Teraźniejsza Prawda nr 62 (1933)
Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii · 1933 · strona 1 · pozycja 1933-1
Spis treści
- Nasze czternaste roczne sprawozdanie
- Nasza praca poza Ameryką
- Nasze roczne godło
- Przegląd twierdzeń P. B. I. o dacie Wielk
- Nowoczesny kalendarz żydowski niewiarogodny
- Encyklopedje nie są nieomylne
- Biblja i logika
- Przekręcanie nauk "onego sługi"
- Sprostowanie
- To jest Ciało Moje - to jest Krew Moja
- Odpowiedź na zapytanie
- Zawiadomienie
Styczeń 1933 r. ........ Nr 62
Redaktor: Paul S. L. Johnson
NASZE CZTERNASTE ROCZNE SPRAWOZDANIE.
Z OPATRZNOŚCI Boskiej, będąc podtrzymywani Jego łaską i ze wszystkich stron dopomagani przez moc Jego w spełnionym dziele, oraz borykając się z trudnościami po drodze i odnosząc zwycięstwo sprawy, jaką nam Bóg powierzył do wykonania, z przyjemnością uznajemy Pański nadzór, Jego kierownictwo, zarządzenie i powodzenie dzieła Jego, które zostało dokonane przez ruch epifaniczny. Zaiste chwała przystoi sprawiedliwym! I zaprawdę, gdy spoglądamy na przeszło 14 - letni okres, odkąd Pismo Present Truth (Ter. Prawda w ang. języku) zaczęło wychodzić i przez które głos Pański był wypowiadany do kapłaństwa ze względu na jego urzędową pracę między ludem w Prawdzie, możemy powiedzieć, że dobroć i miłosierdzie Pańskie szły za nami podczas tych lat w spełnianiu epifanicznej pracy kapłańskiej. A więc za dobro, jakie zostało dokonane Pan jest godzien tego, aby był chwalony, i dlatego chwalimy Go za to! Ufamy, że wszelkie przewinienia, jakie były połączone w spełnianiu tego dzieła, że były z przyczyny słabych narzędzi ludzkich, o czym wszyscy dobrze wiemy, że takimi jesteśmy. A przyczyna naszej radości nie leży w tej myśli, że praca Boskiego Kapłaństwa jest bez pomyłek; lecz że wiemy, że mimo naszych słabości, Pan jest łaskawy, który pokrywa takowe zasługą Chrystusową, oraz, iż ma upodobanie okazywania przez nasze słabości Swej wspaniałej potęgi mocą Swoją; ponieważ w pełnym znaczeniu tego słowa możemy wszyscy to powiedzieć, że moc Jego wykonuje się w naszych słabościach! Jemu dlatego należy się wszelkie dziękczynienie, cześć i chwała za Jego wspaniałe dzieła ku nam i przez nas niegodnych dzieci ludzkich dokonane.
A te dzieła były rzeczywiście cudownymi. Piętnaście lat wstecz sprawa Epifaniczna zdawała się być zupełnie rozbitą. Wszędzie między ludem Bożym jej wódz ludzki zdawał się być zrujnowanym przez fałszywą propagandę prezydenta towarzystwa 1 jego zwolenników. Żaden czyn nie był za złym, by go tylko zniesławiać. Zaiste wtenczas i od tego czasu łucznicy ze swymi strzałami fałszu, nienawiści i błędu silnie godzili w niego. Lecz Pan trzymał go wśród tego wszystkiego. Gdy go ludzie zniesławiali, gardzili i unikali, Pan przyjął chętnego sługę i w Swój właściwy sposób używał go do celów Swoich i niech będzie Bogu chwała za to, że to okazało się pożytkiem dla wielu z Kapłaństwa, Młodocianych świętych, a nawet dla dobrych lewitów, i wierzymy, że ta praca wyjdzie ostatecznie na dobro dla całej reszty ludu Bożego. Gdy zastanawiamy się nad wielkim wzrostem postępującej Prawdy, szczególnie odnoszącej się do Wielkiego Grona i Młodocianych Świętych, do szeroko prowadzonej pracy sprzeciwiającej się Lewickim buntem powstającym przeciw naukom i zarządzeniom Pańskim, do pomyślnego bronienia Prawd Parousii i Epifanii, do uwolnienia wielu zabłąkanych kapłanów z sideł lewickich, do odbierania wpływu różnym wodzom lewickim, do wyzwalania wielu lewitów z różnych form błędu i niewoli duchowej, do rozweselania Syonu przez zwycięstwa Prawdy nad błędem, do pomyślnego bojowania w pozaobrazowej wtórej walce Gedeona i rozszerzania listu Eliasza, Strofowania Janowego i podwójnych Zwiastunów, możemy dobrze powiedzieć, że Pan uczynił wielkie rzeczy dla nas i przez nas, z czego radujemy się! Dlatego chwalimy Go z głębi serc naszych radosnych, dźwięcznymi głosami, czystymi głowami, chętnymi rękoma i spiesznymi nogami. A więc przypisujmy moc i wielmożność naszemu Bogu, do którego należy początek i koniec Jego zamiarów i dzieł! O święci Boży! Oddajmyż Bogu naszemu przynależną Jemu cześć, choćby nam z tej przyczyny przyszło położyć się w prochu; ponieważ On jest tego godzien! Chwała należy Tobie, o Panie, w zgromadzeniu sprawiedliwych, którzy są świętymi Twoimi!
Przy zaczęciu tego sprawozdania nasze serce jest przepełnione wdzięcznością ku Bogu; dlatego wylaliśmy te uczucia przed Panem i Jego Epifanią oświeconymi świętymi, w sposób opisany powyżej. Rok ten dowiódł, z małymi wyjątkami, iż był jednym z największych wyników pracy, ze wszystkich czternastu lat, od czasu, gdy zaczęliśmy podawać nasze roczne sprawozdania. Chwalimy naszego Boga za takie zewnętrzne wyniki naszej pracy, nie dlatego, Iż myślimy, że są one głównymi częściami owocności, albowiem takimi nie są; ponieważ gdyby tak było w istocie, to musielibyśmy uznawać pracę owych wielkich systemów i uważać, je za największych wyrazicieli łask Bożych, o których wiemy, że nie są. W porównaniu do nich nasze liczby są rzeczywiście małymi. Wiemy, że duchowe wartości są najcenniejsze; 1 dlatego nie myślimy oszukiwać samych siebie myślą, że zewnętrzne rezultaty są probierzem do mierzenia łask Bożych. Paktem jest, że jeszcze znajdujemy się "w małych początkach"; i wyniki naszych prac z punktu zapatrywania światowego są rzeczywiście małymi. Lecz ufamy, że one są wyrazem głębszego wzrastania w Duchu zupełnego poświęcenia się Panu i jego wynikających łask duchowych, które objawiają śle. w pracy ofiarniczej. A z powodu naszej wiary możemy właściwie patrzeć na te rezultaty jako na produkt takiego ducha i takich łask, wskazując z dziękczynieniem na Pana jako Dawcy tego wszystkiego, gdyż świadomi jesteśmy naszej osobistej bezwartości. Wierzymy, że bracia Epifanii wszędzie żywią te same uczucia odnośnie tej sprawy.
Zwyczajnie zaczynamy nasze sprawozdanie od rodziny w Epifanicznym Domu Biblijnym. W ciągu tego roku wszyscy członkowie jego byli błogosławieni dostatecznym zdrowiem i siłą do wykonania pracy na czas. Chociaż żaden z tych siedmiu drogich członków nie jest doskonałym, to jednak każdy z nich starał się i wykonał swą pracę wiernie i dobrze. Tu w Domu Biblijnym staramy się wykonywać pracę wspólnie, każdy stara się usilnie o wykonanie swojej części pracy, tak, aby wszystko było wykonane, chociaż nie tak doskonale, jakby sobie kto życzył, to jednak w dosyć dobrym stopniu wydajności; tak, że praca jest wykonana dosyć dobrze i na czas. Rodzinie w Domu Biblijnym dopomagają w pracy niektórzy bracia ze zboru w Philadelphii, których możemy dobrze uznawali, jako dodatkowych członków Domu Biblijnego, za ich cenną pomoc w pracy ogólnego zawijania naszych pism. Tę samą pomoc, jaką otrzymywaliśmy od brata Jolly w przepisywaniu i poprawianiu naszych rękopisów i w przeglądaniu takowych u drukarza, w ciągu dalszym otrzymujemy. Bez wątpienia, gdybyśmy nie mieli pomocników tak tu jak i gdzie indziej, nie moglibyśmy pracy Epifanicznej rozgałęzionej po całym świecie wykonać, która ześrodkowuje się w Domu Biblijnym. Tak więc w szerszeni znaczeniu uznajemy wszystkich naszych współpracowników w tej pracy, jako współczłonków Epifanicznego Domu Biblijnego. Jesteśmy pewni, że Pan ich za takich uznaje i ich pracę ocenia.
NASZA KORESPONDENCJA
Nasza korespondencja zabiera w dalszym ciągu znaczną część naszego czasu. Do załatwienia tej pracy używamy zwykle większą część przedpołudnia, gdy jesteśmy na miejscu. Ma się rozumieć, że sami możemy tylko małą część tej pracy wykonać podczas naszych długich podróży, chociaż czasami zdarza się, że spotykamy stenografistów, którzy udzielają nam pewnej pomocy, jak to się zdarzało w kilku wypadkach w tym roku; czasami nasz sekretarz podczas naszych podróży europejskich i w czasie konwencji amerykańskich dawał nam pomoc w tym kierunku, przez co zmniejszyły się nasze pocztowe przesyłki, które w innym razie byłyby załatwiane z Domu biblijnego dopiero po naszym powrocie. Gdy jesteśmy na miejscu, to sami osobiście załatwiamy każdą pocztę listową, chyba, że jesteśmy w dłuższych lub krótszych podróżach z wyjątkiem tych bardzo krótkich trwających po kilka dni, siostra Johnson otwiera każdą, pocztę, z wyjątkiem tej, która jest naznaczona na kopercie "personal", co znaczy osobiste. W wypadkach, gdzie listy potrzebują natychmiastowej lub prędkiej odpowiedzi, ona je nam wysyła. W innym razie sortuje je chronologicznie w związane i podatowane paczki, co ułatwia naszą pracę przy naszym powrocie. Łącznie z naszymi posługami w zborze w Filadelfii, spędziliśmy w tym roku razem około siedem miesięcy w pracy pielgrzymskiej; około jeden miesiąc więcej od zeszłego roku. To naturalnie oddziałało na naszą korespondencję; ponieważ można zauważyć, że chociaż otrzymana poczta w Domu Biblijnym była większą w tym roku, niż w roku zeszłym, to mimo tego wysłaliśmy około 200 listów i pocztówek mniej aniżeli w roku 1931.
Nasza stale wzrastająca praca zmusiła nas kilka lat temu do przyjęcia reguły, aby nie odpowiadać na takie listy, które nie potrzebują odpowiedzi. Treść listu decyduje, czy wymaga odpowiedzi lub nie. Listy, zawierające składki jednego dolara lub wyżej, otrzymują odpowiedzi, bez względu na ich treść. Na listy z pytaniami i od braci żyjących w odosobnieniu lub od braci będących w trudnościach, próbach i uciskach, fizycznych lub duchowych, prawie bez wyjątku odpowiadamy. Nie odpowiadamy na listy sporne, listy wynajdujące wady lub na listy oponentów Prawdy i pracy Epifanicznej, lecz odpowiadamy nawet na wrogie listy, jeżeli ich pisarze zdają się okazywać w pewnej mierze właściwego ducha. Na listy towarzyskie od braci, mających społeczność w zborach, czasami odpowiadamy, czasami nie. To zwykle zależy od naszego czasu. Ufamy, że drodzy bracia, którzy nie otrzymują odpowiedzi na wszystkie ich listy, będą uprzejmie pamiętać o tym, że nasze postąpienie w danej sprawie nie zależy od naszej obojętności ku nim, lecz od potrzeb ogólnej pracy i od ograniczonego czasu, jaki posiadamy. Upewniamy was, drodzy Bracia i Siostry, że wasze listy przyjacielskie są bardzo cenione, nawet gdy nie znajdujemy czasu na ich odpowiedź. Jak w przeszłości tak i teraz, chcemy upewnić drogich braci, że jeżeli myślą, że możemy im w czymś usłużyć w Panu, to mają zupełną wolność żądać od nas takiej usługi; ponieważ jesteśmy tu właśnie dla tego celu, aby wam dopomagać i mamy przyjemność to czynić.
Nasza wielka praca pielgrzymska w tym roku znów rzuciła więcej pracy na naszych współpracowników, mianowicie na siostrę Johnson i na brata Jolly; na pierwszą w łączności z naszą pracą biurową, a na ostatniego pracę w pospiesznym przepisywaniu naszych długich rękopisów do dwóch pism angielskich "Present Truth" i "Herald of the Epiphany", oraz w doglądaniu pracy drukarskiej, poprawiania błędów itd. Nasza praca z obu pismami powiększyła się znacznie z powodu większej cyrkulacji, oraz, aby je wysłać na czas w stosunkowo krótkim czasie, jaki my poświęcamy tej pracy w Domu biblijnym, a to utrudnia pracę. Co więcej, charakter artykułów wymaga zwykle więcej badania nad ich przygotowaniem, a to również powiększa pracę nad nimi. Możemy być pewni, że Teraźniejsza Prawda daje liczne dowody, iż Prawda postępuje. Wiele jej artykułów wskazuje na to. Dlatego możemy radować się z tego postępu Prawdy, a nie postępu błędu, który w wielu oddziałach ludu Bożego jest podawany, jako przypuszczalna, postępująca Prawda. Postępująca Prawda ma zawsze ten charakter, że trzyma przeszłe lub dawniejsze światło i rozwija te szczegóły, które przedtem nie były widziane. W ten sposób jest światłem, które postępuje. To co postępuje, lecz odrzuca światło przedtem, nabyte, musi być błędem, który, podobnie do światła, ma również charakterystykę postępowania. Radujemy się rzeczywiście z tego, że te dwa artykuły w seriach "Niewola i wyzwolenie Izraela" i "Boskie dzieło stworzenia" (w naszych dwóch angielskich pismach) dały dowody wielkiej pomocy dla braci. To jest właśnie czego możemy się spodziewać o pokarmie na czas słuszny.
Dalszy ciąg po zalogowaniu
To jest początek pozycji „Teraźniejsza Prawda nr 62, 1933 — Nasze czternaste roczne sprawozdanie”. Cała liczy 20 188 słów i otwiera się po zalogowaniu. Konto jest bezpłatne.
Teraźniejsza Prawda i Zwiastun Chrystusowej Epifanii — wydanie polskie: Świecki Ruch Misyjny „Epifania”, Nowy Dwór Mazowiecki. Roczniki 1921–2026; prawa do przekładu i składu należą do wydawcy.