Teraźniejsza Prawda nr 93 (1938)
Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii · 1938 · strona 17 · pozycja 1938-17
Spis treści
- Nasza Pamiątka Wielkanocna — 13 Kwietnia
- To jest Ciało Moje
- Żniwo Wieku Ewangelji — w fig. i pozaf
- Wykłady jako pozafiguralne obiaty
- Bereańskie pytania do powyższego
- Trąd — Figura i Pozafigura
- Przyprowadzenie trędowatego do kapłana
- Ostateczny Dowód Trądu
- Sześć form trądu
- Światowość jako nieczystość Wielk. Grona
- Bereańskie pytania do powyższego
- Odpowiedzi na pytania
Marzec, 1938 ............. Nr 93
Redaktor: Paul S. L. Johnson
Spis treści:
NASZA PAMIĄTKA WIELKANOCY - 13 - go KWIETNIA
(P. 37, 18)
OBCHODZENIE śmierci naszego Odkupiciela każdego roku zdaje się być pełniejszym znaczenia i większe wywołuje wrażenie. Sam fakt, że data się zmienia i musi być obliczana według rachuby księżycowej, powiększa to wrażenie i odświeża w naszych umysłach rozmaite szczegóły figuralnej Wielkanocy i ich wypełnienie się przez śmierć Baranka Bożego - "Chrystus, Baranek nasz wielkanocny za nas ofiarowany jest." (1 Kor. 5: 7) Ciężka niewola Izraela pod Faraonem, bogiem, czyli królem Egiptu, nasuwa na myśl niewolę skażenia, w której "wszystko stworzenie wzdycha", będąc uciemiężone pod panowaniem Grzechu i Śmierci; a Faraon stosownie figurował Szatana, "boga tego świata." We wyprowadzeniu wszystkich z Izraela pod przewodnictwem Mojżesza widzimy wyprowadzenie, uwolnienie, wszystkich, którzy wielbią Boga i jego prawa pod przewodnictwem tego Większego niż Mojżesz, Chrystusa, Głowy i Ciała, podczas Tysiąclecia. W porażeniu Faraona i jego wojska widzimy figurę zniszczenia Szatana i wszystkich, którzy idą jego drogą przez Wtóra Śmierć. Te pozaobrazowe błogosławieństwa są tymi zobrazowanymi skutkami pozaobrazowej Wielkanocy, w której Chrystus jest główną, figurą. Pismo, które odnosi się do naszego Pana, jako Baranka zabitego przed założeniem świata, wskazuje nam, że wszystkie szczegóły Wielkanocy były w umyśle i planie Bożym, nie tylko od czasu upadku Adama pod wyrok śmierci, lecz od dawna przed stworzeniem Adama. Ten ustęp przeto zapewnia nas, że chociaż tylko sprawiedliwość Boża była objawiana podczas wielu stuleci, chociaż Miłość Boża nie była "objawiona" aż dopiero przy pierwszym przyjściu Jezusa, to jednak Miłość była w sercu Bożym ku Jego stworzeniom od początku, tylko oczekując sposobności, aby działać, gdy sprawiedliwość będzie zadowolona.
Tak jak wyswobodzenie w tę Wielkanoc reprezentowało błogosławieństwa Tysiąclecia, tak też ta Wielkanoc reprezentowała obecny Wiek Ewangelii, w którym wszyscy, którzy ufają Bogu oczekują Jego zbawienia, w którym całe "domownictwo wiary" karmi się niekwaszonym chlebem Prawdy, spożywanym z gorzkimi ziołami prób i doświadczeń, oczekując Poranku, w którym Kościół "z pierworodnych", pod protekcją "krwi Barankowej" dozna przejścia z potępienia do usprawiedliwienia, z śmierci do żywota. Ach! teraz widzimy! Z tego powodu wciąż obchodzimy ucztę radości w Panu, karmiąc się naszym Barankiem i niekwaszonym chlebem i ziołami. Z tego powodu także obchodzimy roczną Pamiątkę tego wszystkiego, "albowiem Chrystus, Baranek nasz wielkanocny za nas ofiarowany jest, przeto obchodźmy święto." (1 Kor. 5: 7.) To jest właśnie, co nasz Mistrz nakazał wszystkim Swoim uczniom, mówiąc, "Ilekroć byście to czynili, (gdy rok po roku będziecie przed Moim wtórem przyjściem to czytali) czyńcie to na pamiątkę Moją, " a już więcej nie na pamiątkę figuralnego baranka i figuralnego przejścia nad figuralnymi pierworodnymi figuralnego Izraela. Przez wiele stuleci Przeciwnik zaślepił lud Pański odnośnie tego prostego zwyczaju w pierwotnym Kościele, wmawiając im przede wszystkim, że rzymska Msza jest tym samym zwyczajem, a później, że kwartalne, miesięczne i tygodniowe obchodzenia Protestantów również wystarczą. Jak bardzo byliśmy stratni pod tymi złudzeniami nigdy nie wiedzieliśmy, aż łaskawie byliśmy przyprowadzeni do prawdy odnośnie "Chrystusa, Baranka naszego ofiarowanego za nas, " z powodu którego my, "pierworodni, " święcimy.
Nie będziemy już więcej pozbawieni tych błogosławieństw zamierzonych dla nas od Pana. Będziemy "obchodzili święto." A tak pewnie jak poświęceni wierzący tego wieku są "Kościołem pierworodnych, " tak pewnie będzie wybawienie później wszystkich domowników pod przewodnictwem pierworodnego (Chrystusa), tak jak to figura wskazywała. A ci narodzeni po pierworodnych, których Mojżesz wyswobodził, ostatecznie będą się składali tylko z posłusznych, Apostoł wyraźnie wskazuje. (Dz. 3: 23.) Ile więcej wzruszające i ożywiające jest obchodzenie ważnej sprawy w dzień jej rocznicy; przypomnienie sobie czynów, słów i wyglądów i postawienie siebie obok tych wielkich aktorów w tym największym z wszystkich dramatów, który przeszło dziewiętnaście stuleci temu zakończył się na Kalwarii. To nawet wzmacnia naszą ogólną wiarę w Boską opatrzność, gdy widzimy, że ten akuratny dzień, i tą akuratną godzinę, jak również rok tej tragedii Bóg z góry postanowił, tak, iż chociaż poprzednio Żydzi starali się Go uchwycić i zabić, to "żaden Go nie pojmał; bo jeszcze była nie przyszła godzina Jego." Akuratny czas na ten wielki wypadek nie tylko był zobrazowany przez wiele stuleci z ostrożną ścisłością, co się tyczy akuratnego dnia, ale nasz Pan z taką samą akuratnością powiedział "Przyszła godzina Moja"; a kiedy ustanawiał z chlebem i winem pamiątkę Swej własnej śmierci, jako pozafiguralnego baranka, to czekał, a gdy przyszła godzina, usiadł za stół" ze Swymi uczniami, ażeby jeść Wieczerzę Wielkanocną, mówiąc, "Żądając żądałem tego baranka jeść z wami pierwej niżbym cierpiał." (Łuk. 22: 15.)
Obchodźmy to święto, tę Pamiątkę Jego śmierci z taką samą ostrożnością jaką okazał nasz Pan i Jego apostołowie, tak jak On rozkazał nie w którymkolwiek czasie, rano, w południe lub w nocy, lecz jako Wieczerzę - nie którego bądź dnia, ale tylko w dzień rocznicy, jeżeli chcemy obchodzić według słów "to czyńcie, " raczej niż obchodzić coś innego w inną datę. Tego roku, środa 13 - go kwietnia będzie równała się dniowi, którego nasz Pan był ukrzyżowany, od 9 - ej rano do 3 - ej po południu, kiedy On umarł, zawoławszy, "Wykonało się." On był położony w nowym grobie Józefa przed 6 - tą wieczorem, a następny dzień (zaczynając od tej godziny) był pierwszym dniem Święta Przejścia obchodzonego przez Żydów i równa się w tym roku czwartkowi 14 - go kwietnia. Nie mamy nic wspólnego z obchodzeniem naszych żydowskich przyjaciół, lecz udajemy się do daty księżycowej w celu wskazania nam daty w którą nasz Pan umarł i obchodził Wieczerzę jako Pamiątkę Jego śmierci poprzedniego wieczora. Wieczerzę, którą nasz Pan polecił swoim uczniom obchodzić na pamiątkę, ustanowił po 6 - tej wieczorem przed Jego ukrzyżowaniem, "tej nocy, której był wydań." To było 14 - go Nisan, jak to już wykazaliśmy poprzednio, to jest tego samego dnia, którego On umarł, według rachuby, jaką Bóg dostarczył Żydom, tj., liczenia swoich dni od 6 - tej wieczorem do 6 - tej wieczorem, od zachodu słońca do zachodu słońca.
Jezus i Jego uczniowie, będąc Żydami, byli zobowiązani obchodzić żydowską wieczerzę wielkanocną, i jedli wspólnie literalnego baranka, z ziołami i niekwaszonym chlebem i winem; lecz my już nie interesujemy się tymi figuralnymi sprawami, które na zawsze przeminęły, mając swoje wypełnienie w Chrystusie. Było to po obchodzeniu żydowskiej wieczerzy wielkanocnej, gdy nasz Pan ustanowił nową pamiątkową wieczerzę, na pamiątkę Jego własnej ofiary za pierworodnych i na pamiątkę ich współofiary z Nim, co też wykażemy. Czy umycie nóg swoim uczniom przez naszego Pana było podczas Wieczerzy Wielkanocnej, czy przed nowo ustanowiona Wieczerzą, lub po tej pierwszej nie możemy z pewnością powiedzieć, lecz widocznie było to podczas poprzedniej (Mat. 26: 26); i to było uczynione w intencji dania przykładu pokory i lekcji Apostołom, którzy jeszcze zdawali się mieć ducha współzawodnictwa o pierwszeństwo. Lecz pod żadnym względem to umycie nóg nie było częścią Pamiątki, ani też nie rozumiemy, żeby ten zwyczaj był przykazany uczniom naszego Pana, chociaż nie kłócilibyśmy się z tymi, którzy myślą inaczej i obierają sobie wzajemnie literalne mycie nóg. Według naszego wyrozumienia, to było lekcją dla naśladowców naszego Pana, żeby nie unikali żadnej służby, nie robi różnicy jak niskiej, przez którą mogliby być pomocą i pociechą jeden drugiemu. Obchodzenie pamiątki umycia nóg dzisiaj jest daleko od sprawiania wygody tym, co to praktykują i którzy często opuszczają się w innych usługach, które sprawiają wygodę.
"TO JEST CIAŁO MOJE"
Dalszy ciąg po zalogowaniu
To jest początek pozycji „Teraźniejsza Prawda nr 93, 1938 — Nasza Pamiątka Wielkanocna — 13 Kwietnia”. Cała liczy 16 831 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.
Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii — wydanie polskie: Świecki Ruch Misyjny „Epifania”, Nowy Dwór Mazowiecki. Roczniki 1921–2026; prawa do przekładu i składu należą do wydawcy.