Teraźniejsza Prawda nr 91 (1937)
Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii · 1937 · strona 81 · pozycja 1937-81
Spis treści
- Kres
- Rodzaj Kresu
- Cztery ćwiercie Kresu
- Żniwo Wieku Ewangelji Fig i Pozaf
- Łupy i Plony
- Bereańskie Pytania
- Dziesiąta Europejska Podróż Red
- Sprawozdania z Wieczerzy Pańskiej
- Spis Rzeczy w Teraźniejszej Prawdzie
- Zawiadomienie
Listopad, 1937 ............. Nr 91
Redaktor: Paul S. L. Johnson
KRES
Bieżę Przy Kresie Ku Zakładowi Powołania Bożego w Chrystusie Jezusie. —
(Do Filipensów 3:14 — Poprawione Tłumaczenie Ang. P. 1931, 3-6)
MAŁO jest takich w nominalnym kościele, którzy widzą, wyraźnie jakiś kres, do któregoby mieli dążyć lub zdobyć jakąś nagrodę. Większość tylko ucieka przed wyobrażonymi sobie wiecznymi mękami, które ścigają ich jak strach, trwoga, mara nocna i przerażenie od kolebki aż do grobu. Innym z ludu Pańskiego (przeważnie z „onej drogi”) zostały oświecone oczy wyrozumienia przez Ducha Św., Słowem Bożym i zauważyli ona wielką nagrodę, którą Bóg wystawił wybranemu Kościołowi obecnego Wieku Ewangelii. Nic dziwnego, że ci są zachwyceni tym chwalebnym widokiem, którego (naturalne) oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani wstąpiło na serce ludzkie, by sobie wyobrazić to, co „Bóg objawił nam przez Ducha Swego!” Nic też dziwnego że oni zwrócili więcej uwagi na nagrodę niż na kres, do którego trzeba dążyć zanim nagroda może być wygrana. Pełni zapału i ocenienia Boskiej miłości, zupełnie stracili bojaźń wiecznych mąk, i dowiedzieli się, że taka nauka jest od Szatana, a nie od Boga; od człowieka, a nie od Ducha Św.; z wieków ciemnych, a nie nauka natchnionych słów Pisma Św. Oni dowiedzieli się również, że te bluźnierstwa przeciwko charakterowi Bożemu i planu, które w Piśmie Św. zdają się być popierane, są to niektóre przypowieści, symbole i niejasne wyrażenia, które przez złe tłumaczenie są mniej lub więcej zabarwione w naszych zwykłych tłumaczeniach Pisma Świętego.
Niektórym wydaje się bardzo dziwnym, że pewien poziom, lub cecha charakteru jest konieczna wszystkim, którzy otrzymają Boskie uznanie jako „zwycięzcy”, i usłyszą Pańską pochwałę, „Dobrześ uczynił!” Wielu myślało o biegu chrześcijanina jako tylko o unikaniu jawnego grzechu; inni włączyli unikanie tajemnych występków; inni postąpili jeszcze dalej i włączyli ogólne usposobienie do ofiarowania wielu spraw teraźniejszego życia; inni posunęli się jeszcze dalej i zrozumieli, że próbą uczniostwa jest zupełne oddanie się Panu, zupełne ofiarowanie ziemskiego życia i wszystkich spraw swoich pod wolę naszej Głowy, Panu; lecz prawie nikt nie pomyślał o tym, że wszystkie nasze ofiary i doświadczenia i samozaparcia muszą nas doprowadzić ewentualnie do „kresu” charakteru, którego Bóg zamierzył dla „wybranych”, bo inaczej nie otrzymają nagrody współdziedzictwa z Chrystusem w Królestwie Tysiącletnim. Możliwie nic tak bardzo nie przyczyniło się do przeoczenia „kresu”, lub zamierzonej cechy charakteru jak fałszywe wyjaśnienie słów naszego Pana do umierającego łotra.
Bezsprzecznie rozumnym jest, że Bóg ma jakieś prawidło, czyli próbę, którą On decyduje którzy są godni otrzymać te wielkie błogosławieństwa i honory, ofiarowane wybranym, którzy są godni być członkami Ciała Chrystusowego i uczestniczyć w Jego Królestwie Tysiącletnim, co stanowić będzie wierność w tych co „szukają chwały, czci i nieśmiertelności”, i którzy są „powołani, wybrani i wierni”. W naszym tekście Apostoł niewątpliwie oświadcza, że jest taki kres i, że wszyscy, którzy bieżą z jakąś nadzieją osiągnięcia pożądanej nagrody, muszą wpierw dobiegnąć do tego kresu i muszą osiągnąć i pozostać się przy nim, lub utracić nagrodę. Widzimy też, że Apostoł sądzi siebie według tego prawidła i oświadcza, że wtedy, gdy on pisał, to on dobiegł do kresu, czyli wzrósł do tej cechy charakteru. Takie zastanowienia nie mogą co innego jak tylko wzbudzić w sercach wszystkich, którzy bieżą w tym wyścigu, usilne pragnienia, aby widzieć wyraźnie ten kres, do którego musimy dobiec; i one powinny pobudzić każdego i wszystkich nas, aby biec tym więcej cierpliwie i tym bardziej wytrwale, i pilnować dzień za dniem miarę naszego postępu ku temu wielkiemu kresowi, który nasz Pan i Bóg wystawił przed nami. Zauważyliśmy, że Apostoł ma na myśli wyścigi na nogach i widzimy siłę tej ilustracji: (1) Tak jak wyścigowcy muszą wstąpić na tor wyścigowy prawowicie, tak też my dostajemy się na nasz tor wyścigowy prawowicie, przez jedyne drzwi, wiarę w drogocenną krew, która nas odkupiła i usprawiedliwiła przed Bogiem. (2) Ci, co wstępują do tego wyścigu muszą, być zapisani, czyli zarejestrowani jako wyścigowcy; oni muszą pozytywnie oświadczyć swoją intencję, inaczej nie byliby we wyścigu. Tak też z nami: będąc „usprawiedliwieni z wiary”, i będąc poinformowani o naszych przywilejach w łączności z tym wyścigiem, przynaglało nam, aby oznajmić nasze intencje i uczynić przymierze z Panem, a tak być regularnie wciągnięci, nasze imiona będąc pisane nie na ziemskich rejestrach kościołów, lecz w Barankowej księdze żywota, „zapisane w niebiesiech”.
We wyścigach nożnych nagroda jest również ofiarowana, ale nie jest wywieszona na widok podczas ich wyścigu, lecz kres jest im wystawiony. Są tam znaki, jeden ćwierć milowy, potem pół milowy, trzy-ćwiercie milowy i milowy przy końcu wyścigu; każdy wyścigowiec dogląda za nimi i pociesza się, gdy mija którykolwiek z tych znaków, aż w końcu dobiega do ostatniego, do kresu, o który jest zakład. To pilnowanie tych znaków po drodze, i obliczanie się według kresu, jest wielkim bodźcem dla niego, zachętą podczas jego spieszenia się, przypomnieniem, jeżeli się opuszcza. Tak też jest z chrześcijaninem bieżącym po wąskiej drodze ku kresowi tej wielkiej nagrody, którą Bóg obiecał, współdziedzictwo z Jego Synem, Panem chwały. Będziemy zachęceni, jeśli zauważamy te znaki przy drodze i damy wzgląd na nasz postęp, czy przybliżamy się coraz to więcej do kresu nagrody, do kresu zakładowego. A jeżeli ktoś jest niedbały, obojętny, opieszały w swym bieganiu, nic nie mogłoby być lepszym bodźcem dla niego jak wiedza, że tylko jego własna niedbałość, lub opieszałość może mu utracić nagrodę.
RODZAJ KRESU
Widocznie o kresie jest mowa w rozmaity sposób; np. nasz Pan Jezus wspomniał o nim, gdy mówił, „Bądźcież doskonałymi jako Ojciec wasz w niebiesiech doskonały jest” (Mat. 5:48). Ten sam kres jest nadmieniony przez Apostoła, gdy on mówi, że Bóg przeznaczył, aby wszyscy, którzy będą z Wybranych byli „przypodobam obrazowi Syna Jego” (Do Rzym. 8:29). Te dwa zdania różnią się formą, lecz są tej samej treści. Ten sam kres jest znów nadmieniony przez Apostoła, gdy mówi, „Sprawiedliwość zakonu bywa wypełniona w nas, którzy nie według ciała chodzimy, ale według Ducha”. Potem mówi nam, że „Miłość jest wypełnieniem zakonu” (Do Rzym. 8:4; 13:10). Tu więc mamy skupione określenie z czego składa się „kres” chrześcijańskiego charakteru we Wybranych: jest to podobieństwo Boże, podobieństwo Chrystusowe, Miłość. Przeto wymaganiem zdawałoby się być, że lud Pański, święty i wybrany, musi osiągnąć taki sam charakter, czyli usposobienie miłości, jakie Bóg posiada i jakie też objawiał nasz Pan Jezus. Lecz ktoś powie, jak my możemy, „którzy z natury jesteśmy dziećmi gniewu, tak jako drudzy”, kiedykolwiek mieć nadzieję osiągnięcia tak wysokiego poziomu, lub kresu charakteru jak ten, żebyśmy miłowali tak, jak Bóg miłuje, jak Chrystus miłuje? Odpowiadamy, że nie potrzebujemy nigdy mieć nadziei osiągnięcia tak wysokiego poziomu, co się tyczy ciała, ponieważ tak długo, jak będziemy w tych śmiertelnych ciałach i posługiwać się jego mózgiem, to z konieczności będziemy w tych śmiertelnych ciałach i posługiwać się jego mózgiem, to z konieczności będziemy mieli trudności z powodu upadku i samolubstwa, które przez upadek kompletnie owładnęło rodzajem ludzkim przez umysłowe, moralne, religijne i fizyczne zamieszanie w sześciu tysiącach lat upadku.
Dalszy ciąg po zalogowaniu
To jest początek pozycji „Teraźniejsza Prawda nr 91, 1937 — Kres”. Cała liczy 15 485 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.
Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii — wydanie polskie: Świecki Ruch Misyjny „Epifania”, Nowy Dwór Mazowiecki. Roczniki 1921–2026; prawa do przekładu i składu należą do wydawcy.