora 606 r. przed Chr. Musimy mieć na uwadze, że przez "czasy pogan" należy rozumieć tylko czasy lub lata, w których sprawy światowe zostały bez przeszkody oddane pod zwierzchnictwo Pogan, między usunięciem figuralnego królestwa Bożego, a rozpoczęciem wyrzucania królestw tego świata w październiku 1914. Ten pogląd biblijny jest dalej potwierdzony przez ruiny babilońskie, które wykazują imię Nabuchodonozora na cegłach głównych pałaców i są dowodem, iż to miasto było pod jego administracją, i że królestwo dosięgło zenitu, lub stało się według wyrażenia snu, głową złotą posągu, która reprezentowała początek panowania pogan. (Dan. 2:38). Historia światowa podaje imię Nabonidusa, który miał być królem Babilonii w czasie jej upadku, lecz Pismo święte nie wspomina takiego imienia, ale natomiast podaje Balsazara, nazywając go synem Nabuchodonozora. Następujące wyjaśnienia harmonizują te rzeczy: Balsazar był synem Nabonidusa, a potomkiem Nabuchodonozora i był współ - regentem Nabonidusa w Babilonie w czasie jego upadku, podczas gdy Nabonidus był królem w Borsippi w tym samym czasie. Imiona obydwóch i powyżej przedstawione fakty są podane na tablicach o Nabonidusie, które odnaleziono 40 lat temu w ruinach Babilonu. Przed odnalezieniem tych tablic wyżsi krytycy drwili sobie z imienia Balsazara jako króla Babilonu, dowodząc, iż taki król nigdy nie istniał, i że to jest najlepszym dowodem, że na Danielu nie można polegać jako na historyku. Lecz sprawozdania biblijne, potwierdzone przez powyżej nadmienione tablice, podtrzymują nasze zaufanie w jego prawdziwość.
Babilon, jako stolica Babilonii był w owym czasie najcudniejszym miastem w świecie. Następujące obserwacje odnoszące się do tego miasta są wybrane z opisów niektórych pisarzy: "Nabuchodonozor zamienił swoją stolicę, Babilon, w jedno z najwspanialszych i najpiękniejszych miast w starożytności." "Grecki historyk Horodotus (żył 484 - 425 przed Chr.), który zwiedził; Babilon około 450 roku (tj. około 100 lat po czasie jaki jest objęty w naszym tekście), kiedy mury i budowle były jeszcze w stanie doskonałym, opisuje, że miasto było zbudowane po obu stronach rzeki Eufrates w postaci kwadratu, którego boki miały blisko 14 mil z każdej strony. Mury otaczające to miasto, według Herodotusa, miały trzysta stóp wysokości i osiemdziesiąt stóp szerokości. Sto bram przytwierdzonych do olbrzymich słupów, których skrzydła i podproża miedziane, a bary żelazne, strzegło wstępu do miasta." 'Takiego miasta nigdy przedtem nie widziano, którego twórcą był Nabuchodonozor. Cegły znaczone jego imieniem i podpisami leżały ukryte w ruinach, które wydobyto teraz na świadectwo prawdy Słowa Bożego." W owych czasach Babilon był metropolią świata i centrum handlu, sztuki i mądrości." "Wielka równina, na której to miasto było zbudowane, była rajem żyzności i uprawy, i poprzecinaną wieloma kanałami, mniejszymi i większymi, które służyły tak do nawadniania, jak i do żeglugi." Babilon był miastem uniwersyteckim. A bogactwo świata płynęło do skarbców kupców babilońskich."
Takie bogactwo i dobrobyt wytworzyły zbytkowność ze strony Babilończyków, a także podnieciły chciwość i ambicję ich nieprzyjaciół. Wskutek tego nastąpiło połączenie się Medów i Persów w jeden naród; a ich armie pod dowództwem Cyrusa oblegały Babilon przez wiele miesięcy, którego obywatele czuli się jednak bezpiecznymi poza jego wielkimi murami, mając pod dostatkiem żywności przygotowanej na dłuższe oblężenie, aniżeli jakakolwiek armia, jak przypuszczano, mogła by ich zmusić do poddania się.
Król babiloński tak wielkie zaufanie pokładał w mocy swojej stolicy, że wydał wielką ucztę na tysiąc książąt swoich. Ta uczta, zdaje się, iż była wydana w celu chełpienia się z wielkości Babilonu i że żaden bóg okolicznych narodów nie był w stanie wyrwać ich ludzi z ręki króla babilońskiego. Balsazar posłał po naczynia złote i srebrne jakie zostały zabrane z Świątyni jerozolimskiej, które sprofanowano, pijąc z nich na cześć Bela, boga babilońskiego.
Wśród tejże uczty król, doradcy jego i panowie wielce się zatrwożyli, widząc część ręki piszącej pewnymi ognistymi głoskami na ścianie pałacu. Przestano ucztowania, zaległa cisza a trwoga objęła wszystkich. Na twarzy królewskiej, rozpromienionej ufnością, odmalował się wyraz uczucia trwogi, a trzęsąc się od strachu, rozkazał przywołać natychmiast mędrców, którzyby mogli odczytać cudowne poselstwo, lecz nie mogli je wyjaśnić zadawalająco. Bo chociaż mogli odczytać litery i słowa, to jednak nie mogli podać żadnego objaśnienia, chociaż z ich punktu zapatrywania byłoby rozumniejszym podać jakiekolwiek inne znaczenie, aniżeli prawdziwe znaczenie; gdyż zdawało się babilońskim mędrcom, iż nikt nie mógł objaśnić poselstwa prawdy, którą te cudownie napisane słowa udzielały. Król doznał wielkiego zawodu, gdy w tym matka jego przyszła mu na pomoc, informując go o Danielu, który dał ojcu jego Nabuchodonozorowi wytłumaczenie snu, gdy wszyscy mędrcy babilońscy zawiedli go, przeto posłano po Daniela. Sędziwy prorok, który w owym czasie był w wieku około dziewięćdziesięciu lat, jako urzędnik królewski mieszkał niewątpliwie w pobliżu pałacu królewskiego i na wezwanie stanął przed królem. Król, uznając ważność zlecenia, objawił swoje zaniepokojenie przez ofiarowanie, najpierw astrologom, a teraz Danielowi, wielkiej nagrody za wytłumaczenie pisma - obiecując, że taki będzie obleczony w szarłat królewski, że włożą na szyję jego królewski łańcuch złoty, jako insygnia rangi i uczynią go trzecim po królu we władzy i godności w królestwie. Pierwsza rzecz jaka przychodzi nam na myśl w tym wypadku, to szlachetność sługi Bożego, który wyrzekł się wszystkich darów jako nagrody za swoją usługę wytłumaczenia poselstwa Bożego. "Upominki twoje niech tobie zostaną, a dary twoje daj innemu; wszakże pismo przeczytam królowi i wykład mu oznajmię." - Rzeczywiście dobrze powiedział!
DARMO OTRZYMUJĄCY - DARMO DAJĄCY
Dalszy ciąg po zalogowaniu
To jest początek pozycji „Teraźniejsza Prawda nr 107, 1946 — Zważony na Wadze”. Cała liczy 20 415 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.
Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii — wydanie polskie: Świecki Ruch Misyjny „Epifania”, Nowy Dwór Mazowiecki. Roczniki 1921–2026; prawa do przekładu i składu należą do wydawcy.