Teraźniejsza Prawda nr 94 (1938)
Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii · 1938 · strona 33 · pozycja 1938-33
Spis treści
- Trąd— Figura : Pozafigura
- Zarażenie władz urzędowych
- Bezbożna Ambicja pow. jadowitość
- Brak skruchy wychodzi na zgubę
- Trąd w domu — sekciarstwo
- Jezus egzaminującym Kapłanem
- Bereańskie pytania do powyższego
- Paragrafy opuszczone z cudown. dni
- Odpowiedzi na pytania
- Dla ogólnej wiadomości
Maj, 1938 ........... Nr 94
Redaktor: Paul S. L. Johnson
Spis treści:
TRĄD - FIGURA I POZAFIGURA
3Moj. 13; 14. (Z ang. P '36, 85 - 94, 101 - 109) (Dokończenie)
OSTROŻNOŚĆ MA BYĆ UŻYTA W SĄDZENIU
(22) W. 31 pokazuje, że jeżeli podejrzany w figurze, lub w pozafigurze, nie rozwinął tych dwóch potępiających objawów, to on nie ma być osądzony jako nieczysty, ale ma być zamknięty, ograniczony, podczas przechodzenia dostatecznego badania. Jeżeli czarne włosy były w tej zmazie, to było dowodem, że dana osoba nie miała trądu. Lecz jeżeli nie było żadnych w niej, i nie była głębsza niż skóra, to ta osoba miała być podejrzaną o trąd. Brak czarnych włosów figurowałby, że pogląd utrzymywany przez pozafiguralnego podejrzanego nie był częścią Prawdy dotąd rozwiniętej, lub na czasie. Zmaza, będąc tak głęboką, jak skóra, ma to samo znaczenie pozafiguralne, jakieśmy już widzieli w tych drugich formach trądu, jak również zamknięcie na siedem dni ma takie same znaczenie pozafiguralne, jakieśmy już wskazali Obejrzenie dnia siódmego (w. 32) miało to samo znaczenie pozafiguralne, co było wykazane poprzednio. Tak samo te inne szczegóły w. 32. Ogolenie wszystkiego oprócz zmazy (w. 33 ) zdaje się figurować myśl, że pozafiguralny kapłan ma odjąć z tego "nowego poglądu" każdy zarys znanej Prawdy tak, żeby ten nowy pogląd mógł być sam szczegółowo zbadany, tak, żeby sam z siebie objawił swój akuratny charakter i był ostrożnie zbadany z tego poglądu podczas drugich pozafiguralnych siedmiu dni. Jeżeli wobec dostatecznego badania (siódmego dnia - w. 34), nie znajdzie się nic błędnego w tym poglądzie (nie rozszerzyła) i jeżeli on nie jest upornie trzymany (nie jest głębszą niż skóra), kapłan ma osądzić podejrzanego jako niezmazanego nieczystością Wielkiego Grona. To pokazuje, że nieważne pomyłki popełnione, nie maja być uważane, jako dowód nieczystości Wielkiego Grona w kimś, np., często brat, lub siostra zrobi pomyłkę w badaniu, lecz daje odpowiedź, która nie jest przeciwna żadnej zmianie Prawdzie; wszakże oni przeto nie mają być uważani jako nieczyści. Jeżeli pomyłka jest bardzo mała, mało znacząca, po dostatecznej analizacji, to ona nie powinna być trzymana przeciwko temu bratu. Także sprawa przedstawiona, jako możliwość, powinna być uważana z tego samego zapatrywania. Nie jeden kapłan robi pomyłki odnośnie zarządzeń i nauk - tak, wszyscy z nich oprócz tych, co mówili z natchnienia. Ów błąd jednak dowodzi słabość w podejrzanym, przeciwko której on ma się mieć na baczności i której powinien się pozbyć, co jest figurowane przez upranie szat podejrzanego - w. 34.
(23) W w. 35 sprawa jest przedstawiona z tego punktu, gdy ktoś aktualnie stanie się trędowatym, co reprezentuje wypadek badany, który objawia nieczystość Wielkiego Grona po oczyszczeniu; ponieważ tak jak w figurze, tak też w pozafigurze, pomyłka, niezawierająca żadnych błędnych wniosków, później rozwija się w taki sposób, że daje z siebie wyciągnąć takie wnioski i nie tylko tak, lecz także staje się uporczywym rewolucjonizmem (poczęła szerzyć bardzo). W takim razie podejrzany ma znowu być badany, (w. 36.) Gdy rozmyślność jest obecna, zobrazowana przez zmazę, szerzącą się po skórze, bez upatrywania za innymi formami błędu, (włosa żółtego) kapłan ma ogłosić podejrzanego zarażonym nieczystością Wielkiego Grona. W. 37 figuruje fakt, iż gdy pomyłka, lub nowy pogląd jest powtórzony, a nie zawiera w sobie żadnych myśli, dających z siebie wyciągnąć błędne wnioski i nie jest trzymany wbrew lecz zgodnie z Prawdą (włos czarny wyrósłby na niej), i jest trzymany bez uporczywości i bez napastniczości, podejrzany ma być uważany za wyleczonego i ma być ogłoszony za czystego przez kapłana. W. 38, 39 ostrzega przeciwko ogłoszeniu piegowatej osoby za trędowatą; gdyż przecież piegi nie są trądem, chociażby i były tak liczne, jak przeszło 7000, policzonych na twarzy pewnego chłopca w Stanach Zjednoczonych zeszłego roku. Dowiedziano się, że piegi powstają, gdy skóra absorbuje więcej światła niż może zużyć. To nasuwa pozafigurę taką, na jaką wszyscy możemy się zgodzić, że nie jest znakiem nieczystości Wielkiego Grona. Wiemy, że światło jest użyte do przedstawiania Prawdy. (Przyp. 4: 18.) Niektórym z naszych braci, tak nam wszystkim, zapewnię, kiedyś ofiarowano więcej Prawdy niż byliśmy w stanie sobie przyswoić. To było za mocnym pokarmem dla nas wtedy; np., chronologia była za mocnym pokarmem dla niektórych braci; także były inne rzeczy. Lecz kto, mając trzeźwy umysł, pomyślałby o przypisaniu tego Wielkiemu Gronu. Takim prawem każdy członek Maluczkiego Stadka dostałby się do Wielkiego Grona. W. 40, 41 zawiera inną przestrogę, przeciwko uważaniu łysiny za trąd, którą ktoś może mieć, rozumie się, a nie mieć trądu. Łysina reprezentowałaby nieobecność (brak) wiele Prawdy. Łysina głowy przy czole ("przełysienie"), które przedstawia umysł, lub jego zawartość, reprezentowałaby brak jakiegoś elementu, lub elementów Prawdy. Lecz w żadnym z tych wypadków dana osoba nie ma być przekazana do Wielkiego Grona; ponieważ nie zależy to na tym ile ktoś posiada Prawdy, lecz na jego usposobieniu serca, jakie on ma w Prawdzie. Jeżeli ilość Prawdy, jaką ktoś posiada, miałaby decydować czyjeś miejsce w Maluczkim Stadku, to nie byłoby żadnych członków Maluczkiego Stadka w okresie pomiędzy Żniwami. Fakt, że większość Maluczkiego Stadka nie posiada Prawdy Epifanicznej, której jest wielka masa, wcale nie dowodzi, że ona jest w Wielkim Gronie.
(24) W. 42 - 44 wskazują, pod jakimi warunkami łysina jest znakiem trądu: gdyby blizna biała (zczerwieniała) w. 42 była na jego łysej głowie, lub czole. Taka blizna figurowałaby fakt, że w braku Prawdy, jaki ktoś by miał, powstałby błąd. Przeto, przez nią, uporczywe trzymanie się błędu jest symbolizowane. Ale każda blizna na głowie, lub czole nie byłaby trądem. Ażeby rozeznać aktualny stan figuralny, kapłan musiał być zawołany, aby obejrzeć go. (w. 43.) On musiał rozstrzygnąć to w taki sam sposób, jak inne wypadki trądu były rozstrzygnięte (na kształt trądu na skórze ciała), tj., według głębokości w skórze, z dodatnim znakiem blizny białej zaczerwienionej, która to barwa zdradzała ową zarazę jako możliwie trąd. Fakt, iż to była łysina, wyklucza obecność pożółkłych włosów, które nie potrzebowały być obecne, wobec tego zaraza, będąca na łysej głowie (trąd wyrósł z łysiny jego w. 42) nasuwa na myśl dotyczący błąd w pozafigurze. Gdyby to był prawdziwy trąd, to włosy zawsze pożółkłyby, jeżeliby były obecne. Dlatego gdyby to był prawdziwy trąd (w. 44), to kapłan musiałby ogłosić go trędowatym, co figuruje fakt, że pozafiguralny kapłan musiałby ogłosić uporczywych błądzicieli w nauce i zarządzeniu, jako zarażonych nieczystością Wielkiego Grona. Gdyby to była zwyczajna rana, niepodobna do trądu, to kapłan ogłosiłby podejrzanego czystym, co figuruje fakt, że jeżeli pozafiguralny kapłan przy badaniu podejrzanego znajdzie, iż on nie jest uporczywym w błędzie, to on ma ogłosić go, jako nie zarażonego nieczystością Wielkiego Grona.
(25) W w. 45, 46 są dane pewne ogólne wskazówki, które stosują się do wszystkich gatunków trądu. Osoba, osądzona w figurze za trędowatą przez badającego kapłana, miała najpierw rozedrzeć szaty swoje. (w. 45.) Widzieliśmy już, że szaty reprezentują cnoty, lub urzędowe władze, albo obydwoje. Rozdarcie swych szat jest dokonaniem im gwałtu. Przeto rozedrzeć swoje szaty reprezentuje uczynić gwałtu swoim cnotom, lub swoim oficjalnym władzom, albo obydwom, tj., bardzo zmazać swoją wiarę, nadzieje, samokontroli, cierpliwość, pobożność, braterską miłość, miłość, itd., przez niewłaściwe myśli, zamiary, słowa i czyny; i ta osoba bardzo skazi swoją oficjalną wiedzę i oficjalne obowiązki i przywileje, które miała w służbie Pańskiej. To jest zwykle dokonane przez wzrastające przywłaszczanie sobie władzy i panowanie nad braćmi, pracowanie przeciwko współpracownikom i przez coraz to większe gwałcenie Prawdy i zwodzenie drugich. Pamiętamy, że przy rozłączeniu się Eliasza od Elizeusza, ten ostatni rozdarł swoje szaty z góry aż do dołu i, że pozafigura tego wypełniła się w okropnych złach, popełnionych przez wodzów Towarzystwa i ich popierających stronników i w ich pogwałceniu swoich urzędowych władz, jako utracjuszy koron i w ich chwytaniu za władzami kapłańskimi, które wszystkie z nich były wielce nadużyte. Podobieństwo czynności trędowatego do czynności Elizeusza jest jeszcze jednym dowodem, że zarażony trądem, jak to mamy podane w 3Moj. 13; 14, reprezentuje tych zarażonych nieczystością Wielkiego Grona, jak żeśmy to zauważyli w sprawie Elizeusza (T. P. Nr. 79). Druga rzecz, która osądzony za trędowatego przez kapłana musiał uczynić, była: odkryć swoją głowę i zostawić ją odkryta. Pamiętamy, że chociaż kapłan mógł chodzić z głową odkrytą, ażeby reprezentować, że, jako kapłan, on nie jest podległy drugiemu kapłanowi, to jednak podkapłani musieli mieć swoje głowy nakryte czapkami, na znak ich podlegania arcykapłanowi. Jako pozafigura tego, nasz Arcykapłan Jezus, służy z symbolicznie odkrytą głową, tj. On działa, jako Kapłan, nie będąc podwładny innemu kapłanowi; ponieważ On jest Głową nad wszystkimi kościołowi, który jest ciałem Jego. (Ef. 1: 22). Jego podkapłani natomiast nie funkcjonują z symbolicznie odkrytą głową, bez podlegania innemu kapłanowi; ponieważ, jako podkapłani, oni są podwładni Arcykapłanowi, jako swej Głowie. Figuralny kapłan, odkrywając swoja głowę, znaczyłoby, iż on odrzuca podwładność figuralnemu arcykapłanowi. Przeto trędowaci w odkryciu swej głowy figurują objawionych utracjuszy koron, odrzucających Jezusa, jako głowy przewodniczącej, biorących z powrotem swą własną głowę - oni przestają być pościnanymi za Słowo Boże i świadectwo Jezusowe. Jezus nie jest więcej ich Głową; ponieważ on jest Głową tylko członków Swego ciała, którymi członkowie Wielkiego Grona więcej nie są, a którymi Młodociani Św. nigdy nie byli.
(26) Co jest zobrazowane przez zakrycie sobie ust (górnej wargi w ang. Biblii) - w. 45? W symbolach biblijnych usta reprezentują urząd mówczego narzędzia, np. ustami Bożymi jest Biblia. (Iz. 1: 20; 40: 5; 45: 23). Wargi w symbolach biblijnych reprezentują Prawdę. (Ps. 63: 6; Sof. 3: 9). Są szczególnie dwie wielkie symboliczne wargi: Pieśń Mojżeszowa, poselstwo Starego Testamentu, i Pieśń Barankowa, poselstwo Nowego Testamentu. Przeto te dwie części Biblii są wargami Bożymi, górna będąc Nowym Testamentem, a dolna Starym Testamentem. Tym sposobem wargi ludu Bożego, jako Jego usta, są Nowym Testamentem i Starym Testamentem. Gdyby ktoś przykrył swoją górną wargę, to mówiłby bardzo niewyraźnie, co można wypróbować przez zakrycie jej, a potem mówienie. Więc, jeżeli lud Boży symbolicznie przykryje swoją górną wargę, to będzie mówił o rzeczach Nowego Testamentu, tj. o Prawdzie szczególnie odnoszącej się do wysokiego powołania - niewyraźnie, błędnie. A jak się przykryje górną wargę, to dolna nie funkcjonuje, tak też symbolicznie przykryta górna warga spowoduje dolną nauki Starego Testamentu, tyczące się upadku, dozwolenia złego i restytucji - że będzie mówić to niewyraźnie. Co reprezentuje wołanie, Nieczysty, nieczysty? Zwykle mowa figuralna wypełnia się pozafiguralnie w pantomimę, (tj. czynami) nie mową, jak to już często było wykazane w tych kolumnach. Przeto musimy szukać za tym wołaniem, Nieczysty, nieczysty, jako wypełniające się w uczynkach. To staje się w następujący sposób: Gdy Wielkie Grono jest w nieczystym stanie, to ono nie tylko kazi swoje czyny i charakter, lecz także mniej więcej swoje nauki - ono naucza błędy. Jego niewłaściwe życie i nauczanie błędu jest jego wołaniem, Nieczysty, nieczysty, tj., w oczach Bożych i Kościoła Jego czyny i nauki przez jego własną naturę wołają, "Ja jestem nieczysty; ja jestem nie czysty." Rozumie się nieczyste Wielkie Grono nie mówi, że ono jest nieczyste tylu słowami. Lecz uczynki mówią głośniej, niż słowa i nauki i uczynki członków W. Grona ogłaszają ich, że są nieczyści.
Dalszy ciąg po zalogowaniu
To jest początek pozycji „Teraźniejsza Prawda nr 94, 1938 — Trąd— Figura : Pozafigura”. Cała liczy 16 784 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.
Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii — wydanie polskie: Świecki Ruch Misyjny „Epifania”, Nowy Dwór Mazowiecki. Roczniki 1921–2026; prawa do przekładu i składu należą do wydawcy.