Teraźniejsza Prawda nr 73 (1934)

Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii · 1934 · strona 81 · pozycja 1934-81

Spis treści

Listopad, 1934 ........... Nr 73

Redaktor: Paul S. L. Johnson

WIĘCEJ PIJACKICH GŁUPSTW OD ZAĆMIEWAJĄCEGO SIĘ! PRAWEGO OKA.

(Ciąg Dalszy z ostatniego Numeru)

W STRAŻNICY 1933, 371 - 379 J. F. R. podaje artykuł zatytułowany "Pasterze i Laski", w którym stara się odeprzeć nasze wytłumaczenie Zach. 11: 15 - 17, jako odnoszące się do niego. Lecz pomimo jego wysiłku, to mu się jednak nie udało, jak poniższe wyjaśnienie to wykaże. W par. 2Twierdzi on, że dęby Basańskie to kapitaliści ("wielki kapitał"). Porównanie Izaj. 2: 13 z Ezech. 27: 6 dowodzi, że najmocniejsi z kleru są przez te dęby przedstawieni; ponieważ w obu ustępach, jak połączone teksty pokazują, jest mowa o klerze. To jest również pokazane w Ps. 22: 13, gdzie zamiast byki z Basan powinno być dęby z Basan, gdyż to drugie wyraźnie trafia się kilka razy w oryginale Biblii, lecz to pierwsze ani razu. Przez umieszczenie właściwego słowa w tym wierszu, łączność udowadnia, że Psalm 22: 13 odnosi się do przedniejszych kapłanów (przedniejszego kleru) w łączności ze śmiercią naszego Pana. Przeto "dęby Basańskie" u Luk. 11: 2, reprezentują przedniejszych z kleru. Lwięta Zach. 11: 3, nie reprezentują politykierów (par. 3), lecz protestanckie, denominacje, które w porównaniu z papiestwem, lwem, są lwiętami, tak jak zjednoczony protestantyzm jest lwię (Psalm 91: 13). Na jego myśl (w par. 4), że sprzedawający i pasterze trzody z wier. 5 są klerem, jego człowiekiem grzechu i "wybieranymi starszymi" odpowiadamy, że tak nie jest. Jest to klasa Judasza tak w Prawdzie jak i poza Prawdą, której głównym wodzem między ludem w Prawdzie jest J. F. R., którzy sprzedają trzodę Pańską w ścisłym tego słowa znaczeniu. Tymi zaś, co nie mają litości nad owcami, lecz dla swego własnego zysku bardzo źle się z nimi obchodzą jest to kler wodzowie - tak w wielkim jak i w małym Babilonie. Najwidoczniejszy przykład takich pasterzy między ludem w Prawdzie (w w. 15 - 17) jest J. F. R., którego ciemiężenie owiec Bożych już od wielu lat woła do Boga o pomstę. Ta pomsta Boska objawia się w stopniowym pozbawianiu go Prawdy, którą on kiedyś rozumiał, a pozwala mu błąkać się w coraz to większej ciemności, co jego pisma tego dowodzą i stopniowo pozbawia go wpływu nad nowymi Stworzeniami i dobrymi Młodocianymi świętymi. Błędnie stosuje on wyrażenie (w. 6) "Ja podam tych ludzi każdego w rękę króla ich, " gdy mówi, że to znaczy, iż Pan będzie miał miłosierdzie nad tymi, co chociaż nie są z jego (J. F. R.) ostatka, lecz współdziałają z jego propaganda przez podanie ich w rękę Chrystusową dla bezpieczeństwa. Ten cały wiersz odnosi się do współczujących z obecnym ustrojem ("ziemi") i do kary, jaka ma przyjść na nich. Każdy z nich podany jest w ręce swego króla przez dostanie się pod władzę i kontrolę swej własnej klasy pod względem organizacyjnym; takim sposobem kapitaliści wpadli pod kontrolę swoich kapitalistycznych organizacji, robotnicy pod kontrolę swoich robotniczych organizacji, politykierzy pod kontrolę swoich politycznych organizacji, kler pod kontrolę swoich religijnych organizacji. Zatem widzimy, że organizacja każdej grupy jest królem tej grupy. Taki zorganizowany stan społeczeństwa ("ziemi") będzie uderzony bez wybawienia.

Jego twierdzenie (par. 6), że wiersz 6 stosuje się do czasu, gdy rzekomo Duch św. przestał działać, jako Orędownik, Pocieszyciel i Pomocnik, jest myślą niemożliwą do przypuszczenia, ponieważ tak długo jak Kościół i Wielkie Grono są na ziemi, Duch św. będzie w nich działał w te trzy sposoby (Ew. Jana 14: 16). Dwa najjaśniejsze dowody jego duchowej ślepoty są jego dwa błędy: pierwszy, że Duch św. już więcej nie działa jako Orędownik, Pocieszyciel i Pomocnik i drugi, że nie mamy wyrabiać w sobie charakteru na podobieństwo Chrystusa. Tylko nauczyciel zaprzedany Szatanowi ciałem, duszą i duchem mógłby być tak ślepym, ażeby nauczać takich śmiertelnych błędów; przeto, że Duch św., jako Pocieszyciel, Orędownik i Pomocnik jest to Nowe Stworzenie będące w nas (Jan 14: 16, 17, 23), a gdyby ten Duch św. przestał działać w te trzy sposoby w tych. co byli spłodzeni z Ducha św., to znaczyłoby dla takich wszystkich wtóra śmierć. Czas w. 7 jest to okres od roku 1874 do 1954, tj. Parousia i Epifania. Przeciwko jego twierdzeniu (par. 6), że trzodą zgotowaną na rzeź (w. 7) jest jego ostatek, Wielkie Grono i jego nieofiarowani sympatycy, najpierw stawiamy jego własne tłumaczenie tego samego wyrażenia z w. 4, że to jest Maluczkie Stadko. Zauważmy jak to jest dalej udowodnione przez utożsamienie owiec zgotowanych na rzeź z nędznymi owcami (pokornymi) w. 7. Przeto jest to Maluczkie Stadko, o którym jest mowa (w. 7), że było karmione, do którego należy włączyć także utracjuszy koron, dopóki nie byli objawieni, jako członkowie Wielkiego Grona. (Potem podaje on swoje tłumaczenie o dwóch laskach, ale zanim zaczniemy o tym opisywać, chcemy wyjaśnić, co następuje: W proroctwie Zachariasza 11: 7, 10, 14, jest podane o dwóch laskach, z których jedna jest nazwana w Biblii polskiej laską Uciechy, a druga laską Związujących. W angielskich tłumaczeniach Biblii pierwsza jest nazwana laską Piękność (Beauty), a druga laską Węzłów (Bands). Uważamy, że angielskie tłumaczenie jest w tym miejscu lepsze i dlatego podawać będziemy nazwy tych lasek według nazw Biblii angielskich. - Przyp. tłum.). Otóż więc w par. 7 twierdzi on, że laska Piękność, reprezentuje to, co on nazywa przymierzem wiecznym, a że laska Węzły reprezentuje to, co on nazywa przymierzem dla królestwa. Wieczne Przymierze, on mówi, jest zapewnieniem między Bogiem a rodzajem ludzkim i było ono zawarte po potopie, w którym Bóg przyrzekł więcej potopem ziemi nie karać, jeżeli człowiek nie będzie przelewać krwi. Przeciwko takiej myśli odpowiadamy, że Bóg uczynił bezwarunkową obietnicę rodzajowi ludzkiemu, przyrzekając, iż nigdy nie będzie więcej karał potopem, bez względu na to, co człowiek uczyni lub nie uczyni. To było jednostronne przymierze, obietnica bezwarunkowa, tak jak przymierze Abrahamowe i Sary, czyli obietnica, o której Sam Bóg mówi (Izaj. 54: 9; Gal. 3: 20), a zatem przymierze zobowiązywało tylko Samego Boga. Jej bezwarunkowość była zagwarantowana przez tęczę, która była dowodem, że wody "nad rozpostarciem" więcej nie istniały, a więc drugi potop wody był niemożliwy. Chociaż Bóg zabronił ludziom wykonywanie pewnych rzeczy (1 Moj. 9: 4 - 6) po przymierzu z Noem, to jednak rzeczy te nie były częścią tego przymierza; ani też nie były warunkami przymierza. Myślą J. F. R. jest (par. 14), że człowiek mordując jeden drugiego po całym świecie, złamał swoje przyrzeczenie zawarte w tym rzekomym wiecznym przymierzu, dlatego Bóg nie jest dłużej zobowiązany do Swojej części tego rzekomego i warunkowego przymierza i dlatego złamie je przez wprowadzenie Armagedonu, o którym Bóg miał rzekomo ogłosić światu przez książkę J. F. R. pod tytułem Rząd! Lecz to przymierze zobowiązało Boga bezwarunkowo nigdy więcej potopem ziemi nie karać. To przymierze nie obiecywało warunkowo lub bezwarunkowo, nie sprowadzać czasu ucisku. Przeto ucisk nie przyjdzie z powodu Boskiego złamania rzekomego wiecznego przymierza, jak J. F. R. twierdzi, że takie jest znaczenie wierszu 10. Zatem wieczne przymierze, według pojęcia J. F. R. jest błędem, bez najmniejszej podstawy Pisma świętego, rozumu lub faktu. A zatem to jego wieczne przymierze nie może być laską Piękność, której porąbanie nie może znaczyć, jak on twierdzi (w par. 12, 13), udaremnienie niezmiennego przymierza z Noem. Jeżeli przez przymierze dla królestwa, o którym on twierdzi, że jest laską Węzłów'(par. 7), on rozumie coś innego, niżeli przymierze ofiary, które jest bezwarunkowym przymierzem obowiązującym nas samych względem Boga (Ps. 50: 5), i przymierze Sary, które jest bezwarunkowym przymierzem obowiązującym Boga Samego względem Nasienia, to on znowu rozumie coś takiego, co nie ma żadnej podstawy Pisma świętego, ani rozumu lub taktu. Że laska nie jest zarysem figury przymierza, lecz jest zarysem figury pasterza, jest samo przez się widoczne. Laska nie może przedstawiać przymierza, lecz coś takiego, co ma łączność z pasterzem. Laska pasterza w Piśmie Św. zawsze reprezentuje nauki pozafiguralnego pasterza, gdy zaś kij pasterza w Piśmie św. zawsze reprezentuje urzędowe postępowanie, czyny, praktyki i zarządzenia pozaf. pasterza (Psalm 23: 4; Izaj. 9: 4; 10: 15, 24; 14: 5; 30: 31, 32; Jerem. 48: 17; Oz. 4: 12). Nawet tam, gdzie obraz pasterza nie jest użyty, laska często przedstawia nauki (Zach. 8: 4; Żyd. 11: 21). Biblia nigdzie nie używa laski pasterza, aby reprezentowała przymierze. A zatem ani laska Piękność, ani laska Węzły nie reprezentuje przymierza. J. F. R. bez żadnego dowodu podaje taki pogląd, aby tylko unieważnić nasze wytłumaczenie o lasce Piękność, jako reprezentującą Prawdę Parousii, która tyczyła się wyćwiczenia Maluczkiego Stadka i laską Węzły jako reprezentującą Prawdę Epifanii, tyczącą się wyćwiczenia Wielkiego Grona. I tak jak wszystkie jego wykręty, tak i ten głupi wykręt chciałby przedstawić za piękność i mądrość wyjaśnień Prawdy. Stosowność tych figur, ich zgodność z Pismem świętem, ich rozumność i faktyczność dowodzą, że nasze wyrozumienie tych dwóch lasek jest prawdziwe, gdy zaś niestosowność, niezgodność z Pismem świętem, nierozumność i niefaktyczność wyjaśnień J. F. R. dowodzą, że jego pogląd jest błędny. To, cośmy powiedzieli powyżej o, jego wiernym przymierzu, pokazuje, że to są charakterystyki jego tłumaczenia o lasce Piękność; a to co teraz powiemy o jego nauce o lasce Węzły, pokaże, iż takie same charakterystyki stosują się do niej. '(1) Jeżeli laska Węzły jest przymierzem królestwa, to ono nigdy nie będzie złamane w znaczeniu, w którym on mówi o złamaniu przymierza, usunięcie tj. przez usunięcie tegoż przymierza; ponieważ to przymierze pozostaje niewzruszone względem wiernych i ono nigdy nie stosowało się do niewiernych. (2) Jego nędzne usiłowanie, by wyjaśnić swoje poglądy o złamaniu laski Węzły, którą gdyby rzeczywiście wyjaśnił, to zauważyłby swój jawny błąd; bo chociażby jego określenie o złamaniu tej laski, tak jak on ją określił, iż odnosi się do złamania (odrzucenia) jego wiecznego przymierza, było prawdziwe, ależ tam wcale nie było żadnego łamania laski Węzły. (3) Biblia nie mówi o złamaniu, lecz o porąbaniu lasek Piękność i Węzły, a porąbanie znaczy dobre rozbieranie Słowa Prawdy. (4) Jego pierwsza myśl że złamanie laski Węzły znaczy złamanie przymierza królestwa z organizowanym chrześcijaństwem (par. 21), jest niemożliwą do przyjęcia przez to, że przymierze ofiary i przymierze Sary nigdy nie były zawarte z organizowanym chrześcijaństwem; a zatem tylko ofiarowani czynią z Bogiem przymierze przy ofierze; i Bóg Sam zawiera przymierze (Sary) z Nasieniem, tj. tylko z wiernymi nowymi stworzeniami. (5) Jego druga myśl jest, że przymierze dla królestwa zostało złamane z powodu niewierności ofiarowanych i zostało dokonane rozdzielenie (wzruszone braterstwo) 'między jego zwolennikami (Juda) i tymi, których on nazywa niewiernymi (Izraelem), i że z tej okazji jego zwolennicy otrzymali w roku 1931 nowe imię "Świadkowie Jehowy"; taka myśl jest fałszywą, płytką, głupią i niefaktycznym wyjaśnieniem rzeczy; ponieważ jego zwolennicy na wiele lat przed przyjęciem sekciarskiej nazwy, byli już odłączeni od tych, których on nazywa niewiernymi. Ani nadanie sekciarskiej nazwy jego zwolennikom nie może ich odłączyć od tych, których on nazywa niewiernymi; to raczej dowodzi, że on i jego zwolennicy są tymi niewiernymi. (6) W chaotyczny sposób zmieszał on złamanie laski Węzły z rozerwaniem braterstwa między Juda a Izraelem, gdy zaś Pismo św. pokazuje, że to ostatnie jest wynikiem poprzedniego.

PORĄBANIE LASEK PIĘKNOŚĆ I WĘZŁY

Prawdziwe wytłumaczenie porąbania laski Piękność, okazuje się z faktu, że ono wynikło przy pasieniu owiec (w. 11), które poznały, że ono jest Słowem Pańskim. Umiłowani Bracia i Siostry, czy właściwe rozbieranie Prawdy Parousii uniemożliwiło nam poznanie tej laski, że ona jest Prawdą - Słowem Bożym? - Rzeczywiście, że tak. Tak i J. F. R. kiedyś uznawał ją za Prawdę. A czy właściwe rozbieranie Słowa Prawdy nie było wynikiem Boskiego zerwania Swego przymierza z całym nominalnym ludem Bożym? Ponieważ, gdy Bóg uczynił Swój lud Parousyjny, to jest tych, przez których On dobrze rozbierał Słowo Prawdy, czy On nie złamał z Kościołem nominalnym Swego wiekowego zarządzenia przymierza chociaż przez całe wieki używał ten Kościół za ustne narzędzie Swoje? Bóg złamał tę ugodę w roku 1878 kiedy odrzucił Kościół nominalny ("wzruszywszy przymierze Moje" w. 10), a wskutek tego było przyjęcie Jego prawdziwego ludu za Swoje wyłączne mówcze narzędzie, na początku Parousii, do pracy dobrego rozbierania Słowa Prawdy. Przeto Pismo święte, rozum i fakty są przeciw poglądowi J. F. R. o lasce Piękność, a przychylają się na stronę naszego poglądu. Tak samo się rzecz ma względem laski Węzły, która jest prawdą Epifanii tyczącą się wyćwiczenia Wielkiego Grona. Jaki był skutek jej dobrego rozebrania? Skutek był ten, że rozdzielenie nastąpiło między wiernymi w Prawdzie i pozostającymi w Maluczkim Stadku (Juda), a niewiernymi Prawdzie, Wielkim Gronem (Izraelem), lub jak w. 14 podaje "wzruszywszy braterstwo (jedność) między Judą i miedzy Izraelem. Pierwsza Prawda Epifaniczna zaczęła być jasną pisarzowi już od listopada 1916 roku, kiedy to wieczorem przed naszym odjazdem do Europy w dniu 10 - go listopada 1916 roku przedstawiliśmy tę Prawdę J. F. Rutherfordowi, W. E. Van. Amburgh'owi i A. J. Ritchie'mu, jako tym, którzy sprawowali urząd komitetu wykonawczego, tj., że szóste przesiewanie Wielkiego Grona przybliża się i że napotkamy się na nie w Europie, od tego więc czasu zaczęły wychodzić Prawdy Epifaniczne jedna po drugiej i, jak wszystkim wiadomo, że rozdzielenie między Maluczkim Stadkiem a Wielkim Gronem zaczęło wzmagać się coraz więcej. Wiedza o tym nadchodzącym przesiewaniu podziałała na nas w sposób przygnębiający i była tego przyczyną, że na drugi dzień rano w dniu 11 - go listopada, 1916 roku nie byliśmy w stanie dać przy stole Rodzinie w Betel pocieszającego pożegnalnego wykładu zaraz przed naszym wyjazdem do okrętu, na którym mieliśmy udać się w podróż do Brytanii. Na podstawie Pisma św., rozumu i faktów nic nie można zarzucić przeciw naszemu poglądowi. Sprzeczność jaka powstaje pomiędzy wyrozumieniem J. F. R., a naszym wyrozumieniem o tych dwóch laskach, nie pozostawi ani na chwilę w niepewności tego, kto ma dobrze rozwiniętego ducha rozeznawania, gdyż po przestudiowaniu tych dwóch pojęć natychmiast zauważy, że pojęcie pierwszego jest pijacką głupotą, pochodzącą z zaćmiewającego się prawego oka, a pojęcie drugiego jest szczerą Prawdą, przedstawioną w tym przedmiocie. W par. 9, daje on wyjaśnienie w. 8, dowodząc, że trzej pasterze stanowią trzy klasy, mianowicie: jedna klasa stanowi się z jego człowieka grzechu, druga z kleru, a trzecia z '"wybieranych starszych, " dalej, że tym jednym miesiącem w. 8, jest miesiąc Nisan. roku 1918, kiedy Jezus rzekomo przyszedł do świątyni i odciął od niej te trzy wyżej wymienione klasy. Przeciw takim myślom wiele rzeczy można stawić: (1) Ten ustęp. jego osnowa i księga, w której on się znajduje, są pełne symbolicznych znaczeń, miesiąc trzeba rozumieć figuralnie, przedstawiający miesiąc lat - 30 lat, tj. od Wielkanocy roku 1878, kiedy p. Barbour został odcięty od Maluczkiego Stadka, objawiony jako taki w przesiewaniu, w którym zaparł się Okupu, do Wielkanocy roku 1908, kiedy p. Henninges został odcięty od Maluczkiego Stadka, objawiony jako taki w przesiewaniu o ofierze za grzech, Przymierzach i Pośredniku, trzecim pasterzem jest p. Paton, który został odcięty od Maluczkiego Stadka w roku 1881, objawiony jako taki w przesiewaniu niedowiarstwa. (2) Według jego własnego poglądu wyrażonego w par. 21, że tym głupim, niepożytecznym pasterzem jest jego człowiek grzechu, lecz ten jego człowiek grzechu nie może być jednocześnie jednym z trzech pasterzy w. 8, jak to on twierdzi (w par. 9), przeto, że w. 15 wskazuje, że tym głupim niepożytecznym pasterzem jest jeszcze jeden pasterz, z którym ma się do czynienia dopiero po tych, o których poprzednio w tym rozdziale mówiono; a więc zgodnie z wyrażeniem wierszu 15 - "weźmij sobie jeszcze" - później, potemu, gdy rzeczy poprzednio określone przynajmniej zaczęły się wypełniać. (3) Ze względu na wyrażenie językowe w wierszach 3 i 5 oraz na inne miejsca Pisma, św., kler jako taki, którego on nazywa jednym z tych trzech pasterzy, są nazwani pasterzami (liczba mnoga), a nie pasterz.(liczba pojedyncza), podczas gdy jego tłumaczenie daje im, według wierszu 8, miano jednego pasterza, (liczba pojedyncza). A zatem wyrażenie językowe w tym rozdziale i w innych miejscach w Biblii dowodzi, że ci trze} pasterze są trzema jednostkami. (4) Wszystko w poprzedzającej i natychmiast następującej części tego rozdziału odnosi siędo rzeczy, Parousyjnych, oprócz krótkiego zwróceni się do laski Węzły w. 7; przeto osnowa dowodzi, że ci trzej pasterze byli osobami Parousyjnymi. (5) Nie jest to prawdą, że starsi zborowi, jako jego trzeci pasterz, byli odciętymi od jego ostatka w miesiącu Nisan 1918, ponieważ oni pozostawali w jego ostatku jako jego najgłówniejsi obrońcy aż do niedawna, tak jak on to na innym miejscu przyznaje, a niektórzy jako jednostki są jeszcze z nim. (6) Ci zaś z kleru, którzy byli odciętymi od Maluczkiego Stadka doświadczyli tego przed 16 wrześniem 1914 roku, lecz większość kleru nigdy nie była częścią Maluczkiego Stadka, przeto nigdy nie mogła być odciętą od niego. (7) To samo jest prawdą o wielu, których on uważa za człowieka grzechu i o wielu, którzy byli starszymi zborów. (8) Ponadto, on nie jest w stanie podać akuratnej różnicy między swoim człowiekiem grzechu a niektórymi starszymi. (9) Jego niedorzeczną naukę o człowieku grzechy pobiliśmy piętnastoma wywodami w Teraźn. Pr., w No. 52, str. 43, w No. 59, str. 59, i dowiedliśmy tam, że pogląd Br. Russella był właściwy, podczas gdy pogląd J. F. R. jest fikcyjny, a zatem nie nadający się, by można go zastosować jako jednego z trzech pasterzy. (10) Starsi zborowi, będąc po części członkami Wielkiego Grona, po części Młodocianymi świętymi, a możliwie po części i z Wtórej śmierci, widocznie nie mogliby być jednym z tych trzech pasterzy. (11) Jego człowiek grzechu składający się ze starszych zborowych nie może być jednym z tych trzech pasterzy. (12) Ta część kleru, która nigdy nie była z Ducha spłodzoną, nie mogłaby być w klasie wtórej śmierci, przeto nie mogła by być jedną z tych trzech pasterzy. Powyższe 12 dowodów, oprócz innych dowodów, które w razie potrzeby mogłyby być podane doskonale pobijają jego pogląd wyrażony względem wierszu 8 - go.

Jego myśl (par. 11), że te trzy klasy, do których odnosi się w. 9 (aktualnie ci, co idą na Wtóra śmierć ("co zdycha"), nie oczyszczeni z Wielkiego Grona ("co ma być wygładzone", raczej powinno być "a to co ma być odcięte" tj. odcięte od Maluczkiego Stadka, a które nie jest karmione przez Pana, gdyż jest ono w rękach Azazela) i nominalny lud Boży ("które pozostają"), wszyscy pozostawieni bez pokarmu przez Pana), są zwolennikami jego trzech pasterzy, nie jest właściwa, z powodu, iż one nie są wzajemnie wyłączającymi się klasami, przeto, że przynajmniej dwie z nich mniej lub więcej zachodzą, jedna w drugą. Jego twierdzenie (par. 15), że Jezus przez użycie słów Ew. Mat. 23: 37 - 39 zrzekł się swej pracy ku Izraelowi i dlatego, według w. 12 domagał się zapłaty za Swoją pracę (30 srebrników) od kleru przez Judasza, który ukradł te pieniądze, nie jest zgodne z faktami, bo w takim razie to Judasz byłby sprzedał Jezusa, a nie zdradził, znaczyłoby to także, że Jezus rozkazał to zaprzedanie i upoważnił je, a grzechem Judasza byłoby tylko skradzenie tych pieniędzy, a nie zdradzenie naszego Pana. Prawdziwa myśl wierszu 12 jest ta: że usługa Chrystusowa niebezpieczna dla hierarchii żydowskiej, była dla nich w ich dziwacznym stanie umysłu powodem żądania, ażeby Go dostać na swoją własność jako niewolnika (30 srebrników było wówczas ceną za niewolnika), ażeby im z nim jako ze swoim niewolnikiem wolno było uczynić co by chcieli - a nawet i zabić Go. Błędna jest jego myśl, którą wyciąga z Jezusowego rzekomego odmówienia służyć dalej Izraelowi, tj., że jego ostatek przez proklamację uczynioną w sierpniu 1931, "Przestroga od Jehowy" i przez przyjęcie imienia "Świadkowie Jehowy", był oddzielony od dalszej łączności z chrześcijaństwem. Jeżeli ta łączność odnosi się do członkostwa w Chrześcijaństwie, to ta łączność była zerwaną już kilkadziesiąt łat temu. Jeżeli ona odnosi się do służby, jak on twierdzi, to jeszcze nie została zerwaną, ponieważ jego ostatek jeszcze służy chrześcijaństwu przez proklamację, literaturę, radio, mowy, itp. Przeto oba zastosowania są wybujałą wyobraźnią - otumanieniem. Według jego zwyczaju, gdy nie może dać nawet błędnego wyjaśnienia pozafigury, to pozostawia ją bez określenia, jak to czyni np. z tymi 30 - toma pozafiguralnymi srebrnikami. Z jego punktu zapatrywania na pozafiguralnego Judasza, on, rozumie się, nie może jak sam przyznaje, wytłumaczyć rzeczy symbolizowanej przez Zachariaszowe porzucenie tych 30 srebrników (par. 20). Osnowa wskazuje, że ten rozdział odnosi się do czasu Wtórej Obecności. Wiersze 12 i 13 stosują się do Jezusa, nie dla innej przyczyny oprócz tej, że On jest figurą na Kościół przy końcu wieku. A te wiersze odnoszą się do zdradzenia Kościoła przy końcu wieku. Była to służba członków stóp od r. 1874 i nadal, jako niebezpieczna dla kleru, która była powodem ich żądania ażeby mogli posiąść Kościół na własność za pozafiguralne 30 srebrników.

TRZYDZIEŚCI SREBRNIKÓW.

Ci co stali się pozafiguralnym Judaszem, tj. utracjuszami koron, w każdym razie zaprzedali członków stóp Jezusowych za cenę władzy, wpływu, korzyści itp. jako nauczycieli i wodzów. Oni zatem w czasie zaprzedawania byli utracjuszami koron, ale krótko potem stali się członkami klasy Wtórej Śmierci. To, co oni kupili było służbą Lewicką (Wielkiego Grona). Cena Lewity była 5 srebrników (4 Moj. 3: 46, 47). Dowództwo lewickie jest utrzymywane osobno nad trzema grupami lewickimi, tj. Gersonitami, Kaatami i Merarytami, tak między ludem w Prawdzie jak i w Kościele nominalnym. Cały koszt takiego przewodnictwa, tych potrójnych wodzów, jednego dla każdej grupy wyniesie między Lewitami w Prawdzie 15 (3x5) pozafiguralnych srebrników, i taką samą sumę pomiędzy lewitami w Kościele nominalnym. Tym sposobem całkowita cena władzy, wpływu, korzyści wodzów i nauczycieli lewickich jest - 30 pozafiguralnych srebrników. Wszyscy przesiewający wodzowie między ludem Prawdy zostali wypłaceni, otrzymując cenę lewickiego przewodnictwa, lecz musieli wpierw zdradzić członków stóp, których urząd stał im na przeszkodzie do osiągnięcia tej ceny. Tym więc sposobem panowie Barbour, Paton i inni przez zaparcie się okupu wydali członków stóp Jezusowych, aby otrzymać pożądaną władzę. Panowie Henninges, Williamson, McPhail i inni przez zaparcie się uczestnictwa Kościoła w ofierze za grzech, wydali członków stóp, aby otrzymać władzę. Także J. F. R.,który nie jest w stanie wytłumaczyć tę rzecz po i inni przez rewolucjonizm wydali członków stóp, aby otrzymać taką władzę. I rozumie się, że klasa Judasza w nominalnym Kościele postąpiła sobie w ten sam sposób. Ci, co byli przesiani (jako przesiewki) są tym garncarzem, którego posiadłość (pole służby) została zamienioną na cmentarz dla obcych Maluczkiemu Stadku przez te pozafiguralne 30 srebrników. Przeciw nieudolności J. F. R., który nie jest w stanie wytłumaczyć tej rzeczy, podajemy co następuje: Wydany Kościół ustąpił ze swej kontroli władzy nad lewickim przewodnictwem przez puszczenie jej w kościele, pozwalając wpaść jej w ręce przesiewaczy, którzy następnie użyli tej władzy, jako środek, przez który zakupili rolę od przesiewek na pogrzeb gościom, tj. obcym, Maluczkiemu Stadku, jak wyżej określono. Kościół uczynił to w stosunku do przesiewaczy w Prawdzie i w nominalnym Kościele. Ta rzecz była między innymi pokazaną przez pozafiguralnego Eliasza, pozwalającego, by jego płaszcz dostał się do rąk pozafiguralnego Elizeusza, zaś wodzowie tegoż ostatniego zagarnęli kontrolę za pomocą płaszcza nad pozafiguralnym Elizeuszem o ile on się składał z przesiewaczy, którzy otrzymali rzekomą korzyść z pozafiguralnej ceny za pole służby, które stało się miejscem pogrzebowym dla obcych względem Maluczkiego Stadka. Z powyższego przedstawienia rzeczy możemy zauważyć, że j. F. R. jest najgłówniejszym członkiem pozafiguralnym klasy Judasza między ludem w Prawdzie, który nawet przewyższa w tej złej sprawie panów Barboura, Patona i Henningesa, t j. tych trzech pasterzy z w. 8. W wypadku z naszym Panem, On (Jezus) przez Judasza porzucił te 30 srebrników w świątyni przed garncarza, pobudzając Swoimi naukami Judasza do pokuty, z tegoż względu ten ostatni pozbył się swoich nabytych pieniędzy na korzyść garncarza.

Dalszy ciąg po zalogowaniu

To jest początek pozycji „Teraźniejsza Prawda nr 73, 1934 — Więcej pijackich głupstw(ciąg dalszy)”. Cała liczy 19 504 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.

Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii — wydanie polskie: Świecki Ruch Misyjny „Epifania”, Nowy Dwór Mazowiecki. Roczniki 1921–2026; prawa do przekładu i składu należą do wydawcy.