Teraźniejsza Prawda nr 74 (1935)

Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii · 1935 · strona 1 · pozycja 1935-1

Spis treści

Styczeń 1935 ........ Nr 74

Redaktor: Paul S. L. Johnson

NASZE SZESNASTE ROCZNE SPRAWOZDANIE

Z ŁASKI naszego drogiego niebieskiego Ojca i naszego drogiego Pana Jezusa Chrystusa, ukończyliśmy jeszcze jeden fiskalny rok pracy dla Pana, Prawdy i braci. Jesteśmy pewni, że wszyscy radujemy się w przywilejach wzrostu w łasce, znajomości i służbie nam udzielonych. Ufamy, że prawie wszyscy z nas się radują, że nasz czas na okazanie naszego poświęcenia Panu, Prawdzie i braciom i na wzrastanie w Duchu. Słowie Jego i pracy był przedłużony poza czas, o którym kiedyś myśleliśmy, że będzie ostatni. Słyszeliśmy o kilku, że byli zawiedzeni w oczekiwaniu za walką Armagedonu, że się nie zaczęła tak rychło jak myśleliśmy, że prawdopodobnie się zacznie. Tacy, zdaje się nam, że prawdopodobnie nie wiedzą czego oni żałują - a mianowicie żałują przedłużenia cierpień dla siebie, dla swych braci, a szczególnie dla świata. Myślimy, że wszyscy mamy dobry powód być wdzięczni, że stopnie najsroższych bólów czasu ucisku będą krótsze, chociaż mogłyby być dłuższe (Mat. 24: 21, 22), bo nie tylko to jak ten tekst pokazuje, aby zachować trochę ludzkości przy życiu; ale i z tego powodu, że ucisk będzie mniej bolesny. A chociaż tekst powyżej podany nasuwa myśl o zakończeniu anarchii jako okresu wielkiego ucisku prędzej aniżeliby ona sama przez się zakończyła, zasada podstawowa tego ustępu nasuwa myśl, że skrócenie ucisku byłoby pożądane, o ile ono jest zgodne z Boskim zamiarem w ucisku, t. j. aby zmiękczyć serca ludzkie na przyjęcie królestwa. Przeto jako miłośnicy rodzaju ludzkiego, radujmy się i módlmy się o takie ulżenie ucisku, jakie byłoby zgodne z Boskim zamiarem w dozwoleniu tego ucisku, spowodowanego przez grzechy ludzkości.

Tytuł dany temu artykułowi jest faktycznie trochę niewyraźny. Chociaż to jest szesnaste roczne sprawozdanie naszej pracy, to jednak w rzeczywistości praca Epifaniczna, jako taka, już jest w toku osiemnaście lat, a licząc jej lata zachodzące na okres pracy Parousii, to jest już w toku przeszło 20 lat. Następujące wyjaśnia to, a mianowicie: Między wrześ. 16, 1914. a kwiet. 18, 1916 (data Wieczerzy) pokłosie trwało i zakończyło się, już nie w łączności ze żniwem, które skończyło się 16 wrześ.. 1914, gdy ostatnie spłodzenie Ducha miało swoje miejsce. Nowo pozyskani członkowie w pokłosiu nadal otrzymywali specjalne pomocy Parousyjne aż do około 1 list. 1916, tj. dopóki nasz Pastor był w ciele. Więc zachodząca część Parousii, 1914 - 1916, stopniowo kończyła się od 16 paź.. 1916, t. j. od ostatniego dnia bytności naszego Pastora w Betel, gdy to tego dnia wieczorem udał się w ostatnia przedśmiertną swoją podróż, aż do 1 listopada, 1916, pierwszego całego dnia po jego śmierci. A zatem dzień 1-szego list. 1916 roku był pierwszym całym dniem Epifanii. w Którym Parousia nie zachodziła na nią. Tak jak Parousia zachodziła w Epifanię od 16 wrześ., 1914 do 1 listopada. 1916, tak Epifania musiała zachodzić w Parousię w tym samym okresie. Część pracy Epifanii, która zachodziła w Parousię, była według figury przybytku (1) wyznawanie dobrowolnych grzechów świata nad kozłem Azazela i (2) odwiązanie go przez Arcykapłana świata. Spłodzenie ostatniego członka odbyło się we środę. 16 - go wrześ., 1914. gdy Arcykapłan skończył oczyszczenie ołtarza (3 Moj. 16: 20), natychmiast potem, t. j., w niedzielę 20 wrześ., 1914. Arcykapłan Świata, używając brata Russella jako Swoje mówcze narzędzie, zaczął na publicznym zebraniu, połączonym z konwencją w F o r t h Worth, Texas, wyznawać dobrowolne grzechy świata nad kozłem Azazela przez obwinianie władców, kleru, arystokracji i wodzów Pracy za grzechy, które doprowadziły do wojny światowej. Począwszy od następnego dnia, poniedziałku, 21 wrześ., 1914, ten wykład był tygodniowym kazaniem brata Russella, które się ukazywało w około 2000 gazetach, rozchodzących się po całym świecie.

To szczególne kazanie było pierwsze, które nasz Pastor przygotował po zaczęciu się wojny światowej, co można zauważyć z tego co następuje: wzięło tydzień czasu na przygotowanie, korektowanie i ustawienie druku oraz zrobienie płyt do tego kazania; sześć tygodni potrzeba było później, ażeby to kazanie mogło dojść do najdalej odległych gazet, które je miały drukować (ta sama rzecz się miała z innymi kazaniami), bo około tyle czasu potrzeba było, ażeby to kazanie mogło dosięgnąć wydawców w Indii lub Australii, którzy mogliby je wydrukować w tym samym tygodniu, w którym miało być wygłoszone. Wiec pierwsze kazanie, które było przygotowane po zaczęciu się wojny światowej, 1 sierpnia, 1914, nie było wygłoszone aż w niedzielę, 20 września i natychmiast potem wydane w gazetach. Z tego widzimy, że pierwsze kazanie, jako kazanie niedzielne, zostało wygłoszone ustnie przez naszego Pastora w dniu 20 września, 1914, a ogłoszone przez gazety w tym samym tygodniu po ustnym wygłoszeniu tego kazania; było to zatem uczynione po spłodzeniu z ducha ostatniego członka, w dniu 16 września, 1914, a powyższe fakty udowadniają, że było to pierwsze kazanie, jakie on przygotował po wybuchu wojny. Przeto widzimy, że tak jak we figurze, tak i w pozafigurze natychmiast po przypisaniu zasługi za ostatniego spłodzonego z Ducha, co jest reprezentowane przez oczyszczenie ołtarza, Arcykapłan Świata zaczął wyznawać dobrowolne grzechy świata nad kozłem Azazela, i praca tam zaczęta trwała nadal, o ile wiemy, do wieczora, 3 listopada, 1916, gdyśmy wygłosili ostatni, wyznawający grzechy wykład w New Haven, Conn. Wątpimy, czy inni brali udział w tym później. Nasz Pastor skończył swoją literacką cześć w tej pracy przez kazanie, które było wydane tego samego tygodnia. w którym on umarł, a ustnie na publicznym zebraniu w San Antonio wieczorem, 24 paź., 1916. Początek odwiązania Kozła Azazela zaczął zachodzić na czynności wyznawania grzechów w taki sposób: (1) Pan dozwolił na rozszerzanie się pewnych błędów co do władzy onego Sługi, najpierw w Anglii, potem w Ameryce, tak, iż niektórzy bracia brytyjscy i amerykańscy pragnęli być zwolnieni z pod kontroli jego zarządzeń; (2) po śmierci onego Sługi wtedy to niektórzy utracjusze koron nie odczuwali już więcej jego kontroli nad pracą, a mianowicie, w Anglii, było to 1-go listopada, 1916, gdy tylko wiadomość o śmierci doszła do zarządców londyńskiego Betel, w Ameryce zaś 6 - go listopada, 1916 r., kiedy to w tym dniu. podczas pogrzebu w Pittsburgh'u za namowa J. F. Rutherforda. A. H. McMillan, zażądał od F. J. Hoskins'a i J. D. Wright'a rezygnacji z zarządu, by na ich miejsce obrać rzekomo zdolniejszych dyrektorów. Powyżej podane fakty dowodzą, że Epifania i Parousia zachodziły jedna w drugą od 16 - go września 1914, do 16 października - l listopada. 1916.

One również dowodzą, że praca Epifaniczna z kozłem Azazela zaczęła się 20 - go września, 1914. Przeto teraz jest 20 lat jak praca Epifaniczna zaczęła zachodzić w Parousię. A ponieważ w przygotowawczym znaczeniu zaczęliśmy w myśli sprzeciwiać się zamiarom H. J. Shearna i W. Crawforda, gdyśmy w dniu 9 - go listopada, 1916 zaczęli odczytywać ich rewolucyjną korespondencję o sprawach w londyńskim Przybytku, a w rzeczywistym sensie, gdy 23 - go listopada. 1916 wypisaliśmy osiem ogólnych pytań, które szczegółowo stawiliśmy trzem kierownikom 25 - go listopada i zaczęliśmy sprzeciwiać się rewolucjonizmowi dwóch powyżej wspomnianych kierowników, a to było trzecią częścią pracy epifanicznej - prowadzenie Kozła cło bramy 9 - 25 listopada, 1916. Więc w trzeciej części działania z Kozłem Azazela, w sprzeciwianiu się jego rewolucjonizmowi jesteśmy zajęci już przeszło 18 lat, bez kierownictwa br. Russella. A ponieważ ta praca miała Teraźniejszą Prawdę za swój organ literacki między ludem w Prawdzie już od pełnych 16 - tu lat, rzecz naturalna, że obecne sprawozdanie jest naszym 16 - ym rocznym sprawozdaniem, gdyż nasze pierwsze roczne sprawozdanie podawało pracę zaczętą 16 lat tętnu, od czasu pisania i wydania pierwszego numeru Teraźniejszej Prawdy angielskiej. Przeto te trzy czasowe stopnie pierwotnej pracy epifanicznej, która zaczęła się w 1914, 1916 i 1918, zaznaczają ważne okresy pierwotnej pracy epifanicznej. (idy patrzymy wstecz na te trzy rychłe okresy pracy epifanicznej, a wtedy pomyślimy o obecnym, gdy sześćdziesiąt grup Lewitów epifanicznych już prawie istnieje, możemy z łatwością zauważyć wspaniały postęp Planu Bożego w jego jeszcze niekompletnym zarysie epifanicznym. Oddajemy chwałę Bogu za to, że nam dozwolił już tak daleko postąpić w tej pracy, kiedy jej zarys we wielkim miniaturowym Wieku Ewangelii przybliża się do końca. Wspanialsze zarysy tej pracy powstaną, które sprawia większe wrażenie, gdy wstąpimy w wielkie miniaturowe Tysiąclecie, podczas którego, pod dozorem Kapłaństwa. Lewici epifaniczni przygotują obóz epifaniczny. składający się z milionów wierzących Pogan i Żydów.

Przeto mieć udział w pracy epifanicznej jest rzeczywiście wielkim przywilejem. Wierne branie udziału w pracy wyznawania grzechów nad Kozłem Azazela, jest tylko innym wyrażeniem na pierwsze pozafiguralne Uderzenie Jordanu, Pierwszą Walkę pozafiguralnego Gedeona. wiązanie królów i książąt i wykonywanie sądu zapisanego, było branie udziału w pierwszym rozdaniu grosza. Przeto wierne branie udziału we wyznawaniu grzechów jest jednym z najlepszych dowodów, że ktoś okazał się być posiadaczem wyznaczonej mu korony. Ponadto, trwać wiernie jako nowe stworzenie w pracy prowadzenia Kozła Azazela do bramy, oddania go człowiekowi na to obranemu, by wpadł w ręce Azazela jest jeszcze jednym dowodem, że ktoś nie stracił swojej korony. Branie udziału w takiej pracy nawet z mierną wiernością i wytrwałością jako nowe stworzenie bez rewolucjonizowania się przeciwko tym naukom ma swoje korzyści: ono daje takiemu uczestnikowi, jako tymczasowemu kapłanowi korzyść współdziałania po części z wytrwałymi kapłanami w ich pracy kapłańskiej. Ono daje im postępowe światło. Ono chroni ich od ohydnych i chytrych błędów nauczanych przez złych wodzów Lewickich i uczyni ich najlepszymi z Lewitów, gdy przyjdzie czas na objawienie ich, jako takich. Ponadto, wierne branie udziału przez Młodocianych świętych jest tak samo wielkim przywilejem. Te korzyści dla obu klas, Lewitów, tj. Wielkiego Grona i Młodocianych świętych znaczą, że oni osiągną wyższe stanowisko w Tysiącleciu niż te drugie dwie klasy Lewitów epifanicznych, bo gdy te drugie dwie klasy będą względnie Merarytami Muzytowymi i Gersonitami Lobnitowymi w Tysiącleciu, ci poprzedni będą Merarytami Mahalego i Gersonitami Semeiego w Tysiącleciu. Więc branie udziału w pracy epifanicznej jest korzyścią dla wszystkich trzech klas, o których pracy jest ten artykuł szesnastym rocznym sprawozdaniem.

A więc rozpoczynamy od rodziny Domu Biblijnego. Rodzina ta składa się z tych samych członków, z których składała się przez ostatnie kilka lat. Tylko trzech członków tej rodziny, którzy na początku założenia kwatery we Filadelfii wchodzili w skład pracowników, nie pracuje tutaj więcej. Jednym z tych pracowników jest siostra, chora już od kilku lat, której miejsce pozostaje nie zajęte, a które może zająć, jeżeli powróci do zdrowia. Tak jak od kilku lat, tak i tym razem prosimy naszych czytelników o modlitwy za nią. Wierzymy, że błogosławieństwo Pańskie spoczywa na rodzinie Domu Biblijnego i na jej pracy. Większość jej członków, których jest siedem służą bez żadnego wynagrodzenia pieniężnego, co jest jednym powodem dlaczego nasze wydatki są tak małe, ze względu na ilość pracy wykonanej. Taka służba ochotnicza wykonywana jako prawdziwa ofiara jest, rozumie się, niezwykłą w interesie: lecz niezwykłe rzeczy zdarzają się często w interesie Pańskim wykonywanym przez rodzinę Domu Biblijnego. Możecie być pewni, że to, co dajecie do wykonania w Domu Biblijnym jest wykonywane przez poświęcone ręce i serca w duchu czujności i modlitwy. Taki duch jest błogosławieństwem dla tych, co mają w tym uczestnictwo i dla tych, co mają do czynienia z nimi. Przeto praca tu jest wykonywana w najlepszej harmonii. Ufamy, że zgodnie ze ślubem, bracia wszędzie modlą się za członkami rodziny Domu Biblijnego we Filadelfii, która pamięta wszystkich braci w modlitwie po całym świecie. I w tym duchu ta rodzina zasyła swoje pozdrowienie chrześcijańskiej miłości do braci wszędzie. Z powodu wiernego współdziałania rodziny Domu Biblijnego, szczególnie siostry Johnson, brat Johnson może spędzić od sześć do siedem miesięcy rocznie w pracy pielgrzymskiej bez kłopotu czy praca tu będzie wykonana rzetelnie i skutecznie podczas naszych długich nieobecności. Chcemy także uznać pomoc braci Zboru Filadelfijskiego, którzy biorą udział w obwijaniu do wysyłki Teraźniejszej Prawdy i Zwiastuna. Współdziałanie brata Jolly w przepisywaniu rękopisów i częste podawanie sugestii dla polepszenia Teraźniejszej Prawdy i Zwiastuna (w ang. języku) jest również skuteczne i wierne jak poprzednio, które pragniemy również uznać z wdzięcznością i ocenieniem.

Nasza korespondencja o ile się tyczy samego biura jest cośkolwiek większa niż zeszłego roku. tak w liczbie listów otrzymanych jak i wysyłanych. Charakter naszej korespondencji na ogół jest ten sam co w latach poprzednich - okazuje postęp w łasce, znajomości i służbie, próby kończące się czasami w zwycięstwie, czasami w porażce, trudności co do wiedzy i doświadczenia, zawikłania w sprawach religijnych i światowych, nadzieję zwycięstwa, ocenienie i naganę naszej służby, ataki i urągania, oraz prośby o doradę, pomoc i modlitwę. Dziękujemy Panu za przywilej służby, jaki nasza korespondencja nam daje. Gdy ataki i urągania przychodzą od wrogów ruchu epifanicznego, to radujemy się wśród nich jako w rzeczach spodziewanych; lecz gdy one przychodzą od niektórych, 7. którymi mieliśmy miłą społeczność, wtedy są nam mniej lub więcej bolesne. A ostatni rok nie był bez takich ataków i urągań od obu powyżej nadmienionych klas. Rozumie się, że postępujemy z taką korespondencją jak dawniej, tj. nie odpowiadamy na ataki i urągania, a takie postępowanie czasami, obraża i jest źle zrozumiane. Na wszystkie listy, które okazują, że ich pisarze potrzebują i przyjmą pomoc z radością odpowiadamy. Również postanowiliśmy sobie odpowiadać na listy, które przychodzą od braci, którzy są na odosobnieniu, aby mogli mieć społeczność przynajmniej przez korespondencję. Na listy, które przynoszą ofiary przynajmniej dolara zawsze odpowiadamy. Na listy, które nie wymagają odpowiedzi, lecz posiadają obstalunki lub prenumeraty, nie odpowiadamy, spodziewając się, że wysyłki obstalunków i zmienienie daty ukończenia się prenumeraty na obwijce czasopisma będzie wystarczającym przyznaniem z odbioru obstalunków i prenumerat. Z powodu powiększenia naszej pracy pielgrzymskiej i krótkich naszych pobytów w Domu Biblijnym, nie mamy dosyć czasu, aby odpowiadać na wszystkie listy; przeto takie listy, co zdają się nie wymagać specjalnej odpowiedzi pozostawiamy bez odpowiedzi, bo inaczej to nie mielibyśmy czasu przygotować artykułów do naszych czasopism. Ufamy, że bracia, których listy nie są odpowiedziane, pamiętają, że to jest tego przyczyną i że nie sądzą, że nie oceniamy ich listów, lub że jesteśmy obojętni względem nich i ich korespondencji. Serdecznie prosimy braci potrzebujących naszej służby i tych, którzy tylko przez korespondencję mogą nas dosięgnąć, aby pisywali do nas o swoich potrzebach; a my uczynimy, co będziemy mogli dla nich słowem i uczynkiem. Nigdy podczas naszej nieobecności w Domu Biblijnym nie są otwierane wasze listy przez innych, na których jest naznaczone na kopercie "osobiste". Takie listy są pozostawione nieotwarte, aż gdy powrócimy, lub przesyłane nam są do miejscowości, które w ciągu naszej podróży odwiedzamy. Gdy jesteśmy w domu, otwieramy sami wszystkie listy; gdy jesteśmy nieobecni siostra Johnson to czyni, oprócz tych listów, które są naznaczone na kopercie "osobiste", z którymi ona obchodzi się w sposób wyżej wymieniony. Poniżej podajemy sprawozdanie z naszej korespondencji.

Błogosławieństwo Pańskie spoczęło na pracy reprezentowanej w Teraźniejszej Prawdzie i w Zwiastunie Epifanii. Artykuły, które ukazują się w tych czasopismach są takiego charakteru, że wymagają dużo myślenia nad ich przedmiotami, aby je przygotować. Ktokolwiek inteligentnie ocenia materiał ich przedmiotów wie, że nikt nie może "wytrząść z rękawów" takich artykułów. Z konieczności one muszą "pachnąć lampą". Przeto dużo czasu i myśli musi być poświęcone nad materiałem do takich przedmiotów, jak również na napisanie tych myśli. Nie jest to naszą myślą, że my jesteśmy wynalazcami tych myśli podanych w tych artykułach: wierzymy, że Pan daje je nam, nie jako owoc spekulacji z naszej strony, lecz wskutek Pańskiego błogosławieństwa bywamy oświeceni podczas badania Słowa Jego, ponieważ drodzy bracia jesteśmy silnie przekonani, że gdyby Pan nie oświecił naszego zmysłu, gdy zastanawiamy się nad Jego Słowem, to poszlibyśmy w ciemność tak jak wodzowie Lewitów. Ponieważ wiemy, że Pan od śmierci św. Jana więcej nie daje natchnienia Swoim specjalnym mówczyni narzędziom, lecz daje im swoje błogosławieństwo, oświecając ich umysł podczas badań nad tymi częściami Słowa Jego, które są na czasie. Jest to zatem Pańskie oświecenie, jakie On nam daje podczas studiów; i gdy otrzymujemy światło, to z radością podajemy ludowi Bożemu gdy okazja tego wymaga. Wasza korespondencja wykazuje, że bywacie oświecani, zachęcani i wzmacniani przez posłannictwo ukazujące się w naszych czasopismach. Ten owoc naszej pracy sprawia nam radość i zachętę. Lecz radujemy się nawet więcej, że bracia otrzymują błogosławieństwo przez naszą służbę; a gdy widzimy ten zamiar urzeczywistniany, to radujemy się z tego z wami.

Dalszy ciąg po zalogowaniu

To jest początek pozycji „Teraźniejsza Prawda nr 74, 1935 — Nasze szesnaste roczne sprawozdanie”. Cała liczy 18 518 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.

Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii — wydanie polskie: Świecki Ruch Misyjny „Epifania”, Nowy Dwór Mazowiecki. Roczniki 1921–2026; prawa do przekładu i składu należą do wydawcy.